Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zima świata

Cykl: Stulecie (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
8,54 (28 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
11
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Winter of the World
data wydania
ISBN
978-83-7659-846-8
liczba stron
1040
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

Akcja książki rozpoczyna się w momencie dojścia Hitlera do władzy w 1933 roku, kilka lat po wydarzeniach opisanych w UPADKU GIGANTÓW. Pojawiają się tu postacie, których losy składały się na fabułę tamtej książki, a także ich dorastające i dorosłe dzieci. W Niemczech mnożą się akty przemocy wobec Żydów, represje wobec politycznych przeciwników partii nazistowskiej. Rodziny von Ulrichów i...

Akcja książki rozpoczyna się w momencie dojścia Hitlera do władzy w 1933 roku, kilka lat po wydarzeniach opisanych w UPADKU GIGANTÓW. Pojawiają się tu postacie, których losy składały się na fabułę tamtej książki, a także ich dorastające i dorosłe dzieci. W Niemczech mnożą się akty przemocy wobec Żydów, represje wobec politycznych przeciwników partii nazistowskiej. Rodziny von Ulrichów i Francków czynnie przeciwstawiają się nazistom i płacą za to najwyższą cenę. Wołodia, syn Grigorija Peszkowa, attache przy ambasadzie radzieckiej w Berlinie, prowadzi działalność wywiadowczą, werbując niemieckich informatorów. Jednym z nich jest Werner Franck. Drugi z braci Peszkowów, Lew, realizuje swoje marzenie – emigruje do Ameryki i zdobywa fortunę. Jego córka Daisy przyjeżdża do Londynu, gdzie poznaje sympatyzującą z faszystami rodzinę hrabiego Fitzherberta. Uwodzi syna hrabiego, zostaje jego żoną. Na uroczystym balu w Cambridge poznaje Lloyda Williamsa, który zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Daisy nie odwzajemnia jego uczucia. Zrozpaczony Lloyd wyjeżdża do Hiszpanii i zgłasza się jako ochotnik do brygad międzynarodowych. Tuż przed wybuchem II wojny światowej los ponownie zetknie go z Daisy...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 765
Fealrin | 2016-01-29
Przeczytana: 29 stycznia 2016

Pierwszą część czytałam z wypiekami na twarzy niemal żyjąc strachem bohaterów o swoich partnerów czy dzieci. Drugą część czytałam ze łzami w oczach, bo Follett okazał się być bez litości zarówno dla postaci z "Upadku gigantów" jak i ich potomków. Kiedy w nocy udało mi się skończyć czytać chciałam od razu napisać recenzję, bo taka pod wpływem uczuć po lekturze, w moim przypadku, zawsze przekazuje wszystko, co chciałam powiedzieć. Tylko że wtedy nie wystawiłabym tej powieści oceny. Przez moment nienawidziłam autora do tego stopnia, że chciałam cisnąć książką przez okno i nigdy więcej nie mieć z nim nic do czynienia.

„Zima świata” to powieść, która rozgrywa się mniej więcej w latach 1930-1949. Kiedy zabierałam się do czytania, z jednej strony wiedziałam, że nie mam co liczyć na dobry portret psychologiczny chociaż ważniejszych postaci, a z drugiej bałam się jak Follett potraktuje sprawę Polski. Według mnie powieści historyczne rozgrywające się w czasie wojny to idealne pole do manewru, alby czytelnikowi przedstawić bohaterów także z wewnętrznej strony, a nie tylko poprzez ich czyny i podejmowane decyzje. U Folletta próżno jednak szukać zagłębienia się w umysły bohaterów. Jego interesuje jedynie aspekt fizyczny. I w sumie trochę mi brakowało tego „doszlifowania” postaci. Jeśli chodzi z kolei o sprawę Polski – spodziewałam się, że w brytyjskiej książce, która służy rozrywce, a nie pokazaniu historycznej rzeczywistości, historyczny aspekt naszego kraju zostanie potraktowany po macoszemu. I został. Z jednej strony czułam z tego powodu niesmak, szczególnie gdy pojawiła się wzmianka o Auschwitz (i właściwie tylko pojawiła), z drugiej to ani Polska ani płaszczyzna wydarzeń historycznych nie są właściwym tematem tej książki. To drugie jest jedynie tłem akcji, a nie podręcznikiem. Wiedzy o II wojnie światowej na podstawie tej powieści czytelnik nie wyciągnie. Wręcz przeciwnie – żeby rozumieć wydarzenia, trzeba już tę wiedzę posiadać.

"Zima świata", jak przystało na czasy, w których rozgrywa się akcja, była okrutną książką. Okrutną dla czytelnika i okrutną dla bohaterów. Ledwo zdążyłam kogoś polubić i mieć nadzieję, że przeżyje wojnę i jeszcze o nim usłyszę w "Krawędzi wieczności" to umierał albo cierpiał. Żałuję wszystkich, którzy zginęli na wojnie, łącznie z tymi bohaterami, za którymi nie przepadałam, ale równocześnie wiele postaci, podejmujących walkę cywilną z nazizmem i komunizmem zyskały moją sympatię i podziw. Szczególnie Carla, Frieda i doktor Rothmann wykazali się ogromną odwagą oraz poświęceniem – dla obcej osoby, dla dziecka przyjaciółki i dla pacjentów, którym i tak nie było się w stanie pomóc. Prawdę mówiąc, po tym, jak straciłam w tej części mojego ulubionego bohatera, to głównie dla Carli oraz Daisy i Lloyda chcę czytać dalej. I nie chodzi o to, że ta książka jest słaba – po prostu z jakiegoś powodu nie mogę się pogodzić z tym, że wątek postaci, o której mówię jest już zakończony.

W tej części bardzo podobało mi się to, że nie wszyscy bohaterowie stali po jednej stronie barykady. Dzieci nie zawsze miały te same czy podobne poglądy co rodzice, a nawet wręcz stawali przeciwko nim, jak choćby Erik . Cóż, choć ten pierwszy akurat nie najlepszy przykład, bo Erika fascynował nazizm, dopóki nie odkrył, że hitlerowcy mordują każdego kogo popadnie, a kiedy już to odkrył, to uznał, że komunizm jest lepszy. Stalin z pewnością nie wymordował milionów ludzi, prawda? Również Wołodia miał chwile zwątpienia w system, ale i w jego przypadku górę wzięła irracjonalna wiara w ideologię, bo „przecież mordowanie ludzi to chwilowa plama na komunizmie, a prawdziwy komunizm tego nie zakłada”. I o ile tego drugiego potrafię zrozumieć, bo wychował się w takiej a nie innej rodzinie i zdążył już mieć zrobioną sieczkę z rozumu przez system, o tyle Erik jest dla mnie zwyczajną czarną owcą rodziny vol Ulrichów i dla niego nie widzę zrozumienia.

Czytając „Zimę świata” należy pamiętać, że to książka rozrywkowa. Tutaj znajdziemy fascynującą i wciągającą fabułę, a nie wiedzę o II wojnie światowej. Mimo wszystko nie umniejsza to wrażenia jakie na mnie wywarła druga część trylogii Stulecia, choć nie będę ukrywać, iż z powodu śmierci mojego ulubionego bohatera, nie sięgnę po „Krawędź wieczności” z takim podekscytowaniem, jak sięgałam po „Zimę świata”. Dobra książka powinna jednak wzbudzić w czytelniku uczucia - rozbawienie, współczucie, żal, fascynację, zgorszenie - dlatego "Zimę świata" oceniam jako rewelacyjną. Również w tej części bohaterowie są zróżnicowani i konsekwentni, a przede wszystkim, absolutnie nie są papierowi przez co naprawdę łatwo się do nich przywiązać a nawet wręcz "kibicować im" aby przeżyli.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piłka nożna w okupowanym Krakowie

Fajna pozycja, jak na to, że to jakaś praca magisterska czy coś w ten deseń. Sporo tabelek,wyników, troszkę ciekawostek. za kilka zł warto :)

zgłoś błąd zgłoś błąd