Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kłamca

Wydawnictwo: Szara Godzina
6,2 (56 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
7
7
18
6
17
5
6
4
5
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-935772-3-1
liczba stron
256
słowa kluczowe
kryminał, thriller, sensacja
język
polski
dodała
dorsz

Znany, ale i kontrowersyjny warszawski dziennikarz Paweł Werens znów musi stawić czoła zbrodniom. Tym razem dotykają go bezpośrednio, ofiarami są bowiem jego najbliżsi. W spektakularny sposób zostaje zamordowany jego stryj Mariusz Werens wraz z żoną. Na plecach starszego mężczyzny oprawca zostawia tajemnicze słowo: Szadrak. Niebawem giną kolejne osoby. Rozpoczyna się śledztwo, które ujawnia...

Znany, ale i kontrowersyjny warszawski dziennikarz Paweł Werens znów musi stawić czoła zbrodniom. Tym razem dotykają go bezpośrednio, ofiarami są bowiem jego najbliżsi. W spektakularny sposób zostaje zamordowany jego stryj Mariusz Werens wraz z żoną. Na plecach starszego mężczyzny oprawca zostawia tajemnicze słowo: Szadrak.

Niebawem giną kolejne osoby. Rozpoczyna się śledztwo, które ujawnia zaskakujące fakty z przeszłości. Dotyczą one tajemniczych wydarzeń z ostatnich dni drugiej wojny światowej na Dolnym Śląsku. Mnożą się pytania, a czasu jest coraz mniej…

Czy za wszystkim stoi dawny, śmiertelny wróg? Czy uda się rozwikłać misterną i skomplikowaną intrygę, zanim morderca ponownie zaatakuje?

 

źródło opisu: http://szaragodzina.pl/katalog.html

źródło okładki: http://szaragodzina.pl/katalog.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Déjà lu

Czytanie środkowej części trylogii to potencjalny moment przełomowy. Może okazać się, że nie ma sensu sięgać po ostatnią (więc w domyśle: po co w ogóle traciło się czas na pierwszą). Przeczytanie „Kłamcy”, czyli kolejnej po „Drzewie morwowym” odsłony trylogii kryminalnej z Pawłem Werensem w roli głównej, raczej nie zniechęci czytelników do sięgnięcia po część finałową – „Króla Tyru”. Chociaż niektórzy mogą być rozczarowani tym, że tak łudząco przypomina poprzednią.

Paweł Werens nie jest już początkującym dziennikarzem. Książka o sekcie kainitów, której tajemnice odkrywał dwa lata wcześniej, przyniosła mu popularność. Jeździ na spotkania autorskie, jest „kimś”. Nie musi się już martwić o pracę w redakcji. Przeszłość, o której – tak jak w pierwszej części – wolałby nie pamiętać, powraca do niego wtedy, gdy jest przekonany, że nic mu już nie grozi.

W recenzji „Drzewa morwowego” pisałam o tym, jak to dobrze, że nie mamy do czynienia z bohaterem – inspektorem w średnim wieku i jego przygłupim kolegą, którego zadanie polega na tym, by raz na jakiś czas podsumować to, co już udało się ustalić. Postaci w „Kłamcy” w zasadzie niczym się nie bronią. Mamy uczciwego, niedowartościowanego zawodowo policjanta, który rozwiązanie zagadki i bycie o krok przed przysłowiowymi czarnymi charakterami, bierze na siebie. Mamy piękną kobietę – bez niej Werensowi będzie trudno chociażby zacząć rozwiązywanie zagadki. Mamy Werensa, takiego, jak został nam już „opowiedziany” w poprzedniej części....

Czytanie środkowej części trylogii to potencjalny moment przełomowy. Może okazać się, że nie ma sensu sięgać po ostatnią (więc w domyśle: po co w ogóle traciło się czas na pierwszą). Przeczytanie „Kłamcy”, czyli kolejnej po „Drzewie morwowym” odsłony trylogii kryminalnej z Pawłem Werensem w roli głównej, raczej nie zniechęci czytelników do sięgnięcia po część finałową – „Króla Tyru”. Chociaż niektórzy mogą być rozczarowani tym, że tak łudząco przypomina poprzednią.

Paweł Werens nie jest już początkującym dziennikarzem. Książka o sekcie kainitów, której tajemnice odkrywał dwa lata wcześniej, przyniosła mu popularność. Jeździ na spotkania autorskie, jest „kimś”. Nie musi się już martwić o pracę w redakcji. Przeszłość, o której – tak jak w pierwszej części – wolałby nie pamiętać, powraca do niego wtedy, gdy jest przekonany, że nic mu już nie grozi.

W recenzji „Drzewa morwowego” pisałam o tym, jak to dobrze, że nie mamy do czynienia z bohaterem – inspektorem w średnim wieku i jego przygłupim kolegą, którego zadanie polega na tym, by raz na jakiś czas podsumować to, co już udało się ustalić. Postaci w „Kłamcy” w zasadzie niczym się nie bronią. Mamy uczciwego, niedowartościowanego zawodowo policjanta, który rozwiązanie zagadki i bycie o krok przed przysłowiowymi czarnymi charakterami, bierze na siebie. Mamy piękną kobietę – bez niej Werensowi będzie trudno chociażby zacząć rozwiązywanie zagadki. Mamy Werensa, takiego, jak został nam już „opowiedziany” w poprzedniej części. Zmieniło się jego otoczenie i status społeczny, ale wewnętrznie ciągle pozostaje taki sam.

Jedyną postacią, o której dowiadujemy się czegoś zaskakującego jest stryj Pawła – Mariusz Werens. Tyle, że ginie on niemal od razu, a i z tego, kto jest zabójcą, nie robi Białkowski tajemnicy. W „Kłamcy” nie chodzi o to, kto zabił. Liczą się motywy i ukryte intencje. Tylko poszukiwanie ich w przeszłości, między biblijnymi wersetami, wśród rytualnych morderstw… Czy nie o tym czytaliśmy „w poprzedniej części”?

Pisząc o „Kłamcy” można się cały czas odnosić do tego, co „w poprzedniej części”. To trochę tak, jak gdyby w „Drzewie morwowym” skumulowały się najlepsze pomysły, najbardziej nietypowe rozwiązania i zabrakło ich autorowi na więcej.

„Kłamca” nie jest złą książką. Ale jest zdecydowanie najsłabszą książką Tomasza Białkowskiego. Zabrakło mi w niej jego znaku rozpoznawczego - wglądu do wnętrza bohaterów. „Drzewem morwowym” udowodnił, że można wprowadzić do kryminału elementy uniwersalne, które wypchną go gdzieś poza standardowe „to się dobrze czyta”. W „Kłamcy” na pierwszy plan wysuwa się szybkie tempo akcji. I, rzeczywiście, czyta się dobrze, ale jednocześnie oczekuje się czegoś ponadto.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (147)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1130
Booka | 2013-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2013

Po podróży do Włoch w "Kolorach tamtego lata", mglistego Londynu z "Niewinnej krwi", francuskich uliczek ze "Ślubnej sukni", Stanów Zjednoczonych z "I wciąż ją kocham" powracam do rodzinnych stron - do Polski a konkretniej Gdańska. Bo właśnie Gdańsk jest tłem dla "Kłamcy". A poniekąd też parę innych miast, o których mowa jak między innymi Olsztyn czy też Kraków.
O czym więc traktuje ta książka? Autor serwuje nam kryminalną zagadkę. Tajemniczą sektę, jeszcze bardziej tajemnicze morderstwo z jeszcze bardziej tajemniczym elementem - sztuką i religią. Podkomisarz Adam Dera wraz z dziennikarzem śledczym Pawłem Werensem i znawczynią Biblijnych historii próbują rozwikłać zagadkę śmierci wuja dziennikarza Werensa, jego żony oraz kilku innych osób zamordowanych w tym samym czasie. Za pomocą biblijnych wskazówek docierają do tajemnicy sprzed kilkudziesięciu lat. Jaka to tajemnica i czy dotarcie do niej będzie się równało z bezpieczeństwem? Kto stoi za tymi morderstwami? Kim jest tytułowy...

książek: 56
CoolBary | 2014-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2014

Po przeczytaniu "Drzewa morwowego" chętnie sięgnąłem po kolejną książkę tego autora. Niestety, mój zapał zgasł niedługo po rozpoczęciu czytania. Książka ta niczym nie zaskakuje, ciągle wraca do fabuły "Drzewa morwowego" i praktycznie opiera się na schemacie pierwszej książki. Może nie czyta się tego źle, ale ja miałem cały czas wrażenie jakbym czytał po raz drugi "Drzewo morwowe", ten sam przeciwnik, te same bractwo :(, przecież już to było. Brakowało mi jakiegoś zwrotu akcji, trochę innego kierunku rozwoju akcji. Ogólnie brak tej książce( w porównaniu do pierwszej książki) jakiegoś , takiego polotu, tak jakby autor sam się męczył nad pisaniem tej książki.

książek: 388
ZapomnianaBiblioteka | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane

„Kłamca” to druga powieść Tomasz Białkowskiego, której bohaterem jest Paweł Werens, którego poznaliśmy już przy okazji lektury „Drzewa morwowego.” Dziennikarz napisał bestsellerową książkę o sekcie, którą z narażeniem życia udało mu się rozpracować.[1] Nie musi martwić się o pieniądze, w redakcji pojawia się sporadycznie. Czas spędza na spotkaniach autorskich promujących książkę, wizytach w barach i klubach.

Niestety oprócz sławy niewiele pozytywnych zmian nastąpiło w jego życiu. Na domiar złego przywódca sekty, który dzięki Werensowi trafu za kratki odzyskał wolność. Ofiarą zemsty tajemniczego Montalto pada Mariusz Werens wraz z żoną Elizą. Paweł jest wstrząśnięty śmiercią stryja. Żona krewnego została ukrzyżowana, a na plecach zamordowanego stryja odkryto napis „Szadrak.”

Więcej na:
http://ksiazkiprzygodowe.blogspot.com/2014/05/kamca-tomasz-biakowski-kamca-normal-0.html

książek: 3269
natanna | 2013-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 maja 2013

Nie czytałam pierwszej z książek opowiadających o dziennikarzu Pawle Werensie czyli "Drzewo morwowe" więc nie mogę ich porównać, ale mogę stwierdzić, że Tomasz Białkowski w "Kłamcy" zainteresował mnie zarówno ciekawym obyczajowym wątkiem książki jak i niebanalną intrygą kryminalną, którą interesująco powiązał ze znalezionym w 1945 roku w pięknym Radomierzyckim pałacu zdeponowanym tam niemieckim archiwum.

W ten sposób wprowadzając do książki pasjonujący element polityczny związany z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi wspomina min. zamordowanego w sierpniu w 1992 roku, w Aninie wraz z żoną, premiera PRL, który najprawdopodobniej został zamordowany z powodu tajemnic jakie poznał przegladając to archiwum nim zostało wyekspediowane do Moskwy.

Pierwszym zdaniem -" Deszcz padał nieprzerwanie całą noc i ranek, przez co na podjeździe potężnego barokowego pałacu stały wielkie kałuże brudnej wody." - zostałam wprowadzona w atmosferę soboty, 2 czerwca 1945, roku kiedy...

książek: 3499
Katarzyna | 2014-11-21
Na półkach: Przeczytane, 52/2014
Przeczytana: 30 października 2014

"Kłamca", druga część tzw. trylogii kainickiej, tak jak jej poprzedniczka, nie zawiodła moich oczekiwań. Ciekawy wątek sensacyjny, po raz kolejny wplecione odniesienia do Biblii, w podsumowaniu bardzo intrygująco to wypada. Coś mi się wydaje, że autor dołączy do grona moich ulubionych twórców.

książek: 1056
figlarna24 | 2013-06-28
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 27 czerwca 2013

Kupiłam te książkę pod wpływem zachwytu nad poprzednią częścią o śledztwach dziennikarskich Pawła Werensa- bohatera pisarza Tomasza Białkowskiego. Warszawski dziennikarz, pochodzący z Olsztyna dwa lata temu zakończył dochodzenie w sprawie mordu na starszym mężczyznach, który karzeł o niekształconej twarzy wsadzał do ust larwę morwy.
Teraz Paweł Werens nie musi się martwić, że jego pozycja na drabinie społecznej jest na najniższym pułapie. Jest docenionym dziennikarzem śledczym .Napisał on książkę i jest rozchwytywany i zapraszany na różnorodne rozmowy i wykłady.

Jego spokój burzy morderstwo jego stryja - Mariusza Werensa i jego żony. Zabójstwo jest o tyle nietypowe, że żona wuja zostaje "ukrzyżowana", a na plecach Mariusza Werensa zostaje pozostawione dziwne słowo- Szadrak.
Co ono oznacza? Czemu ktoś chciałby skrzywdzić tak poczciwego starszego człowieka? I co z tym wszystkim wspólnego ma tajemniczy list otrzymany przez kolekcjonera sztuki?

Paweł Werens ponownie zaczyna...

książek: 3989
Katarzyna | 2013-12-03
Przeczytana: 03 grudnia 2013

"Kłamca" to dobry kryminał w którym łączy się przeszłość z teraźniejszością, zaszczepiony został interesujący kontekst polityczny, dobre tempo akcji, która toczy się w kilku miejscach: Olsztynie, Gdańsku, Krakowie i na Mazurach.
Nasz bohater po raz kolejny musi zmierzyć się z tajemniczymi zbrodniami. Tym razem sprawa jest dla niego o tyle trudniejsza, że pierwszymi ofiarami są osoby należące do jego rodziny. Nie ulega wątpliwości, że morderca doskonale przygotował się do swojego dzieła. Każda zbrodnia zawiera przesłania oparte na symbolice religijnej Starego Testamentu, którą posługuje się bezwzględny morderca zgodnie i postępuje ściśle z wytycznymi swego mocodawcy, a które mają na celu zaprowadzić Pawła w miejsce przygotowanej nań zasadzki.
Czy Podkomisarz Adam Dera oraz Lena Lipska znawczyni Biblijnych historii pomogą wyjść cało z opresji dziennikarzowi śledczemu Pawłowi Werensowi ? Czy znajdą odpowiedź na pytanie kto stoi za tymi morderstwami? Czy uda im się rozwiązać...

książek: 6
Umbreto | 2014-01-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2014

Przepraszam moich entuzjastycznych poprzedników, ale zupełnie się z nimi nie zgadzam i znowu tylko dlatego piszę. Zadziwiające, a nawet przerażające; o książkach dobrych albo tylko poprawnych nie chce mi się pisać wcale. A "Kłamca" jest książką... nie chce używać wytartych epitetów. Jest dowodem na to, że pisać każdy może.
Autor wpakował tak wiele grzybków w barszcz i użył tak wiele wyświechtanych klisz ze wszystkich możliwych powieści sensacyjnych , że się zrobiła grzybowa z muchomorów sromotnikowych. Sekta psychopatycznych morderców, dzielny dziennikarz, którego chcą wrobić, piękna pani naukowiec znająca się na Biblii i historii powszechnej lepiej niż Indiana Jones i Robert Langdon razem wzięci, ambitny policjant, który nie odpuszcza, gdy paskudne ABW zabiera mu sprawę i dzięki temu ratuje świat, zaginiony w czasie wojny obraz Rafaela, politycy PRLu ze swoimi tajemnicami, nawet próba wyjaśnienia sprawy morderstwa Jaroszewiczów, a na koniec jeszcze próba zamachu na papieża....

książek: 439
alison2 | 2013-06-17
Przeczytana: 07 czerwca 2013

Tomasz Białkowski to autor ośmiu powieści ("Dłużyzny", "Pogrzeby", "Mistrzostwo Świata", "Zmarzlina", "Teoria ruchów Vorbla", "Drzewo morwowe", "Kłamca", "Król Tyru"), zbioru opowiadań ("Leze") i sztuki ("Drzewo"). Oprócz tego publikuje w uznanych pismach, a na swoim koncie ma dość pokaźną liczbę nagród.

"Kłamca" to drugi tom trylogii, której bohaterem jest warszawski dziennikarz Paweł Werens. Nieznajomość pierwszego tomu w niczym tutaj nie przeszkadza, może nawet szkodzić, o czym napiszę nieco później.

Nasz bohater po raz kolejny musi zmierzyć się z tajemniczymi zbrodniami. Tym razem sprawa jest dla niego o tyle trudniejsza, że pierwszymi ofiarami są osoby należące do jego rodziny. Nie ulega wątpliwości, że morderca doskonale przygotował się do swojego dzieła. Każda zbrodnia niesie w sobie przesłanie i jedynie rozszyfrowanie wystarczającej ilości zagadek pozwoli dojść do tego, kto i dlaczego zabił.

Czytając, stosunkowo szybko można dojść do skojarzenia ze znanym autorem,...

książek: 7272
Iwona | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2014

Kolejna bardzo dobra książka, czas na ostatni tom trylogii :-)

zobacz kolejne z 137 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd