Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,24 (2109 ocen i 221 opinii) Zobacz oceny
10
341
9
216
8
391
7
479
6
364
5
148
4
75
3
47
2
20
1
28
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Backstage Pass
data wydania
ISBN
9788324144778
liczba stron
362
słowa kluczowe
miłość, seks,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Lucy

Piękna seksuolog zniechęcona do mężczyzn wyrusza w trasę z otoczonym złą sławą zespołem heavymetalowym Myrna Evans, młoda seksuolog wykładająca na uniwersytecie, nie zamierza nigdy więcej poddać się uczuciu. Tego nauczyło ją nieudane, bolesne małżeństwo. A drętwi koledzy z uczelni ją nudzą. Jeśli w jej życiu mają być jeszcze jacyś mężczyźni, to tylko na jeden raz. I zamierza przeżyć niejedno...

Piękna seksuolog zniechęcona do mężczyzn wyrusza w trasę z otoczonym złą sławą zespołem heavymetalowym

Myrna Evans, młoda seksuolog wykładająca na uniwersytecie, nie zamierza nigdy więcej poddać się uczuciu. Tego nauczyło ją nieudane, bolesne małżeństwo. A drętwi koledzy z uczelni ją nudzą. Jeśli w jej życiu mają być jeszcze jacyś mężczyźni, to tylko na jeden raz.
I zamierza przeżyć niejedno podczas trasy koncertowej, w jaką jedzie z kultowym zespołem rockowym. Chce zbadać, czemu fanki gotowe są być seksualnymi uległymi poddanymi swoich idoli.
I wszystko poszło by jak z płatka, gdyby nie Brian, genialny gitarzysta Sinnersów...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/1382/za-scen%C4%85

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/pliki/okladki/VTthu...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 266
Vivianna | 2013-09-17
Przeczytana: 17 września 2013

zadurzonawksiazkach.blogspot.com

Sięgając po tę książkę, nadal myślami częściowo byłam w świecie wykreowanym przez autorkę Ostatniej Spowiedzi, co nie ukrywam, może nieco wpłynąć na moją opinię. Choć starać się będę pisać obiektywnie, ale jak z tym jest, każdy chyba wie.
Podobieństwa między "Ostatnią Spowiedzią", a "Za Sceną", rzucają się niemal od razu. Rockowy zespół podbijający muzyczny świat, utalentowani, przystojni mężczyźni i prosta, zwyczajna dziewczyna "z sąsiedztwa" i niespodziewane spotkanie, które zmienia wszystko. Wielka miłość okraszona jeszcze większymi problemami, muzyka, fanki. I może te podobieństwa sprawiły, że książka nieco mnie zawiodła.
Może najpierw pod lupę weźmy coś, co najbardziej mnie irytowało - słownictwo. Kupując tę powieść wiedziałam, że jest to romans erotyczny i zdawałam sobie sprawę, co można po nim się spodziewać. I opisy zbliżeń autorce naprawdę się udały, gdyby nie jedno - ciągle powtarzające się słowo "kut*as". Jestem w stanie zrozumieć umieszczenie tego słowa w dialogach, bo wiadomo jak to w dzisiejszych czasach jest, slang wdarł się wszędzie. Jednak wykorzystywanie go w co drugiej linijce w opisie, jest dla mnie lekkim przegięciem. Bo jak tu się wczuć w erotyczną sytuację, gdy co chwilę tekst okraszony jest takim słowem?
Same postaci Myrny i Briana nieco mnie zaskoczyły. Chyba nie spodziewałam się, że ktoś tak często może uprawiać seks, a seksuolodzy wstydzą się swojego zawodu. Ale pomimo tego, autorka wykreowała ich jako osoby z charakterem, które miały swoje zdanie i charakter.
W książce było kilka odważnych scen, których ja osobiście nie wyobrażam sobie spełnić w życiu rzeczywistym. Zaskoczyły mnie one, bo choć nie narzekam na swoją wyobraźnię, to, no cóż, takie rzeczy nie przyszły mi do głowy. A gdyby nie to w kółko powtarzające się słowo, które wspomniałam już wyżej, sceny łóżkowe były naprawdę świetne.
Sama fabuła książki nie zachwyca - czasem zdarzenia totalnie nie kleiły się do siebie, co nieco irytuje, a powody dla których Myrna wyjechała w trasę z zespołem, nie przekonały mnie. To samo jej problemy przeszłości, które moim zdaniem, zostały nieco wyolbrzymione.
Najważniejsze jest jednak to, że wszystko mimo wszystko skończyło się dobrze - co było do przewidzenia.
Książka jednak zasługuje moim zdaniem na ogromną pochwałę - Autorka nie "szastała" słowem Kocham, co bardzo mi się spodobało. W wielu książkach spotkałam się z nadużyciem tych słów, co szybko w moich oczach odbierało pewną autentyczność. Najwyraźniej Autorka wie, co tak naprawdę oznacza to słowo.
Nie jestem pewna, czy sięgnę po kolejne części tej sagi, opowiadających o życiu rockowego bandu. Zapewne będą one podobne do pierwszej części, co nieco działa na ich niekorzyść. Ale kto wie - jest to w końcu lekka książka na nudne wieczory, które teraz będą coraz dłuższe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
DJ Adamus Historia złego chłopca

Lubię biografię, w których główny bohater, nie boi się konfrontacji ze swoją przeszłością, nie próbuje za wszelką cenę przedstawić się w dobrym świetl...

zgłoś błąd zgłoś błąd