Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mózg incognito. Wojna domowa w Twojej głowie

Tłumaczenie: Julita Mastelarz
Seria: Pytajniki
Wydawnictwo: Carta Blanca
7,81 (156 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
33
8
49
7
38
6
16
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Incognito: The Secret Lives of the Brain
data wydania
ISBN
9788377051870
liczba stron
328
słowa kluczowe
neurologia, mózg
język
polski
dodał
almos

Lubimy myśleć, że jesteśmy racjonalni, świadomie kontrolujemy swoje emocje i to MY kształtujemy nasze życie, cele, związki, a przede wszystkim świat wokół nas. Według Davida Eaglemana ludzie nie są pępkiem kosmosu i ma to pozytywne, poszerzające horyzonty konsekwencje. Autor dowodzi w błyskotliwy sposób, że często działamy nieświadomie i bez tego nasza egzystencja utknęłaby w martwym punkcie; ...

Lubimy myśleć, że jesteśmy racjonalni, świadomie kontrolujemy swoje emocje i to MY kształtujemy nasze życie, cele, związki, a przede wszystkim świat wokół nas. Według Davida Eaglemana ludzie nie są pępkiem kosmosu i ma to pozytywne, poszerzające horyzonty konsekwencje. Autor dowodzi w błyskotliwy sposób, że często działamy nieświadomie i bez tego nasza egzystencja utknęłaby w martwym punkcie; nasz mózg to wewnętrzna drużyna rywali – dzięki czemu potrafimy być kreatywni; wiemy dużo więcej, niż nam się wydaje, i odpowiadamy za dużo mniej, niż chcieliby nasi sędziowie. Między wierszami autor zamieszcza praktyczne i często humorystyczne porady: jak niezawodnie wygrać partyjkę tenisa; jak zmodyfikować metodę „orzeł czy reszka”, aby podjąć właściwą decyzję w przypadku dręczącego nas dylematu; jak wzmocnić swoją „silną wolę”. Ta lektura zwala z nóg ludzkie ego, na szczęście.

 

źródło opisu: http://www.cartablanca.pl/produkty/313/mozg-incogn...(?)

źródło okładki: http://www.cartablanca.pl/produkty/313/mozg-incogn...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
mantra książek: 2404

Wolna (nie) wola

Całkiem niedawno jechałam w jakieś miejsce na spotkanie. Nagle ogarnęło mnie niejasne poczucie, że zostawiłam garnek na gazie. Za nic w świecie nie mogłam sobie przypomnieć momentu przekręcania kurka. Na szczęście, okazało się, że wszystko wyłączyłam jak powinnam. Zdarzało mi się też wracać, by sprawdzić czy zamknęłam drzwi. Czasami, jadąc komunikacją, tak pogrążam się w lekturze książki, że nie wiem kiedy minął czas potrzebny na pokonanie drogi między domem a punktem docelowym. Niektórzy na to mówią „wyłączenie”. David Eagleman powie zaś, że doświadczenia te wbudowały się w nieświadome obwody mojego mózgu, tym samym usprawniając moje funkcjonowanie. W ten sposób, oprócz automatycznego wyłączania gazu czy zamykania drzwi, mogę bez zastanowienia jeździć na rowerze, szybko pisać na klawiaturze, ale też – dzięki „oprogramowaniu” wbudowanemu w moje mózgowe obwody, oddychać, trawić i mrugać oczami.

Interesującym wątkiem poruszonym w książce jest refleksja nad wolną wolą. Może nam się wydawać, że nasze decyzje są wynikiem wolnego wyboru, nie mamy jednak przekonujących dowodów na potwierdzenie tej tezy. Gdy spojrzymy na przykład na osobę z zespołem Tourette’a, nie mającą kontroli nad swoimi tikami, a czasami też własną mową – cierpiący na koprolalię wypowiadają w obecności obcych osób przekleństwa czy wulgaryzmy, wplatając je w tok wypowiedzi. Nie ma w tym ich woli. Nietrudno więc przyznać, że osoby cierpiące na zespół Tourette’a, nie są odpowiedzialne za niezwykłe „automatyzmy”...

Całkiem niedawno jechałam w jakieś miejsce na spotkanie. Nagle ogarnęło mnie niejasne poczucie, że zostawiłam garnek na gazie. Za nic w świecie nie mogłam sobie przypomnieć momentu przekręcania kurka. Na szczęście, okazało się, że wszystko wyłączyłam jak powinnam. Zdarzało mi się też wracać, by sprawdzić czy zamknęłam drzwi. Czasami, jadąc komunikacją, tak pogrążam się w lekturze książki, że nie wiem kiedy minął czas potrzebny na pokonanie drogi między domem a punktem docelowym. Niektórzy na to mówią „wyłączenie”. David Eagleman powie zaś, że doświadczenia te wbudowały się w nieświadome obwody mojego mózgu, tym samym usprawniając moje funkcjonowanie. W ten sposób, oprócz automatycznego wyłączania gazu czy zamykania drzwi, mogę bez zastanowienia jeździć na rowerze, szybko pisać na klawiaturze, ale też – dzięki „oprogramowaniu” wbudowanemu w moje mózgowe obwody, oddychać, trawić i mrugać oczami.

Interesującym wątkiem poruszonym w książce jest refleksja nad wolną wolą. Może nam się wydawać, że nasze decyzje są wynikiem wolnego wyboru, nie mamy jednak przekonujących dowodów na potwierdzenie tej tezy. Gdy spojrzymy na przykład na osobę z zespołem Tourette’a, nie mającą kontroli nad swoimi tikami, a czasami też własną mową – cierpiący na koprolalię wypowiadają w obecności obcych osób przekleństwa czy wulgaryzmy, wplatając je w tok wypowiedzi. Nie ma w tym ich woli. Nietrudno więc przyznać, że osoby cierpiące na zespół Tourette’a, nie są odpowiedzialne za niezwykłe „automatyzmy” ich mózgu (bo w końcu tam wszystko się zaczyna).

Okazuje się, że nie tylko takie czynności jak oddychanie, mimowolne ruchy czy słowa mogą być automatycznie wyzwalane. Przykład Kennetha Perksa pokazuje, że nawet wykonując skomplikowane czynności mózg jest w stanie funkcjonować na autopilocie. Gdy Parks kładł się do łóżka 22 maja 1987 roku, zapewne nie spodziewał się, że obudzi się z zakrwawionymi rękoma na posterunku policji ze słowami „Chyba kogoś zabiłem… moje ręce!”. Jak później się okazało, 23-latek wstał nad ranem z łóżka, przejechał samochodem 14 mil, włamał się do domu rodziców jego żony, zabił teściową nożem i ciężko ranił teścia. Przez następny rok nie zmieniał swojej wersji wydarzeń, jego opowieść była spójna. Choć nie było wątpliwości, kto popełnił zbrodnię, nie było żadnego motywu, dla której ją popełnił. Obrona utrzymywała, że zabójstwo zostało dokonane w somnambulicznym transie, a więc bez udziału świadomości oskarżonego, bo po prostu nie był wtedy obudzony. Ku niedowierzaniu prokuratury, badania EEG potwierdziły nieprawidłowości snu Parksa. W końcu oskarżony został uwolniony od zarzutu zabójstwa teściowej i usiłowania zabójstwa teścia.

„Mózg incognito” to błyskotliwie napisana rozprawa, pokazująca ile z naszych przekonań o tym, co stanowi dziedzictwo człowieczeństwa, a co natury – jest błędna. Parafrazując autora, wszakże nasza świadomość jest tylko kroplą w oceanie procesów zachodzących w mózgu...

Anna Kaczmarczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (760)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 996
Zuba | 2015-01-08
Na półkach: Popularnonaukowe
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Rewelacja! Coś dla fanów Jurgena Thorwalda, Olivera Sacksa i Mary Roach. "Mózg incognito" jest idealnym przykładem dobrej książki popularno-naukowej - jasno przedstawia zagadnienia, robi to w błyskotliwy sposób i do tego uporządkowany. Z każdym rozdziałem robiło się coraz bardziej ciekawie, a końcówka wbiła mnie w fotel.
Autor kończy książkę tak:
Mózg wydaje się nam obcym i dziwacznym organem, ale to delikatne sploty jego obwodów kształtują nasze życie duchowe. Jest niepokojącym arcydziełem, a my mamy szczęście żyć w epoce, która zapewniła nam siły i środki, by go badać. Najwspanialsza ze znanych nam substancji wszechświata to nasz mózg, a on to my.
Bardzo chętnie podpisałabym się pod tym zdaniem :)

Dziękuję wydawnictwu za podzielenie bibliografii na wydaną po polsku i obcojęzyczną, porządną redakcję i korektę (nic mnie w oczy nie ugryzło) a tłumaczce za dobrą pracę.

książek: 3505
żabot | 2017-05-19
Przeczytana: 19 maja 2017

Nie oceniaj książki po okładce. To pierwszy wniosek po lekturze. Mój mózg staje dęba widząc wściekle jaskrawe okładki w przypadku książek popularnonaukowych. Jaskrawe przyciąga wzrok, zachęca do zatrzymania się. W moim przypadku wzbudza obawy takie same, jak nachalna reklama w telewizji, czy nie wciska mi się jakichś pseudonaukowych bredni. W tym przypadku jednak cieszę się, że udało mi się przełamać mózgowe opory. Obwody odpowiedzialne za podejmowanie ryzyka wzięły górę nad obwodami asekuranctwa. Właśnie o tym, choć nie tylko, jest ta książka. Autor w zaskakująco prosty i treściwy sposób przedstawia teorie dotyczące funkcjonowania mózgu jako walki, czy może rywalizacji wielu podprogramów, wielu podsystemów dających w efekcie nam samym wrażenie własnego „ja”. Nie jest łatwo napisać książkę o funkcjonowaniu mózgu bez zanudzenia czytelnika terminami fizjologicznymi czy anatomicznymi. Rafy nudziarstwa Eagleman ominął po mistrzowsku.
Oczywiście książka jest przeznaczona przede...

książek: 239
Pumpkinhead | 2013-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2013

Czy małą, różową książkę popularnonaukową o mózgu można traktować w kategoriach dzieła? Jeżeli napiszę ją taki gość jak David Eagleman to można. Stworzył on dzieło,które wykracza daleko od samych opisów działania mózgu, chorób psychicznych, itp. Po przeczytaniu tej książki zaczniecie podejrzliwie patrzeć w lustro.
"Mózg incognito" poniekąd jest trochę książką filozoficzną. Tym bardziej cenną, bo teorie głoszone przez autora są poparte badaniami naukowymi a jednocześnie jest w nich dużo pokory. Eagleman zwraca m.in. uwagę na problem jasnej kategoryzacji czynów przestępczych i czegoś takiego jak wolna wola (i jeszcze podaję na to przykład konkretnego eksperymentu, który podważył jej istnienie - w życiu bym na to nie wpadł, że można to zbadać). Zaznacza przy tym, że pomimo wszystkich odkryć wciąż wiemy bardzo mało. I jeszcze długa droga przed ludzkością aby w pełni poznać ten niezwykle precyzyjny mechanizm jakim jest nasz mózg. A być może nawet nigdy on sam nam na to nie pozwoli z...

książek: 832
PozaPsem | 2012-10-31
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 29 października 2012

Pierwszego sierpnia 1966 roku Charles Whitman rozpoczął dzień od zabicia swojej matki oraz żony. Przed południem był już na terenie Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, gdzie w ciągu następnych godzin strzelając z wieży uniwersyteckiej, zamordował czternaście osób i ranił kolejne trzydzieści osiem. Charles strzelał aż do momentu, w którym sam padł ofiarą kuli z broni policjanta Houstona McCoy'a.

Co skłoniło studenta Uniwersytetu Teksańskiego do zabicia dwóch najbliższych mu osób, a następnie odebrania życia grupie tym razem zupełnie przypadkowych ludzi?
Charles Whitman też się nad tym zastanawiał. Wiemy to z listu, który funkcjonariusze policji znaleźli w jego domu. Napisał w nim, że "zupełnie siebie nie rozumie" oraz (to już po zamordowaniu swojej żony) "nie potrafi racjonalnie podać żadnego konkretnego powodu swojego postępowania". W liście prosi także, aby pieniądze z jego ubezpieczenia zostały przeznaczone na fundację zajmującą się zdrowiem psychicznym oraz aby po jego śmierci...

książek: 276
Lepsze | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane

TO co najbardziej podoba mi się w tej książce to "umiar" w przekonywaniu do swoich idei oraz ostrożność w przytaczaniu wyników badań naukowych. Eagleman np. pisze "większość naukowców uważa" (ale nie wszyscy!), "obecnie uważa się" itd. Nie przytacza więc nieśmiertelnych prawd oraz tak-właśnie-jest poglądów. Jest to olbrzymia zaleta książki w porównaniu z innymi pozycjami popularnonaukowymi, szczególnie z dziedziny fizyki, gdzie poszczególne książki potrafią sobie przeczyć a informacje "średnio" zaakceptowane w środowisku serwują jak "oczywistą prawdę niedawno odkrytą" (oczywiście chodzi wyłącznie o obszary sporne).

Podsumowując - analityczny umysł będzie zadowolony ostrożnością autora.

książek: 159
Vajlet | 2013-08-08
Na półkach: Posiadam

Książkę mogę polecić każdemu kto chce trochę lepiej poznać samego siebie od strony wewnętrznej, od strony świadomości. Mimo użytych naukowych określeń na pewne zjawiska i choroby całą treść da się bardzo dobrze zrozumieć. Jestem przekonana, że będziecie zaskoczeni pewnymi banalnymi sytuacjami tak samo jak ja. Książka pokazuje jak z pierwszego wrażenia proste czynności, które wykonujemy na co dzień są tak naprawdę strasznie skomplikowane, a my nie zdajemy sobie z tego po prostu sprawy. Kilka razy naprawdę szczęka mi opadła. Poza tym całkiem fajny kolor okładki. Przyciągnął mój wzrok w sklepie, dlatego kupiłam. Nie żałowałam! Cieszę się, że mam tę książkę na półce :)

książek: 521
Badhbh | 2015-08-20
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Plusy:
- styl autora - książka napisana przystępnie, a zarazem z klasą (potoczystość w najlepszym wydaniu!),
- bardzo dobre tłumaczenie (przymykam oczy na "ciężki orzech do zgryzienia"),
- rzetelna wiedza,
- fascynująca tematyka,

Minusy:
- przypisy na końcu rozdziału, a nie na tej samej stronie, co zagadnienie, którego dotyczą (wiem, wiem, byleby tylko takie minusy były),
- okładka mogłaby być inna (wiem, wiem, rzecz gustu).


Wnioski:
Polecam! Żeby lepiej poznać samego siebie i by przemyśleć to i owo.

książek: 804
Paulina Kwiatkowska | 2012-10-27
Na półkach: Przeczytane

,,Lubimy myśleć, że jesteśmy racjonalni, świadomie kontrolujemy swoje emocje i to MY kształtujemy nasze życie, cele, związki, a przede wszystkim świat wokół nas. Według Davida Eaglemana ludzie nie są pępkiem kosmosu i ma to pozytywne, poszerzające horyzonty konsekwencje. Autor dowodzi w błyskotliwy sposób, że często działamy nieświadomie i bez tego nasza egzystencja utknęłaby w martwym punkcie; nasz mózg to wewnętrzna drużyna rywali – dzięki czemu potrafimy być kreatywni; wiemy dużo więcej, niż nam się wydaje, i odpowiadamy za dużo mniej, niż chcieliby nasi sędziowie. "


David Eagleman to amerykański neurofizyk. W 2012r. uznano go za jednego z Najbystrzejszych Kreatywnych Facetów. Mężczyzna to autor książek popularnonaukowych i bestsellerowego zbioru opowiadań ,,Sum: Tales from the Afterlives".

Książka poświęcona jest głównie opisowi ludzkiego mózgu. To my decydujemy o tym, co się z nami stanie. Arthur Alberts tylko cudem uniknął pobicia w Afryce z tego powodu,że miał ze sobą...

książek: 357
Czomper | 2013-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2013

Skąd taka ocena? Wychodzi na to, że nie wiadomo i nawet nie próbuję tego zrozumieć.

książek: 2946
Natala | 2013-02-04
Na półkach: Posiadam

Ciekawa.Wyjaśniająca.Faktyczna.

zobacz kolejne z 750 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd