Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapominanie Eleny

Seria: Proza
Wydawnictwo: Biuro Literackie
5,57 (14 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
3
6
3
5
2
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Forgetting Elena
data wydania
ISBN
9788363129125
liczba stron
156
język
polski

W Zapominaniu Eleny młody narrator stara się odnaleźć swoje miejsce na pewnej specyficznej wyspie. Nie wie, kim jest - ani kim są otaczający go ludzie. Obserwuje zachowania mieszkańców, gdyż pragnie stać się częścią tej dziwnej wspólnoty. Widzi, że tutaj nawet "wyzwolona" poezja podlega sztywnym ramom. Wszechobecna gra pozorów nie ułatwia bohaterowi zrozumienia ani społeczności, ani siebie....

W Zapominaniu Eleny młody narrator stara się odnaleźć swoje miejsce na pewnej specyficznej wyspie. Nie wie, kim jest - ani kim są otaczający go ludzie. Obserwuje zachowania mieszkańców, gdyż pragnie stać się częścią tej dziwnej wspólnoty. Widzi, że tutaj nawet "wyzwolona" poezja podlega sztywnym ramom. Wszechobecna gra pozorów nie ułatwia bohaterowi zrozumienia ani społeczności, ani siebie.

Jacek Gutorow pisze o debiucie White'a: "opisana w niej fantastyczna wspólnota żyje w poczuciu kruchego piękna i nie przyjmuje do wiadomości, że życie mogłoby się kierować racjami innymi niż racje estetyczne. White zaproponował powieść zupełnie nie-niszową, opisującą świat zamknięty co prawda, ale jednocześnie odzwierciedlający - choć czyniący to nie wprost - wcale szeroki wycinek rzeczywistości lat 60. i początku lat 70".

 

źródło opisu: http://www.biuroliterackie.pl/biuro/biuro?site=1B0...(?)

źródło okładki: http://biuroliterackie.pl/biuro/biuro?site=1B0&news_ID=2011-11-22

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 1460

Wyspa jak każda inna

Wydany niedawno przez Biuro Literackie debiut Edmunda White’a z 1973 roku poprzedza głośnego „Zucha” o dziewięć lat, „Hotel de Dream” aż o trzydzieści cztery. W takich okolicznościach niebezpodstawnie mnożą się pytania o jakość wczesnego pisarstwa autora uchodzącego za stylistycznego maestro, podobieństwa i różnice w stosunku do nowszych utworów. Warto o tym pomyśleć, a następnie przypuszczenia zweryfikować – eksperymentatorskie „Zapominanie Eleny” to projekt w odbiorze niełatwy, prowadzony nieco ślamazarną narracją (bardziej nawet niż w „Zuchu”), ale mogący przynieść satysfakcję, zwłaszcza osobom przepadającym za poetyką White’a.

W „Zapominaniu…” nie znajdzie się dosadnych, naturalistycznych opisów miłości męsko-męskiej, znanych z późniejszych książek Amerykanina. Nie funkcjonują one, jednak nie dlatego, że White zrezygnował zupełnie z homoerotyczności, z bi- lub homoseksualnych bohaterów. Powód jest inny, a mianowicie: tu w ogóle niewiele miejsca zajmują klarowność, jasno przedstawione sytuacje. W trakcie lektury można wręcz odnieść wrażenie, że wszystkie zdarzenia rozgrywają się za grubą warstwą mgły. Odbiór taki powodowany jest głównie przez sposób, w jaki pierwszoosobowy narrator snuje opowieść – świat wokół przesączany jest przez jego perspektywę tak mocno, że nabiera zagadkowego, rozmytego wyrazu. Wprowadza to odbiorcę w swego rodzaju literacki trans, choć jednocześnie może zmęczyć, a w skrajnym przypadku uśpić. Jakkolwiek by się nie zdarzyło, przyznać trzeba, że...

Wydany niedawno przez Biuro Literackie debiut Edmunda White’a z 1973 roku poprzedza głośnego „Zucha” o dziewięć lat, „Hotel de Dream” aż o trzydzieści cztery. W takich okolicznościach niebezpodstawnie mnożą się pytania o jakość wczesnego pisarstwa autora uchodzącego za stylistycznego maestro, podobieństwa i różnice w stosunku do nowszych utworów. Warto o tym pomyśleć, a następnie przypuszczenia zweryfikować – eksperymentatorskie „Zapominanie Eleny” to projekt w odbiorze niełatwy, prowadzony nieco ślamazarną narracją (bardziej nawet niż w „Zuchu”), ale mogący przynieść satysfakcję, zwłaszcza osobom przepadającym za poetyką White’a.

W „Zapominaniu…” nie znajdzie się dosadnych, naturalistycznych opisów miłości męsko-męskiej, znanych z późniejszych książek Amerykanina. Nie funkcjonują one, jednak nie dlatego, że White zrezygnował zupełnie z homoerotyczności, z bi- lub homoseksualnych bohaterów. Powód jest inny, a mianowicie: tu w ogóle niewiele miejsca zajmują klarowność, jasno przedstawione sytuacje. W trakcie lektury można wręcz odnieść wrażenie, że wszystkie zdarzenia rozgrywają się za grubą warstwą mgły. Odbiór taki powodowany jest głównie przez sposób, w jaki pierwszoosobowy narrator snuje opowieść – świat wokół przesączany jest przez jego perspektywę tak mocno, że nabiera zagadkowego, rozmytego wyrazu. Wprowadza to odbiorcę w swego rodzaju literacki trans, choć jednocześnie może zmęczyć, a w skrajnym przypadku uśpić. Jakkolwiek by się nie zdarzyło, przyznać trzeba, że eksperyment to przedni.

