7,59 (71 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
16
8
16
7
15
6
10
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die panne
data wydania
liczba stron
84
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
kipog

Czy istnieją jeszcze jakieś historie możliwe, historie godne pisarza? Jeśli ktoś nie chce mówić o sobie, romantycznie i lirycznie uogólniać swojej osobowości, jeśli nie czuje się zmuszony, aby opowiedzieć szczerze o swych nadziejach i porażkach, o tym, jak sypia z kobietami - jak gdyby prawdomówność mogła to wszystko podnieść do rangi uogólnienia, nie zaś w sferę medycyny lub w najlepszym...

Czy istnieją jeszcze jakieś historie możliwe, historie godne pisarza? Jeśli ktoś nie chce mówić o sobie, romantycznie i lirycznie uogólniać swojej osobowości, jeśli nie czuje się zmuszony, aby opowiedzieć szczerze o swych nadziejach i porażkach, o tym, jak sypia z kobietami - jak gdyby prawdomówność mogła to wszystko podnieść do rangi uogólnienia, nie zaś w sferę medycyny lub w najlepszym razie psychologii - jeśli ktoś nie chce tego robić, woli zaś dyskretnie pozostać w cieniu, ukrywając taktownie sprawy osobiste, wpatrzony w swoje tworzywo jak rzeźbiarz w swój materiał, kształtując go, ucząc się jednocześnie na nim, jeśli jak pewien typ klasyków stara się nie popadać łatwo w zwątpienie - nawet kiedy nie da się zaprzeczyć, że czysty nonsens jawi się na każdym kroku - wówczas pisanie staje się czynnością trudniejszą i bardziej samotną, a także bardziej bezsensowną…

 

źródło opisu: PIW, 1959

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1931
Wojciech Gołębiewski | 2015-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2015

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, w PRL-u, nastąpiła moda na Durrenmatta (umlaut) (1921 -1980), do tego stopnia, że na spotkaniu studentów z ówczesnym dyrektorem Teatru Dramatycznego, Andrzejem Szczepkowskim (1966-8), bezczelnie zapytałem czy by umieli zagrać coś jeszcze innego. Obok "Romulusa Wielkiego", „Franka V” i "Wizyty Starszej Pani" wystawiano "Fizyków" a w Teatrze TV szła "Kraksa" z genialnym Świderskim, o ile dobrze pamiętam pod tytułem "Przygoda Pana Trapsa".
Skoro jesteśmy przy tytule, to bardziej mnie się podoba angielski tytuł "A Dangerous Game". Zauważmy też, że ten utwór powstał w tym samym czasie (1955-6), co "Wizyta Starszej Pani", a w obu, tematem jest problem zbrodni i kary, a więc powinowactwo do Dostojewskiego. Wydaje mnie się, że inspiracją są raczej dwie sentencje z Pisma Świętego: "Boże, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią" (Łk 23,34) oraz "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem" (J 8,7).

Bo właśnie sedno sprawy leży w świadomości. Raskolnikow z zimną krwią, z pełną świadomością morduje, a potem cierpi (och, jak bardzo!) i się odradza. Natomiast Traps "nie wie, co czyni" aż do feralnego wieczoru, a uświadomiony popełnia natychmiast samobójstwo. To był uczciwy gość w myśl własnej oceny i standardów cywilizacji w jakiej przyszło mu egzystować. Identycznie jak mieszkańcy rodzinnego miasteczka Starszej Pani, do chwili jej przyjazdu.

Traps, dumny ze swojego życia, zostaje poddany totalnej etycznej wiwisekcji, której nie jest w stanie przeżyć, bo niszcząc jego samozadowolenie, odebrano mu cel życia.
Krótkie opowiadanie, ale paskudne, bo po jego przeczytaniu czytelnik zaczyna zastanawiać się nad własnym dotychczasowym postępowaniem, a to jest niebezpieczne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Consolation

Od kilku miesięcy zbierałam się do lektury pierwszej książki z duetu "Consolation" Corinne Michaels. Sądziłam, że będziemy mięli do czynieni...

zgłoś błąd zgłoś błąd