Zamieć śnieżna i woń migdałów

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
5,59 (3660 ocen i 507 opinii) Zobacz oceny
10
98
9
98
8
201
7
531
6
1 013
5
898
4
409
3
295
2
84
1
33
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Snöstorm och mandeldoft
data wydania
ISBN
9788375542288
liczba stron
144
język
polski
dodała
Ag2S

Zamieć śnieżna i woń migdałów to urocza nowela w stylu Agathy Christie, luźno powiązana z serią o Fjällbacce. Na tydzień przed świętami Martin Mohlin z komisariatu ulega namowom swojej narzeczonej, aby wziąć udział w rodzinnym przyjęciu. Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valön, położonej w sąsiedztwie Fjällbacki. Z powodu...

Zamieć śnieżna i woń migdałów to urocza nowela w stylu Agathy Christie, luźno powiązana z serią o Fjällbacce. Na tydzień przed świętami Martin Mohlin z komisariatu ulega namowom swojej narzeczonej, aby wziąć udział w rodzinnym przyjęciu. Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valön, położonej w sąsiedztwie Fjällbacki. Z powodu zamieci śnieżnej połączenie z lądem zostaje zerwane i gdy Ruben nagle osuwa się na ziemię podczas świątecznej kolacji, Martin musi interweniować. Wkrótce nie ma już wątpliwości, że Ruben został zamordowany. Skoro wyspa była skutecznie odcięta od reszty świata, mordercą musi być ktoś spośród zebranych tam krewnych…
Ale jaki mógłby być motyw tej zbrodni? I kto potrafił zamordować z zimną krwią?

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/zamiec_sniezna_...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2763
nieperfekcyjnie | 2013-04-10
Przeczytana: 09 kwietnia 2013

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/04/zamiec-sniezna-i-won-migdaow-camilla.html

Okrucieństwo i bezwzględność niektórych osób przeraża mnie. Ludzie potrafią być zdolni do wszystkiego, aby tylko osiągnąć to, czego pragną. Są w stanie posunąć się do strasznych czynów, dążąc po trupach do celu. Nieważne, iż mogą skrzywdzić innych takim zachowaniem. Nieistotne, że wykorzystują ludzką dobroć, nie dziękując za nią, a wręcz przeciwnie - oczekując coraz więcej i więcej. Jak ustrzec się przed takimi istotami? Zasada jest prosta - należy, jak najszybciej, odkryć, kto jest takim podstępnym i chciwym osobnikiem, a później zrobić wszystko, aby przechytrzyć go, ucierając mu nosa poprzez jasne uświadomienie, że to my jesteśmy górą.

Martin Mohlin to młody policjant, który wyjeżdża na małą wyspę Valön, znajdującą się w pobliżu Fjällbacki, aby spędzić przedświąteczny weekend z rodziną swojej partnerki. Ród Liljecronas składa się z osobliwych postaci, skrajnie różniących się od siebie. Jednak łączy ich jeden cel - przypodobanie się dziadkowi Rubenowi, który z człowieka biednego, jak mysz kościelna, stał się miliarderem. Trwa zacięta walka o względy bogatego i schorowanego seniora rodu. Krewni zachowują się jak sępy krążące nad ofiarą, wyczekujące jej śmierci. Są w stanie zrobić wszystko, aby to właśnie im przepisano ogromny majątek. Jednak stary milioner nie daje się wciągnąć w rodzinne gierki i podchody - grozi wydziedziczeniem, buntując się przeciwko bezmyślnemu wykorzystywaniu jego pieniędzy. Nagle, podczas rodzinnej kolacji, umiera. Martin przypuszcza, że do jego napoju został wsypany cyjanek, pachnący gorzkimi migdałami. Młody policjant na własną rękę rozpoczyna śledztwo, co nie jest proste, kiedy nie może uzyskać pomocy z zewnątrz, ponieważ na wyspie szaleje zamieć śnieżna, odcinająca ich od świata. Pozornym ułatwieniem jest mocno ograniczone grono potencjalnych morderców, jednak znalezienie zabójcy to nie lada wyzwanie, gdyż każdy członek rodziny może mieć motyw. Zaczyna się walka z czasem - każda minuta może przynieść nowe okoliczności i kolejną śmierć...

Autorka zgrabnie ukazała sylwetki osób łasych na pieniądze, które są zdolne do wszystkiego, aby wyłudzić je od bliskiej osoby. W tym przypadku, idealnie sprawdza się powiedzenie, które brzmi: "dać komuś palec, a weźmie całą rękę". Człowiek, który dzieli się tym, co ma, wspierając krewnych, zaczyna być postrzegany jako maszynka do zarabiania pieniędzy. Nie liczą się jego potrzeby, uczucia i przekonania - najważniejsze jest to, że w każdej chwili jest zdolny poratować kilkoma milionami. Na szczęście, dziadek Ruben okazał się bystrzejszy i bardziej przebiegły niż jego krewni. Te cechy sprawiły, że od razu zdobył moją sympatię, uświadamiając mi, że zawsze należy walczyć o swoje i nie wolno dawać się wykorzystywać nawet najbliższym osobom, ponieważ ci, którzy naprawdę darzą nas szczerym uczuciem, nigdy nie będą chcieli nic ponad to, co jesteśmy w stanie im przekazać.

Tak naprawdę, ta książka to opowiadanie, a nie obszerna powieść, dlatego czyta się ją błyskawicznie, chociaż po lekturze zostaje pewien niedosyt. Początkowo miałam trudność z zapamiętaniem i rozpoznaniem bohaterów, ponieważ autorka przedstawiła ich bardzo lakonicznie, zatem ich imiona i króciutkie charakterystyki nie wryły się w moją pamięć. Na szczęście, z każdą kolejną kartką było lepiej, a w związku z tym coraz rzadziej sięgałam do początkowych stron, aby przypomnieć sobie, kto jest kim.

Na uwagę zasługuje polska wersja okładki, która od razu przypadła mi do gustu. Jest delikatna i eteryczna, a pastelowe kolory sprawiają, że można na nią patrzeć, patrzeć i patrzeć... Przeglądając okładki, jakie ukazały się w innych krajach, stwierdzam, że nasza jest najpiękniejsza i zasługuje na wyróżnienie. Ponadto, twarda oprawa i nieduży, podręczny format sprawiają, że tę pozycję można śmiało spakować do niewielkiej torebki i mieć zawsze przy sobie, aby w każdej chwili wrócić do wydarzeń dziejących się na wyspie Valön.

"Zamieć śnieżna i woń migdałów" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Camilli Läckberg, ale jestem pewna, że nie ostatnie. Co prawda, akurat ta książka nie zbiera samych pozytywnych recenzji, co doskonale rozumiem - miłośnicy kryminałów mogą poczuć się zawiedzeni tą lekturą. Jestem laikiem, jeśli chodzi o ten gatunek literacki, dlatego moim zdaniem, ta powieść jest niezła, aczkolwiek nawet ja uważam, że autorka nie wykorzystała swojego potencjału do końca. Najważniejsze, że zakończenie zaskoczyło mnie, co w takiej powieści jest ogromnym plusem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga

Po ogromnym sukcesie Finansowego Ninja, każdy czytelnik z pewnością sięgnie po ZJWP. Dla mnie był to ruch naturalny, zamówiłem i czekałem, dopiero póź...

zgłoś błąd zgłoś błąd