Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miś Maksa

Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo: Zakamarki
7 (5 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Max nalle
data wydania
ISBN
978-83-60963-05-0
liczba stron
28
język
polski
dodała
jagarkar

Maks ma misia. Ukochanego. Jak wyrazić mu swoje uczucia? Można dać mu buzi. A może polizać go albo ugryźć? Nagle – miś wpada do nocnika! Całe szczęście w pobliżu jest piesek, który biegnie mu na ratunek. Czy jednak bohaterski piesek też aby trochę nie nabroił...? Każda książeczka o Maksie to pełne dramatyzmu zdarzenie z życia małego chłopca. Towarzyszy mu piesek, który raz pomaga Maksowi...

Maks ma misia. Ukochanego. Jak wyrazić mu swoje uczucia? Można dać mu buzi. A może polizać go albo ugryźć? Nagle – miś wpada do nocnika! Całe szczęście w pobliżu jest piesek, który biegnie mu na ratunek. Czy jednak bohaterski piesek też aby trochę nie nabroił...?


Każda książeczka o Maksie to pełne dramatyzmu zdarzenie z życia małego chłopca. Towarzyszy mu piesek, który raz pomaga Maksowi wyjść z opresji, raz mu się psoci, a kiedy indziej broi razem z nim. W trudnych momentach pojawia się mama, która wie kiedy utulić, a kiedy skarcić. Maks ma swój charakterek – jak każde dziecko potrafi się złościć i dochodzić swoich racji.


Pełne humoru i szelmowskiego uroku ilustracje Evy Eriksson spełniają warunek prostoty i przejrzystości koniecznej dla odbioru ich przez dziecko, a jednocześnie potrafią po mistrzowsku pokazać dziecięce uczucia i nastroje.


Tekst Barbro Lindgren – w zamyśle jak najprostszy, bo jak najbliższy językowi dziecka – to dobry punkt wyjścia do aktywnego czytania i oglądania książeczek z dziećmi. A zabawa jest przy tym przednia!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zakamarki, 2007

źródło okładki: http://www.zakamarki.pl/index.php/mis-maksa.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 20
napoleczce_pl | 2017-05-05
Przeczytana: 10 stycznia 2017

Miś Maksa (czyli próba przyjaźni w obliczu nocnika)

Historia stara jak świat: chłopiec i jego pies oraz ich przyjaźń wystawiona na próbę w starciu z „okrutną” i przyziemną rzeczywistością dnia codziennego.

Na 28 małych stronach dwie panie Barbro Lindgren (pani od Bolusia i jego brata) i Eva Erikson (pani która narysowała jak tata pokazywał wszechświat) postanowiły zmieścić cały ogrom emocji, dramatów i wzruszeń do obejrzenia, przeczytania i przeżycia.

Eva Erikson postanowiła do narysowania tej historii zaprząc jednego (małego) chłopca, jednego (mniejszego trochę) psa, jednego (lekko sfatygowanego) misia i okrutny (w swojej niewzruszoności) nocnik.

Z kolei Barbro Lindgren (jak zwykle perfekcyjnie lapidarna) użyła 15 różnych słów: „patrz, pies, Maks, kochany, bam, całuje, dostaje, liże, nocnik, gryzie, bierze, rzuca, nie chce, biegnie, być” i stworzyła epicką historię.

Historię dziecka, które przez lekkomyślność i rezolutność wieku pieluszkowego nierozważnie naraża się na utratę bliskiego i ukochanego atrybutu dzieciństwa. Szczęśliwie wcześniejsze wydarzenia (i zapewne rodzice) spletli los bohatera z młodym nieustraszonym psem.

Który to, nie zważając na ryzyko, zagrożenia i nieuniknione konsekwencje, z charakterystyczną dla bezkompromisowej psiej przyjaźni brawurą, rzuca się na ratunek i koniec końców rozwiązuje szczęśliwie dramatyczną sytuację.

Sięgając za każdym razem po przygody Maksa, dzięki charakterystycznym i przesyconym ekspresją rysunkom, oraz dźwiękonaśladowczym powtarzalnym zwrotom i opisom, mamy okazję i sposobność wraz z dziećmi wznosić się i opadać w emocjach i nastrojach.

Przeżywać uśmiech i radość na jednej stronie, by smucić się i załamywać ręce na kolejnej. Oczywiście, spokojnie na końcu jak zwykle ściskamy się, przytulamy i uśmiechamy, bo historia kończy się (tak jak powinna kończyć się każda historia) dobrze.

pełna recenzja:
http://www.napoleczce.pl/2017/01/mis-maksa.html
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -

www.napoleczce.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z sąsiedztwa

Ogromnie drastyczna, wstrząsająca i szokująca!!! ciężko mi było przebrnąć przez niektóre opisy... Czytając opinie przed lekturą wydawało mi się, że są...

zgłoś błąd zgłoś błąd