Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wnuczka do orzechów

Cykl: Jeżycjada (tom 20)
Wydawnictwo: Akapit Press
7,06 (1287 ocen i 170 opinii) Zobacz oceny
10
104
9
115
8
266
7
367
6
258
5
103
4
38
3
26
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362199785
liczba stron
264
słowa kluczowe
Jeżycjada, Borejko, Borejkowie, Poznań
język
polski
dodała
artemida

Kolejny tom "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz. Jak zwykle wesoły, liryczny i krzepiący. Tym razem jednak akcja rozgrywa się na wsi, z daleka od zgiełku mieszkania przy Roosevelta 5 w Poznaniu. Wnuczka do orzechów z pewnością ucieszy i nastoletnie, i starsze fanki poznańskiej rodziny. Są tu wszystkie Borejkówny, ich rodzice, mężowie i dzieci, które akurat nie wyjechały na wakacje. Ale są też...

Kolejny tom "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz. Jak zwykle wesoły, liryczny i krzepiący. Tym razem jednak akcja rozgrywa się na wsi, z daleka od zgiełku mieszkania przy Roosevelta 5 w Poznaniu. Wnuczka do orzechów z pewnością ucieszy i nastoletnie, i starsze fanki poznańskiej rodziny. Są tu wszystkie Borejkówny, ich rodzice, mężowie i dzieci, które akurat nie wyjechały na wakacje. Ale są też nowi bohaterowie. Przede wszystkim Dorota Rumianek, która mieszka na wsi z dwiema uroczymi babciami. I to właśnie ona pewnego dnia spotka w lesie Idę Pałys... W tomie Wnuczka do orzechów opisane też zostały kłopoty sercowe przemądrzałego Ignaca i poważnego Józinka. Tego się nie można było spodziewać...

 

źródło opisu: http://merlin.pl/Wnuczka-do-orzechow_Malgorzata-Mu...(?)

źródło okładki: musierowicz.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2729)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1472
Arek | 2017-09-03
Przeczytana: 03 września 2017

Choćbym nie wiem jak bardzo chciał polubić, tą powieść Małgorzaty Musierowicz, nie udało mi się to.
Autorka prześwietnej Jeżycjady, tom za tomem, obniża loty swojego, niegdyś kunsztu, a teraz mam wrażenie lekkiej grafomanii.
Wprawdzie mamy trochę akcji, troszkę pięknych opisów, parę nowych nawet ciekawych postaci, ale coś tu nie gra.
Zdarzają się przestoje w akcji, jakbyśmy razem z autorką zrezygnowali z aut i wsiedli do bryczki, zaprzęgniętej w konia.

Jest przez to swojsko, czuć wieś i lato, ale to nie to.
Uwierają sztucznie poprowadzone opisy, a nawet dialogi.
Prawie wszystkie postacie są nienaturalnie dobre.
Optymizm moralny bardzo podobał mi się we wcześniejszych powieściach tego cyklu, teraz przeszkadzał.
"Wnuczka do orzechów" to jak dla mnie najsłabsza powieść Jeżycjady.

książek: 329

Po lekturze 'McDusi' od razu zabrałam się za kontynuację. Muszę przyznać, że książka bardzo mi się podobała. Zastanawiam się tylko czy to aby na pewno dalej jest Jeżycjada... Z każdą nową książką autorki czytamy o nowym bohaterze, można powiedzieć 'nowym' pokoleniu. A ja właśnie ogromnym sentymentem darzyłam to 'stare'. Rodzina Borejków pojawia się w tej historii, ale w znacznie mniejszym stopniu jakim bym sobie życzyła :) Akcja w dużej mierze dzieje się na wsi a główną bohaterką jest Dorota i to na niej skupia się większość wątków.
Postać Józefa - skrytego w sobie i małomównego zmieniła się diametralnie i nie do końca mi się to podobało, ale tak widać musiało być..
Styl Musierowicz nie uległ zmianie. W dalszym ciągu posługuje się pięknym językiem, który potrafi czytelnika zachwycić.

Mimo wszystko książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Jest to typowa pozycja na wakacje, więc dobrze się stało, że przeczytałam ją właśnie w tym czasie. Zakończenie pozostawiło we mnie...

książek: 2538
Koronczarka | 2016-10-16
Przeczytana: 16 października 2016

Moje ukochane dziecię mi kupiło z komentarzem, że jej się kojarzę. Po latach baaardzo wielu zerknęłam więc ciekawa, co słychać o Borejków. Smutno mi się zrobiło, bo cała rodzina straciła na świeżości, a co poniektórzy stali się nieznośnymi, zrzędliwymi belframi (Ignacy Borejko). Świat też nie jest taki piękny, jak dawniej. Kiedyś każdy zły miał szansę na poprawę. Tu niektórzy są tak źli, że nadziei na to, że staną się lepsi, nie widać. W świat optymistycznej Jeżycjady dostała się gorzka nuta pesymizmu. Ta gorycz jest jeszcze bardziej gorzka, bo zakroplona na arkadyjskim tle. Jeśli nawet Małgorzata Musierowicz musiała przyznać, że po tym świecie chodzą młode osobniki, które same się z człowieczeństwa odarły, to ze światem jest źle.

książek: 756
ewula | 2015-03-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2015
Przeczytana: 16 marca 2015

Zaczęłam czytać najnowszą powieść pani Musierowicz...i wsiąkłam ...i nasiąkłam niepowtarzalnym klimatem książek tej pisarki!W tej części Borejkówny ku mej wielkiej radości w komplecie oraz perypetie sercowe nie tylko młodego pokolenia.I chociaż bohaterowie Jeżycjady czasami są wyidealizowani a sytuacje przejaskrawione to i tak uwielbiam całą serie i chętnie do niej wracam(a uwielbienie trwa przeszło 30 lat!)POLECAM!

książek: 2910
Beata | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Kocham Jeżycjadę, przez całe moje życie towarzyszy mi rodzina Borejków. Ta przyjaźń trwa nieustannie od ponad trzydziestu lat i znowu mogłam zanurzyć się w ich świecie. Zawsze bliska mi była Ida Borejko - Pałys, teraz także Józef i Dorotka - fantastyczna para mądrych dzieciaków. Bardzo przyjemnie spędziłam wakacje w ich towarzystwie.

książek: 933
Monika | 2016-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Troszkę inny tom Jeżycjady. Inny, bo praktycznie bez Jeżyc i Poznania. Upał w mieście, remont w okolicy sprawia, że Borejkowie ewakuują się na wieś. Poznajemy nowych bohaterów, na pierwszy plan wysuwa się Ida (ależ ona ma charakterek!), dużo też o Józefie (to lubię!) i dużo o...Ignasiu (uch!).
Czytałam z przyjemnością, ale bez zachwytu. Tak jak pisałam wcześniej, problemy najmłodszych bohaterów, to już nie jest mój świat.
Ale polecam, pewnie że polecam!

Ciekawe, czy panowie też czytają Jeżycjadę? To znaczy jacyś na pewno tak, ale jak to się ma procentowo w porównaniu z paniami?

książek: 979
lacerta | 2014-12-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 14 grudnia 2014

Początek "Wnuczki do orzechów" trochę mnie zasmuciła ponieważ szczerze mówiąc niespecjalnie mi się spodobał i nie wciągnął mnie ani trochę.
Gdy ruszyłam dalej zostałam ponownie wessana w świat Jeżycjady. Cieszyłam się ze spotkania z Borejkami. Ponownie uśmiałam się przy wyczynach Idy. Miło było mi poznać nowych bohaterów. I naprawdę wzruszyłam się, bo ta część tak bardzo przypominała mi starą, dobrą Jeżycjadę.

książek: 1801
keys | 2015-03-01
Przeczytana: 01 marca 2015

No cóż....długo czekałam i w zasadzie to tyle.
Fajna, ciepła, ale już niestety bez większego entuzjazmu i nawet momentami zbyt nudna, przewidywalna, za bardzo słodka i anielska.
Dosyć późno zauroczyłam się Jeżycjadą i wydawało mi się, że mogę ją czytać w nieskończoność. Jednak nie... tak jak w dziecięcych latach nie przyciągnęła mnie wcale, tak teraz zaczyna mnie każda nowsza część nużyć. Jak dla mnie zbyt sztuczna i daleko odbiegająca od świata rzeczywistego. Wcześniejsze części były bardziej naturalne i swobodne. Teraz z lekka naciągana rzeczywistość i nawet sami bohaterowie, którzy zupełnie do mnie nie przemówili.
Trochę szkoda...

książek: 859
Stokrotka | 2016-05-15
Przeczytana: 15 maja 2016

„Wnuczka do orzechów” Małgorzaty Musierowicz czekała na półce półtora roku. Kupiłam egzemplarz w dniu premiery. Kupiłam i odstawiłam. Przed rozpoczęciem czytania wstrzymywały mnie niezbyt entuzjastyczne recenzje. Wciąż natykałam się na stwierdzenia: „To już nie ta Musierowicz”, „Za dużo moralizowania” itd. W końcu się jednak przełamałam i … przepadłam na kilka godzin. Powieść idealnie wpasowała się w moje zapotrzebowanie na klimat upalnego lata, odpoczynku, beztroski, sielskiego humoru, zapachu wiśni, papierówek i mirabelek. Już zapomniałam, jak kiedyś lubiłam czytać o rodzinie Borejków. Ta książka mi o tym przypomniała. Kolejny tom „Jeżycjady”, czyli „Feblik” z pewnością nie będzie długo czekał w kolejce.

książek: 0
| 2015-11-20

Po przeczytaniu tylu opinii o "Wnuczce..." byłam trochę sceptycznie do niej nastawiona. Ale piękna okładka mnie przekonała. Książka leżała u mnie na półce już od roku i jakoś nigdy nie było mi z nią po drodze. Dopiero, gdy uświadomiłam sobie, że wyszedł już "Feblik" i 'jejciu, przecież ja jeszcze nie przeczytałam poprzedniego tomu', sięgnęłam po 20. tom Jeżycjady.

A opowieść była niesamowita. Przepięknie ubrana w słowa historia Dorotki i Józinka. Józefa, przepraszam! Po przeczytaniu mogę powiedzieć, że to jednak jego lubię bardziej od Ignacego Grzegorza. Ten chłopak ma w sobie to coś! I tak, moją ulubioną Borejkówną jest Gabrysia, ale - jak widać - sentymenty mnie nie zatrzymują, jestem ponad to i naprawdę pokochałam postać Józefa Pałysa, który poniekąd był głównym bohaterem w tej książce, a jednak nie pojawiał się za często, lecz jego obraz, który namalowała nam autorka, jest wystarczający, bym mogła powiedzieć, że pałam do niego ogromnym szacunkiem!

Cudownie było znowu pojawić...

zobacz kolejne z 2719 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd