Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Triumf człowieka pospolitego

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,88 (74 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
23
8
19
7
16
6
6
5
3
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7785-089-3
liczba stron
320
słowa kluczowe
komunizm, socjalizm, demokracja
język
polski
dodała
Anita

Książka niniejsza traktuje o podobieństwach między komunizmem i socjalizmem a liberalną demokracją. Człowiek socjalistyczny i liberalno-demokratyczny nie tylko nie mają pamięci, lecz z nią walczą, relatywizują jej przekaz. Oba ustroje wytwarzają ? przynajmniej w warstwie oficjalnej wykładni ideologicznej ? takie nastawienie do świata, dzięki któremu człowiek czuje się znacznie swobodniej niż...

Książka niniejsza traktuje o podobieństwach między komunizmem i socjalizmem a liberalną demokracją. Człowiek socjalistyczny i liberalno-demokratyczny nie tylko nie mają pamięci, lecz z nią walczą, relatywizują jej przekaz. Oba ustroje wytwarzają ? przynajmniej w warstwie oficjalnej wykładni ideologicznej ? takie nastawienie do świata, dzięki któremu człowiek czuje się znacznie swobodniej niż kiedykolwiek w przeszłości. Zrzuca z siebie ogromną część związków lojalnościowych i zobowiązań, jakie go do tej pory pętały: religijne, obyczajowe, narodowe, środowiskowe, tradycyjne, autorytetowe. We współczesnym świecie w coraz większym stopniu bierze się w obronę rzeczy wulgarne, brzydkie i oburzające, które naturalnie określają aspiracje człowieka liberalno-demokratycznego, co ten coraz śmielej i z coraz mniejszym wstydem potwierdza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Triumf_czlowi...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
Silny_Belwas | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Dla wielu zaletą tej książki będzie fakt, iż nie jest to ani traktat filozoficzny ani książka typowo naukowa. Dzięki temu czytelnik nie będzie musiał męczyć się z terminologią, w której czuje się niepewnie. Niestety, ta istotna zaleta jest zarazem największą słabością tej książki. Brak naukowej metodologii, a co za tym idzie nie wyjaśnienie co autor rozumie pod bardzo szerokim pojęciem „liberalizm” sprawia, że cały wywód przestaje być taki celny. Oczywiście z lektury można wywnioskować, że chodzi tu o liberalizm jako cały nurt w którym są zarówno libertarianie jak i liberałowie spod znaku Palikota czy amerykańskiej Partii Demokratycznej. Nawet takie całościowe ujęcie liberalizmu i wskazywania na jego liczne punkty styczne z socjalizmem całkiem nieźle się broni, jednak brak próby naukowego zdefiniowania pojęcia „liberalizm” sprawia, że niejeden czytelnik na danym etapie zacznie gardłować, że to o czym pisze autor nie ma nic wspólnego z liberalizmem tak jak rozumie go czytelnik.

Mimo tego mankamentu książka Legutki uwagi warta jest. Autor w sposób przekonujący wskazuje na cechy wspólne liberalizmu i socjalizmu, których jest zaskakująco wiele. Przede wszystkim liberalizm (w wielu jego odcieniach) zupełnie jak socjalizm dąży do całościowego przebudowania rzeczywistości, do wprowadzenia zupełnie nowego systemu o którego słuszności i optymalności jest święcie przekonany. Liberałów i socjalistów łączy również stosunek do historii. Tak jak socjalizm patrzył na dzieje jako na nieustanną walkę klasową tak i liberałowie postrzegają historię jako ciągłe dążenie do wolności, której dyżurnym wrogiem było państwo. Oba systemu mimo zrealizowanie licznych postulatów w XX wieku wciąż na niedomagania systemu odpowiadało, iż problem leży w niepełnym zrealizowaniu celów, nie dopuszczając myśli, iż problem może leżeć w samej idei.

Legutko trafnie zauważa również, iż zarówno liberałowie jak i socjaliści upodobali sobie demaskowanie innych systemów i nurtów ideowych poprzez analizę na zasadzie cui bono? Wskazuje przy tym, iż aberracją musi być fanatyczne i – w założeniu – bezinteresowne obstawanie przy swojej ideologii jak tej prawdziwej w sytuacji gdy wszelkie inne narodzić się miały na skutek niskich pobudek ich twórców.

Wspólnych cech jest znacznie więcej a argumentacja autora naprawdę się broni. Książkę powinni przeczytać wszyscy zdeklarowani liberałowie będący jednocześnie zapamiętałymi wrogami „czerwonych”. Wnikliwa lektura może sprawić, iż zaczną się zastanawiać czy liberalizm to idea, która rzeczywiście pochodzi z prawego łoża:).

Książka liczy około 320 stron. Ukazała się pod koniec 2012 roku więc wciąż jest swobodnie dostępna w wielu miejscach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wiedźmin. Szpony i kły

Miło było powrócić do wiedźmińskiego świata, choć powrót był dość różny jakościowo. Ale był! A jako rozszerzenie uniwersum - świetna sprawa! Chcę wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd