John ginie na końcu

Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Wydawnictwo: Replika
7,1 (115 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
14
8
19
7
18
6
20
5
8
4
9
3
3
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
John Dies At The End
data wydania
ISBN
9788376742182
liczba stron
448
język
polski
dodał
dasio72

"John ginie na końcu jest powieścią, która wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Choć dzieją się tu zjawiska nadzwyczajne, nie jest to typowy horror ani science fiction. Absurdalne stwory, zwariowane przygody bohaterów, ich dziwaczne uzbrojenie przeciw złu, bezsensowne piosenki i wiele innych niespodzianek – wszystko to daje komiczny efekt z autentyczną przyjaźnią w tle. Rzecz dzieje się w...

"John ginie na końcu jest powieścią, która wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Choć dzieją się tu zjawiska nadzwyczajne, nie jest to typowy horror ani science fiction. Absurdalne stwory, zwariowane przygody bohaterów, ich dziwaczne uzbrojenie przeciw złu, bezsensowne piosenki i wiele innych niespodzianek – wszystko to daje komiczny efekt z autentyczną przyjaźnią w tle.

Rzecz dzieje się w amerykańskim miasteczku na środkowym zachodzie, w... Anonimowym. John i Dave mają po dwadzieścia kilka lat, lecz już przytłacza ich brzemię mocy zbawiania świata. Moc tę posiedli przyswajając – John dobrowolnie, David wbrew swej woli – sos sojowy, czyli narkotyczny specyfik o konsystencji opiłków metalu. A świat trzeba ratować przed zakusami bardzo złośliwego Korroka, który wyciąga po nas swe macki z równoległego bytu…

Akcja powieści to czyste szaleństwo, którego nie sposób ogarnąć i ująć w logiczne ramy. To znakomita zabawa z kolejnymi wytworami niespożytej wyobraźni autora. Efektem ubocznym przeczytania tej książki jest niepohamowana potrzeba opowiadania jej każdemu, kto zechce słuchać.

W 2012 roku na podstawie powieści zrealizowano film w reżyserii Dona Coscarelliego. Obraz John Dies At the End wszedł na ekrany amerykańskich kin w 2013 roku, a jego szeptana popularność systematycznie rośnie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2013

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&s=now&id=419

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
skygge książek: 594

Miłego końca świata*

Pierwszy raz zdarzyło mi się sięgnąć po książkę ze względu na tytuł. Padło na debiutancką powieść Davida Wonga „John ginie na końcu”. Dodatkową zachętą był psychodeliczny wygląd okładki. Mało profesjonalne, ale w efekcie końcowym nie pożałowałam iż kierowałam się właśnie tymi czynnikami.

Czym jest powieść? Ku jakiemu gatunkowi się skłania? Po trosze jest to parodia horrorów i fantastyki naukowej. Ponadto, to wielki zlepek odniesień do popkultury, nonsensownych wizji końca świata i licznych ludzkich paranoi.

Już przy pierwszym rozdziale może nam się wyrwać What the hell? Jednak gdy przebrniemy przez początek opowieści, która przypomina niemal narkotyczną wizję, to już później wciągniemy się w wir przygody, pełnej dziwacznych stworów, diabelskiego sosu sojowego i nieskończonych światów. Na pewno będziemy sympatyzować z głównymi bohaterami, kibicując im w ciągłych, czasem bardzo idiotycznych, sposobach unicestwiania potworów.

Sama fabuła jest ciekawa i bardzo dynamiczna, chociaż im dalej, tym większy panuje w niej chaos. Nie zaburza czytania całkowicie, ale można się nieco pogubić. Do klimatu natomiast trzeba się przyzwyczaić, podobnie jak do częstych, absurdalnych zwrotów akcji. Chociaż mam wrażenie, że jak na parodię „John ginie na końcu” nie poddaje się przesadzie.

Książka nie należy do powieści ambitnych. Ba, nawet do takich nie dąży, co się autorowi chwali. Żarty raz są zabawne, innym razem dosyć specyficzne. Pojawiają się również takie, które można uznać za...

Pierwszy raz zdarzyło mi się sięgnąć po książkę ze względu na tytuł. Padło na debiutancką powieść Davida Wonga „John ginie na końcu”. Dodatkową zachętą był psychodeliczny wygląd okładki. Mało profesjonalne, ale w efekcie końcowym nie pożałowałam iż kierowałam się właśnie tymi czynnikami.

Czym jest powieść? Ku jakiemu gatunkowi się skłania? Po trosze jest to parodia horrorów i fantastyki naukowej. Ponadto, to wielki zlepek odniesień do popkultury, nonsensownych wizji końca świata i licznych ludzkich paranoi.

Już przy pierwszym rozdziale może nam się wyrwać What the hell? Jednak gdy przebrniemy przez początek opowieści, która przypomina niemal narkotyczną wizję, to już później wciągniemy się w wir przygody, pełnej dziwacznych stworów, diabelskiego sosu sojowego i nieskończonych światów. Na pewno będziemy sympatyzować z głównymi bohaterami, kibicując im w ciągłych, czasem bardzo idiotycznych, sposobach unicestwiania potworów.

Sama fabuła jest ciekawa i bardzo dynamiczna, chociaż im dalej, tym większy panuje w niej chaos. Nie zaburza czytania całkowicie, ale można się nieco pogubić. Do klimatu natomiast trzeba się przyzwyczaić, podobnie jak do częstych, absurdalnych zwrotów akcji. Chociaż mam wrażenie, że jak na parodię „John ginie na końcu” nie poddaje się przesadzie.

Książka nie należy do powieści ambitnych. Ba, nawet do takich nie dąży, co się autorowi chwali. Żarty raz są zabawne, innym razem dosyć specyficzne. Pojawiają się również takie, które można uznać za niesmaczne.

Ale nie będę się więcej czepiać. Gdyż „John ginie na końcu” potrafi to, co obecnie rzadko się zdarza lekkim czytadłom, czyli: zrelaksować, rozśmieszyć i poprawić humor. Czego chcieć więcej?

*'Have a nice end of the word', tytuł zapożyczony z plakatu promującego film „Ewolucja” (2001)

Katarzyna Barańska

 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 167
Maciej Nodzyk | 2019-03-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Patrząc na okładkę pomyślałem, że będzie to kicz, a może coś czego jeszcze nie czytałem. Sprawdziłem, pochłonęło mnie bez reszty. Niepowtarzalny klimat grozy z humorem i elementami surrealizmu. Czytając ubawiłem się po same pachy, ale i były momenty na mały dreszczyk. POLECAM!

książek: 862
reptar | 2019-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W ostatecznym rozliczeniu „John ginie na końcu” zaoferowało mniej, niż obiecywały tytuł i okładka, ale i tak nie żałuję czasu poświęconego na wczytanie się w to wariactwo. Czasem było za bardzo amfiladowo: przejdą tędy, i tędy, i jeszcze może jakieś drzwi, i jeszcze jedne, a między nimi coś wybuchnie, coś gdzieś się wbije, a potem długim korytarzem... Często dopychane kolanem. Nieraz brakło kropki nad i czy innym nie dość wykorzystanym motywem jak choćby hobby Jima albo takie perspektywiczne postacie jak Campo czy Bortz. Rekompensowała to jednak umiejętna narracja, stale utrzymująca ciekawość i wiarę w nadrzędny plan na wysokim poziomie. O tym, w ilu procentach wiara ta została zaspokojona, można się kiedyś przy okazji pospierać, ale nawet jak stanie na tym, że wyszło ich ciut za mało, tych procentów, to w odwodzie pozostaną jeszcze upiorna klamka, pomysł Molly, żeby wyglądać jak dwa różne psy, zmyślne przetestowanie czytelnika Toddem Brinkmeyerem...

Plus należy się za utrzymanie...

książek: 491
Michał Głowacz | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Horror

Interesujący horror spod znaku bizarro. Z jednej strony chropawy styl autora, akcja, która miejscami jest cokolwiek mętna, brak ambicji intelektualnych oraz - co tu dużo mówić - wulgarność języka powodują, że książka sprawia wrażenie literatury z niższej półki. Z drugiej strony zwariowane pomysły Davida Wonga, absurd i para krwistych bohaterów stanowią niezaprzeczalne atuty powieści. W sumie, mimo kilku zgrzytów, wciągnąłem się w lekturę i dobrze się bawiłem.

książek: 119
books_pr | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane

John ginie na końcu jest powieścią, która wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Choć dzieją się tu zjawiska nadzwyczajne, nie jest to typowy horror ani science fiction. Absurdalne stwory, zwariowane przygody bohaterów, ich dziwaczne uzbrojenie przeciw złu, bezsensowne piosenki, urojenia, słowa, zdania i wiele innych, wszystko to daje komiczny efekt z autentyczną przyjaźnią w tle.
Rzecz dzieje się w amerykańskim miasteczku na środkowym zachodzie, w Anonimowym. John i Dave mają po dwadzieścia kilka lat, lecz już przytłacza ich brzemię mocy zbawiania świata. Moc tę posiedli przyswajając sos sojowy, czyli narkotyczny specyfik o konsystencji opiłków metalu.
Akcja powieści to czyste szaleństwo, którego nie sposób ogarnąć i ująć w logiczne ramy. To znakomita zabawa z kolejnymi wytworami niespożytej wyobraźni autora. Efektem ubocznym przeczytania tej książki jest niepohamowana potrzeba opowiadania jej każdemu, kto zechce słuchać. Czytając te książke czułam się jak niezrównoważona psychicznie,...

książek: 324
natt | 2018-03-11
Przeczytana: 11 marca 2018

Kojarzycie te filmy gore, w których krwiożerce donuty rzucają się na ludzi? Albo te, w których rękę zombie wkłada się do miksera? To jedna z takich książek, w której kupa jest bronią ostateczną, a dziczyzna przybiera ludzką formę i rozmawia przez telefon. Odnalazłam się w tej książce, która z każdym zdaniem była bardziej popieprzona, a jednocześnie bliska tym spragnionym dziwactw obszarom umysłu. Bawiłam się fenomenalnie i po raz pierwszy przy lekturze musiałam odstawiać książkę, bo śmiech uniemożliwiał mi dalsze czytanie. "John ginie na końcu" to też taka pozycja, która jednych zachwyci, innych zirytuje i rozczaruje. Ja jestem w tej pierwszej grupie i z niecierpliwością czekam na polskie wydanie kolejnych książek Davida Wonga.

książek: 705
kondzix666 | 2018-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Horrory, 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Podobno trudno sklasyfikować "John ginie na końcu", lecz jeśli ktoś miał kontakt z bizarro nie będzie mu z tym trudno.
Powieść jest wypełniona dziwnymi postaciami, stworami i przygodami, które wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Szczególnie dziwny jest tu alternatywny świat, do którego główni bohaterzy trafiają dopiero pod koniec książki, a to tylko jeden z powodów, dla których warto przeczytać ją do końca.
David Wong jest, co ciekawe, jednocześnie autorem, narratorem i głównym bohaterem oraz najlepszym przyjacielem tytułowego Johna. Obaj przyjaciele mają nieźle nasrane w łbach jeszcze przed zażyciem pewnego specyfiku. Wong poznając swoją przyszłą partnerkę tworzy szalony i udany wątek miłosny.
"John ginie na końcu" zawiera wiele nawiązań do popkultury i twórczości znanych pisarzy np. do Lovecrafta.
Przeżywanie przygód z Davidem i Johnem było dla mnie niczym wejście w odmienne stany świadomości, niesamowitości i zajebistości. Polecam wszystkim zrytym ludziom.

książek: 1447
Hari_Seldon | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 05 czerwca 2017

„Pogromcy duchów” na kwasie. Głównymi bohaterami jest para nieogarniętych życiowo dwudziestolatków, którzy w wyniku zażycia tajemniczej substancji zyskują wgląd w inne warstwy rzeczywistości, gdzie przyjdzie im stanąć do walki ze złem.

Autor wykorzystuje masę zwariowanych i oryginalnych pomysłów, które z jednej strony mogą zachwycać oryginalnością, ale z drugiej mnie osobiście zaczęły one męczyć i nie za bardzo rozumiałem czemu miały one służyć. W pewnym momencie robi się straszny chaos i aż ciężko przez to przebrnąć – szczególnie zakończenie to dla mnie jeden wielki bełkot. Podobało mi się jednak, że autor bawił się pewnymi schematami -bohaterom daleko do nieskazitelnych herosów ratujących świat i nie ma tu typowych dam w opałach.

Podsumowując, pozycja dla fanów dziwacznych książek.

książek: 183
Maarit | 2017-06-08
Przeczytana: 08 czerwca 2017

WOW! Fantastyczna historia, a Johna i Dave'a nie da się nie polubić :) Absolutnie nie rozumiem, dlaczego nie przetłumaczono na język polski pozostałych części.

książek: 543
Magdalena Nowak-Kulig | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lutego 2017

Najdziwniejsza książka jaka czytałam:) Polecam :)

książek: 528
Mary | 2016-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2016

Całkowicie zwariowana, niesamowita książka, od której nie można się oderwać. Mnóstwo dobrego, czarnego humoru i nieprzewidywalnych zwrotów akcji , na długo zostaje w pamięci :)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd