Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ru

Tłumaczenie: Wiktor Dłuski
Wydawnictwo: Drzewo Babel
7,19 (47 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
6
7
22
6
4
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ru
data wydania
ISBN
978-83-8993-329-4
liczba stron
160
słowa kluczowe
Wietnam
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
mantra

Raj i piekło splotły się ze sobą w brzuchu naszego statku. Raj obiecywał zwrot w naszym życiu, nową przyszłość, nową historię. Piekło natomiast rozpościerało przed nami nasze lęki: strach przed piratami, strach przed śmiercią głodową, strach, że nigdy nie dotknie się twardego lądu, strach, że się nie zobaczy więcej twarzy rodziców, siedzących gdzieś tam w półmroku, pośród tych dwóch setek...

Raj i piekło splotły się ze sobą w brzuchu naszego statku. Raj obiecywał zwrot w naszym życiu, nową przyszłość, nową historię. Piekło natomiast rozpościerało przed nami nasze lęki: strach przed piratami, strach przed śmiercią głodową, strach, że nigdy nie dotknie się twardego lądu, strach, że się nie zobaczy więcej twarzy rodziców, siedzących gdzieś tam w półmroku, pośród tych dwóch setek ludzi.



Wietnam ogarnięty wojną widziany oczami dziecka. Ucieczka przez morze w tłumie boat people. Ocalenie w Kanadzie. Budowanie życia od nowa.

Jak czuje się człowiek z konieczności rzucony w całkowicie obcą mu kulturę? Długi czas jest głuchy i niemy, choć przecież wszystko słyszy i potrafi mówić.

Bohaterka w swojej tułaczce przemierza różne światy. Miejsca piekielne, jak przeludniony, otoczony drutem kolczastym i wypełniony cuchnącymi kloacznymi wyziewami obóz dla uchodźców w Malezji. I wysepki szczęśliwości ulotne jak sen. Za jedyną kotwicę ma ulubiony zapach, a za cały majątek walizkę pełną książek. Opowieść osoby uroczej i niewinnej, która wiele przeszła. Opowieść mieszcząca w sobie całą wielkość życia.



Wygnanie jako szansa. Życie jako dar. - „Livres Hebdo”



Opisów niewiele, a przecież – mocne obrazy, odciskające się w umyśle czytelnika. Znakomite wejście do literatury. - „L’Express”



Jej głos dociera do nas natychmiast. Ma ton, ma barwę, zmysłowość, przefiltrowane przez zamiłowanie do szczegółu. - „Le Point”



Urodzona w Wietnamie Kim Thúy przybyła do Quebeku w wieku 10 lat. Jej pierwsza książka Ru została przetłumaczona na 15 języków.



Ru znaczy po francusku „źródełko, mały strumyczek”, a w przenośni – „upływ (łez, krwi, pieniędzy)”, wg słownika Le Robert historique. Po wietnamsku ru znaczy „kołysanka”, „kołysać do snu”.

 

źródło opisu: http://drzewobabel.pl/wydawnictwo/ksiazki/ru,ksiazka,54.html

źródło okładki: http://drzewobabel.pl/wydawnictwo/ksiazki/ru,ksiazka,54.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 57
Oliwka11 | 2012-12-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2012

Moja recenzja tej książki znajduje się tutaj:

„Ru” – mała książka o wielkich sprawach

http://www.abcwietnam.pl/newsy-z-wietnamu/328-ru-mala-ksiazka-o-wielkich-sprawach.html

Mam nadzieję, że podanie linku jest w porządku, jeśli nie - będę musiała ją przepisać ;)

Książeczkę polecam bez chwili wahania :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Misery

Moim zdaniem to jedna z lepszych książek Kinga. Dlaczego? Ponieważ takie Annie Wilkes chodzą po tym świecie i są zdolne do wszystkiego tego co King w...

zgłoś błąd zgłoś błąd