Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939-1945

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Gazety Wyborczej". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Agora SA
7,12 (60 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
13
7
23
6
14
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326807787
liczba stron
184
język
polski

Tej książki, scalonej przez Rafała Podrazę, badacza losów rodziny Kossaków, nie da się czytać jednym tchem. Do niej trzeba wracać – etapami. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska bez ozdobników, w sposób bardzo plastyczny i drastyczny, opisuje dzień po dniu swoją emigracyjną golgotę i przegraną walkę z rakiem. "Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939–1945" to swoisty testament jednej z najważniejszych...

Tej książki, scalonej przez Rafała Podrazę, badacza losów rodziny Kossaków, nie da się czytać jednym tchem.

Do niej trzeba wracać – etapami.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska bez ozdobników, w sposób bardzo plastyczny i drastyczny, opisuje dzień po dniu swoją emigracyjną golgotę i przegraną walkę z rakiem.

"Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939–1945" to swoisty testament jednej z najważniejszych polskich poetek XX wieku.

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1293
Dotka76 | 2013-06-23
Na półkach: Biografie, Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2013

Nie stawiam gwiazdek, bo trudno oceniać taki dokument.
Straszna jest śmierć spowodowana tą chorobą. I to w tak cywilizowanym i mądrym na wszystko świecie i czasie.
Cóż można napisać...

Jedno mnie tylko zastanowiło. Miałam wrażenie, że Pawlikowska do końca nie dopuszczała do siebie myśli, jak bardzo jest chora, śmiertelnie chora. Byłam bardzo zdziwiona, gdy po lekturze dowiedziałam się, że lekarze dość szybko powiedzieli jej, że to rak szyjki macicy.
Może dlatego nie ma w tych notatkach poważniejszej próby rozliczenia się ze swoim życiem, z tym, czego się dokonało, co się zbudowało i w ogóle z tego, kim się było.
Może wynika to z faktu, że ona do końca nie dopuszczała do siebie myśli o śmierci?
I jeszcze miałam wrażenie (wbrew temu, co wyczytałam wcześniej w książkach Samozwaniec o wspaniałym mężu Lilki), że ona była bardzo, bardzo samotna w tych ostatnich chwilach. Zdana na obcych ludzi ze szpitala, ze była bardzo sama z tym wszystkim.
To musiało być straszne - ta samotność. To jest sedno sprawy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Asystent czarodziejki

Niby sporo się dzieje, wszelkie cechy klimatu fantasy obecne, okraszone niezbyt lotnym humorem, ale można na siłę coś głębszego z tego wydusić. Tylko....

zgłoś błąd zgłoś błąd