Drugim powodem niejasności książki jest zarysowane miejsce rozgrywania się akcji. Wyspa bez nazwy, arystokratyczni wyspiarze o nieograniczonym czasie wolnym, kierujący się Nowym Kodeksem, estetyka utożsamiona z etyką. Mikrospołeczność wymyślona przez White’a na podstawie wspomnień z wakacji w ośrodku na Fire Island to społeczeństwo Spektaklu. Nadrzędnym ich prawem jest gra w konwenanse, nadrzędnym wymiarem – wymiar estetyczny. To niby nonszalanccy, zblazowani ludzie pragnący przeżywać nowe formy emocji. Nieustannie korygują oni swoje zachowanie, ponieważ każdy najmniejszy detal ma istotne znaczenie, każdy gest naznaczony jest sensem. Pójść do toalety czy nie? Pod jaką nazwą ta kilkuosobowa przechadzka po plaży przejdzie do historii? Obyczaje, pozy, gierki, niedopowiedzenia i insynuacje mają żyzny grunt do rozwoju, wszak, jak w innym miejscu White pisał, osobiste jest polityczne. W środku zaś owej sceny teatralnej narrator uczący się wraz z czytelnikiem wyspiarskiego życia. Uczący, ponieważ on też nie zna środowiska, nie pamięta. Jest nowy na wyspie? Ma amnezję? Bo chyba to nie kolejne pozorowanie – tym razem przed sobą samym.

Biografia White’a zachęca, by spojrzeć na obraną tematykę z queerowego punktu widzenia. Wówczas należałoby podjąć interpretację ze szczególnym uwzględnieniem konstruowania tożsamości wedle Georga Herberta Meada (wszak narrator dopiero „staje się”) – jaźń jednostki ma genezę społeczną, powstaje w wyniku przyjmowania ról – oraz teorii ogniskujących się wokół konstruktywizmu kulturowego. Bo czym jest powieściowa wyspa, jeśli nie jedną z niezliczonej ilości społeczności wytwarzających własne zasady? Pojęcia tabu, normalności, słuszności, wszystko to jest oczywiście względne. Dzięki pociągniętej do skrajności formie odgrywania ról przed publicznością – tutaj publicznością ograniczoną do niezbyt licznego otoczenia społecznego – uwidocznione zostały mechanizmy rządzące iluzją obiektywnej rzeczywistości. Widać zatem, że ponadludzkie reguły nie istnieją, a wszystko to, co zwykło się za nie przyjmować, to zasady wytwarzane kulturowo, poprzez dominujących. Groteskowa obawa narratora przed popełnieniem gafy wskazuje zaś na wyszydzający charakter powieści.

Drobiazgowe opisy, sensualność i otwarte pole interpretacji to atuty Zapominania Eleny. Ta proza ma w sobie pewien blask, kusi jak przepych na obrazowanych przyjęciach, ale też, tak samo jak one, szybko potrafi zmęczyć. Piękno ozdób okazuje się tylko blichtrem, poetyckość języka zaczyna razić pompatycznością. Inne porównania łatwo odnajdzie się samodzielnie.

Sylwia Kluczewska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (80)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 833
czytankianki | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 09 czerwca 2013

Dziwna książka. Bardzo poetycka i enigmatyczna zarazem. Narrator budzi się w domu pełnym mężczyzn, nie mając pewności co do roli, jaką odgrywa w tym miejscu. Aby uniknąć fałszywego ruchu i nie zdradzić się niewiedzą, przyjmuje pozycję obserwatora – śledzi zachowania innych, przysłuchuje się rozmowom, wyczekuje. I słusznie, bo w tym towarzystwie obowiązuje ścisła etykieta. Znaczenie ma co, jak, gdzie, z kim, kiedy.

White spreparował specyficzny świat i specyficznych bohaterów. Społeczność jego tajemniczej wyspy
przypomina dwór, ślepo poddający się rytuałom i przyklaskujący nawet najdziwniejszym praktykom. Wystudiowane gesty skrywają pustkę, nie służą niczemu więcej niż zabiciu czasu w atrakcyjny dla oka sposób. Towarzystwo wyspiarzy mierzi i przytłacza, a jednak bycie jego członkiem jest dla wielu nobilitacją. Tym bardziej zaskakuje, że narratorowi wybacza się wszelkie niezręczności, a niemądre, bo wymyślone na poczekaniu, opinie traktuje jak objawienie. To kolejna zagadka do...

książek: 541
GrzesiekLepianka | 2013-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

stylistycznie ksiazka przepiekna, choc nieco na sile elegancka, jakby w tej elegancji manieryczna. przypomina troche hollinghursta i firbanka. co do tresci, to niezbyt wiem o czym jest. to jej najwiekszy minus. chaotyczna w narracji, trudno sie w niej odnalezc. i chyba fragment ksiazki w ksiazce umieszczony na koncu napisany lepiej, a na pewno przejrzysciej dla czytelnika.

książek: 0
| 2014-01-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2014

Nie do końca uwierzyłem, że pod względem formy/stylu/treści White jest świadomym XX wieku twórcą. Wydaje mi się, że to tylko poza/maska, przez co miejscami całość jest nieco sztuczna/manieryczna (w odniesieniu do "etosu" XX wieku). Czy to problem? Cóż... W każdym razie "Elena" > "Hotel" > "Zuch"

książek: 1707
MuffinCannibal | 2016-09-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 21 września 2016

W pewnym momencie trochę się zgubiłam, ale styl pisania White'a jest przepiękny.

książek: 73
Teen-Spirit | 2017-12-18
Na półkach: Przeczytane
książek: 610
WiecznyUke | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 0
| 2015-11-16
książek: 496
papatiti | 2015-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2016
książek: 221
Klaudia Raczek | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2016
książek: 290
Adrian | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lutego 2015
zobacz kolejne z 70 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd