Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kamieniarz

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 3)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,53 (10014 ocen i 692 opinie) Zobacz oceny
10
903
9
1 185
8
2 776
7
3 338
6
1 318
5
361
4
68
3
52
2
8
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stenhuggaren
data wydania
ISBN
9788375545074
liczba stron
536
język
polski
dodała
DAngel

Inne wydania

Kamieniarz jest trzecią powieścią kryminalnego cyklu Camilli Läckberg, którego akcja rozgrywa się we Fjällbace na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Październikowy poranek we Fjällbace. Rybak Frans Bengtsson wypłynął łódką, aby opróżnić więcierze, które zastawił na homary. Przy ostatnim z nich coś się mocno zacina, Frans przeczuwa, że nie będzie to zwykły połów, nie myli się, w siatce więcierza...

Kamieniarz jest trzecią powieścią kryminalnego cyklu Camilli Läckberg, którego akcja rozgrywa się we Fjällbace na zachodnim wybrzeżu Szwecji.



Październikowy poranek we Fjällbace. Rybak Frans Bengtsson wypłynął łódką, aby opróżnić więcierze, które zastawił na homary. Przy ostatnim z nich coś się mocno zacina, Frans przeczuwa, że nie będzie to zwykły połów, nie myli się, w siatce więcierza tkwi ciało dziewczynki...



Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu policji w Tanumshede mają do rozwikłania kolejną skomplikowaną zagadkę. Podczas sekcji zwłok w płucach dziecka wykryto słodką wodę i ślady mydła. Ktoś utopił małą w wannie i wrzucił zwłoki do morza. Kto i dlaczego zamordował dziecko? Odpowiedzi należy szukać w odległej przeszłości...

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/kamieniarz,p1461287335

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/kamieniarz,p1461287335

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 830
Andrew Vysotsky | 2016-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2016

Kamieniarz, czyli kryminalnie o życiowych strategiach

Serie wydawnicze, zwłaszcza gdy pierwsze części przypadły nam do gustu, rodzą określone oczekiwania wobec następnych powieści. Ponieważ dotychczasowe lektury z cyklu Saga o Fjällbace autorstwa szwedzkiej gwiazdy kryminału Camilli Läckberg w tłumaczeniu Ingi Sawickiej i interpretacji lektora Marcina Perchucia niezwykle mi się spodobały, do kolejnej, czyli Kamieniarza, podchodziłem po równi z nadzieją i niepewnością.

Podczas opróżniania więcierzy na przybrzeżnych wodach wokół Fjällbacki Frans Bengtsson, oprócz spodziewanych homarów, znajduje zwłoki dziewczynki. Znany nam z poprzednich powieści Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu policji w Tanumshede mają problem, gdyż okazuje się, że śmierć dziecka nie była następstwem wypadku, a zabójstwem. Szczegółów fabuły ani założeń intrygi jak zwykle nie zdradzę, ale będzie się działo! Oczywiście nie w amerykańskim stylu; rzecz nie będzie polegała ani na pościgach, ani na strzelaninach, ani też bezustannym mordobiciu. Między obrazem działań szwedzkiej policji wyłaniającym się z literatury, w tym z książek Camilli Läckberg, a polskimi czy amerykańskimi realiami i ich odbiciem w naszych powieściach, widzę analogię podobną do naszych i szwedzkich metod wychowawczych wobec dzieci. Okazuje się, że bez niepotrzebnej przemocy można osiągnąć dużo lepsze rezultaty niż przy jej użyciu, czego jakoś u nas społeczeństwo nie chce czy też nie może przyjąć do wiadomości. Może dlatego, że bez przemocy jest trudniej „załatwić sprawę”; wymaga to wiedzy, pracy i konsekwencji, a przede wszystkim szacunku wobec innych, o co u nas szczególnie trudno.


Podobnie jak w poprzednich odsłonach cyklu, ciekawe czy tak będzie również w następnych, autorka po mistrzowsku korzysta z trzecioosobowej narracji z wyraźnym dodatkiem head-hoppingu. Mało tego, stałym elementem wydaje się urozmaicanie głównego toku opowieści, dziejącej się współcześnie, przeskokami do czasów dużo wcześniejszych. Oczywiście nietrudno się domyślić, że wątek z przeszłości będzie miał znaczenie dla teraźniejszości.

Szwedzi, nawet jeśli nie stworzyli, to spopularyzowali specjalny rodzaj powieści kryminalnej – kryminał społeczny – i stali się w nim potęgą na skalę światową. Camilla Läckberg wydaje się iść dalej – jej Sagę o Fjällbace, a przynajmniej dotychczasowe odsłony tego cyklu, nazwałbym kryminałem obyczajowym.

W kryminale społecznym poruszane są problemy i patologiczne zjawiska, które doskwierają danej społeczności i, co oczywiste, wpływają na rozwój pewnych rodzajów przestępczości. Sęk w tym, że choćby nie wiem jak poprawiać mechanizmy społeczne, choćby nie wiem jak zdrowe było społeczeństwo, pewne rodzaje przestępczości, które były od zawsze, choć niekoniecznie zawsze były penalizowane, nie dadzą się wykorzenić, gdyż są wpisane w naturę ludzką. Tak jak w każdej grupie występują osobniki gotowe poświęcać się dla dobra innych, tak i występują ich ciemne odpowiedniki gotowe poświęcać innych dla swojego dobra. Pani Läckberg wyraźnie odchodzi od moralizujących tradycji kanonu kryminału społecznego i obok zbrodni wynikającej z niedomagań społeczeństwa śmiało sięga do takich, które istniały zawsze, a sądząc z Biblii i mitów greckich, nie tylko na Ziemi. Prawdziwa jej siła, oryginalność i świeżość, polega jednak na połączeniu tego z poświęceniem dużej uwagi dla tła obyczajowego. Na dobrą sprawę nie bardzo wiadomo, czy to powieść obyczajowa z wątkami kryminalnymi, czy odwrotnie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że dominuje zbrodnia, no bo jej ciężar i emocje, które budzi... Z drugiej jednak strony, już samo to, że obok głównego wątku kryminalnego są i inne, dotyczące przestępstw o mniejszym ciężarze gatunkowym, daje do myślenia. Do tego dochodzi ilość miejsca i uwagi poświęcona warstwie obyczajowej, a także celność obserwacji w tej dziedzinie i wymowa wniosków, które stąd wynikają. Aspekt obyczajowy pozwala również dogłębniej zająć się charakterami postaci, ich wewnętrzną ewolucją a także, co szczególnie warte podkreślenia, zrównoważyć ponury klimat wprowadzany przez wiodący wątek kryminalny i sprawić, iż całość pozostaje świetną, relaksującą, lekką, chociaż wcale nie płytką, rozrywką.

W Kamieniarzu można wyróżnić wiele warstw, wiele aspektów. Przemoc domowa, pedofilia, fanatyzm religijny, lenistwo policjantów i jego następstwa, brak empatii i tak dalej. Na szczególną uwagę zasługują dwa tematy. Pierwszy, to zderzenie różnych strategii życiowych, jakie ludzie wybierają, i których konsekwencje potem ponoszą. Szczególnie ważne jest podkreślenie starcia naiwnego, szczerego i dobrego aż do bólu tytułowego Kamieniarza z prawdziwą femme fatale. Niby dobro przegrywa w starciu ze złem, ale czy na pewno? Kamieniarz dożywa końca swych dni w szczęściu i poczuciu spełnienia, a ona? Przeczytajcie sami. Druga warta podkreślenia warstwa to pokazany na przykładzie Zespołu Aspergera problem odmienności. Problem stosunku „normalnych” do odmieńców i pytanie, kto to jest ten normalny. Czemu idiota, kretyn, nierób czy bandyta uważani są za normalnych, a ktoś, kto ma zupełnie nieszkodliwe dla innych problemy, postrzegany jest jako odmieniec, w dodatku niebezpieczny? Kluczem jest oczywiście niewiedza, niemożność zrozumienia. Większość z nas rozumie nawet zbrodniarza, większość jest nawet w stanie się nim stać, co zresztą jedno przechodzi w drugie, więc łatwiej go zrozumieć, niż kogoś, w kogo skórę trudno się wczuć bez wiedzy i empatii.

Ciekawy jest również sposób, w jaki w Kamieniarzu sportretowano świętych. Nie tych w rozumieniu kanonicznym, choć rodzi się pytanie, czy ten obraz nie każe wątpić we wszelkie świętości polegające na nadmiernym, nachalnym wręcz poświęcaniu swego życia dla życia innych. No, ale to też trzeba przeczytać (lub posłuchać) i samemu zinterpretować na własny sposób.

Gdyby tyle różnych dylematów wydano w postaci rozważań socjologicznych czy filozoficznych, pewnie nikt by tego nie przeczytał, a w Kamieniarzu mamy to wszystko opakowane w pudełko, które zapewnia masowy odbiór. To niewątpliwie wielka zasługa autorki i żal tylko, że w naszej rodzimej literaturze tak mało naśladowców.

Jak zwykle, nieodmiennie urzekły mnie różne obyczajowe drobiazgi, które chyba szczególnie cenne są dla uważnego odbiorcy zagranicznego, może mniej dla szwedzkiego. Czy wyobrażacie sobie kraj, gdzie gliniarze na służbie zdejmują obuwie przy wejściu do cudzego mieszkania albo gdzie proponuje się komuś dla uspokojenia filiżankę kawy? To Szwecja właśnie. Takie detale budzą uśmiech, ale też pokazują, że inni wcale nie są tacy jak my i rzeczy dla nas oczywiste wcale nie są takimi dla innych. Bardzo wartościowy element lektury, zwłaszcza jako opozycja do naszych, polskich wyobrażeń o nas samych i naszym miejscu w świecie.

Przy tym wszystkim, i wielu innych rzeczach, o których nie wspomniałem, jest to nadal świetna, dość lekka rozrywka z pogranicza kryminału i powieści obyczajowej. W wersji książki czytanej, w wykonaniu Marcina Perchucia, jest naprawdę warta polecenia, o czym z pełnym przekonaniem Was zapewniam, a z pewnością ocena ta odnosi się i do wersji drukowanej


Wasz Andrew
http://klub-aa.blogspot.com/2016/01/kamieniarz-czyli-kryminalnie-o.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rosyjski kochanek

Ona ,Julia pięćdziesięcioletnia kobieta ,on dwadzieścia lat młodszy Sasza z Rosji.Spotkali się w Paryżu i połączyła ich namiętność.Julia patrząc w lus...

zgłoś błąd zgłoś błąd