Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kłopoty rodu Pożyczalskich

Tłumaczenie: Maria Wisłowska
Cykl: Pożyczalscy (tom 1)
Wydawnictwo: Dwie Siostry
7,36 (244 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
34
8
50
7
84
6
31
5
21
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Borrowers
data wydania
ISBN
9788360850718
liczba stron
256
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Klasyka światowej literatury dziecięcej: zabawna opowieść o perypetiach rodziny Pożyczalskich - maleńkich istot, które próbują wygodnie żyć w mieszkanku pod podłogą swoich ludzkich sąsiadów. Poznajcie Pożyczalskich: Strączka, Dominikę i ich córkę Ariettę. Mają po kilkanaście centymetrów wzrostu i mieszkają pod podłogą starego domu. Wszystko, czego im trzeba, "pożyczają" z mieszkania olbrzymów...

Klasyka światowej literatury dziecięcej: zabawna opowieść o perypetiach rodziny Pożyczalskich - maleńkich istot, które próbują wygodnie żyć w mieszkanku pod podłogą swoich ludzkich sąsiadów.

Poznajcie Pożyczalskich: Strączka, Dominikę i ich córkę Ariettę. Mają po kilkanaście centymetrów wzrostu i mieszkają pod podłogą starego domu. Wszystko, czego im trzeba, "pożyczają" z mieszkania olbrzymów znad sufitu. Ale pod żadnym pozorem nie mogą być przez nich widziani - by przetrwać, muszą ukrywać swoje istnienie. Wszystko idzie dobrze do momentu, gdy Strączek zostaje dostrzeżony przez Chłopca. Czy Pożyczalscy będą musieli uciekać?

"Kłopoty rodu Pożyczalskich" to powieść zaliczana do złotej klasyki światowej literatury dziecięcej. W 1952 roku została nagrodzona najważniejszym brytyjskim wyróżnieniem w dziedzinie książek dla dzieci - The Carnegie Medal. Pół wieku później uznano ją za jeden z dziesięciu najlepszych tytułów w siedemdziesięcioletniej historii tej nagrody. Zapoczątkowała pięciotomowy cykl o losach rodziny Pożyczalskich, który podbił serca i poruszył wyobraźnię czytelników na całym świecie.

Ilustracje: Emilia Dziubak

 

źródło opisu: http://wydawnictwodwiesiostry.pl/tytuly/pozyczalscy/pozyczalscy.html

źródło okładki: http://wydawnictwodwiesiostry.pl/tytuly/pozyczalscy/pozyczalscy.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5735

Drugie życie przedmiotów

Odkąd pamiętam fascynowały mnie przekroje poprzeczne mieszkań lub ich rzuty „z lotu ptaka” przedstawione na ilustracjach w książkach dla dzieci lub w czasopismach. Z fascynacją śledziłam rozmieszczenie sprzętów, osobiste drobiazgi rozsiane w różnych przypadkowych miejscach. Fantazjowałam o życiu mieszkających tam osób i ich samopoczuciu. Potem moja ciekawość przeniosła się na miniaturowe domki dla lalek, nie mylić z różową wszechobecną tandetą, zapełniającą półki marketów w dziale z zabawkami. Mam na myśli rękodzieło – prawdziwe dzieła sztuki i miniaturyzacji, drewniane lub tekturowe, stworzone przez bardziej lub mnie profesjonalne ręce. Sama byłam autorką jednego z tych miniaturowych mieszkanek – było tekturowe, wypełniłam je mebelkami z pudełeczek i gotowymi drewnianymi, były tam też naczynia, dywaniki i nawet firanki. Mogłam się nim bawić godzinami. Po wielu latach pasja ta powróciła, ale w odniesieniu do literatury dla dorosłych – pierwszym i najdoskonalszym przykładem, który przychodzi mi do głowy jest Życie instrukcja obsługi G. Pereca, książka – kamienica. Jednocześnie szukałam też podobnych motywów w sztuce. Kilka lat temu, w jednym z tygodników natknęłam się na artykuł na temat cyklu fotograficznego „Plany” autorstwa Anety Grzeszykowskiej i Jana Smagi. Na fotografiach widoczne jest prywatne mieszkanie artystów z góry, jakby po zdjęciu sufitu – widać rozmaite sprzęty, niedbale rzucone przedmioty, jakieś rośliny i samych autorów w trakcie codziennych czynności....

Odkąd pamiętam fascynowały mnie przekroje poprzeczne mieszkań lub ich rzuty „z lotu ptaka” przedstawione na ilustracjach w książkach dla dzieci lub w czasopismach. Z fascynacją śledziłam rozmieszczenie sprzętów, osobiste drobiazgi rozsiane w różnych przypadkowych miejscach. Fantazjowałam o życiu mieszkających tam osób i ich samopoczuciu. Potem moja ciekawość przeniosła się na miniaturowe domki dla lalek, nie mylić z różową wszechobecną tandetą, zapełniającą półki marketów w dziale z zabawkami. Mam na myśli rękodzieło – prawdziwe dzieła sztuki i miniaturyzacji, drewniane lub tekturowe, stworzone przez bardziej lub mnie profesjonalne ręce. Sama byłam autorką jednego z tych miniaturowych mieszkanek – było tekturowe, wypełniłam je mebelkami z pudełeczek i gotowymi drewnianymi, były tam też naczynia, dywaniki i nawet firanki. Mogłam się nim bawić godzinami. Po wielu latach pasja ta powróciła, ale w odniesieniu do literatury dla dorosłych – pierwszym i najdoskonalszym przykładem, który przychodzi mi do głowy jest Życie instrukcja obsługi G. Pereca, książka – kamienica. Jednocześnie szukałam też podobnych motywów w sztuce. Kilka lat temu, w jednym z tygodników natknęłam się na artykuł na temat cyklu fotograficznego „Plany” autorstwa Anety Grzeszykowskiej i Jana Smagi. Na fotografiach widoczne jest prywatne mieszkanie artystów z góry, jakby po zdjęciu sufitu – widać rozmaite sprzęty, niedbale rzucone przedmioty, jakieś rośliny i samych autorów w trakcie codziennych czynności. Można oczywiście wysnuć wniosek, że upodobanie do takich właśnie obrazów to objaw voyeryzmu czy zwykłego wścibstwa, jednak tym, co mnie najbardziej interesuje nie są sami ludzie i ich preferencje, dewiacje, nałogi i złe nawyki, ale po prostu przedmioty i ich życie: w koegzystencji z ludźmi oraz samoistne.

Czy wy też, jak ja, zastanawiacie się, dlaczego wciąż giną wam różne drobiazgi? Co się stało z tymi setkami łyżeczek od herbaty, naparstków, igieł, szpilek, spinaczy, guzików, drobnych monet, pudełek zapałek, szpulek nici i innych niewielkich przedmiotów? Często zastanawiałam się nad tym, czy nie mam w mieszkaniu podwójnej podłogi, gdzie to wszystko się mieści. Po lekturze książki „Kłopoty rodu Pożyczalskich” przekonałam się, że pomysł ten był wcale nie od rzeczy... Poznajemy bowiem Zegarkiewiczów - jedną z rodzin z klanu Pożyczalskich. Nie będę psuła przyjemności lektury tym, którzy ich jeszcze nie znają, wyjaśniając kim oni są i czym się zajmują, ci zaś, którzy to wiedzą, nie potrzebują żadnych tłumaczeń. Dodam tylko, że przeczytają ją z równą przyjemnością i dzieci, i dorośli a zawarta między słowami krytyka ludzkiego kompleksu wielkości oraz skłonności do przesady stanowić będzie dla tych ostatnich dodatkowy smaczek. Na dodatek twórcze zastosowanie przedmiotów, ujęte w fabule, znajdzie uznanie wielu osób i może zainspiruje jakieś warsztaty dla dzieci, zaś najmłodszych czytelników może tak zafascynować, iż stać się może jednym z elementów składających się na decyzję o wyborze określonego hobby (np. kolekcjonowaniu miniaturowych książeczek) a nawet zawodu.

Książka, przepięknie wydana przez Wydawnictwo Dwie Siostry, zawiera cudowne ilustracje Emilii Dziubak – bardzo nastrojowe, z pięknie oddaną grą światła i cienia, które nie tylko doskonale współgrają z klimatem tekstu, ale nawet czasem od niego odrywają, prowokując wyobraźnię do skręcania z drogi fabuły w inne rejony. Wolumin ten stanowi pierwszą część cyklu o Pożyczalskich, autorstwa Mary Norton, którą znamy jako autorkę pięknej Gałki od łóżka, również wydanej przez to samo wydawnictwo, w serii Mistrzowie Ilustracji. Z niecierpliwością czekamy na równie piękne wydane kolejne tomy serii, ufając, iż wydawnictwo podaruje je czytelnikom w najbliższym czasie.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (613)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 407
ardnaskela | 2017-01-28
Na półkach: Przeczytane

Zaczytywałam się w tej serii jako dziecko. Muszę do niej wrócić. Rewelacja.

książek: 1859
Ola | 2013-05-16
Na półkach: Przeczytane, W & A, 2013
Przeczytana: 16 maja 2013

Moje dzieci były zachwycone, dodatkowa gwiazdka za szatę graficzną.

książek: 65
Emka | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 24 kwietnia 2014

Fantastyczna książka!
Zachwyciła mnie jak żadna inna z mojej biblioteczki.
Przedstawiam Wam Strączka, Dominikę i ich córkę Ariettę. Są rodem Zegarkowiczów. Istnieją też inne rody Pożyczalskich, np. Rynnowie, Gzymsowicze, Klawesyńscy, Maglarscy, Bucikiewicze i wiele innych. Pożyczalscy to małe ludki mieszkające pod podłogą różnych domów, "pożyczające" różne rzeczy z domu nad podłogą. Jeżeli jakiś z Pożyczalskich zostanie "widziany", czyli zauważony przez ludzi, musi wyemigrować do innego domu lub na pole, ponieważ dla pożyczalskich, trudno znaleźć nowy dom, bo oni muszą wiedzieć o jakiej porze, kto z jakich pomieszczeń korzysta, żeby móc spokojnie pożyczać. Jednak pewnego dnia chłopiec zauważa jednego członka rodziny-Strączka. Kilka dni później zaprzyjaźnia się z Ariettą. Czy Pożyczalscy są bezpieczni? Czy będą musieli wyemigrować?

Warto przeczytać tą książkę, bo jest ciekawa i poruszająca. :D

książek: 857
Maja | 2010-08-31

Jako dziewczynka uwielbiałam Pożyczalskich. I wyobrażałam sobie, że w moim domu pod podłogą i w zakamarkach mebli też mieszkają tacy moi "prywatni" maleńcy Pożyczalscy ;-)
Czytałam z zapartym tchem, snując własne o nich fantazje.

książek: 1210
Trzcionka | 2017-07-05
Przeczytana: 04 lipca 2017

Jestem zaskoczona, że książka, jakby nie było, dla dzieci została napisana w tak "dorosły" sposób. Niewątpliwie trzeba mieć do tego wyczucie. Nie dość że fabuła jest bardzo fajna, zakończenie pozostawia czytelnika w niepewności to bohaterowie są nakreśleni w tak prześwietny sposób, że nawet w większości, poważnych książek dla dorosłych nie idzie to autorom tak dobrze. Niepozorna - dosłownie i w przenośni! trójka bohaterów, każdy z zupełnie inną osobowością i podejściem do świata. Postać mamy Dominiki rozłożyła mnie na kolana :) Jedynym minusem jest to, że książka jest o wiele za krótka!
Bardzo życiowa i do tego ciekawa historia, napisana z dużą lekkością, bez wydziwiania. Z pewnością sięgnę (a nawet zakupię) kolejne części tej serii, również ze względu na PRZEPIĘKNE wydanie. Od okładki, przez papier po cudowne, niebanalne ilustracje idealnie obrazujące bohaterów. Polecam wszystkim, nie tylko dzieciakom.

książek: 378
Przemek | 2014-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2014

Saga o Pożyczalskich to były książki mojego dzieciństwa, choć miałem tylko tomy 3-5. Teraz nadrabiam z dziećmi.
Książka z gatunku tych, co "czytają się same" bez wysiłku: rodzina malutkich ludzików, Pożyczalskich z rodu Zegarkiewiczów mieszka w starym domu, są niezauważeni przez nikogo, pożyczają od ludzi co im do życia potrzeba, ale najmłodsza latorośl wchodzi w kontakt z Chłopcem... Który jest dobry, chce dla nich dobrze, ale nie jest w domu sam i ostatecznie dla Pożyczalskich nadchodzą ciężkie chwile, z zagrożeniem interwencją kota włącznie. Bardzo ładna bajka dla dzieci i nie tylko.

książek: 1928
Asia-Polihymnia | 2011-10-10
Przeczytana: 10 października 2011

Świetna książka dla dzieci. A jaka pobudzająca wyobraźnię... czajniczek z żołędzia, igły z ości, komoda z pudełek od zapałek, dywan z bibułki itp.

książek: 14
Na półkach: Przeczytane

TAM, GDZIE MATKA SPRZĄTA NA DOBRANOC....

Nasz świat niczym szalony pociąg pędzi po torze, a my wskakujemy do niego w biegu z ogromnym już bagażem. Dosłownie!!! Bagaż jest naprawdę wielki, bo w domach mamy coraz więcej i więcej i ciężko się rozstać z mnóstwem, często niepotrzebnych, rzeczy. Nie będę tu zgłębiać tajemnicy zbieractwa, ale intuicyjnie wyczuwam, że to problem ogromny, uwaga, nawet u dzieci!

Dziś rano bajeczka na dzień dobry, bo poranek bardzo przyjemny, doskonały do poleżenia
i poprzytulania. A w tv Misiowanki, bajka bardzo edukacyjna, którą dzieci naprawdę lubią oglądać. Odcinek o sprzątaniu, a raczej o bałaganie w dziecięcym pokoju. O zniszczonym przez piłkę wypadającą z szafy domku dla ptaszków. Och jakie jest mi to bliskie...
W ferworze zabawy dziewczyny wykopują bowiem WSZYSTKO i umieszczają TO na środku pokoju. Bawią się i cała ta zabawa ma nawet sens, a WSZYSTKO co znajduje się na środku pokoju naprawdę jest potrzebne. Po jakimś czasie koncepcja zabawy się...

książek: 110
Filopator160 | 2016-07-09
Na półkach: Przeczytane, Na świeżo
Przeczytana: 03 lipca 2016

Tak, czytam książki dla dzieci :D Kiedyś miałam pretekst - dziecko :D Dziś mam dorosłą córkę, a na wnuki jeszcze czekać by było ;)

Tym razem więc pretekstem były ilustracje Emilii Dziubak oraz pewność, że czytam perełkę dziecięcej literatury. Klimat troszkę jak z książek Ellen Nesbit, no cóż - Anglia lat temu ileś, świat Miss Marple, Starej Szafy, Pięciorga Dzieci i Czegoś oraz Pożyczalskich :D

Ale przypominają mi się też historie o wszelkich skrzatopodnych ludzikach: równie pięknie ilustrowane polskie "Kanapony" i rosyjskie "Przygody Nieumiałka" i jeszcze jakaś taka historia o zmniejszonym profesorze i dzieciach (zapamiętałam z niej prawdę o krótkim życiu jętek). "Plastusiowy Pamiętnik!", "Calineczka"!

Jakoś z Guliwerem mi się nie kojarzy, z tym panem się nie polubiliśmy, ale za to w którejś części Narni były olbrzymy ("fu, to żyje!", krzyknęła jedna z nich na widok maleńkich bohaterów i to akurat świetnie pamiętam...)

Kochamy przenosić się w świat maleńkich stworzeń....

zobacz kolejne z 603 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
100 książek dla dzieci, które trzeba przeczytać raz w życiu (wg Amazona)

Po liście 100 książek, które musisz przeczytać raz w życiu, Amazon przygotował kolejną listę. Tym razem znalazły się na niej książki dla dzieci, choć adresatami listy mogą być także dorośli, którzy chcieliby nadrobić ewentualne zaległości z dzieciństwa.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd