Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dotyk Crossa

Tłumaczenie: Ksenia Sadowska
Cykl: Rozpalona (tom 1)
Wydawnictwo: Wielka Litera
6,87 (6412 ocen i 734 opinie) Zobacz oceny
10
942
9
533
8
988
7
1 286
6
1 213
5
601
4
386
3
260
2
112
1
91
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bared To You
data wydania
ISBN
9788363387402
liczba stron
416
słowa kluczowe
literatura erotyczna, seks
język
polski
dodała
Aniutka90

Inne wydania

Powieść, którą czytają kobiety w trzydziestu sześciu językach na całym świecie. Powieść, która jest najszybciej sprzedającym się tytułem ostatniej dekady. Jedyna taka powieść erotyczna, która łączy w sobie dobry styl z wyjątkową przyjemnością czytania. Gideon Cross pojawił się w moim życiu jak błyskawica w mroku. Był piękny i intrygujący, rozpalał do białości. Pociągał mnie jak nikt...

Powieść, którą czytają kobiety w trzydziestu sześciu językach na całym świecie.

Powieść, która jest najszybciej sprzedającym się tytułem ostatniej dekady.

Jedyna taka powieść erotyczna, która łączy w sobie dobry styl z wyjątkową przyjemnością czytania.

Gideon Cross pojawił się w moim życiu jak błyskawica w mroku.

Był piękny i intrygujący, rozpalał do białości. Pociągał mnie jak nikt dotąd. Pragnęłam jego dotyku jak narkotyku, choć wiedziałam, że jest dla mnie zgubny. Moja zraniona dusza i ciało broniły się, ale on z łatwością je posiadł.

Gideon czuł to samo, dręczyły go podobne demony. Byliśmy jak lustra, które odbijały swoje najgłębsze rany i najdziksze pragnienia.

Ta miłość stworzyła mnie na nowo. Modliłam się, by koszmary przeszłości nie rozdzieliły nas.

To wyrafinowana, prowokacyjna, podniecająca, bardzo erotyczna I świetnie napisana książka. Kto polubił Pięćdziesiąt twarzy Greya, pokocha Dotyk Crossa.

“Swept Away by Romance”

Dotyk Crossa budzi te same emocje co Pięćdziesiąt twarzy Greya. Niepokoi, rozpala miłosnymi scenami i wciągająco opowiedzianą historią.

“Dear Author”

Świetnie napisany i nasączony erotyzmem romans z pełnokrwistymi bohaterami. Dotyk Crossa jest tym, czym miało być Pięćdziesiąt twarzy Greya.

“The Book Pushers”

 

źródło opisu: www.wielkalitera.pl

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1206
Ulka | 2012-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 grudnia 2012

Kolejna z "podobnych do Pięćdziesięciu Twarzy Greya" - tym razem podobna i to bardzo, z tym że moim skromniutkim zdaniem napisana lepiej, dużo lepiej. Widać, że autorka posiada jakiś tam warsztat - choć, niestety, bywało, że nie podobał mi się język :/ i to nie dlatego, że był wulgarny, po prostu nie pozostawiał niczego dla wyobraźni, lub zniekształcał to co już w niej powstało. Dialogi całkiem ciekawe, dowcipne, na poziomie, piszę oczywiście o tych poza łóżkiem, bo w nim standard: "Ale jesteś ciasna!", "Ale jesteś duży!" itp itd.

Jak to się zaczęło? Mniej kreatywnie niż w Greyu, po prostu bohaterowie na siebie wpadli, od razu zaiskrzyło i to maksymalnie, Gideon kolejnego dnia zaproponował Evie niezobowiązujący seks, ona odmówiła bo nie chciała być traktowana jak wagina na dwóch nogach, więc Gideon zamienił swą propozycje w randkę no i powoli jakoś tam poszło :) Jako, że obydwoje bohaterowie posiadają nieprzyjemny bagaż życiowy, nie jest im łatwo otworzyć się na drugą osobę. Upierają się przy tym, że nie chcą się angażować, wydaje mi się, że pierwsza mięknie Eva - no cóż nie dziwię się jej przystojny, młody, multimilioner, bóg seksu, może mieć każdą - wybiera ją. Nie to, żeby Eva była jak Ana, jest piękna, nie jest dziewicą ;), kasy też jej nie brakuje, kurcze mieszka na Manhattanie w domu z odźwiernym ... po prostu ma mega niską samoocenę i nie wie dlaczego Gideon chce z nią być - no cóż nie jest jedyną , ja też nie wiedziałam przez bardzo długi czas ;) .Później jest o wiele łatwiej to pojąć i niestety przez to o wiele bardziej irytują ciągłe ucieczki Evy od Crossa. Tak więc jest problem ona zwiewa, on natomiast każdy chce rozwiązać za pomocą seksu - no cóż udaje mu się więc po co szukać innego rozwiązania.

O dziwo! okazuje się, że mamy przed sobą pana dominanta i pannę uległą :) Nie jest to poziom 50 Twarzy, Gideon nie jest Panem takim jak Grey nie bawi się w takie rzeczy, lubi kontrolę owszem, ale nie do tego poziomu - dlatego temat ten wydaje mi się trochę naciągany, podgrzewa delikatnie atmosferę, ale daje wrażenie wciśniętego na siłę.
Co do samych bohaterów to muszę przyznać, że Eva mimo swej niskiej samooceny jest o wiele przyjemniejszą bohaterką niż Anastasia, jest inteligentna, śmiała, troszkę agresywna i zaborcza, a to miła odmiana. Natomiast Cross jest niestety mdły, podobnie jak Grey ma w sobie coś z prześladowcy, ale całe szczęście nie aż do tego stopnia co on, oczywiście skrywa sekret którym z nikim się nie podzielił, ale Eva powoli dostępuje tego zaszczytu, dając Gideonowi wcześniej przykład własną osobą.Niestety, choć jestem ogromną fanką pokrzywdzonych chłopców, to przeszłość Crossa interesuje mnie mniej niż Greya, poza tym częściej mnie denerwuję niż wcześniej wspomniany , jedyny plus to to, że nie manipuluje Evą w stopniu takim jak Christian Anastasią, ale to zasługa tylko i wyłącznie Evy - którą jest najbardziej różniącym się elementem "Dotyku Crossa" od "Pięćdziesięciu Twarzy Greya". Żeby czytelniczkom książki się nie myliłyto dodatkowo zamiast jednej byłej partnerki o którą główna bohaterka ma być zazdrosna mamy dwie :) no i zamiast jednego prześladowcy w postaci Gideona mamy na dokładkę chorobliwie nadopiekuńczą matkę ;)

Nie polecam czytać zaraz po trylogii "50 odcieni", czy polecałabym zamiast? Ciężko mi stwierdzić bo jednak Grey był pierwszy, jest sentyment i takie tam :) Nie mniej czyta się mega szybko i gładko, nie ma tej męczarni powtórzeniami i głupkowatymi tekstami o świerzbiących rękach. Więc mimo, że historia nie jest oryginalna to ratuje ją to, że jest nieźle napisana i jestem przekonana, że spodoba się tym do których "Pięćdziesiąt Twarzy Greya" trafiło. Innym zapewne za powód do sięgnięcia nie wystarczy to, że książka ta jest przyjemniejszą w odbiorze kopią - bo o to nie było zbyt trudno ;) nie mniej jest głównie kopią.

Jak widać nie sposób uniknąć porównania :) dlatego wyszło mniej obiektywnie, niż zakładałam że będzie.
Ocena wyższa od Greya, za to że nie irytowała a odprężała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kruchy lód

To książka pełna sprzeczności. Nie umiem jej jednoznacznie ocenić. Raz czytało mi się beznadziejnie. Gdy już za chwilę już mi się podobała. Nie było w...

zgłoś błąd zgłoś błąd