Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

1493. Świat po Kolumbie

Tłumaczenie: Janusz Szczepański
Seria: Historia [Rebis]
Wydawnictwo: Rebis
7,75 (36 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
16
7
11
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
1493. UNCOVERING the new world Columbus created
data wydania
ISBN
9788375108705
liczba stron
712
kategoria
historyczna
język
polski

Kontynuacja książki 1491. Ameryka przed Kolumbem Co sprawiło, że dziś we Włoszech rosną pomidory, na Florydzie zaś pomarańcze; że Szwajcaria zasłynęła produkcją wyśmienitej czekolady, a do kanonu kuchni tajskiej weszły ostre papryczki chili? Gdy przed z górą dwustu milionami lat potężne siły geologiczne rozdarły lądy naszej planety, w dwóch odizolowanych od siebie częściach świata zaczęły...

Kontynuacja książki 1491. Ameryka przed Kolumbem

Co sprawiło, że dziś we Włoszech rosną pomidory, na Florydzie zaś pomarańcze; że Szwajcaria zasłynęła produkcją wyśmienitej czekolady, a do kanonu kuchni tajskiej weszły ostre papryczki chili?

Gdy przed z górą dwustu milionami lat potężne siły geologiczne rozdarły lądy naszej planety, w dwóch odizolowanych od siebie częściach świata zaczęły się rozwijać odrębne ekosystemy pełne roślin i zwierząt nieznanych na przeciwległej półkuli. Z chwilą, kiedy Krzysztof Kolumb postawił stopę na Hispanioli, ta izolacja skończyła się jak mieczem uciął. Przez ocean wraz z coraz liczniej żeglującymi między Nowym i Starym Światem statkami podróżowały - za wiedzą żeglarzy lub przypadkowo - tysiące biologicznych gatunków. To zjawisko, nazwane przez naukowców wymianą kolumbiańską, radykalnie zmieniło życie i krajobraz całego globu, co niosło czasem bardzo dramatyczne konsekwencje...

Osiemdziesiąt lat po Kolumbie doszedł do tego inny aspekt. Hiszpański konkwistador Miguel Lopez de Legazpi pożeglował dalej na zachód i nawiązał regularną wymianę handlową z Chinami. W założonej przezeń faktorii na Filipinach po raz pierwszy w dziejach towary i ludzie ze wszystkich zakątków świata spotkali się w jednym miejscu i czasie, co stworzyło zupełnie nową rzeczywistość ekonomiczną...

Charles C. Mann - autor bestsellerowej pracy 1491. Ameryka przed Kolumbem (REBIS, 2008) - w nowej książce udowadnia, że wymiana kolumbiańska legła u podstaw wielu wątków późniejszej historii ludzkości. Przedstawiając najnowsze wyniki badań ekologów, antropologów, archeologów i historyków, pokazuje, jak powstanie tej globalnej sieci wymiany biologicznej i gospodarczej stymulowało rozwój Europy, zniszczyło potęgę cesarstwa chińskiego, wstrząsnęło całą Afryką i na dwa stulecia uczyniło miasto Meksyk areną interakcji między pięcioma kontynentami. Co więcej, dowodzi, że skutki tej rewolucji odczuwamy do dzisiaj w postaci najgorętszych problemów obecnej ery: od masowych migracji przez politykę handlową aż po wojny kulturowe.

 

źródło opisu: http://rebis.com.pl/

źródło okładki: http://rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 81
macias | 2017-06-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 czerwca 2017

To zupełnie inna kategoria niż poprzednia książka Charlesa C.Manna -- chociaż początek zwiastował katastrofę, gdyż autor zaczął snuć opowieść o samolocie ponadczasowym i dość szybko potrafił zgubić czytelnika względem jakich punktów w czasie odlicza dane zdarzenia. Na szczęście to tylko początek, bo danie główne jest absolutnie rewelacyjne.

To nie jest bowiem stricte książka historyczna, "historyczność" ma tu zaledwie dwa aspekty -- początek panoramy sięga w czasy przeszłe i okres testu wynosi kilkaset lat. A jakie to testy? Przeróżne -- kulturowe, polityczne, ekonomiczne, biologiczne, ekologiczne. Jesteśmy ciekawi, jakie skutki przynosi masowa wycinka drzew? To już było, wystarczy przeczytać. Chcemy się dowiedzieć jakie skutki przynosi walka np. z hazardem? To też już było, więc także wystarczy przeczytać.

Rdzeń książki jest napisany niezwykle barwnie, miejscami nawet z przekąsem, więc całość czyta się lekko, a że okresy danej opowieści są długie łatwo połączyć przyczynę ze skutkiem. W odróżnieniu od poprzedniej książki, tutaj dostajemy wielowymiarowy, ekologiczno-polityczno-ekonomiczny dynamit, który potrafi oszołomić.

A to dlatego, że właśnie w świetle historii, więc całych generacji ludzi, trudniących się rolnictwem, uwijającym się przy handlu, jakże śmieszne są działania przeróżnych jednostkowych person wyniesionych do władzy, które uszcześliwiają społeczeństwo jeszcze jednym zakazem, jeszcze jednym ciężarem, jeszcze jedną regulacją. I mówię tu zarówno i o naszym bieżącym, lokalnym grajdole, jak i rzeczach minionych, jak np. zakazach osiedleń w centrum miasta dla Chińczyków "bo fryzjerzy protestują". Doprawdy można nabrać obrzydzenia do tzw. współczesnych czasów, bo poza zmianą dekoracji nie zmienia się kompletnie nic -- historia nas uczy, że niczego nas nie uczy. Niestety.

Autor porusza zbyt wiele aspektów, żeby je tutaj detalicznie zrecenzować, ale w moim przypadku każdy z nich był interesujący, nawet jeśli jestem daleko od danej dziedziny jak np. medycyny -- rozwój chorób zafascynował mnie jak najlepszy thriller, a opis wnikania pasożytów do rosnącego ziemniaka przywodzi na myśli ni mniej ni więcej, tylko kultowego Aliena. Czapki z głów!

Przedostatni rozdział (kwestie migracyjne) utracił tempo całości, ostatni to jak rozumiem usilna chęć spięcia całości jakąś ładną klamrą -- próba wyszła niemrawo i jest ewidentnie przyszywana, zwłaszcza, że autor przeoczył dwie kwestie globalizacji, brak umiaru i brak synchronizacji (który występuje i na poziomie lokalnym, słynny przykład ze wspólną łąką i wypasem owiec).

O ile poprzednia książka była fatalnie wydana (zdjęcia robione/reprodukowane prodiżem) to w tej zdjęcia są bez zarzutu, chociaż kilka z nich jest mało czytelnych, bo reprodukcje są czarno-białe. Najgorzej pod tym względem dostało się mapom.

Werdykt? Oczywiście możliwy jest tylko jeden -- uważam, że książka powinna być zakazana. Nieostrożny czytelnik nabierze dystansu do bieżących wydarzeń, trzeźwo spojrzy na religię i hierarchię kościelną, dostrzeże prawdziwe sedno w kolejnym etapie uszczęśliwienia ludzkości i nie da się zaskoczyć efektami ingerencji w przyrodę. Podatnikowi to zupełnie niepotrzebne i należy go przed tym uchronić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pudełko z marzeniami

"Pudełko z marzeniami" - tytuł i okładka są cudowne i to by było na tyle. Nie jest to świąteczna książka, brak je klimatu świąt, świąteczne...

zgłoś błąd zgłoś błąd