Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobietki

Wydawnictwo: e-bookowo.pl
6,61 (31 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
5
7
4
6
11
5
1
4
1
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7859-036-1
liczba stron
194
język
polski
dodała
Evita

Zlot czarownic, jak nasze spotkania określał mój mąż. Coś w tym było, cztery różne kobiety, cztery punkty widzenia, cztery życiowe historie. Kochałam te spotkania i kochałam te dziewczyny. Były nieodłączną częścią mojego życia i nie wyobrażałam sobie, że mogłoby być inaczej...
Powieść dla kobiet o naprawdę mocnych nerwach...

 

źródło opisu: wydawnictwo

źródło okładki: wydawnictwo

Brak materiałów.
książek: 1
Doska | 2012-11-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 listopada 2012

„Kobietki” to pasjonująca i niezwykła opowieść o 4 przyjaciółkach, o kobiecym punkcie widzenia, o kobiecych dyskusjach, o przyjaźni, o próbach czasu, o chorobie, śmierci, miłości, pasji, emocjach, seksie, strachu, nadziei, uzależnieniu, tworzeniu, codziennym życiu, małżeństwie, zdradzie, marzeniach, trudach, pracy, ambicji, biedzie, samotności, alkoholizmie, braku czasu dla bliskich, polskich realiach, emigracji..: jednym słowem o ŻYCIU w każdym aspekcie tego słowa, pokazanym przez pryzmat czterech zupełnie odmiennych punktów widzenia, w sam raz by odnaleźć coś dla siebie:

Irena jest oddaną matka dwójki dzieci rzuca się w wir codziennych obowiązków, całym sercem oddając się rodzinie i dzieciom. Zaniedbana, ciągle krytykowana przez męża, znajduje pocieszenie w „zlotach czarownic” i kolejnym kawałku popołudniowego ciasta, aż do momentu, gdy kolejny cios z powodu obojętności, niedocenienia jej przez osobę, która miała być jej partnerem, drugą połówką, nieustanna tęsknota i przygnębienie przelewa w niej czarę goryczy… Irena decyduje się na krok, który zmienia ją jako kobietę, dodaje pewności siebie…

Dagmara jest przebojową młodą karierowiczką, która każdymi środkami dąży do sukcesu, ma cięty język, nie czuje, by los stworzył jej do roli matki, jak twierdzi: kobieta może się realizować na różne sposoby. Oddana przyjaciółka, twarda kobieta, niezbyt wylewna, w obliczu nieszczęścia innych zawsze spieszy im z pomocą, zwłaszcza jeśli chodzi o „konkretną, rzeczową” pomoc … pod warunkiem że nikt nie włazi z buciorami na jej teren i się tam nie panoszy bez poszanowania jej wolności, decyzji i poglądów.

Marta szuka pocieszenia w wierze, w Bogu, całym sercem poświęcając się pomocy biednym i potrzebującym. Sama mieszka w zimnym, zagrzybionym, wilgotnym mieszkaniu, jednak zdaje się tego nie zauważać, jak i faktu, że coraz bardziej zaniedbuje siebie i swoje zdrowie. „Wieczna dziewica” , która nie uznaje aborcji, noszenia spodni ani bluźnierstw, zostaje postawiona w sytuacji, której nikomu byśmy nie życzyli, która sprawia, że ma wiele (a może niewiele?) czasu, by przeanalizować swoje przeszłe życie, ale też zatęsknić za czymś, co już nigdy nie zostanie jej dane spróbować, a może nawet zakosztować odrobinę damsko-męskiej miłości…?

Małgosia to zakręcona niespełniona artystka, która w snach przychodzących po upojeniu alkoholem i marihuaną szuka wizji i natchnienia dla swojej twórczości malarskiej. Marzy o własnej wystawie, by inni docenili jej twórczość, pragnie być idealna artystką, dlatego nie dostrzega, jak szybko jej „zbytnie” dbanie o wiotka figurę tak szybko przeradza się w groźną chorobę. Nowa praca daje jej nadzieję na rychłą wystawę, poprawę materialną i wprowadza w środowisko, które jest dla niej szansą na spełnienie marzeń, poznanie miłości, odkrycie siebie, swoich prawdziwych potrzeb.

Z pozoru krótka książeczka, którą przeczytałam w 2 wieczory, a jednak jakże treściwa: zadziwiające jak wiele się mieści w babskich pogaduchach o życiu, w wyzwaniach, z którymi przyjdzie się zmierzyć 4 bohaterkom, wyzwaniach, które wystawiają ich przyjaźń na próbę czasu. Czy ta przyjaźń przetrwa? Czy dziewczyny będą w stanie uporać się z własnymi problemami i jednocześnie zmierzyć się się ze śmiertelną chorobą jednej z nich?

Książka, która wprowadza nas w pełny rok widziany oczami kobiet i kolei ich życia w mieście, ma trochę socjalistyczne zabarwienie, opowiada wiele o warunkach życia kobiet i nie tylko, we współczesnej Polsce. Wydarzenia opisane pierwszą narracją każdej bohaterki, która własnymi słowami przedstawia nam swoje doświadczenia i punkt widzenia, są mimo przeskoków narracyjnych bardzo spójne, a książka napisana naprawdę przyjemnym „znajomym” nam wszystkim językiem, zupełnie nie przesadzona, jak to nieraz bywałe współczesnych powieściach. Przedstawiając potoczne życie zwyczajnych dziewczyn, książka ta uświadamia nam, że to życie nie jest takie wcale potoczne i przeciętne, jak się wydaje na pierwszy rzut oka.

Byłam naprawdę poruszona trafnością niektórych spostrzeżeń autorki, a także tematów, które w tak naturalny sposób poruszyła na zaledwie 190 stronach. Wyłaniające się na początku postacie, które w pierwszej chwili uznałam za lekko przerysowane, za bardzo sięgające ekstremum, wcale się takie nie okazały: to postacie bardziej skomplikowane niż może się wydawać na początku: tym milsze zaskoczenie potem, gdy odkrywamy kolejne odsłonięcia ich osobowości i gdy jednoznaczność postaci zostaje zatarta przez inne ich zabarwienia, ich „normalność”.

Bardzo dobrze opisany motyw ciężkiej choroby, a także wypalenia małżeńskiego, książka w niektórych jej fragmentach bardzo mnie wzruszyła: oczekiwanie na śmierć, okropne warunki życia i zero pomocy od strony państwa i społeczeństwa, pomoc biednym przez tych, którzy sami niewiele mają, alkoholizm ojca i spracowane twarde ręce matki jednej z bohaterek, desperackie szukanie „pomocy” na necie: cóż samo surowe życie…. To nie jest książka przesycona lukrem, słodyczą, a jednak stale przypomina każdej kobiecie, że o siebie też należy a nawet TRZEBA dbać, zawsze: bez względu na okoliczności.

Bardzo mnie poruszył opis sposobu, w jaki każda z bohaterek spędziła Wigilię: jeden dzień a jakże odmienny, każda z nich spędziła go na swój sposób, idealnie podkreślający całą ich obecną sytuację życiową. Różne są jednak meandry losu, jak pokazuje dalsza część powieści.
Z czystym sumieniem zachęcam do lektury: każdy znajdzie tu odrobinkę dla siebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny Maciek i tunel grozy

Tytuł sugeruje mroczny klimat, tajemnicę.... Niestety zagadka jest banalna, z góry wiadomo kto jest winny. Jednak mój 6-letni syn słuchał tego z niema...

zgłoś błąd zgłoś błąd