Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krzykacz z Rwandy

Tłumaczenie: Agnieszka Śmieja
Wydawnictwo: Mała Kurka
7,37 (27 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
5
7
7
6
3
5
1
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Go-away Bird
data wydania
ISBN
978-83-62745-04-3
liczba stron
308
język
polski
dodała
Ag2S

Ta historia biegnie przez tysiąc wzgórz wybijając bosy, przejmujący rytm... Wsłuchajmy się uważnie w okrutnie prawdziwą baśń o miłości i przyjaźni. O strachu, który nie paraliżuje odwagi. O ścięciu człowieczeństwa w myśl przykazań z radia. O Sebwgugu. Wstrząsająco pięknie opowiada dziesięcioletnia Clementine Habimana z Rwandy, dziewczynka w wisienkowej bluzce. Chodźmy na lekcję śpiewu do...

Ta historia biegnie przez tysiąc wzgórz wybijając bosy, przejmujący rytm...
Wsłuchajmy się uważnie w okrutnie prawdziwą baśń o miłości i przyjaźni.
O strachu, który nie paraliżuje odwagi.
O ścięciu człowieczeństwa w myśl przykazań z radia.
O Sebwgugu.

Wstrząsająco pięknie opowiada dziesięcioletnia Clementine Habimana z Rwandy, dziewczynka w wisienkowej bluzce.

Chodźmy na lekcję śpiewu do Asha Bolta.
Mieszka za czterdzieści funciaków w centrum Londynu.
Walczy z demonami, które przywlekły się za nim z rodzinnego domu.
Kiedy w głowie Asha narasta chaos, tylko rytuał bólu odpędza lęk.
Ale jak długo można liczyć na nóż w kwestii przeżycia?

Ktoś puka do drzwi.

 

źródło opisu: z okładki

źródło okładki: http://www.malakurka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (112)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2836
Monika | 2017-05-28
Przeczytana: 11 maja 2017

Zupełnie nie tego się spodziewałam po tej książce. Dla mnie już sam początek był dziwny i niezachęcający. Być może gdybym zacisnęła zęby i dotrwała do końca, to miałabym inne wrażenia. Jest jednak tyle fantastycznych książek na świecie (i na moich półkach ;) ), że zwyczajnie szkoda mi czasu na czytanie tych, które mi się niezbyt podobają.

książek: 567
Karolina | 2013-08-11
Przeczytana: 10 sierpnia 2013

Fenomenalna, oryginalna, wyjątkowa!
Brakuje mi słów aby opisać książkę. Jest po prostu PIĘKNA. Banalne acz prawdziwe.

On- zagubiony, cyniczny nauczyciel śpiewu, mieszkający w centrum Londynu za „czterdzieści funcików”, nieustannie walczący z demonami za pomocą… noża do sera.

Ona- mała, niewinna dziewczynka, mieszkająca w Ruandzie, jej tata jest Hutu, mama Tutsi, a ona zdezorientowana nie rozumie jakie to ma znaczenie, przecież człowiek to człowiek, mądra, wrażliwa dziewczynka… niestety głęboko zakorzeniona nienawiść dorosłych jest silniejsza niż zdrowy rozsądek.

„Wszystko, co dzisiaj widzę i słyszę ma coś wspólnego z Hutu lub Tutsi. Przychodzi mi do głowy dziwna myśl. Gdy ludzie robią się starsi, to zapominają, że wszyscy jesteśmy tacy sami i zaczynają wymyślać różnice między sobą. Zastanawiam się dlaczego. Wydaje mi się, że to ich tylko unieszczęśliwia.” (str. 73)

W pewnym momencie tych dwoje wpada na siebie, ich ścieżki się krzyżują, powstaje niezwykła więź.

Przepiękna...

książek: 1651
Isadora | 2012-11-11
Na półkach: Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2012

"Oni poświęcili nawet czas na to, aby porąbać rzeźbę Jezusa na krzyżu, bo wyglądał bardziej na Tutsi niż Hutu."

Plemienny konflikt między rwandyjskimi plemionami Tutsi i Hutu, który w ciągu stu dni 1994 roku eskalował w niespotykanych rozmiarów akt ludobójstwa, stał się prawdopodobnie największą porażką ONZ w historii jej istnienia. Pomimo wszelkich danych jakie udało się zebrać przed wybuchem konfliktu i pomimo aktualnych relacji w mediach, gdy ludobójstwo już się rozpoczęło, państwa zachodnie w żaden sposób nie zainterweniowały, aby mu zapobiec.
Powieść Warrena FitzGeralda to jedna z wielu wstrząsających historii tego okresu - tym bardziej poruszająca i tragiczna, że opowiedziana słowami małej dziewczynki, która na własne oczy widziała bezmiar ludzkiego okrucieństwa i doświadczyła go na własnej skórze. Pomimo tego, że opowieść ta odnosi się do konkretnego wydarzenia, jest przerażająco uniwersalna i ponadczasowa.

Ashley Bolt jest samotnym trzydziestodziewięciolatkiem...

książek: 1074
Tirindeth | 2013-02-04
Na półkach: Papierowe, Przeczytane

Dziesięcioletnia Clementine Habimana mieszka w Rwandzie ze swoimi rodzicami i starszym bratem, a jej życie pełne jest miłości i dobroci. Jednak wszystko się zmienia, gdy w radio coraz częściej słyszy się niepokojące audycje, zaś spiker coraz brutalniej atakuje w swoich wypowiedziach ludność plemienia Tutsi. Clementine wie, że jej tata jest Hutu, a mama jest Tutsi. Czy to źle? Czy kochająca się rodzina nie może łączyć w sobie krwi obu tych plemion? Co złego jest w Tutsi, że Hutu ich tak nienawidzą? Tymczasem w centrum Londynu mieszka Ashley Bolt, nauczyciel muzyki. Ash cieszy się ze swojego mieszkania za czterdzieści funciaków, dorabiając lekcjami śpiewu i sprzedawaniem podejrzanych towarów. Ale jego największym problemem jest uzależnienie od okaleczania się – w chwilach strachu, niepewności i przeładowania emocjonalnego jego najlepszym przyjacielem staje się kuchenny nóż.
Wkrótce drogi tej dwójki przetną się niespodziewanie...

O Krzykaczu z Rwandy usłyszałam całkowicie...

książek: 1094
monweg | 2016-10-20

Kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce. Nazwisko autora nic mi nie mówiło, ale ujęła mnie okładka. Trochę zwątpiłam, gdy Pani Bożena z Małej Kurki napisała, że jest to powieść trudna. Nie taki jednak diabeł straszny… Wzięłam książkę w ręce i przepadłam (prawie dosłownie). Zadziwiająca, momentami zatrważająca opowieść pochłonęła mnie bez reszty.

Przeanalizujmy najpierw tytuł – Krzykacz z Rwandy. Nieprzypadkowo dobrane słowa. Krzykacz (inaczej klikon) był osobą ogłaszającą różne informacje na specjalne okazje. Dzisiaj zastąpiony przez sprzęt nagłaśniający. Krzykacz to też rodzaj ptaka, który drze się swoim „der, der” nawet 120 razy na minutę i nie wiem ile jest w tym prawdy, ale ponoć te wrzaski zwiastują nieszczęście. Krzykacz w tym konkretnym przypadku może również oznaczać spikera radiowego nawołującego do… ale o tym potem.

FitzGerald zastosował podwójną narrację, gdyż do pewnego momentu akcja toczy się dwutorowo. Z jednej strony mamy Asha Bolta,...

książek: 621
telrhosien | 2015-05-18
Przeczytana: 15 maja 2015

Nie do końca wiem, jak ocenić tę książkę. Waham się między pięcioma a sześcioma gwiazdkami. Dlaczego?

"Krzykacz z Rwandy" jest książeczką dość zgrabnie napisaną. Czyta się ją lekko, mimo że lekka nie jest tematyka i losy bohaterów. Przeplatanie się opowieści o losach Clem i Asha to zabieg może nie zaskakujący, ale z pewnością urozmaicający lekturę. Również obie postacie są dość wiarygodne, ale od momentu, gdy ich losy się łączą już tak wiarygodnie nie jest. Jakoś tak wszystko idzie za łatwo. Zbyt łatwo Ash zabiera Clem od jej wuja, zbyt łatwo ze swoimi traumami radzą sobie oboje. To szczęście, które odczuwają w swoim towarzystwie jest po prostu zbyt idylliczne. Nie jestem psychologiem, ale czy naprawdę dziecko, które było świadkiem potwornej rzezi tak łatwo zaufa innym?

Książka ta mogłaby opowiedzieć co nieco o ludobójstwie w Rwandzie tym, którzy wiedzą o nim niewiele (lub nic), bo w losach Clem zamyka się los wielu Rwandyjczyków. Może nawet skłoniłaby ich do poszukiwania...

książek: 6
Marek | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane

To może dla odmiany męski punkt widzenia.

Otóż ja mam problem z Krzykaczem z Rwandy, ponieważ wady i zalety tej prozy wydają się równoważyć. Z jednej strony, trudno odmówić tej debiutanckiej powieści sprawności w opowiadaniu, co przekłada się na przyjemność z obcowania z historiami zarówno dziewczynki z Rwandy, jak i czterdziestoletniego mężczyzny z Londynu, które w pewnym momencie łączą się w jedną historię. Nie miałem styczności z angielskim oryginałem, ale polskie tłumaczenie zrobione przez Agnieszkę Śmieję czyta się dobrze i bez większych zgrzytów. Z drugiej strony, właśnie połączenie tych dwóch losów, choć zachowujące pozory prawdopodobieństwa, wydaje się nieco wydumane, a opowieść, od momentu połączenia wątków głównych bohaterów robi się ckliwa, wpada w tory wyeksploatowanych schematów, realizm ustępuje myśleniu życzeniowemu, a cukierkowość służy wyraźnie pokrzepieniu serc. Ponadto wszystko psuje melodramatyczne zakończenie, które, mam wrażenie, miało na celu natchnąć...

książek: 346
ZaczytanywKsiążkach | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Warren FitzGerald urodził się w 1973 roku. Po studiach na Uniwersytecie Warwick wybrał karierę zawodowego wokalisty. Pracował również z dziećmi i dorosłymi potrzebującymi wsparcia. Brał udział w kilku projektach w ramach wolontariatu – budował między innymi centrum zdrowia w Kibungo w Rwandzie, gdzie rozgrywa się akcja „Krzykacza z Rwandy” […]*

Powieść o bólu, cierpieniu, stracie, nadziei, strachu, trudności radzenia sobie z problemami, dziecięcej wierze w ludzi. O tym, o czym się nie mówi, a powinno.

Ash Bolt jest nauczycielem śpiewu. Mieszka w Londynie. Pracuje on z wieloma różnymi ludźmi, m.in. z dziećmi, którym śpiewanie ma pomóc w przyszłości oraz z gangsterem, który ma za mocny głos. Jest jeden problem. Ash boi się ludzi, świata, którym rządzi przemoc. Codziennie tnie sobie rękę nożem, by ukoić swój ból, by jakoś normalnie żyć… Clementine Habimama mieszka w Rwandzie. Jej matka pochodzi z plemienia Tutsi, zaś ojciec Hutu. Gdy prezydent tegoż kraju ginie w zamachu wszystko...

książek: 658
Mani | 2013-01-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Warren FitzGerald jest zawodowym wokalistą udzielającym się czynnie w wolontariacie. Jest również podróżnikiem, lotnikiem i smakoszem lodów czekoladowych. Akcja „Krzykacza… z Rwandy” rozgrywa się w Kibuko w Rwandzie, gdzie autor, w ramach wolontariatu, budował centrum zdrowia.
Mała Clementine Habimana w wisienkowej sukience, mieszkająca z rodzicami i bratem Pio w Rwandzie i Ashley Bolt, nauczyciel śpiewu uzależniony od noża do sera, którym wycina sobie na ręce historię bólu. Spotykają się przypadkiem, gdy dziewczynka puka do drzwi jego mieszkania wynajmowanego za 40 funciaków. Co tam robi? Otóż, musiała uciekać ze swojego kraju, bo jej mama była Tutsi, a nie Hutu.
Od tego dnia życie obojga się zmienia. Clementine ma kogoś, kto zapewni jej prawdziwe bezpieczeństwo, a Ashley przestaje uważać nóż za swojego jedynego przyjaciela.
Tak na początek chciałabym wspomnieć o samej Małej Kurce. Współpracuję z tym Wydawnictwem już dłuższy czas i ilekroć dostaję maila z propozycją książki do...

książek: 12
Tomasz Socha | 2016-09-27
Na półkach: Przeczytane

Są takie dni, kiedy mam wrażenie, że moje życie jest ciężkie. Że mam problemy, jakich inni nie mają, ba!, których inni nie zdołaliby nawet udźwignąć, prawda jest jednak taka, iż każdego w życiu coś zabolało, niektórych naprawdę mocno i na długo. Niektórzy mają nawet gorzej ode mnie! Doskonałym na to przykładem jest dziesięcioletnia Clementine Habimana, na której oczach ludzie są ścinani maczetami.
Clementine jest bohaterka powieści autorstwa Warrena FitzGeralda pod tytułem „Krzykacz z Rwandy”, nietrudno jednak sobie uzmysłowić, że jest ona inspirowana prawdziwymi ludźmi. Tym bardziej że to ona w tej książce opowiada swoją historię i to całkowicie bezpośrednio.
Bohaterka żyje w Rwandzie, w czasach, gdy wojna między plemionami Tutsi i Hutu nabiera rozpędu. Ludzie Hutu nawołują do zabijania Tutsi. Zaczynają się czystki na tle etnicznym i politycznym, a rodzina dziesięciolatki zostaje zmuszona do udziału w konflikcie. Autor nie powstrzymuje się od bezpośredniego opisywania brutalności,...

zobacz kolejne z 102 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd