Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lover At Last

Cykl: Bractwo Czarnego Sztyletu (tom 11)
Wydawnictwo: NAL
8,11 (122 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
21
8
27
7
24
6
9
5
2
4
2
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780451239358
liczba stron
544
język
angielski
dodała
ven_detta

Qhuinn, son of no one, is used to being on his own. Disavowed from his bloodline, shunned by the aristocracy, he has finally found an identity as one of the most brutal fighters in the war against the Lessening Society. But his life is not complete. Even as the prospect of having a family of his own seems to be within reach, he is empty on the inside, his heart given to another.... Blay,...

Qhuinn, son of no one, is used to being on his own. Disavowed from his bloodline, shunned by the aristocracy, he has finally found an identity as one of the most brutal fighters in the war against the Lessening Society. But his life is not complete. Even as the prospect of having a family of his own seems to be within reach, he is empty on the inside, his heart given to another....

Blay, after years of unrequited love, has moved on from his feelings for Qhuinn. And it’s about time: The male has found his perfect match in a Chosen female, and they are going to have a young—just as Qhuinn has always wanted for himself. It’s hard to see the new couple together, but building your life around a pipe dream is just a heartbreak waiting to happen. As he’s learned firsthand.

Fate seems to have taken these vampire soldiers in different directions... but as the battle over the race’s throne intensifies, and new players on the scene in Caldwell create mortal danger for the Brotherhood, Qhuinn finally learns the true definition of courage, and two hearts who are meant to be together... finally become one.

 

źródło opisu: http://www.goodreads.com

źródło okładki: http://www.goodreads.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1211
Ulka | 2013-04-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2013

Sama nie wierzę w to, że to piszę, ale jak dla mnie za mało Qhuinna i Blaylocka :) Mimo, że związek tych dwojga rozwijał się już w tle od kilku części i niesamowicie wypatrywałam jego zakończenia, i kiedy dowiedziałam się, że ta część będzie "ich" stwierdziłam "no, najwyższy czas", a kiedy zobaczyłam książkę, to mało nie padłam widząc jej objętość, i czytanie jej zajęło mi ze 3 dni - to nadal nie mam dość i chciałabym jeszcze :).
W ogóle, nie wiem czy rzeczywiście tak było, czy to właśnie moje "nie mam ich dość", ale na serio tak jakby mało było głównego wątku w tej części. Wiele działo się poza związkiem Q i B, każde POV które nie było ich całe szczęście było na tyle interesujące, że człowiek nie czuł rozczarowania . Już od kilku tomów, zauważyłam, że BDB staje się bardziej hmm fabularna? a mniej typowo romansowa i w sumie podoba mi się to. Oczywiście nadal wiele, prawie wszystkie decyzje bohaterów są prowokowane świadomie/lub nie przez kobiety, ale to jest właśnie sens tych książek.
Najsłabszym dla mnie wątkiem, choć zdaję sobie sprawę z tego, że bardzo istotnym, był Xcore i Layla. Być może dlatego, że swego czasu ona zaszła mi za skórę ;) i chyba nie do końca mi przeszło, no i przez to, czego Xcore pragnie, poza tym nie przekonuje mnie jego postać, niby zimny twardziel z kosą w ręku, ale jednocześnie jest w nim pewna słabość, nie tylko do kobiety, bo to akurat ok ;) , tylko ta cała chęć posiadania władzy do niego nie pasuje, a do mnie nie przemawia. Wydaje mi się, że jest coś jeszcze, że on nie jest ze sobą do końca szczery. Ale muszę mu oddać to, że za wiele decyzji go szanuję, ma potencjał i mam nadzieję, że rozwinie się w ciekawym kierunku - bo, że wiele przed nim to widać.
Trez :) kto by pomyślał, że tak zainteresują mnie jego losy. Bardzo ciekawa jestem , co też autorka dla niego szykuje. Na 100% kolejny tom przyniesie więcej odpowiedzi, widać, że Ward skupia się na nim i raduje mnie jej wybór. Podobnie jest z Assilem - facet mnie zaskoczył. Kiedy patrzę na jego zachowanie, powiązanie z BoB i Lesserami to myślę sobie "oho ten facet, jak żaden inny w tej książce, jest lojalny jedynie swojej osobie" i strasznie mi się to podoba :) Wiecznie na haju, zabijający z zimna krwią, predator ;) ... i tu nagle pojawia się Sola :)
No i Lesserzy, nie do końca wiem o co chodzi, bo narracje Mr.C były dość skąpe w fakty, ale mam dziwne wrażenie, że jeszcze spotkamy Lasha, lub już go spotykamy - i aż mi niedobrze, na samą myśl ...
No, no, no będzie się działo w kolejnych tomach.

Tak więc widać, że Ward się zmienia, odchodzi powoli od swojego schematu: główny wątek miłosny, a w okół niego kilka pomniejszych historii. Nowe BDB to kilka ciekawych historii jednocześnie, (niby zawsze tak było, ale moim zdaniem nigdy tak intensywnie) wszystkie perfekcyjnie wyważone. Zmiany te podkreśla tytuł kolejnego tomu, który zapowiedziała zaraz po premierze "Lover at Last" a mianowicie "The King" :) - jak widać, gdzieś zniknęło markowe "lover".

A co do tego tomu, wszyscy fani chcieli "happily ever after" dla Qhuinna i Blaya, i jeśli autorka nie mogła dobitniej pokazać, że to im dała, to ostatnie zdanie w książce, powinno rozwiać wszelkie wątpliwości.
Polecać chyba nie muszę, bo dla każdego fana Bractwa to pewnie lektura obowiązkowa ;)

ps: Zapomniałabym :) kwestia scen intymnych naszych kochanków ... No cóż, nie jestem żadnym ekspertem w tym temacie, ale podobało mi się, bardzo. Być może autorki nie poniosła wyobraźnia, ale prawda jest taka, że samo to że oni w końcu byli razem było najistotniejsze. Było ostro - głównie - no cóż dwóch wojowników, ale było też i słodko. Niektóre "after" łamały mi niestety serce - cała Ward, ale nadrabiała cudnymi rozmowami tych dwojga - intymnymi na innym poziomie :). Świetny był też manewr z "dziewictwem", szacun, sama nie pomyślałabym o tym. Ten który sypiał z kimkolwiek, gdziekolwiek i jakkolwiek , mimo wszystko nadal miał coś do oddania. I za to lubię Ward, potrafi totalnie zaskoczyć czytelnika, bo kiedy wydaje ci się, że o danej postaci wiesz już wszystko, że wiesz na czym stoi i do czego dąży, ona nagle wyjmuje asa z rękawa i rzuca ci go w twarz :)
Ale najważniejsze dla mnie jest to, że mimo sukcesu jaki odniosły jej książki, ona bez dwóch zdań szanuje swoich czytelników i co najważniejsze szanuje to co stworzyła. Widać, czuć że kocha Braci matczyną miłością i nie da ich skrzywdzić byle filmem czy serialem. I co najważniejsze, obiecała, że dopóki będą do niej mówić, ona będzie przekazywać ich historie. Jeśli o mnie chodzi to mam nadzieje, że nigdy nie zamilkną :)/ lub ona nie ogłuchnie ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Filozofia Nietzschego

Kolejna publikacja, przy której mogę tylko załamać ręce, że nie dane mi było poznać jej w liceum. Hans Vaihinger niezwykle przystępnym językiem przybl...

zgłoś błąd zgłoś błąd