Kiełbasa i sznurek

Wydawnictwo: Agora SA
6,89 (133 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
35
7
34
6
35
5
11
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-832-681-169-2
liczba stron
296
język
polski
dodała
topperkiewicz

Poczucia humoru i elokwencji nie można im odmówić. Tytani dowcipu i mistrzowie finezji językowej rozmawiają ze sobą... przy świadkach! Kto chętny, niech weźmie udział w tej błyskotliwej debacie. Starcie tytanów inteligencji, dowcipu, ironii i finezji językowej. Profesor Jerzy Bralczyk, wybitny i popularny językoznawca, nieprzymuszany przez Michała Ogórka ujawnia nie tylko nieznane i niewygodne...

Poczucia humoru i elokwencji nie można im odmówić. Tytani dowcipu i mistrzowie finezji językowej rozmawiają ze sobą... przy świadkach! Kto chętny, niech weźmie udział w tej błyskotliwej debacie.
Starcie tytanów inteligencji, dowcipu, ironii i finezji językowej. Profesor Jerzy Bralczyk, wybitny i popularny językoznawca, nieprzymuszany przez Michała Ogórka ujawnia nie tylko nieznane i niewygodne fakty dotyczące języka polskiego. Odsłania także całą prawdę o sobie: o swej ciężkiej doli dziecka chłopskiego, o swym porażeniu w Bazylice Świętego Piotra, o swych lekturach tajnych i jawnych, o zauroczeniach, fascynacjach i pasjach etc., etc. I dokonuje coming outu: przyznaje się, dlaczego lubił PRL i był w PZPR do końca.
Michał Ogórek, felietonista „Gazety Wyborczej”, nieprzymuszany przez Jerzego Bralczyka opowiada o swej śląskiej opcji, której ukryć się nie da i – w rezultacie – przyznaje się do wszystkiego. Obaj, w rozmowach prowadzonych w lekkiej formie, inteligentnych i dowcipnych, pastwią się nad sobą, przeszłością, współczesnością i oczywiście – nad językiem, zwłaszcza polskim A dodatkowo nad wszystkim, a szczególnie nad Bralczykiem i Ogórkiem, pastwi się rysunkowo Jacek Gawłowski.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Agora, 2012

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Aaaaa książek: 186

Mocne rodaków rozmowy

Co jest najbardziej irytującego w zatłoczonej komunikacji miejskiej? Cudze rozmowy. Musimy słuchać, co dziś na obiad, która franca donosi szefowej i kto kogo jak bardzo dziś zezłościł.

Niektórzy pasażerowie zagłębiają się w lekturze. Ja na przykład wyjmuję "Kiełbasę i sznurek" Michała Ogórka i Jerzego Bralczyka. Nagle dociera do mnie taki tekst: "Ja cię tu, kurwa, popierdalam, a ty mi, kurwa, chuj". I nie mówi tego stojąca obok gimnazjalistka, rozmawiająca z koleżanką. To Bralczyk i Ogórek zachwycają się pięknym, naśladującym anapest układem metrycznym tego zdania.

A wyrzekania na polityków, księży? Panie, toż to wszyscy wiedzą, że tylko kradną, a człowiek to ma najgorzej. Ale może chcielibyście się dowiedzieć, kto opowiadał publicznie niesmaczne dowcipy o Marii Kaczyńskiej? I to wcale nie od pani w berecie, ale od autorów tej książki. O stosunku do nauk Kościoła, życiu w związku niesakramentalnym i dziewczynce imieniem Apostazja dowiaduję się nie od rozpychającego się na siedzeniu obok przemądrzałego grubaska, ale od profesora Bralczyka.

A wódka? Wiadomo, że to ważny narodowy temat. W tramwajach może przemilczany, ale za to wychuchany. "Tym, co piją pięćdziesiątkę na dwa razy, lepiej nie podawać ręki" - kto to powiedział? Nie, nie ten nieogolony, wczorajszy pasażer, co właśnie się ocknął na przystanku, ale Julian Tuwim. O jego cennej radzie dowiaduję się od Bralczyka i Ogórka.

A seks, a kobiety, a własne i cudze wpadki oraz kompromitujące gafy? Kto nie lubi...

Co jest najbardziej irytującego w zatłoczonej komunikacji miejskiej? Cudze rozmowy. Musimy słuchać, co dziś na obiad, która franca donosi szefowej i kto kogo jak bardzo dziś zezłościł.

Niektórzy pasażerowie zagłębiają się w lekturze. Ja na przykład wyjmuję "Kiełbasę i sznurek" Michała Ogórka i Jerzego Bralczyka. Nagle dociera do mnie taki tekst: "Ja cię tu, kurwa, popierdalam, a ty mi, kurwa, chuj". I nie mówi tego stojąca obok gimnazjalistka, rozmawiająca z koleżanką. To Bralczyk i Ogórek zachwycają się pięknym, naśladującym anapest układem metrycznym tego zdania.

A wyrzekania na polityków, księży? Panie, toż to wszyscy wiedzą, że tylko kradną, a człowiek to ma najgorzej. Ale może chcielibyście się dowiedzieć, kto opowiadał publicznie niesmaczne dowcipy o Marii Kaczyńskiej? I to wcale nie od pani w berecie, ale od autorów tej książki. O stosunku do nauk Kościoła, życiu w związku niesakramentalnym i dziewczynce imieniem Apostazja dowiaduję się nie od rozpychającego się na siedzeniu obok przemądrzałego grubaska, ale od profesora Bralczyka.

A wódka? Wiadomo, że to ważny narodowy temat. W tramwajach może przemilczany, ale za to wychuchany. "Tym, co piją pięćdziesiątkę na dwa razy, lepiej nie podawać ręki" - kto to powiedział? Nie, nie ten nieogolony, wczorajszy pasażer, co właśnie się ocknął na przystanku, ale Julian Tuwim. O jego cennej radzie dowiaduję się od Bralczyka i Ogórka.

A seks, a kobiety, a własne i cudze wpadki oraz kompromitujące gafy? Kto nie lubi podsłuchiwać takich rozmów - przeplatanych komentarzami o Dostojewskim, Żeromskim - grafomanie z koncepcjami, Mickiewiczu - geniuszu, którym mówimy wszyscy, nawet o tym nie wiedząc. Zamiast podsłuchiwania w autobusach polecam czytanie tych dwóch niezrównanych interlokutorów. Na czytelników czeka dowcip wysokich lotów, inteligencja, niezrównana klasa, autoironia, lekkość, szarganie świętości ze smakiem, znaczenie postpozycji przydawki, kłopoty z wołaczem i cytaty z Kornela Ujejskiego.

PS. Pani Tereso Kruszona? Kruszono?? Bralczyk, Ogórek, na pomoc! Chylę czoła przed fachowością Pani korekty. Przywraca Pani wiarę w ludzi znających się na swojej robocie.
Anna Rycaj

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 786
anielica | 2019-06-16
Przeczytana: czerwiec 2019

odskocznia od kryminałów, morderców, zabójstw i zawiłych kryminalnych zagadek. Uwielbiam takie językowe niuanse, zabawy słowem i zawiłości naszego języka...spora dawka humoru,troszkę wątków biograficznych...przeczytałam z chęciąi polecma, jeśli ktoś lubi takie pozycje i przede wszystkim obu autorów.

książek: 901
Krystian Ozon | 2019-03-11
Przeczytana: 11 marca 2019

Czy rozmowa nie może służyć rozmawianiu? To piękna aktywność – rozmowa”. Piękna, zwłaszcza gdy rozmawiają dwie osoby o niebywałej inteligencji i poczuciu humoru. Profesor Jerzy Bralczyk i Michał Ogórek toczą dyskusje interesujące, które warto “podsłuchiwać”. Między żarty, anegdoty i opinie autorów na różne tematy wpleciono zgrabnie ciekawe informacje o języku i jego ewolucji.

książek: 3362
Meowth | 2018-12-14
Przeczytana: 14 grudnia 2018

To chyba prawda, co się o nas powiada, drogie Panie: że kochamy uszami. Bo ja właśnie chyba zakochałam się w obu panach, którzy nam "wyrozmawiali" tę książkę - nawet jeśli moja miłość nie mieszka w sercu czy duszy, tylko w głowie, a konkretnie w tym miejscu, które reaguje na bogaty język, potoczystą mowę, inteligentny i sensowny słowotok, błyskotliwość i poczucie humoru, celne riposty oraz zmysł absurdu. Z najwyższą przyjemnością słuchałam, jak rozmawiają panowie Bralczyk i Ogórek, właśnie "jak"!, ale i o czym. A rozmawiają niemalże o wszystkim, zgrabnie zmieniając tematykę i tworząc intrygujące przejścia. I czytasz, człowieku, o owym wszystkim, ani nawet sam nie wiedząc, że czytasz cały czas o tym naszym, najbliższym, ukochanym choć trudnym - o języku. Tandem mistrzów słowa zmienił lekcję polszczyzny w barwną, lekką gadkę. Gdybyż tak innym ludziom chciało się tak po prostu pląsać werbalnie!

książek: 57
Violetta Kaczyńska | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2017

Profesor i felietonista - osoby z dużą wiedzą i takim samym poczuciem humoru, Na pewno, ze względu tylko na te dwie cechy dużo ciekawsze i bardziej uczące było by ich słuchanie, ale po kawałki. Ne przyswojenie sobie, zapamiętanie a w szczególności analiza tego co powiedzieli i co wynik z tej rozmowy potrzeba czasu. A obu Panów słucha się dobrze i z przyjemnością.

książek: 365
Daniel | 2017-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2017

Nie lubię czytać wywiadów, ale ten ma w sobie coś wyjątkowego. To było przyjemnie uczestniczyć w rozmowie tych dwóch panów. Chociaż może jeszcze przyjemniej byłoby ich słuchać i oglądać, bo książka nie oddaje tonu głosu i towarzyszącej jej mimiki, a te też musiały grać wielką rolę w tej rozmowie.
Bralczyk i Ogórek "uczą bawiąc" - bardzo barwne dialogi, z których można się dowiedzieć czegoś nowego o języku (i rozwiązać zagadkę "Janek obszedł jezioro. Jezioro zostało..."). Tyle poprawnej polszczyzny i szacunku dla słowa próżno spotkać gdzie indziej. A ilość dygresji, odskoczni i zmian tematów tylko dodaje przyjemności.

książek: 58
Stula | 2017-08-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 sierpnia 2017

Po wcześniejszej lekturze "Wszystko zależy od przyimka" nastawiałem się na coś równie ciekawego. Niestety trochę się rozczarowałem. Długimi fragmentami było nudno, dużo wymiany własnych przemyśleń rozmówców, ale wzajemnie przerywane, co sprawiało wrażenie chaosu. Często gubiłem się w dygresjach i nie mogłem zrozumieć na jaki temat Panowie wymieniają poglądy. Rozmowa była na mnóstwo aktualnych i mniej aktualnych tematów i zapewne każdy znajdzie jakiś interesujący go fragment - większy lub mniejszy. Forma zapisu rozmowy jest ciekawa, ale chyba zbyt dosłowna. Myślę, że nie zaszkodziłoby przeredagowanie niektórych wypowiedzi tak, aby zachować jej sens, a równocześnie pomóc czytelnikowi łatwiej ją zrozumieć.

książek: 1499
Weronika | 2017-04-23
Przeczytana: 19 kwietnia 2017

Moja recenzja:
http://literaturomania.blogspot.com/2017/04/kiebasa-i-sznurek-rozmowa-bralczyka-i.html

książek: 444
szklanka | 2016-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2016

Nie potrafię ocenić obiektywnie książki, której współautorem jest prof. Bralczyk. Biorąc jednak pod uwagę to, że tym drugim 'WSPÓŁ' jest Ogórek mogę śmiało napisać, że książka jest bardzo ciekawa i wcale to nie będzie schlebianie Bralczykowi. Obaj panowie są godnymi siebie rozmówcami, więc ich dialog czytało się z przyjemnością. Poruszają rozmaite kwestie, także każdy znajdzie coś dla siebie ;)

książek: 159
solniczka | 2015-12-20
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Trochę takie peplanie dla peplania, co prawda ładnie, zgrabnie, lekko, inteligentnie, zabawnie, ale fenomenu nie ma, Ameryki nie odkryli. Choć z drugiej strony autorzy na początku uczciwie stawiają sprawę jasno: "Czy rozmowa nie może służyć rozmawianiu? To piękna aktywność - rozmowa. (...)A jeśli nie mówimy, po co mówimy, to co mówimy, to może o nic specjalnego poza rozmową nam nie chodzi". Na pewno dobre do tramwaju, bo nieważne w którym momencie przerwiecie, nic nie stracicie - nie da się w tę rozmowę wciągnąć.

książek: 807
Agata | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2015

Po przeczytaniu tej książki wróciła mi nadzieja w przekonanie, że warto jednak rozmawiać i o dziwo istnieją jeszcze pozornie niezobowiązujące, niewymuszone pogawędki, które wnoszą wiele dobrego w życie człowieka złaknionego informacji z kategorii tzw. "językowa wiedza bezużyteczna"; czy to o redaktorze Marku ze "Szwejka", etymologii czarnej polewki czy uśmiechu Marka Belki. Gorąco polecam - duet Bralczyk & Ogórek bawi i uczy jednocześnie.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd