Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia prawdziwa kapitana Haka

Tłumaczenie: Marzena Radomska
Wydawnictwo: Firma Księgarska Olesiejuk
7,35 (307 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
34
8
81
7
72
6
68
5
17
4
4
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Verdadera Historia Del Capitàn Garfio
data wydania
ISBN
978-83-7844-575-3
liczba stron
316
słowa kluczowe
przygodowe historyczne
język
polski
dodała
tombraiderka009

28 kwietnia 1829 roku w Windsorze rodzi się dziecko, które może odmienić losy Anglii. To nieślubny syn króla Jerzego IV i z tego powodu niemowlę i jego matka muszą natychmiast opuścić dwór. James Fry wchodzi na pokład statku, gdy ma zaledwie trzynaście lat i od tego momentu rozpoczyna życie pirata – wkrótce stanie się najbardziej poszukiwanym człowiekiem imperium brytyjskiego. Ten wyjęty spod...

28 kwietnia 1829 roku w Windsorze rodzi się dziecko, które może odmienić losy Anglii. To nieślubny syn króla Jerzego IV i z tego powodu niemowlę i jego matka muszą natychmiast opuścić dwór. James Fry wchodzi na pokład statku, gdy ma zaledwie trzynaście lat i od tego momentu rozpoczyna życie pirata – wkrótce stanie się najbardziej poszukiwanym człowiekiem imperium brytyjskiego. Ten wyjęty spod prawa wygnaniec ma przy sobie stary zegarek – klucz do swojej przeszłości. Do historii przejdzie jako Młody Lord, Bosy, Książę Mórz… Nikt jednak nie wie, że jest prawdziwym kapitanem Hakiem.

 

źródło opisu: http://www.olesiejuk.pl/zobacz/single/historia-pra...(?)

źródło okładki: http://www.olesiejuk.pl/zobacz/single/historia-pra...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-11-22
Przeczytana: 20 listopada 2012

Każdy z nas, chociaż w małym stopniu kojarzy kapitana Haka. Jest to postać z wielu filmów, jednak nie oszukujmy się – jego najbardziej popularna odsłona, to ta z Piotrusia Pana. Pierdomenica Baccalariego też raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Popularny włoski pisarz książek dla młodzieży, który zasłynął serią Ulysses Moore. Teraz postanowił się podjąć trudniejszego zadania. Wziął na muszkę Jamesa Frya – znanego nam pirata z hakiem zamiast ręki. Opisał, jak według niego wyglądało życie tej persony. Pisarz miał naprawdę trudne zadanie i niestety nie poradził sobie z nim.

Historia prawdziwa kapitana Haka opowiada o chłopcu, który w wieku trzynastu lat zaciągnął się na statek. Od zawsze marzył o morskich podróżach, może to, dlatego, że pierwsze miesiące swojego życia właśnie tam spędził. Kiedy się urodził wraz z matką popłynął do Indii z Anglii, ponieważ spiskowcy chcieli go zabić, bo jest nieślubnym dzieckiem Jerzego IV i jako jedyny męski potomek był prawowitym spadkobiercą tronu. Nie wszyscy jednak chcieli, żeby bękart rządził królestwem, dlatego postanowili pozbyć się problemu. Na szczęście nie udało im się. W każdym razie, w książce czytamy o kolejnych perypetiach młodego, a później trochę starszego Jamesa itd. Poznajemy jego przygody, bliskich aż w końcu jego miejsce narodzin.

Książki Baccalariego mają to do siebie, że ich okładka i środek są niezwykle dopracowane graficznie. W tym przypadku jest podobnie, jednak nie wszystko pięknie gra. Otóż w powieści pojawia się wiele nieścisłości i literówek. W jednym z rozdziałów, który skupiał się wyłącznie na Jamesa i jego imię dość często się pojawiało, ni stąd ni zowąd między zdania wskoczył Junior, którego nie było wtedy w pobliżu. W takich sytuacjach, które niestety czasami się powtarzały, zostawałam wybita z rytmu, co mnie coraz bardziej złościło i wystawiało moją cierpliwość i słabe nerwy na próbę. Przechodząc jednak do meritum sprawy, uważam, że tą powieść powinno się jeszcze raz sprawdzić pod względem powtórzeń i licznych błędów merytorycznych, które na pewno nie zostały tam umieszczone specjalnie.

Historia sama w sobie jest ciekawa. Autor stworzył od podstaw znaną nam postać, która jak się okazuje ma z naszym głównym bohaterem wspólny tylko hak. W tej książce James nie jest czarnym charakterem, owszem staje się piratem, ale nikogo nie zabija, tylko okrada. Różnica, prawda? Osobiście żałuję, że ta książka nie opowiada o prawdziwym kapitanie, ponieważ sądzę, że gdyby autor dodał tu trochę fantastyki to wyszłoby na pewno ciekawsze dzieło, które zainteresowałoby więcej osób. Nie można zapomnieć o tym, że Baccalario pisze przede wszystkim dla młodzieży i dzieci. Ta książka plasuje się gdzieś pomiędzy, jednak bardziej skłaniam się do tego, że to historia dla 9 -, 10 – latków, którym powinna przypaść ona do gustu. Wiele z nas w tym wieku chciało być piratem.

Co do samych bohaterów, to jakoś mnie oni nie rozbroili. Mimo tego, że każdy z nich miał inną historię, to zachowywali się praktycznie tak samo. Książki dla młodszej młodzieży mają to do siebie, że nie skupiają, się na postaciach, tylko na samej opowieści i tym by dobrnęła ona do końca. Historia prawdziwa kapitana Haka również została potraktowana po macoszemu i po prostu jest, ale nic nie wnosi. Autor mógł się tutaj wykazać i pokazać swój zapęd do tworzenia kontrastujących person, nadającym jego powieściom dobrego smaku i zadziorności. Większość pisarzy pisujących takie powieści ma bardzo podobne podejście do tej historii. Każdy z nich uważa, że dziesięciolatki nie przejmują się tym, że bohater jest sztuczny i nic go nie obchodzi. A tak nie jest. Oni też chcą poczytać coś "fajnego", co spodobałoby się im i nie mogliby zapomnieć o takiej historii. Odnoszę wrażenie, że na polskim rynku trudno znaleźć takie książki.

Historia prawdziwa kapitana Haka to moje trzecie spotkanie z tym autorem. Do tej pory jego książki naprawdę mi się podobały i miałam zamiar przeczytać ich jeszcze wiele. Po tej powieści mój zapał do realizacji tego planu drastycznie zmalał, a mój entuzjazm znikł. Żałuję, że tak bardzo mnie zawiódł i innych swoich czytelników. Mam jednak nadzieję, ze to tylko jednorazowa "wpadka" i jego inne historie będę mnie bawiły i interesowały, tak jak poprzednie.
Podsumowując. Pierwszy raz zawiodłam się na tym autorze. Po tej książce spodziewałam się, że będzie ona błyskotliwym odniesieniem do znanej nam postaci. Niestety okazało się, że pisarz pozbawił tą historię realności i poprawności. Dlatego z czystym sumieniem odradzam wszystkim tę powieść.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złota różdżka, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci

Michał Rusinek, który napisał świetny wstęp do tej książki, stwierdza, że w "Złotej różdżce" obecna jest taka warstwa purnonsensu, którą dos...

zgłoś błąd zgłoś błąd