Mysi domek. Sam i Julia

Tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Cykl: Mysi Domek (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,75 (61 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
24
7
13
6
9
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Het Muizenhuis. Sam en Julia
data wydania
ISBN
9788372786807
liczba stron
60
słowa kluczowe
dzieci, myszki, domek, fotografie
język
polski
dodała
Agnieszka

Przetłumaczona na wiele języków, niezwykła książka dla dzieci. Mysi domek jest projektem Kariny Schaapman, która zbudowała go jako tło dla tej książeczki. Mysi domek powstał z kartonowych pudeł i papieru mâché. Do wykonania wnętrz Karina wykorzystała autentyczne tkaniny z lat 50., 60, i 70. XX wieku oraz przeróżne materiały. Mysi Domek można oglądać od frontu, tyłu i z boku, a liczy on...

Przetłumaczona na wiele języków, niezwykła książka dla dzieci.

Mysi domek jest projektem Kariny Schaapman, która zbudowała go jako tło dla tej książeczki. Mysi domek powstał z kartonowych pudeł i papieru mâché.
Do wykonania wnętrz Karina wykorzystała autentyczne tkaniny z lat 50., 60, i 70. XX wieku oraz przeróżne materiały.
Mysi Domek można oglądać od frontu, tyłu i z boku, a liczy on przeszło setkę pokoików, przejść, zakamarków wyposażonych w mnóstwo potrzebnych sprzętów. Myszy, które go zamieszkują, zostały zaprojektowane i wykonane przez Karinę.
W trakcie budowy poszczególnych pokoików w głowie Kariny powstawały historyjki do tej książki, z Samem i Julią w rolach głównych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2012

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/prod/664/Mysi-domek

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Mysia rzeczywistość w miniaturze

Sam i Julia mieszkają w ogromnym domu, sądząc po stanie belek stropowych, dość wiekowym. Jest w nim (podobno) coś koło setki różnych przejść, zakamarków, skrytek i pokoi – istny labirynt! Mieszkańcy tej kamienicy mają wyrobiony gust jeśli chodzi o muzykę i lubią czytać książki, które zajmują prawie każdą wolną przestrzeń. A umieszczeni w podtytule Sam i Julia są najlepszymi przyjaciółmi. I może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że to myszy, tak jak i pozostali lokatorzy.

Karina Schaapman stworzyła mysi domek z niezwykłą dbałością o detale (nawet te całkiem małe). Do wykonania makiety autorka użyła autentycznych tkanin sprzed kilkudziesięciu lat i różnych materiałów, które zazwyczaj traktowane są jak odpady. Ten domek istnieje naprawdę, nie jest tylko scenografią stworzoną na potrzeby książki. Nie ma wiele przesady w stwierdzeniu, że budowla, która zrodziła się dzięki jej wyobraźni i zdolnościom manualnym, jest zachwycająca.

Myszy nagromadziły mnóstwo przedmiotów i nie wiadomo od czego zacząć: czytania czy może oglądania? Czego tam nie ma: skórzana torebka wisi na oparciu krzesła, w spiżarni leżakują kartony bananów, zegar z kukułką odmierza czas. Dość szybko czytelnik zaczyna orientować się w tym pozornym chaosie i wyłapuje różne smakowite detale. Myszy są bardzo muzykalne, zajmują się nie tylko grą na instrumentach, ale też słuchają muzyki z winylowych płyt. W stercie czarnych krążków wypatrzymy takich klasyków jak Beatlesi czy John Coltrane. Z łatwością...

Sam i Julia mieszkają w ogromnym domu, sądząc po stanie belek stropowych, dość wiekowym. Jest w nim (podobno) coś koło setki różnych przejść, zakamarków, skrytek i pokoi – istny labirynt! Mieszkańcy tej kamienicy mają wyrobiony gust jeśli chodzi o muzykę i lubią czytać książki, które zajmują prawie każdą wolną przestrzeń. A umieszczeni w podtytule Sam i Julia są najlepszymi przyjaciółmi. I może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że to myszy, tak jak i pozostali lokatorzy.

Karina Schaapman stworzyła mysi domek z niezwykłą dbałością o detale (nawet te całkiem małe). Do wykonania makiety autorka użyła autentycznych tkanin sprzed kilkudziesięciu lat i różnych materiałów, które zazwyczaj traktowane są jak odpady. Ten domek istnieje naprawdę, nie jest tylko scenografią stworzoną na potrzeby książki. Nie ma wiele przesady w stwierdzeniu, że budowla, która zrodziła się dzięki jej wyobraźni i zdolnościom manualnym, jest zachwycająca.

Myszy nagromadziły mnóstwo przedmiotów i nie wiadomo od czego zacząć: czytania czy może oglądania? Czego tam nie ma: skórzana torebka wisi na oparciu krzesła, w spiżarni leżakują kartony bananów, zegar z kukułką odmierza czas. Dość szybko czytelnik zaczyna orientować się w tym pozornym chaosie i wyłapuje różne smakowite detale. Myszy są bardzo muzykalne, zajmują się nie tylko grą na instrumentach, ale też słuchają muzyki z winylowych płyt. W stercie czarnych krążków wypatrzymy takich klasyków jak Beatlesi czy John Coltrane. Z łatwością rozpoznamy loga znajomych marek. Schaapman prowadzi z odbiorcą przewrotną, inteligentną grę.

Autorka portretuje gryzonie z wyjątkową uważnością, zmieniając naszą wiedzę o świecie niepozornych szarych stworzeń. Myszy zachowują się jak ludzie: celebrują religijne święta, chorują (wiecie jak wygląda mysz, która ma ospę?), czytają mądre książki („Pamiętnik Anny Frank”, leżący na nocnym stoliku), piorą, dbają o siebie. I mają całkiem niezły gust. W pokojach stoją meble w modnym obecnie stylu shabby chic. Może trochę mniej przejmują się porządkiem, o czym świadczy warstwa szarego pyłu pokrywającego sprzęty i podłogę.

Kolorowym zdjęciom towarzyszą krótkie opowiadania z życia mysich przyjaciół. Domek stworzony jako tło, dekoracja, staje się równorzędnym partnerem tekstu, ale częściej to właśnie ilustracja wybija się na pierwszy plan. Właściwie tekst jest tylko uzupełnieniem tego, co widać na zdjęciu. Autorem tych fotograficznych ilustracji jest Ton Bouwer. Bawi się kadrowaniem i perspektywą, ukazując zminiaturyzowany świat z bardzo bliska, tak że możemy spojrzeć myszy prosto w oczy, innym razem mamy widok na kilka pięter. Zaglądamy z góry i patrzymy z dołu, Bouwer zatrzymuje w kadrze chwilę, detal, kolory, wyłapuje grę światła. Dzięki temu czytelnik z łatwością może sobie wyobrazić cały budynek.

Autorka w „Mysim domku” opowiada raczej o miejscu, nie o czasie, w związku z czym dom wydaje się być zawieszony w czasoprzestrzeni. Nie wiadomo, kiedy rozgrywa się akcja. Z nowoczesnością i popkulturą (Disney, Ikea, guma Maoam, pampersy) mieszają się rekwizyty kojarzące się raczej z młodością siwiutkich babć (tara do prania). Nagromadzenie szczegółów i miniaturowych obiektów stanowi między innymi o uroku mysiego domu. Jest on taki old fashion, jak brzmi napis na etykiecie jednej z licznych butelek.

Wielkoformatowa książka może w pierwszej chwili wydawać się nieporęczna, ale to tylko złudzenie. Duży rozmiar to jedyny i bardzo dobry sposób, żeby w całej okazałości podziwiać mysią kamienicę. Można ją zwiedzać godzinami. A jeśli komuś marzy się jeszcze większa skala, wydawnictwo dołączyło do książki kolorowy plakat, na którym widnieje mysi dom.

Karina Schaapman stworzyła zaczarowany świat, do którego będą zaglądać nie tylko dzieci. Czytelnicy znajdą w nim atmosferę, życzliwych sąsiadów, rodzinne ciepło i przytulne, choć trochę zagracone wnętrza. W dzieciństwie wielu z nas marzyło o domku na drzewie, albo dla lalek. Po lekturze tej książki wielu zacznie marzyć o magicznym grzybie z „Alicji w Krainie Czarów”, który sprawiał, że jedzący go w szybkim tempie kurczył się do niewielkich rozmiarów. Można by wtedy bez problemu zajrzeć nawet do mysiej dziury. 

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 731
Netula_CK | 2019-07-02
Na półkach: Przeczytane

Jeśli pamiętacie, jak zachwycałam się ilustacjami w książce o zabawach z Samem i Julią w roli głównej, to możecie mieć już jako takie wyobrażenie o tym, jak rozanieloną minę miałam, gdy ujrzałam podobne, tyle że w dużym formacie. Tak, „Mysi Domek. Sam i Julia” to nasz najnowszy strzał w dziesiątkę i o wiele lepszy wybór dla Zosi, tutaj tekstu jest więcej, więc zupełnie zniknęło poczucie, że ta seria jest już dla mojej córy za prosta.

Przypomnę, zgodnie z tym, co można wyczytać na okładce, że domek z ilustracji istnieje naprawdę! Zrobiła go sama autorka na potrzeby książek o Samie i Julii, parze sympatycznych myszy zamieszkujących Mysi Domek. O ile kartonówki z tej serii pod względem poziomu trudności i długości tekstu są przeznaczone raczej dla dzieci najmłodszych, tak już ta część z powodzeniem może być czytana i dwulatkowi, i pięciolatkowi. Tematyka jest bardzo zróżnicowana – mamy tu dziadka marynarza z tatuażami, narodziny mysich trojaczków, pomoc dzieci w domowych obowiązkach,...

książek: 150
Ksiazkowy_las | 2018-10-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2018

https://www.instagram.com/p/Bn8DVT3BCuS/?hl=pl&taken-by=zaczytana.mama_books

Książka Mysi Domek. Sam i Julia 🐀🐁
Autor Karina Schaampan
Wydawnictwo @media_rodzina
@nieprzeczytane.pl
Jej bohaterami są myszki Julia i jej przyjaciel Sam ukazane jest ich codzienne życie. Kilkanaście krótkich opowiadań przywdzianych wspaniałymi ilustracjami dodam żywymi ilustracjami❤️ są one zdecydowanie głównym atutem tej książki. Tłem jest zbudowany przez autorkę domek, który powstał z kartonowych pudeł i papieru. Do wykonania wnętrz zostały wykorzystane prawdziwe tkaniny. Jest tutaj cała masa różnych pomieszczeń i zakamarków. To właśnie dzięki temu te ilustracje są tak niezwykłe! My zaopatrzymy się pewnie w kolejne części ❤️❤️
https://www.instagram.com/zaczytana.mama_books/?hl=pl ig

książek: 1537
Villiana | 2018-03-18
Przeczytana: 18 marca 2018

Moje pierwsze spotkanie z Mysim domkiem, mam nadzieję, że nie ostatnie.

Przyznam, że było interesująco. Sama historia taka sobie, o Samie i Julii, którzy mieszkają w wielkim mysim domu. Książka pokazuje jak spędzają czas, co robią, jak wygląda ich rodzina i jak funkcjonuje społeczność myszy. Nie było to ani złe, ani rewelacyjne. Ot, po prostu dobrze się czytało.

Największy plus za ilustracje, lubię książki ilustrowane w tym stylu, wszystko wygląda realnie i jest dużo szczegółów, które zawsze się podobają dzieciakom, bo jest na czym oczy zawiesić i zawsze przy kolejnym przeglądaniu odkrywa się coś, czego wcześniej nie dojrzeliśmy.

książek: 16
aqnieszka | 2018-02-05
Na półkach: Przeczytane

Fantastyczne ilustracje. Uwielbiam wpatruwac sie w ten szczegolowo stworzony domek dla myszek. Historie moglyby byc troszke bardziej zabawne, ale mimo wsztstko czyta sie dobrze. Moje 3 letnie dziecko lubi bardzo, wiec to dla mnie najlepszy wyznacznik:)

książek: 14
RozaneDziecinstwo | 2016-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2016

W książkach z serii "Mysi domek" można się zakochać od pierwszego wejrzenia. Stworzony przez Karinę Schaapman z kartonowych pudeł i papieru mâché oraz oryginalnych materiałów pochodzących z lat 50., 60. i 70. ubiegłego stulecia, Utrzymany w stylu retro "Mysi domek" olśniewa pomysłowością i dbałością o najmniejsze detale. Ten trójwymiarowy projekt, liczący ponad sto pokoików, przejść i zakamarków, który można oglądać z przodu, z tyłu i z boku, stał się tłem do historyjek przedstawionych w całej serii książek.
Głównymi bohaterami serii są myszki: bardzo rezolutna i ciekawa świata Julia oraz jej przyjaciel - niezwykle nieśmiały i grzeczny Sam. Dzięki Julii i jej odwadze życie Sama nie jest monotonne, z kolei przyjaźń z Samem daje, mieszkającej tylko z mamą, Julii możliwość obcowania z dużą rodziną, której sama nie ma.
Treść książek stanowią codzienne historyjki z życia głównych bohaterów, które, w większości, są bliskie małemu czytelnikowi, co sprawia, że maluch szybko zaprzyjaźnia...

książek: 528
Kropka27 | 2016-07-10

Super!

Zapraszam na moją foto-recenzję:)

http://www.kreatywnezycie.pl/mysi-domek-recenzja/

książek: 582
Sosnowaigielka | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane

Sam i Julia to przede wszystkim książka do oglądania. Fotografie przedstawiające domki myszek pozwalają na godzinne śledzenie szczegółów i odnajdywanie wciąż nowych elementów.

książek: 5835
Wkp | 2016-04-11
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

DOMEK NIE TYLKO DLA MYSZEK

Książki taki, jak ta, wystarczy, że rzuci się na nie okiem, a już chce się je wziąć do ręki i podarować dziecku, a przy okazji samemu zanurzyć się w ich wnętrzu. I nie chodzi tu wcale o treść a przepiękne, imponujące i zachwycające wykonanie, które od razu przykuwa wzrok. Ale kiedy widzi się tak piękną stronę graficzną, czy nie głupotą byłoby ominąć fabułę, która się z nią przenika?

Sam i Julia to para mysich przyjaciół, którzy zamieszkują Mysi Domek, stanowiący ich cały świat. On zajmuje pokój z mamą, tatą i rodzeństwem, jest spokojny i raczej wstydliwy. Ona, mieszkająca jedynie z mamą, ciekawa jest świata i wszystkiego, co ją otacza. Na poszukiwanie przygód zabiera Sama właśnie. Oboje uzupełniają się idealnie i wpływają na siebie nawzajem, odkrywając sekrety codzienności, jaka toczy się w Mysim Domku…

W tym wypadku naprawdę wystarczy tylko rzut oka, by dać się uwieść efektowi pracy Kariny Schaapman, która odpowiada za całokształt tej pozycji....

książek: 32
darpias | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane

Pięknie ilustrowana. Opowieści dla najmłodszych.

książek: 597
angeszka | 2016-02-17
Przeczytana: 11 lutego 2016

ilustracje przepiękne, jednak zachwytu treść nie wzbudza.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd