Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,43 (40 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
7
7
10
6
15
5
6
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7779-096-0
liczba stron
260
język
polski
dodała
miiincik

Pewnego dnia Łucja Nowakówna kupuje kolejne, ale za to wyjątkowo dizajnerskie śliwkowe buciory, rzuca chłopaka, wygodne mieszkanie i przeprowadza się do odziedziczonego po wuju drewniaka bez porządnej łazienki, ale za to z piecem i dzikim lokatorem. Do tego momentu, oprócz nudnego narzeczonego, miała tylko przyjaciela z dzieciństwa, napakowanego łysola Bronka Skrzętnego. Teraz zaprzyjaźnia...

Pewnego dnia Łucja Nowakówna kupuje kolejne, ale za to wyjątkowo dizajnerskie śliwkowe buciory, rzuca chłopaka, wygodne mieszkanie

i przeprowadza się do odziedziczonego po wuju drewniaka bez porządnej łazienki, ale za to z piecem i dzikim lokatorem. Do tego momentu, oprócz nudnego narzeczonego, miała tylko przyjaciela z dzieciństwa, napakowanego łysola Bronka Skrzętnego. Teraz zaprzyjaźnia się z nowymi sąsiadami: karlicą panią Marlenką, handlarzem antyków Władkiem Szuszfelakiem, synem zmarłej lokatorki wuja, filmowcem przyrody – Januszem Poniewieskim, a także patykowatą Basią z trójką podobnych do niej dzieci.

Łucja rysuje komiks, do którego potrzebuje marionetki. W tym celu udaje się do teatru lalkowego, gdzie poznaje bardzo przystojnego i uwodzicielskiego aktora Walerego Dębowskiego. Od pierwszych taktów wspólnie przetańczonego tanga jasne jest, że niesamowicie pociągają się wzajemnie, ale dziewczyna klasyfikuje go jako maczo i nie chce o nim myśleć.

W dodatku, w okolicy drewniaka zaczyna pojawiać się niezwykły klaun…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/drewniak/

źródło okładki: http://smart.aanomaly.net/wp-content/uploads/2012/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1326
falka | 2012-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zaczyna się banalnie. Pewnego dnia Łucja uświadamia sobie, że nie wytrzyma ani chwili dłużej w związku z tym nudnym snobem, który jeszcze nie tak dawno imponował jej odpowiedzialnością i dobrym smakiem. Teraz, nie dość, że chce się z nią żenić, to jeszcze skrytykował jej wyjątkowo dizajnerskie fioletowe buty, z których zdobycia była tak dumna. W obliczu takiej sytuacji nie wypada zrobić nic innego, jak odejść z klasą. A że traf chciał, że właśnie przypadł jej w spadku po nieznanym wuju stary, drewniany dom na obrzeżach miasta, nie pozostaje nic innego jak zabrać, co się nawinie pod rękę i w te pędy wyprowadzić się do drewniaka, rozpoczynając tym samym nowy rozdział życia. Na szczęście od tej chwili nic już nie będzie typowe...

Mimo że brak luksusów Łućce nie przeszkadza, miło by było mieć na własność łazienkę. Tę jednak okupuje dziki lokator, przygarnięty przed nieodżałowanego wuja, który nie może rozstać się z ojczyzną, odwiedzaną na czas ostatnich dni życia matki i wrócić do Argentyny. Dla równego rachunku Łućka otrzymuje jednak zupełnie wyjątkowych sąsiadów: Marlenkę – emerytowaną karlicę prostytutkę, handlarza antyków o wybujałym libido i głowie uginającej się pod ciężarem dreadów – Władka, Basię, która na Wigilię zaprasza wszystkich trzech ojców swojego potomstwa, a w końcu i dwóch adoratorów: zabójczo przystojnego aktora Walerego i tajemniczego klowna o zielonych włosach. Jeśli dodać do tego jej przyjaciela: super wrażliwego dresa Balero, a w końcu ją samą (rysowniczka komiksów, fanka rosyjskiego kina drogi i dziwacznego obuwia) to wychodzi mieszanka wybuchowa.

Ta w istocie rekompensuje fabułę, która nie należy do wartkich i trzymających w napięciu. Jak autorka udowodniła jednak w „Wytwórni wód gazowanych” nie jest to konieczne, by stworzyć powieść, od której nie można się oderwać. Combrzyńska-Nogala ponownie robi to co potrafi najlepiej – snuje opowieści. Te wyrastają z siebie szkatułkowo: sięgają w daleką przeszłość, plątają ludzkie losy i wpływają na teraźniejszość. Wciągają mimo nieprawdopodobieństwa i totalnego przerysowania bohaterów, pewnej oczywistości w rozwoju akcji i niedosytu z powodu zakończenia.

Autorka ma talent do bajdurzenia o zwyczajności, wyciągania z niej zapomnianych tajemnic i odświeżania oglądu rzeczywistości. „Drewniak” to porcja magii w szarych dekoracjach zimowej biedy prowincji, przykład jak przy użyciu wyświechtanych tendencji zrobić coś oryginalnego. Balansujący na granicy banału, ni to romans, ni kryminał, ni powieść o duchach to jednak przede wszystkim kolejne autentyczne stadium ludzkich życiorysów, w których codzienność pretenduje do miana niezwykłości. Opowiedziany z humorem i dystansem, plastycznym językiem i barwnymi obrazami działa prawie tak dobrze jak tabliczka czekolady w pochmurny dzień.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Zmierzch

Teraz wiem dlaczego ludzie uważają tę książkę za jedną z najgorszych. Bella to nadąsana i egoistyczna niezdara potykająca się o powietrze, a Edward to...

zgłoś błąd zgłoś błąd