Jaskółczy lot

Tłumaczenie: Kornelia Krzystek
Cykl: Wiatr (tom 2)
Wydawnictwo: Dreams
7,1 (62 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
7
7
16
6
18
5
5
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il volo della rondine
data wydania
ISBN
9788363579197
liczba stron
197
język
polski
dodał
Polaris

TĘSKNIĘ ZA TOBĄ Wiadomość wyświetliła się na ekranie komórki. Była od Grety. Tylko te trzy słowa, bez podpisu, bez buziek, bez wykrzykników, ale zupełnie wystarczyło, aby serce Anselma wykonało salto. Jego palce natychmiast wystukały odpowiedź. PRZYJEDŹ Greta ma wyścigówkę i dom, który zbyt często bywa pusty. Nie lubi mieć z górki, nie znosi szkoły, za to uwielbia pędzić z wiatrem i kocha...

TĘSKNIĘ ZA TOBĄ
Wiadomość wyświetliła się na ekranie komórki. Była od Grety. Tylko te trzy słowa, bez podpisu, bez buziek, bez wykrzykników, ale zupełnie wystarczyło, aby serce Anselma wykonało salto. Jego palce natychmiast wystukały odpowiedź.
PRZYJEDŹ


Greta ma wyścigówkę i dom, który zbyt często bywa pusty. Nie lubi mieć z górki, nie znosi szkoły, za to uwielbia pędzić z wiatrem i kocha Anselma. Jest nieuchwytna i zachwycająca jak obłoki na niebie.
Emma jest Holenderką i jeździ na holenderce, sama jest piękna, jej rower już mniej. Mieszka we wspaniałej willi w centrum Rzymu. Ma czwórki z włoskiego, matkę dbającą o pozory i kilka krzywd do wybaczenia.
Lucia ma wielką rodzinę i dziecinny rower w kropki i kwiatki. To Sciagalle go tak dla niej wymalował, piętnastoletni artysta, najbardziej osobliwy z nich wszystkich.
Trzy przyjaciółki razem w jednej klasie i razem w warsztacie Anselma. Odnawiają swoje rowery snując marzenia o tym, co je jeszcze czeka. Anselmo potrafi odczytać przyszłość pisaną światłem na wietrze. Niestety, kiedy jego wzrok napotyka oczy Grety, wszystko rozpływa się w największej tajemnicy świata. To miłość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2012

źródło okładki: http://www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398

„-Czasem tak się dzieje, że szukasz kogoś, a znajdujesz tylko drogę.”

Lato, czyli upały- burze, upały-burze. I tak w nieskończoność. Każdy mieszkaniec dużego miasta marzy o tym, ażeby opuścić rozgrzane blokowisko i udać się na wieś. Zamieszkać w starym domku, który tak łatwo nie daje się upałowi i nawet po kilku dniach wysokich temperatur w środku panuje przyjemny chłodek. Mieć duży ogród pełen kwiatów, warzyw, owoców… Wiecie co? Mnie takie szczęście właśnie spotkało, bo odpoczywam sobie na spokojnej prowincji, gdzie gniazdo mają jaskółki. Są rodzice, są młode- takie niewinne, malutkie, bezbronne. I nie ma większej radości, kiedy je obserwuję i patrzę na ten ich jaskółczy lot…

„Wiatr. Jaskółczy lot” to kontynuacja przygód Grety. Koniec pierwszego tomu przyniósł nam nowe wątki, których rozwój obserwujemy w tej delikatnie pomarańczowej książeczce. Miłość Grety i Anselma kwitnie, lecz jak na standardowy romans dla młodzieży przystało, dobra passa musi się kiedyś skończyć. Na życie nastolatków nachodzą burzowe chmury a wraz z nimi drobne sprzeczki, problemy i łzy bezsilności. Na (nie)szczęście Greta może liczyć na pomoc swoich przyjaciółek, a one zawsze podrzucą jakąś radę. Niekoniecznie dobrą, ale kto by tam dbał o szczegóły?

„Zbiegi okoliczności nie istnieją. Istnieją natomiast rzadkie momenty, w których wszechświat zdaje się słuchać niewypowiedzianych pragnień niektórych osób.”

Pierwsza część była nawet, nawet, a po kilkunastu pozytywnych recenzjach spodziewałam się, że również przy drugim tomie obędzie się bez surowej krytyki. Niestety tak się nie stało, a w tej recenzji, która będzie dość krótka, przedstawię Wam wszystkie plusy i minusy. Co prawda nie wiem czy jakąś zaletę znajdę, nie wiem czy coś konkretnego napiszę, ale spróbuję. Próbować zawsze można.

Nie chcę mi się wierzyć, że w przeciągu tygodnia- dwóch tak dojrzałam. Kiedy ok. 10 dni temu czytałam pierwszy tom wszystko wydawało się współgrać ze sobą, dialogi wcale nie były głupie, główna bohaterka zdawała się być okej. A teraz? Wszystko mnie irytowało, nie było rozdziału, w którym wszystko by mi pasowało, na nic nie zwróciłabym uwagi. Nawet nie wiem od czego zacząć, bo troszkę się tych wad nazbierało, a znając mnie i tak o czymś zapomnę. Najgorszą rzeczą, która najbardziej kłuła mnie w oczy były głupiutkie bohaterki i ich debilne dialogi. O czym, a właściwie o kim mowa? O naszym wesołym trójkąciku, czyli Grecie, Emmie i Lucii. Autorka próbowała ratować ten wątek, starała się nas przekonać, że każda z dziewczyn, w szczególności nasza główna bohaterka jest inna, nietypowa. Pomysł dobry, lecz nie do końca autorce to wyszło. Przyjaciółki stworzyły taki kącik adoracji, robiły szum wokół siebie, stały na wysokim piedestale i za nic nie chciały z niego zejść. Ich rozmowy były żałosne, nie wiedziałam czy mam śmiać się czy płakać. Litości! Denerwowały mnie również zażyłości pomiędzy bohaterami- gwoli ścisłości ich związki i romanse. Ja nie wiem, czy to jest na porządku dziennym, ale żeby 13-latki ganiały za starszymi chłopakami? Żeby się przemądrzały i zachowywały tak jakby świat do nich należał? Ja taka nie byłam, moje koleżanki też nie, rówieśnicy w dużej mierze też. Coś tu jest nie tak.

Pisząc o wadach, obracamy się naokoło trójki dziewczyn, więc nie ma co tego roztrząsać , bo zaraz się nakręcę, zaraz zacznę pluć jadem i tyle z tego będzie. Jestem bardzo rozczarowana ich zachowaniem, rozwojem akcji. Prościej rzecz ujmując, prawie wszystkim. Nie tego się spodziewałam, zdecydowanie. A co mi się spodobało? Styl autorki i jej bardzo lekkie pióro, a także plastyczność obrazów. No i prawie zapomniałam! Pierwsza część zawierała w sobie sporo opisów stolicy Italii, a tutaj? Tutaj było za mało Rzymu w Rzymie. Ten akapit to taki miks wad i zalet, jest jak zwykle chaotycznie, ciężko to zrozumieć, toteż na zakończenie akapitu mam dla Was kolejną zaletę. Plusik muszę dać szacie graficznej powieści, bo jest piękna, bo chwyta za serce!
Dla mnie w tej książce wszystko się skończyło. Nie ma nowych wątków, te stare dotarły do końca. Trzecia część jest dla mnie ogromną zagadką, ale też i życzeniem. Cichutką prośbą kierowaną w stronę autorki, ażeby nie zepsuła kolejnej części, tak jak zrobiła to z Jaskółczym lotem…

MOJA OCENA:
4/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziesięć poniżej zera

Mieszkam za granica i ktos mi zrobił prezent i przywiózł książkę sprzedawana na lotnisku. Beznadziejna szmira z przewidywalnym tokiem wydarzen zapis...

zgłoś błąd zgłoś błąd