Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Pierdziołka spadł ze stołka

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,44 (129 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
18
8
36
7
29
6
19
5
3
4
3
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377851128
liczba stron
48
kategoria
poezja
język
polski
dodała
jagarkar

Pan Pierdziołka spadł ze stołka" to książeczka dla wszystkich - dla dzieci i dla dorosłych. Można się przy niej bawić, śmiać i wspominać. Giglać, przytulać, wygłupiać. "Idzie rak, nieborak, jak uszczypnie będzie znak..." Można się z niej uczyć liczyć, zapamiętywać, śpiewać... "Miała baba koguta..." Chcemy mieć wesołe dzieci - sięgnijmy po te teksty. Książeczka zawiera wyliczanki...

Pan Pierdziołka spadł ze stołka" to książeczka dla wszystkich - dla dzieci i dla dorosłych. Można się przy niej bawić, śmiać i wspominać. Giglać, przytulać, wygłupiać.

"Idzie rak, nieborak, jak uszczypnie będzie znak..."

Można się z niej uczyć liczyć, zapamiętywać, śpiewać...

"Miała baba koguta..."

Chcemy mieć wesołe dzieci - sięgnijmy po te teksty. Książeczka zawiera wyliczanki "niegrzeczne", takie, które dzieci uwielbiają powtarzać najbardziej... Pan Pierdziołka (...) znosi podział na rymowanki, które wypada i nie wypada powtarzać.

"Wpadł pies do kuchni, i porwał mięsa ćwierć..."

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Nowosci/Pan_Pierdziolka_...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 252
Ewa | 2014-11-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2014

O dwunastej zero-zero
Wszystkie duszki poszły spać
Tylko jeden mały duszek
Zdjął majteczki, zaczął szczać
Wtem mogiła się otwiera
Z dna wychodzi szary trup
I na duszka się wydziera:
,,Czemuś naszczał na mój grób!"
,,Mam cię w dupie, stary trupie
Tam, gdzie zechcę, będę szczał"
I podrapał się po dupie
Wziął majteczki, poszedł spać

Czasami zdarza się, że zaopatruję moje dziecko w coś, na co sama mam ochotę. Mowa tu oczywiście o grach, zabawkach i przede wszystkim książkach. Gadżety sprawiające przyjemność kilku pokoleniom charakteryzują się bezcenną wartością. Dla starszych stanowią powrót do beztroskich lat, młodszym zaś głównie zapewniają rozrywkę.

Kiedy przypadkiem w jednym z dyskontów dostrzegłam stos kolorowych, odznaczających się intrygującą szatą graficzną lektur, nie przeczuwałam, że zakup kilku egzemplarzy wyzwoli falę wspomnień, zarumieni policzki i zaowocuje gromkim śmiechem, który w trakcie czytania będzie roznosił się po całym domu.

Nie sądziłam, że obie z córką tak bardzo wczujemy się w rolę zarówno narratora i jak i bohaterów rymowanek, powtarzanek i śpiewanek, niegdyś popularnych na szkolnych korytarzach i podwórkach.


Swego czasu Pan Pierdziołka królował na blogach parentingowych, bawiąc zarówno rodziców, jak i ich pociechy. Teraz spalam się ze wstydu, zastanawiając dlaczego wówczas nie przykuł mojej uwagi, czemuż go zignorowałam, jak to możliwe, że nie obdarzyłam zasłużonym zainteresowaniem tak wyśmienitej propozycji Wydawnictwa Zysk i S-ka. Czysty przypadek sprawił, że naprawiłam ten błąd.

Jeśli nie wierzycie, że słowo pisane w połączeniu z dopracowanymi w każdym detalu, korespondującymi z treścią, komicznymi ilustracjami potrafią wprawić Was w dobry nastrój- czym prędzej sięgnijcie po Pana Pierdziołkę i pozostałą bandę. Mnie udało się zakupić dwie z trzech dostępnych pozycji wspomnianej serii i wiem, że nie poprzestanę dopóki nie dorwę kolejnego egzemplarza.


W estetycznie wydanych, odzianych w twardą, lakierowaną okładkę książkach znajdziecie utwory, które usłyszeliście w pierwszych latach podstawówki. Niektóre z nich zostały Wam przybliżone przez rodziców, dziadków czy starsze rodzeństwo, jeszcze inne, zwłaszcza te niegrzeczne, wręcz pikantne, wyszeptali do uszu Wasi rówieśnicy.

Treści wyliczanek wielokrotnie powtarzałam w trakcie popularnych ówcześnie gier podwórkowych, zrzeszających dzieciarnię z pobliskich podwórek, kiedy to do szczęścia potrzebna nam była kreda, rozciągnięta guma do skakania, albo własne ręce. Stawaliśmy w kręgach, klaskaliśmy w dłonie sąsiada, a wokoło roznosiły się radosne dźwięki. To była zdrowa rywalizacja, ruch na świeżym powietrzu i zajęcie, które sprawiało radość każdemu, bez względu na ubiór, pochodzenie czy stan konta rodziców.


Zarówno Sny i tobołki Pana Pierdziołki jak i Pan Pierdziołka spadł ze stołka, ilustrowane przez Kasię Cerazy dedykowane są kilku pokoleniom czytelników. Najmłodsi odnajdą pociechę w ,,Małych pieskach dwóch, które chciały przejść przez rzeczkę", nieco starsza grupa odbiorców książek będzie mogła poćwiczyć niedawno opanowaną umiejętność czytania, gdyż zawarte w lekturach treści pod względem objętościowym (pomijając kilka przypadków) zajmują niewiele miejsca. Jeśli zaś chodzi o moich rówieśników, jak i naszych rodziców (!) to dam sobie uciąć rękę, że zakręci im się łezka w oku, a na twarzy pojawi się wymowny uśmieszek w trakcie recytowania niepoprawnych politycznie, kąśliwych, opisujących dwuznaczne sytuacje treści. Bowiem na stronach opisywanych książek pojawią się wyśmiewanki z postaci historycznych, odwołania do nie tylko europejskich tradycji oraz kulturalny misz-masz. A wszystko to zostało zaprezentowane w ciekawy, niebanalny sposób, jakby zarówno pomysłodawcy lektur wyśmienicie się bawili w trakcie tworzenia obu książek.


Gromkie brawa należą się wydawnictwu za dobór wierszy, wyliczanek i śpiewanek, które wyszły spod pióra między innymi Jana Grzegorczyka, Adama Asnyka, Janiny Porazińskiej, Zofii Rogoszównej. Wszystkie utwory stanowią deklamacyjne wyzwanie dla czytelnika. Wręcz zachęcają do tego, by wczuć się w różne role, tchnąć życie w nieco zapomniane treści, pokusić się o własną interpretację. Odpowiednia modulacja głosu w trakcie odczytywania z całą pewnością przykuje uwagę naszej latorośli. Sama wielokrotnie pokusiłam się o odśpiewanie historii krasnoludka, zwałkowanego na śmierć przez własną małżonkę czy o zanucenie jednej z najpiękniejszych kołysanek- ,,Z popielnika na Wojtusia" czym wzbudziłam zachwyt i szacunek własnego dziecka.


Obie książki podzielone są na części przeznaczone dla młodego odbiorcy, jak i dla osób, które nie spłoną rumieńcem w trakcie odczytywania nieprzyzwoitych, pełnych ,,ugrzecznionych wulgaryzmów" rymowanek. Bowiem pomysłodawcy serii zadbali o odpowiedni poziom wspomnianych lektur, tak, by nie godziły one w dobre obyczaje, poprawiały nastrój, przystrajały nasze twarze w rumieńce.



Fenomenalną pracę wykonała Kasia Cerazy, autorka ilustracji. Na pierwszy rzut oka widać, że jest kobietą pełną pasji i poczucia humoru. Do tematu podeszła z ogromnym zaangażowaniem, fantazją i rozmachem. Na jej obrazkach sam Hitler prezentuje się niczym popierdółka, zaś symbol mądrości- sędziwy Rabin zyskał nowe, weselsze i bardziej przyziemne oblicze. Prace Kasi rywalizują z tekstem, czasami nawet go przyćmiewają, dzięki czemu lektura przypomina skarbiec z niematerialnym i niemożliwym do wyczerpania dobrem.



Świetna lektura! Rewelacyjna seria! Nie może jej zabraknąć na półkach Waszych biblioteczek.

Powyższa recenzja ukazała się również na moim blogu: http://lilia.celes.ayz.pl/blog/dla-dziecka/banda-pana-pierdziolki-czyli-ponadczasowej-lektury-czar/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fobos. Tom 2

Uuuuu la la. Takiego zakończenia się nie spodziewałam! I dobrze, bo gdyby nie ostatnie strony książki musiałabym ją uznać za ogólnie słabą, na pewno s...

zgłoś błąd zgłoś błąd