Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fala Upału

Tłumaczenie: Katarzyna Godycka
Cykl: Nikki Heat (tom 1)
Wydawnictwo: 12 Posterunek
6,31 (405 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
16
8
34
7
88
6
149
5
66
4
20
3
11
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heat Wave
data wydania
ISBN
9788363737009
liczba stron
328
język
polski
dodała
Lucy

Nowojorski potentat nieruchomości zostaje znaleziony martwy na chodniku na Manhattanie. Z napaści cudem uchodzi z życiem jego młoda żona z przeszłością. Gangsterzy i magnaci, z których każdy miał motyw do popełnienia zbrodni, podają fałszywe alibi. I wtedy, w duszącym uścisku rekordowej fali upałów, dochodzi do jeszcze jednego szokującego morderstwa, powodującego nagły zwrot w pełnej napięcia...

Nowojorski potentat nieruchomości zostaje znaleziony martwy na chodniku na Manhattanie. Z napaści cudem uchodzi z życiem jego młoda żona z przeszłością. Gangsterzy i magnaci, z których każdy miał motyw do popełnienia zbrodni, podają fałszywe alibi. I wtedy, w duszącym uścisku rekordowej fali upałów, dochodzi do jeszcze jednego szokującego morderstwa, powodującego nagły zwrot w pełnej napięcia podróży do mrocznych sekretów świata możnych. Sekretów, które okażą się śmiertelne. Sekretów, które leżą ukryte w ciemnościach, dopóki pewna nowojorska policjantka nie wydobędzie ich na światło dzienne.

Richard Castle, rewelacja literatury kryminalnej, przebojowy autor znakomicie się sprzedającej serii książek o Derricku Stormie, przedstawia swoją najnowszą bohaterkę – detektyw nowojorskiego Wydziału Zabójstw Nikki Heat. Twarda, seksowna i profesjonalna policjantka z pasją dochodzi sprawiedliwości, dowodząc jedną z najlepszych ekip rozwiązujących sprawy zabójstw. Nikki staje przed nieoczekiwanym wyzwaniem, kiedy komisarz przydziela jej do współpracy Jamesona Rooka – dziennikarza supergwiazdę, który ma prowadzić obserwacje na potrzeby swojego artykułu o nowojorskiej policji. Laureat Nagrody Pulitzera Rook jest równie nieznośny, co przystojny. Jego wymądrzanie się i wtrącanie się do wszystkiego nie są jednak największym problemem pani detektyw. Podczas pracy nad odsłonięciem sekretów zamordowanego potentata rynku nieruchomości Nikki musi też stawić czoła iskrze pomiędzy nimi. Tej, która nazywa się żarem.

 

źródło opisu: Wyd. 12 Posterunek, 2013

źródło okładki: www.12posterunek.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 933
Soulmate | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2014

Najpierw był serial. Dosłownie, bo amerykańska stacja ABC rozpoczęła jego emisję 9 marca 2009 (czyli za ponad tydzień będzie obchodził swoje piąte urodziny z 6 kompletnymi sezonami na koncie). I w moim przypadku również pierwszy był serial. Któryś odcinek leciał na TVP2 i w sumie nieszczególnie mnie przyciągnął ale mama była zachwycona (lubi te kryminalne klimaty) i od tego czasu codziennie o stałej porze go oglądałyśmy.
W miarę oglądania również zaczęło mi się to podobać. Castle jako nieznośny celebryta, ale przede wszystkim pisarz i dziennikarz spisywał się znakomicie. Ale nie był jedynym, ani nawet głównym powodem dla którego oglądałam ten serial. Uwielbiam wesołków (choćby bracia Weasley) i tym razem też właśnie tacy zgrani i ciągle sobie dogryzający bohaterowie - Kevin Ryan i Javier Esposito - skradli moje serce.
Ale o co chodzi z książką? Jej sprawa jest dość zagmatwana, bo nie jest to książka, na podstawie której powstał serial ani na odwrót. Jest to książka, o której mówi się w serialu i możnaby ją porównać do odgałęzienia lub efektu ubocznego. Autorem niby jest Richard Castle (czerwona lampka, przecież tak się nazywa serialowy pisarz) ale właśnie, Castle to postać fikcyjna, więc tak naprawdę jest to tylko pseudonim i co aktualnie niezbyt często się zdarza - autor jest nieznany. Tak, proszę państwa, anonim. Są jakieś domniemania, wiadomo, ale nie ma żadnej oficjalnej informacji. [czytelniku drogi, spojrzyj na opis Castle'a na jego stronie, po czymś takim na pewno się uśmiechniesz!]
Wracam jednak do meritum. Był sobie serial, gdzie pisarz obserwował pracę nowojorskiej policji aby zażyć trochę inspiracji (nie brzmi to tak podejrzanie, gdy wiemy, że Richard Castle miał przyjaciół wszędzie i na takie spoglądanie przez ramię wydał mu zgodę sam burmistrz). I zażywał. Wszak miał nad sobą wzorową policjantkę, detektyw Beckett, kobietę doświadczoną przez los - więc nieufną, o specyficznym poczuciu humoru, wymagającą od siebie i innych - ale przede wszystkim profesjonalistkę.
Po zakończeniu emisji pierwszej serii (w Ameryce), a przed emisją drugiej, wydawnictwo Hyperion Books wydało książkę "Heat wave" ("Fala upału" - wydawnictwo 12 Posterunek). I jest to książka, którą "napisał" Castle na podstawie obserwacji policjantów pod wodzą detektyw Beckett. W jego powieści zmiany są głównie w imionach i nazwiskach bohaterów, jednak nie tylko. Nikki Heat (wspomniana Katherine Beckett) w książce ma rodzeństwo, w serialu jest jedynaczką. Jednak mimo wszystko, książka to odwzorowanie serialu i dla fanów jest świetnym dodatkiem.
Przyznam szczerze, że nie obejrzałam wszystkich serii (Też tak macie, że niektóre rzeczy musicie oglądać w towarzystwie? Ja np. nie potrafię oglądać meczów siatkówki sama, a "Castle" oglądałam zawsze w domu z mamą i siostrą.), jednak nie wpływa to w żaden sposób na odbiór książki, gdyż autor tworzy ją jak odrębne dzieło. Równoległą historię. I tak nagle z zimnawej Polski przenosimy się do topiącego się w upale, dusznego i śmierdzącego Nowego Jorku, któremu wyraźnie temperatura nie służy. Blackouty, mięknący asfalt, rozkładające się ciała.
Jameson Rook, przystojny dziennikarz, u którego w domu pojawiają się największe szychy, politycy, sędziowie, artyści - długo by wymieniać - pojawia się w trzynastym posterunku i stara się podążać za tamtejszymi policjantami krok w krok. Ale nie wystarczy być popularnym, by zasłużyć na szacunek takich detektywów jak Nikki Heat i duet Roach (Raley i Ochoa). I tak, gdy pojawia się sprawa biznesmena wypchniętego z balkonu we własnym mieszkaniu, Rook nieźle się natrudzi by zobaczyć co ciekawsze momenty śledztwa i aresztowań - co mocno utrudzi pracę wspomnianym detektywom.
Jak się domyślacie z powyższego opisu, "Fala upału" to połączenie kryminału z komedią. Moim zdaniem udane połączenie, ale nie perfekcyjne, bowiem mankamentem tej powieści jest typowo amerykańskie poczucie humoru, które nie zawsze udawało się "przetłumaczyć na nasze". I brakowało mi wspomnianej wcześniej dwójki, w tym wypadku Roacha. Było ich dla mnie zdecydowanie za mało.
Na szczęście sama zagadka kryminalna nieźle dała mi do myślenia. Bohaterów już znałam i polubiłam oglądając serial, więc prawie całą uwagę skupiłam na śledztwie. Mozolne przesłuchiwania, powroty w te same miejsca, przepytywanie kolejnych podejrzanych i uzupełnianie tablicy z osią czasu. Starałam się nadążać ale i tak na koniec to Nikki pierwsza podała nazwisko a ja wysłuchałam jej z pokorą. Muszę poćwiczyć.
Styl nie jest lekki, ale gdy już się wkręciłam, strony umykały niepostrzeżenie. Mimo to, ciągle miałam wrażenie, że autor mówi do mnie z akcentem, mieląc słowa w ustach jak Amerykanie na filmach i że jest to coś pomiędzy starym dobrym westernem a nowoczesnym biurem śledczym. A do tego ten klimat zmęczonego i przegrzanego słońcem miasta, w którym ludzie spieszą się, choć niewiele brakuje by mdleli z odwodnienia. Dołożenie do tego trupów, powoduje, że zaczynamy się bać i dusić. Ale czytamy dalej, bo ciekawość pali nas od środka.
Czytanie "Fali upału" było przeżyciem samym w sobie. Brakuje mi słów, aby opisać tę intensywność bodźców, to ciepło bijące od książki, strach przed umięśnionym złoczyńcą czekającym na ciemność, która go skryje. I chociaż amerykański, ciężki humor nie zawsze do mnie trafiał, bo żarty policjantów były bardzo specyficzne, to całość oceniam na plus i czekam na "Nagi żar". Uwielbiam, gdy żar leje się z nieba, więc długo nie trzeba mnie przekonywać ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Klucz

Engelsfors Siedmioro nastolatków obdarzonych niezwykłą mocą. W noc Krwistego Księżyca jakaś nieprawdopodobna siła przywiodła ich w to samo miejsce....

zgłoś błąd zgłoś błąd