Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska

Wydawnictwo: Pascal
5,74 (259 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
9
8
26
7
51
6
61
5
47
4
21
3
17
2
5
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376420554
liczba stron
352
słowa kluczowe
Gruzja
język
polski
dodała
Charlotte_allen

Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska – opowieść bardzo kulturalna z satyrycznym zacięciem – wzięła się z miłości Autorki do jednego z najpiękniejszych zakątków na świecie - Gruzji. Decyzja o jej napisaniu zapadła równo dwadzieścia pięć lat po tym, jak po raz pierwszy „tanecznie” tam zawitała… W pierwszej, bardzo osobistej części spoglądamy na Gruzję oczami zauroczonej nią Autorki....

Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska – opowieść bardzo kulturalna z satyrycznym zacięciem – wzięła się z miłości Autorki do jednego z najpiękniejszych zakątków na świecie - Gruzji. Decyzja o jej napisaniu zapadła równo dwadzieścia pięć lat po tym, jak po raz pierwszy „tanecznie” tam zawitała…

W pierwszej, bardzo osobistej części spoglądamy na Gruzję oczami zauroczonej nią Autorki. Znajdziemy tu wzruszającą historię jej pierwszej miłości, magię tańca kartuli i przygody związane z realizacją filmu Tańcząca z Gruzją.

Część druga to wielka biesiada - supra, na którą Kasia Pakosińska zaprosiła Gruzinów. Przy stole zastawionym gruzińskimi przysmakami toczą się rozmowy, przeplatane toastami, anegdotami i wspomnieniami.

Napisana niepowtarzalnym językiem, wzruszająca, dowcipna, szczera i mądra – taka właśnie jest Książka pakosińsko-gruzińska.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pascal.pl/ksiazka.php?id=2236_Ge...(?)

źródło okładki: http://ksiegarnia.pascal.pl/ksiazka.php?id=2236_Ge...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1833
goskrzys | 2016-11-04
Przeczytana: 03 listopada 2016

Pisanie książek stało się ostatnimi czasy modne. Bez względu na to, czy ktoś opanował odpowiednio warsztat pisarski i czy ma coś interesującego do powiedzenia. Niestety, pani Pakosińska również poszła za hasłem "pisać każdy może" i uraczyła czytelników swoimi relacjami z podróży po Gruzji. Niestety – ponieważ nie każdy, komu uda się wyjechać na jakąś wycieczkę, powinien od razu pisać na ten temat książkę. A już z pewnością nie 350 stronicowe tomiszcze...

Autorka napisała bowiem książkę bardzo chaotyczną, chyba sama do końca nie wiedząc, co właściwie chciała czytelnikowi przekazać. Swoje umiłowanie do Gruzji? No, w porządku. Można się tej miłości domyślić po kilku pierwszych stronach. Czy może chciała się podzielić informacjami, przydatnymi dla potencjalnych turystów? Cóż, poza wszechobecnymi informacjami na temat gościnności Gruzinów i piękna (niezaprzeczalnego) ich ojczyzny – zbyt wiele nowinek się tu nie znajdzie. Myślę, że w pierwszym lepszym przewodniku tych informacji znajdzie się znacznie więcej. Zostają więc ploteczki i anegdoty, związane z kręconym w Gruzji programem „Tańcząca z Gruzją” i wspomnieniami autorki, dotyczącymi jej osobistych związków z tym krajem. A to już raczej zainteresuje jedynie zagorzałych wielbicieli pani Pakosińskiej, ale niekoniecznie kogokolwiek innego...

Ta lektura zwyczajnie męczy. Począwszy od strony wydawniczej: no jak można zrezygnować z wcięć tekstu, rozpoczynającego nowy akapit? Sporo ciekawych fotografii, ale szkoda, że w dużej mierze skupiono się w nich na autorce, a nie na pięknie gruzińskiego krajobrazu... Poza tym te wyrastające jak grzyby po deszczu przepisy, upodabniające całość do jakiegoś poradnika gospodyni domowej... No i jeszcze dodatki informacyjne, chyba żywcem skopiowane z Wikipedii bądź przewodników – wlepione zupełnie bez sensu. Wiele haseł, które przydałoby się wytłumaczyć lub chociaż opatrzyć dodatkowym komentarzem – zostawiono zupełnie bez objaśnienia. No to po co to wszystko? Autorka chciała błysnąć nie swoją erudycją? Ech, aż się nie chce komentować...

Druga część książki wzbudza jedynie konsternację. Wirtualne spotkanie, wirtualna uczta, wirtualni goście – więc może i rozmowy i przemyślenia również wirtualne? Może po prostu autorka wsadziła innym w usta własne myśli? Takie przynajmniej mam podejrzenia – być może bezpodstawne, ale jednak wymuszone automatycznie przez pomysł takiej konstrukcji i przez sposób skonstruowania tych wypowiedzi. Rwane opowieści, chaotyczne, bardziej irytujące, niż poruszające.

No i perełka, wobec której moja wrażliwość odbioru zamknęła się w okrąglutkim: WTF!? Modern Talking jako „daleki mleczny brat” Metalliki? Znać, że księga musiała być redagowana po jakiejś zakrapianej gruzińskim winem uczcie...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena

Kiedy przeczytałam ostatnią stronę Rozstrzygnięcia Callie i Kaydena, a potem zwlekająco zamknęłam książkę, zaczęłam tępo wpatrywać się w tylną stronę...

zgłoś błąd zgłoś błąd