Droga z kości. Podróż do mrocznego serca Rosji

Tłumaczenie: Justyna Grzegorczyk
Seria: Człowiek Poznaje Świat
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,43 (23 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
4
6
6
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377851180
liczba stron
336
słowa kluczowe
Rosja, historia, podróże
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
dorsz

Władimirka - droga z kości, wypalona w rosyjskiej ziemi niczym blizna - przez ponad dwieście lat była świadkiem przełomowych wydarzeń w dziejach tego najrozleglejszego imperium na świecie. Jej koleiny znaczyły rozkwit, a potem upadek carskiej Rosji, jej historia została napisana krwią ofiar reżimu. To na niej krzyżowały się głód, bogactwo, cierpienie, miłość i strach. Również dziś, w erze...

Władimirka - droga z kości, wypalona w rosyjskiej ziemi niczym blizna - przez ponad dwieście lat była świadkiem przełomowych wydarzeń w dziejach tego najrozleglejszego imperium na świecie. Jej koleiny znaczyły rozkwit, a potem upadek carskiej Rosji, jej historia została napisana krwią ofiar reżimu. To na niej krzyżowały się głód, bogactwo, cierpienie, miłość i strach. Również dziś, w erze Putina, Władimirka nie przestaje być główną arterią w krwiobiegu tego mocarstwa o wielkim, ale mrocznym sercu.
Jeremy Poolman został oczarowany obrazem Isaaka Lewitana "Władimirka". Przeczuwał, że to płótno wielkiego impresjonisty zmieni jego życie. Kiedyś wraz ze swym przyjacielem buddystą - Maksem - snuli plany, że udadzą się na wędrówkę tą drogą. Maks opowiadał mu o swej rodzinie, którą stracił przez gułagi i rządy Stalina. Pod wpływem obrazu Jeremy postanowił zrealizować dawne marzenie. W drogę do Rosji zabrał buddyjską szatę Maksa. To dar dla jego przodków, który połączy pokolenia.
Droga z kości to opowieść napisana jednocześnie z rozmachem i w kameralnym skupieniu, jest nie tylko relacją z jego podróży, lecz czymś znacznie więcej - to księga przemiany człowieka.

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Droga na pokaz

”Droga z kości” to opowieść napisana jednocześnie z rozmachem i w kameralnym skupieniu – przez chwilę pomyślałam, że oto mam do czynienia, co najmniej, z drugim Tołstojem. Jeremy Poolman – całe szczęście! – drugim Tołstojem nie jest. Daleko mu także do urzekającego stylu Orlando Figesa czy Colina Thubrona, a perspektywa napisania książki o podróży na Syberię wydaje się pochłaniać go bardziej niż sama podróż.

Aby poznać Rosję, trzeba najpierw poznać tę drogę – to zdanie Izaaka Lewitana posłużyło za motto książki. Obraz jego autorstwa – „Władimirka” – stał się z kolei inspiracją dla podróży Poolmana. Planował ją wraz z najlepszym przyjacielem – buddystą Maksem, którego pradziadek zginął na „Władimirce”, podobnie jak miliony więźniów, przemierzających pieszo trasę do wyznaczonych GUŁ-agów. Maks nie doczekał wyprawy – zmarł na guza mózgu. Poolman zabiera ze sobą jego buddyjską szatę i wyrusza śladami syberyjskich duchów, żeby oddać im symboliczny hołd.

Wiedza Poolmana o Rosji pochodzi głównie z przewodników, dlatego zarówno informacje, jak i seria anegdot związana z konkretnymi miejscami, które przywołuje, dla kogoś, kto trochę interesuje się rosyjską historią, będą wyłącznie powtórzeniem. Może co poniektórzy wyciągną coś dla siebie z symbolicznego wymiaru opowieści. U innych – i zaliczam się do nich – wywoła on dzikie zgrzytanie zębami.

Autor kilkukrotnie deklaruje swój racjonalizm i ateizm. Tym bardziej drażni, że próbuje doszukiwać się sensu absolutnie we wszystkim, co go...

”Droga z kości” to opowieść napisana jednocześnie z rozmachem i w kameralnym skupieniu – przez chwilę pomyślałam, że oto mam do czynienia, co najmniej, z drugim Tołstojem. Jeremy Poolman – całe szczęście! – drugim Tołstojem nie jest. Daleko mu także do urzekającego stylu Orlando Figesa czy Colina Thubrona, a perspektywa napisania książki o podróży na Syberię wydaje się pochłaniać go bardziej niż sama podróż.

Aby poznać Rosję, trzeba najpierw poznać tę drogę – to zdanie Izaaka Lewitana posłużyło za motto książki. Obraz jego autorstwa – „Władimirka” – stał się z kolei inspiracją dla podróży Poolmana. Planował ją wraz z najlepszym przyjacielem – buddystą Maksem, którego pradziadek zginął na „Władimirce”, podobnie jak miliony więźniów, przemierzających pieszo trasę do wyznaczonych GUŁ-agów. Maks nie doczekał wyprawy – zmarł na guza mózgu. Poolman zabiera ze sobą jego buddyjską szatę i wyrusza śladami syberyjskich duchów, żeby oddać im symboliczny hołd.

Wiedza Poolmana o Rosji pochodzi głównie z przewodników, dlatego zarówno informacje, jak i seria anegdot związana z konkretnymi miejscami, które przywołuje, dla kogoś, kto trochę interesuje się rosyjską historią, będą wyłącznie powtórzeniem. Może co poniektórzy wyciągną coś dla siebie z symbolicznego wymiaru opowieści. U innych – i zaliczam się do nich – wywoła on dzikie zgrzytanie zębami.

Autor kilkukrotnie deklaruje swój racjonalizm i ateizm. Tym bardziej drażni, że próbuje doszukiwać się sensu absolutnie we wszystkim, co go spotyka. Na początku wydaje się, że służy to oswajaniu tematu. Potem zmienia „Drogę z kości” w serię irytujących historyjek z morałem.

Nie widzę tam miejsca na jakiekolwiek upamiętnienie ofiar stalinowskich represji. Widzę za to Jeremy’ego Poolmana-bohatera, który tak bardzo przejęty jest drogą, że nie może przestać o tym pisać. Jeszcze raz, żeby nikomu nie umknęło: Jeremy Poolman pisze o tym, jak bardzo przejęty jest drogą, którą idzie, tak jak miliony przed nim wiele lat temu, a jeśli w trakcie dzieje się coś, czego nie potrafi sobie wytłumaczyć, to jeszcze lepiej, bo może udowodnić wszystkim, że jest mistrzem w dopisywaniu ukrytych znaczeń.

Może jego przyjaciel buddysta powiedziałby, że liczy się sama droga, a nie cel, do którego prowadzi. W przypadku książki powinno być podobnie – bardziej niż cel pt. ostatnia strona, powinna liczyć się sama treść, która myślenie o ostatniej stronie skutecznie oddali. Ta książka tylko je wyostrza.

Aby poznać Rosję, trzeba najpierw poznać tę drogę. Naprawdę lepiej poznawać ją, patrząc na obraz Lewitana.

Aleksandra Bączek

(Jeremy Poolman, „Droga z kości. Podróż do mrocznego serca Rosji”, tłum. Justyna Grzegorczyk, Zysk i S-ka, Poznań 2012)

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 638
Miroslaw Kosko | 2017-09-02
Na półkach: Przeczytane

Pretekstem do napisania tej książki przez autora jest zobowiązanie, jakie zaciągnął względem przyjaciela, buddysty, potomka rosyjskich Żydów. Efektem tego, że los zetknął go z człowiekiem, którego korzenie sięgają rosyjskiej ziemi, w tym tej najbardziej jej mrocznej w najnowszej historii Rosji części, Syberii, jest swoisty reportaż z podróży.
Rusza więc w sentymentalną 'pielgrzymkę' z Moskwy, aż do jednego z Gułagów pod Tomskiem, a zapiskami z tej podróży dzieli się z czytelnikiem.
W nienachalny sposób ukazuje wiele wymiarów rosyjskiej mentalności, w krótkich esejach i historycznych wstawkach, we własnych refleksjach oraz w przytaczanych wspomnieniach i opiniach napotkanych w drodze ludzi.
W mojej ocenie wartościowe i godne przeczytania, pozostawiające trwałe wrażenie oraz skłaniające do własnych przemyśleń nad rosyjsko-sowiecką skomplikowaną naturą.


książek: 10
paldzinson | 2016-11-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka ta zawiera ciekawe informacje i legendy, ale mimo wszystko bywa nudna. Liczyłem na więcej napięcia i zaskoczenia; niestety tego nie dostałem. PS. Dużo wzruszeń ramionami :)

książek: 159
DonProsto | 2016-07-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2016

Spodoba się anglikowi, niekoniecznie polakowi. Wiele faktów i relacji z rzeczywistości w Federacji Rosyjskiej może zaskoczyć człowieka z "zachodniej" europy, ale osoba która trochę o historii wie i przejrzała zachowanie imperialnej Rosji nie będzie zdziwiona. Autor momentami jest zaskoczony rzeczywistością w Rosji, która mnie w ogóle nie zdziwiła. Ciężko było mi złapać myśl przewodnią tej książki, jednak momentami potrafiła być ciekawie napisana. Szybkie tępo w jakim ją przeczytałem spowodowało pewnie, że dałem jej oceną dobrą a nie przeciętną.

książek: 77
kasiula | 2015-03-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 marca 2015

Książka ładnie wydana, na białym papierze, krótkie rozdziały sprawiają, że szybko się czyta ponieważ jedna sytuacja za chwilę zostaje zamieniona inną. Duży plus za fragmenty np. z życia Stalina, których nie znajdzie się w podręcznikach do historii albo internecie, a które potrafią rozbawić lub mocno zadziwić. Zaletą jest też realność tekstu ponieważ autor opisał w niej fakty ze swojej podróży do Rosji. Klimat tego kraju, mentalność ludzi, pejzarze, hotele, muzea, zostały przedstawione tak jakimi są na prawdę. Sam pomysł na napisanie książki jest godny podziwu ponieważ niewielu ludzi po zobaczeniu obrazu wyjechało by po to aby odszukac miejsce, które przedstawia. W takim razie dlaczego tylko 5 gwiazdek? Przedstawiona w książce podróż jest raczej podróżą przez literaturę, sztukę i historię rosyjską a niżeli przez samą Rosję. Wprowadzona schematyczność typu: nowy dział - nowa sytuacja z biegiem stron staje sie monotonna i bardzo przewidywalna. Do tego następujące po sobie rozdziały...

książek: 752
Klavdija | 2013-10-26
Przeczytana: październik 2013

"Żeby zajrzeć w duszę Rosjanina, trzeba przejść tą drogą..."

Jeremy Poolman pod wpływem obrazu Isaaka Lewitana i opowieści swego przyjaciela, postanawia wyruszyć w niesamowitą podróż wgłąb tajemniczej i zarazem fascynującej Rosji... Nie jest to jednak zwykła turystyczna wędrówka. Jest to poszukiwanie prawdy, sensu życia, historii, a nawet własnego "ja".

"Władimirka - droga z kości, wypalona w rosyjskiej ziemi niczym blizna - przez ponad dwieście lat była świadkiem przełomowych wydarzeń w dziejach tego najrozleglejszego imperium na świecie. Jej koleiny znaczył rozkwit, a potem upadek carskiej Rosji, jej historia została napisana krwią ofiar reżimu. To na niej krzyżowały się głód, bogactwo, cierpienie, miłość i strach. Również dziś, w erze Putina, Władimirka nie przestaje być główną arterią w krwiobiegu tego mocarstwa o wielkim, ale mrocznym sercu"

Gorąco polecam :)
K.

książek: 50
Gregory | 2013-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2013

Wreszcie miłośnicy książek o tej własnie tematyce historycznej mogą pomyśleć, że ta pozycja jest własnie dla nich. Ależ jakie może przyjść zdziwienie z ich strony, ponieważ książka niestety nie jest (oczywiście moim zdaniem) porywająca. Nie można do końca wczuć się w nią, trochę jest taka porozrzucana, co sprawia że nie czyta się jej z zawzięciem i lekkością. Jak dla mnie to spodziewałem się czegoś lepszego.

książek: 919
tajgula | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Lubię czytać książki dotyczące historii bądź teraźniejszości Rosji. Niestety "Droga z kości" nieco mnie rozczarowała. Chyba za dużo od niej oczekiwałam. Czytając miałam wrażenie, że autorowi trochę zabrakło pomysłu na nią. Książka nie porywa, a miejscami jest wręcz nudna.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd