Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Teraz rozumiem swoją matkę

Wydawnictwo: RW2010
7,2 (5 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378592846
liczba stron
96
słowa kluczowe
miłośc, niewiernośc, wieś, plotka
język
polski
dodała
LadyBoleyn

We wsi pojawia się przystojny Robert, bliski przyjaciel Adama... Nasza bohaterka od początku pała do niego wielkim uczuciem, jak później się okazuje, odwzajemnionym. Miłość pomiędzy młodymi jest piękna, jednak matka nie jest zachwycona przyszłym zięciem pochodzącym z miasta. Widzi w nim coś, czego zakochana córka nie dostrzega... Oczami bohaterki śledzimy losy jej życia oraz życia bliskich...

We wsi pojawia się przystojny Robert, bliski przyjaciel Adama... Nasza bohaterka od początku pała do niego wielkim uczuciem, jak później się okazuje, odwzajemnionym. Miłość pomiędzy młodymi jest piękna, jednak matka nie jest zachwycona przyszłym zięciem pochodzącym z miasta. Widzi w nim coś, czego zakochana córka nie dostrzega... Oczami bohaterki śledzimy losy jej życia oraz życia bliskich przyjaciół i sąsiadów. Wszystko komplikuje się, kiedy Robert okazuje się kimś zupełnie innym, niż myślała. Tragedia, którą przez długie lata będzie się starała ukrywać przed sobą, będzie miała swoją kulminację w przyszłości. Teraz największego bólu przysporzy jej syn, którego najbardziej kochała. Czy zrozumie kiedyś swoją matkę i jej postępowanie? Czy wybaczy Robertowi zdradę? Czy poradzi sobie z dwoma synami i tragedią, jaka ma miejsce w domu sąsiadów? To opowieść o silnej kobiecie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo RW2010

źródło okładki: Wydawnictwo RW2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 656
LadyBoleyn | 2012-12-06

Niekiedy gdy poznajemy obcą osobę, wydaje nam się, że wiemy o niej dosłownie wszystko. Niesamowite spojrzenie, szczery uśmiech, czułe słowa potrafią spowodować, że w przeciągu kilku chwil nasze serce zaczyna szybciej bić w kierunku zupełnie nieznanego człowieka. Mówi się, że miłość likwiduje każdą wadę, zamieniając wszystko w zalety, co nie pozwala jasno spojrzeć na sytuacje, jakie nas dotykają. Jednakże czy naprawdę znamy ludzi, którzy pojawiają się w naszym chwile nagle? Czy jesteśmy w stanie powiedzieć, że nigdy nas nie zranią i nie oszukają? Każdy ma jakieś tajemnice, o których głośno nie chce mówić, obawiając się reakcji społeczeństwa bądź swoich bliskich. Czy warto jednak udawać przed samym sobą, że jesteśmy szczęśliwi, jeśli tak naprawdę tęsknimy za tym, co wydaje się być nieosiągalne? Bohaterowie powieści Andrzeja Paczkowskiego, „Teraz rozumiem swoją matkę”, z przerażeniem oglądali obraz przyszłości.

Główną bohaterką książki jest Anna – żyjąca wraz z matką dziewczyna, której ojciec odszedł od rodziny kilka lat temu. Ania ogromnym sentymentem darzy swoje otoczenie, kochając przyjaciół i matkę, z którą ma bardzo dobry kontakt. Wszystko zmienia się jednak, gdy nastolatka poznaje Roberta, kolegę jej znajomego, który od samego początku wywołuje na młodocianej niesamowite wrażenie. Robert czaruje ją ciepłymi słowami i ogromnym zainteresowaniem jej osobą, co powoduje, że zakochują się w sobie ze wzajemnością, układając wspólną przyszłość. Przeciwniczką tego związku jest jedynie matka dziewczyny, która nie pała sympatią do zięcia z miasta, wyczuwając w nim coś złego. Anna jednak nie słucha słów rodzicielki, postanawiając wyjść za Roberta, z którym wiedzie szczęśliwe życie, doczekując się dwójki ukochanych synów. Niestety, po kilku latach na światło dzienne wychodzą tajemnice, które na zawsze odmieniają egzystencję Ani. Robert okazuje się być zupełnie inną osobą, niż myślała, ukrywając przed nią istotne fakty na swój temat. Kobieta przeżywa prawdziwy dramat, który pogłębia się w chwili, gdy okazuje się, że jeden z jej synów również posiada swoje sekrety. Czy Anna będzie w stanie zrozumieć swoich najdroższych mężczyzn i wybaczyć im wszystkie kłamstwa? Co tak naprawdę ukrywa Robert i dlaczego całe życie uciekał przed samym sobą? Co łączy Roberta z ojcem Ani?

„Teraz rozumiem swoją matkę” już na wstępie intryguje za sprawą ciekawego tytułu, który niewątpliwie skrywa wiele tajemnic. Dotychczas nie miałam okazji spotkać się z twórczością pana Paczkowskiego, lecz przyznam, że jego książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Od samego początku obdarzyłam niezwykłą sympatią główną bohaterkę, która próbowała odnaleźć własne szczęście, wierząc w to, że stworzy szczęśliwą, pełną miłości rodzinę. Autor rozpoczyna opowieść historii Anny w momencie, gdy jest ona jeszcze uczennicą szkoły podstawowej, jednakże na jej problemach skupia się w momencie, gdy staje się kobietą, mającą ambitne plany na przyszłość. Trudno na samym początku utworu odkryć, jaka występuje w nim problematyka. Wszystko wydaje się układać idealnie – Anna może liczyć na wsparcie ukochanej matki, ma wspaniałego męża, pocieszne dzieci, lecz w jednej chwili cała układanka zanika za sprawą kłamstw, o których każdy bał się mówić głośno. Andrzej Paczkowski zaprasza czytelnika do niesamowitego świata polskiej wsi, która z przestrachem patrzy w stronę obcych, tak zwanych „miejscowych”, oraz krytycznie spogląda na ludzi, nie wyznających takich samych zasad jak innych. Wszyscy w tym miejscu się znają, plotki roznoszą się z prędkością światła, nie liczy się tragedia ludzka, a jedynie to, by „nikt o niczym nie wiedział”. Pisarz posiada lekki i przyjemny styl, który spowodował, że z szybkością dałam wciągnąć się do świata rodzinnego Anny. Z zainteresowaniem poznawałam kolejne wydarzenia z jej życia, z pewnego rodzaju dezorientacją obserwując, jakie los potrafi płatać figle… Pan Paczkowski doskonale ujął uczucia zarówno zranionej Anny, jak i jej męża, który nie potrafił żyć w zgodzie z samym osobą, trwając w kłamstwie, które z czasem doprowadziło do niejednego problemu. W „Teraz rozumiem swoją matkę” poruszony jest ważny problem, który pokazuje, że miłość zawsze pozostaje miłością, do kogokolwiek byłaby ona kierowana i jakkolwiek rozumiana. Trudno niekiedy akceptować wybory innych, lecz ta powieść pokazuje przede wszystkim to, że nie warto okłamywać samego siebie, bo to nie prowadzi do długotrwałego szczęścia. Bohaterowie w tej książce są bardzo bliscy sercu czytelnika, który utożsamia się z nimi, zastanawiając się, w jaki sposób rozwiązałby rozterki, jakie zaistniały w ich życiu. Utwór często zaskakuje niespodziewanymi zwrotami akcji, połączonymi ze spokojem polskiej wsi, co razem daje wspaniały efekt dramatu na tle przejmującej oazy prostych obyczajów. To również obraz tego, że należy wybaczać krzywdy oraz pogodzić się z przeszłością.

Przyznam, że dawno nie czytałam żadnej książki z takim zainteresowaniem jak „Teraz rozumiem swoją matkę”. Autor na stronach swojej powieści przedstawia czytelnikom problemem pogodzenia się z samym sobą, gdy nie jesteśmy pewni własnych czynów. Polecam tę lekturę, wierząc, że zaintryguje tych, którzy lubią mroczne tajemnice i niespodziewane zwroty akcji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chata

Powiem tak sięgnęłam po tą książkę, gdyż miała tyle sprzecznych ze sobą recenzji, że aż mnie zaskoczyła. Jednych zachwyciła... inny zgorszyła... Cóż t...

zgłoś błąd zgłoś błąd