Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O świcie zaczynam żyć...

Wydawnictwo: Poligraf
7 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7856-052-4
liczba stron
68
słowa kluczowe
poezja
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Anita

...W środku lata, o świcie, wzięłaś mnie za rękę, Wiem, że miałam na sobie kwiecistą sukienkę. Szłyśmy dróżką w nieznane, jak ja dziś, wzdłuż rzeki, Cienie nasze wiodły nas w świat nowy, daleki. W ciszy za mną, przede mną nadzieje się tlące, W rękach miałaś walizkę, a ja w oczach słońce. Wraz z nurtem rzeki niebo kroczyło za nami, W trawach motyl przycupnął z mokrymi skrzydłami. Wiatr...

...W środku lata, o świcie, wzięłaś mnie za rękę, Wiem, że miałam na sobie kwiecistą sukienkę. Szłyśmy dróżką w nieznane, jak ja dziś, wzdłuż rzeki, Cienie nasze wiodły nas w świat nowy, daleki. W ciszy za mną, przede mną nadzieje się tlące, W rękach miałaś walizkę, a ja w oczach słońce.
Wraz z nurtem rzeki niebo kroczyło za nami,
W trawach motyl przycupnął z mokrymi skrzydłami.
Wiatr rozrzucał puszyste dmuchawca kielichy,
W kałuży dogorywał ważki żywot lichy...
Fragment wiersza W środku lata, o świcie...

...Już ciszę leśną budzi rozkrzyczane ptactwo,
Łącząc się z owadami w jednolite bractwo.
Przekrzykują się ptaki, żar spływa na świerki,
Gardziołka pełne nieba mają już wróbelki.
Wilga śpiewa fleciście, dzięcioł w drzewo stuka,
Kukułka zaś radośnie w leśnym gąszczu kuka.
Strumień zwykle z pamięci szemrze swą piosenkę,
Bzyczy komar, a pszczoła przelatuje z brzękiem.
Żabki głośno rechoczą, trzmiele huczą basem,
Pod nogami gałązki głucho trzasną czasem...
Fragment wiersza A w lesie... z cz. Wiosna

Te i inne wiersze zrodziły się w Autorce z miłości do poezji, z tęsknoty do kraju, od którego dzielił ją dwudziestoletni okres. Jej zainteresowanie poezją i literaturą w ogóle datuje się od wczesnych, młodzieńczych lat, które do dziś odgrodzone były życiem wypełnionym rolą matki i żony, a także zawodową aktywnością. Dziś, będąc na emeryturze, Autorka odkrywa na nowo smak poezji, przesyca nią swoje wewnętrzne, utrudzone życie.

 

źródło opisu: http://merlin.pl/O-swicie-zaczynam-zyc_Janina-Dobr...(?)

źródło okładki: http://merlin.pl/O-swicie-zaczynam-zyc_Janina-Dobr...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3
Adam Jurczyński | 2012-12-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Czytając wiersze zawarte w tomiku "O świcie zaczynam żyć...", znalazłem takie, które poruszyły mnie do głębi. Jest to niewątpliwie poezja spontaniczna i refleksyjna zarazem. Połączenie tych cech daje w wielu wypadkach znakomity efekt. Z jednej strony źródłem natchnienia i inspiracji są dla Autorki doznania czysto zmysłowe, obejmujące wszystko - od zapachu róży, po wspomnienia dawnej miłości. Ale źródłem inspiracji jest też filozofia ,muzyka, a nawet mitologia grecka (vide: doskonały wiersz "TĘSKNOTA" na str.33.).

Wiersz ten nawiązuje do postaci Endymiona - pięknego młodzieńca, ukochanego bogini Księżyca, Selene, na której prośbę Zeus obdarzył go wieczną młodością i nieprzespanym snem, aby bogini mogła go odwiedzać w księżycowe noce. Autorka kończy wiersz słowami: "A ty śpisz, mój Endymionie, wieczną młodością uśpiony. I nie widzisz w gwiazd lampionie, że mój czas już jest skończony".

Ta smutna pointa wynika zapewne stąd, że debiut Autorki przypadł na dość późną porę życia.

W tym miejscu chciałoby się przytoczyć choćby fragment aforyzmu chińskiego: "Nie wszystkie kwiaty zakwitają razem, każdy ma czas swój i porę, niech to dla ciebie będzie drogowskazem: nie wszystkie kwiaty zakwitają razem".(Aforyzm zaczerpnąłem z książeczki "Parasol noś i przy pogodzie" w przekładzie Remigiusza Kwiatkowskiego).

Warto zauważyć, że Autorka swobodnie operuje poetyckim językiem metafor. Wiersz, który wybrałem za przykład, rozpoczyna się takim pięknym wersem "W księżycowej ciszy drzemię srebrnym chłodem otulona". Czy można wyrazić to piękniej?!

Niech moje skromne uwagi będą zachętą do dalszej twórczości.

Wszystkich, którzy kochają poezję, zachęcam gorąco do lektury tej książki. Ten zbiór wierszy zawiera bowiem wiele perełek.Każdy znajdzie coś dla siebie.

Adam Jurczyński.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zły

Ponownie przeczytałem po kilkunastu latach. Nadal ma "to coś" co wyróżnia świetne książki od całej reszty.

zgłoś błąd zgłoś błąd