Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Atlas chmur

Tłumaczenie: Justyna Gardzińska
Wydawnictwo: Mag
7,44 (3603 ocen i 462 opinie) Zobacz oceny
10
407
9
585
8
897
7
822
6
495
5
186
4
90
3
72
2
26
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cloud Atlas
data wydania
ISBN
978-83-7480-278-9
liczba stron
544
słowa kluczowe
atlas, chmur, bestseller
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

Nominowany do Nagrody Bookera bestseller Atlas Chmur Davida Mitchella to również jedna ze Stu Książek Dekady według wpływowych brytyjskich krytyków literackich Richarda Madeleya i Judy Finnigan. Teraz na jego podstawie powstał głośny film, w którym kreacje stworzyła plejada gwiazd: Tom Hanks, Halle Berry, Susan Sarandon, Jim Sturgess, Ben Whishaw, Jim Broadbent i Hugh Grant. Pasażer statku, z...

Nominowany do Nagrody Bookera bestseller Atlas Chmur Davida Mitchella to również jedna ze Stu Książek Dekady według wpływowych brytyjskich krytyków literackich Richarda Madeleya i Judy Finnigan. Teraz na jego podstawie powstał głośny film, w którym kreacje stworzyła plejada gwiazd: Tom Hanks, Halle Berry, Susan Sarandon, Jim Sturgess, Ben Whishaw, Jim Broadbent i Hugh Grant.

Pasażer statku, z utęsknieniem wyglądający końca podróży przez Pacyfik w 1850 roku; wydziedziczony kompozytor, usiłujący oszustwem zarobić na chleb w Belgii lat międzywojennych; dziennikarka-idealistka w Kalifornii rządzonej przez gubernatora Reagana; wydawca książek, uciekający przed gangsterami, którym jest winien pieniądze; genetycznie modyfikowana usługująca z restauracji, w oczekiwaniu na wykonanie wyroku śmierci; i Zachariasz, chłopak z wysp Pacyfiku, który przygląda się, jak dogasa światło nauki i cywilizacji – narratorzy Atlasu Chmur słyszą nawzajem swoje echa poprzez meandry dziejów, co odmienia ich los zarówno w błahym, jak i w doniosłym wymiarze.

W tej niezwykłej powieści David Mitchell znosi granice języka, gatunku literackiego i czasu, proponując zadumę nad właściwą ludzkości żądzą władzy i niebezpiecznym kierunkiem, w którym w pogoni za władzą zmierzamy.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-12-08
Przeczytana: 25 listopada 2012

Chociaż z książką i filmem zaznajomiłam się jakiś czas temu nie mogłam się zdecydować na napisanie kilku słów na ten temat bezpośrednio po. Dlaczego? Z kilku powodów, jak to w życiu bywa. Najważniejszym powodem jest ogrom myśli i odczuć, jakie wciąż wzbudza we mnie „Atlas chmur”. Są tak żywe i różnorodne, że trudno jest je wszystkie ułagodzić i uporządkować. Dzisiaj pomyślałam sobie, że być może próba przelania na papier fragmentu moich odczuć pomoże mi zapanować nad trwającym we mnie stanem zawirowania.

„Atlas chmur” to niewątpliwie napisana z olbrzymim rozmachem powieść, którą śmiało można określić, jako epicką epopeję. David Mitchell zaprezentował opowieść, która przekracza przede wszystkim granice czasu. Na całość składają się na pierwszy rzut oka niezwiązane ze sobą historie. Bohaterem pierwszej jest Adam Ewing, XIX-wieczny prawnik, który z pewną misją przemierza Pacyfik. W swej podróży styka się między innymi z potęgą kolonialnego ucisku i wyzysku. Mitchell jego losy opisuje w formie dziennika zatytułowanego „Adama Ewinga Dziennik Pacyficzny”. Najważniejszą postacią drugiej historii jest wydziedziczony za występne życie narażające na szwank rodowe nazwisko przez majętnego ojca muzyk biseksualista Robert Frobisher. Jest rok 1931 i Frobisher realizując swój plan na dostatnie życie przyjeżdża do osławionego leciwego kompozytora Ayrsa z konkretną propozycją. Tę historię Mitchell przedstawia w formie epistolograficznej. A kimże jest adresat listów niesamowitego Frobishera? Odpowiem enigmatycznie, że niejaki Rufus Sixsmith, którego osoba związana jest z kolejną historią, która rozgrywa się w latach 80-tych, a której motorem jest pewna dociekliwa, niepokrna kalifornijska dziennikarka, Luisa Rey, która odkrywa gigantyczną aferę z elektrownią atomową, która przenika brudny świat polityki. Kolejna historia i jej bohater to współcześnie żyjący londyńczyk, Timoty Cavedish właściciel wydawnictwa „Nowe Cavendish Publishing”, który popadając w kłopoty w związku z wydaniem autobiografii pewnego agresywnego „gościa” zostaje zamieszany w zabawną historię z domem spokojnej starości. Następne dwie historie to już wizje dalekiej postapokaliptycznej przyszłości. Pierwsza z dystopii przedstawiona jest w formie wywiadu, jaki przeprowadza reprezentant nowego porządku rzeczy, Archiwista ze sklonowaną osobniczą Sonmi~451 na chwilę przed jej egzekucją. Historia Sonmi~451, pracownicy kantyny PapaSong Corp. porusza problem sztucznej inteligencji i jej miejsca w świecie. Sonmi~451 opowiada o tzw. procesie „podniesienia”, którego opis świadomie pominę oraz walki wyzwoleńczej, której istotną postacią był jej bezpośredni wybawca, Hae-Joo-Im. Czy rzeczywiście jest tak, że człowiek stwórca sztucznego życia może rościć sobie prawa do dowolnego rozporządzania nim? Czy właściwe jest sprowadzanie sztucznych form życia do roli jedynie niewolników? Te pytania jak i inne rodzą się w naszym umyśle pod wpływem historii Sonmi~451. Ostatnia historia rozgrywa się w świecie po wielkim kataklizmie. Jak pokazuje przypadek Zaharego człowiek znalazł się w długotrwałym regresie. Jego życie wróciło do prymitywnej formy życia plemiennego ze wszystkimi jego konsekwencjami, między innymi najazdów, które w powieści przybierają twarz barbarzyńskich wojowników Kona. W zamieszkanej dolinie ścierają się także niewidzialne siły boskiej Sonmi i diabelskiego bytu, Starego Dżordżiego. Zdobycze cywilizacji prawie zupełnie uległy zaprzepaszczeniu poza tym, co posiada tajemnicza Merynom, która pewnego dnia przybywa do ludu Zaharego. Tę część powieści opowiada sam Zahary i cóż, chyba miałam z nią największy problem głównie za sprawą języka, niezwykle prostego, żeby nie rzec prostackiego, obfitującego w określenia typu „wziutnąłem” albo „wtrąpnąłem”.

Po cóż Autor podjął próbę przełamania ram czasu i połączenia ponad nim historii bardzo różnych ludzi? Ano z tego powodu, że postanowił zwrócić uwagę wrażliwego czytelnika na uniwersalność pojęć coraz mniej popularnych w naszej cywilizacji oraz na ścisłe korelacje pomiędzy czasem przeszłym, teraźniejszością i przyszłością, bo cała ludzkość stanowi łańcuch naczyń połączonych. Otoczenie człowieka zmienia się, ale nie zmienia się sam człowiek wciąż będąc obiektem oddziaływania sił Dobra i Zła. Współczesny homo sapiens „bohatersko” odcina się, uważając za słabość, od takich uczuć jak empatia, prawdziwa przyjaźń, miłość, szacunek, męstwo czy odwaga. Zatracił także zdolność prawidłowego pojmowania tych rzeczy. Ponieważ życie nie znosi próżni w to miejsce wchodzą inne niebezpieczne wartości takie jak egoizm czy zjawisko wszechobecnej konsumpcji miejscami przypomijące obłęd, pociągające za sobą uczucia coraz większej samotności i zagubienia człowieka w świecie. Każdy z nas, pojedyncza kropla oceanu cywilizacji, może powiedzieć, że to nic odkrywczego, że to banały na dodatek doszczętnie wyzute z pogoni za modną adrenaliną. Niby tak, ale problem polega na tym, że należy sobie mocno uświadomić że jedynie wspomniane wartości mają moc prowadzenia człowieka ku lepszej przyszłości. I żeby nie wiem jak patetyczne to brzmiało, bez nich światu grozi zagłada dlatego człowiek powinien mieć świadomość jak ważne są wybory jakich dokonuje w życiu, bo one mają realną moc kreowania świata.

I jeszcze kilka zdań na temat filmu, który wchodząc na ekrany kin znalazł się pod ostrym ostrzałem krytyki. Dzieło Toma Tykwer’a oraz rodzeństwa Wachowskich ugina się pod coraz większym atakiem niezadowolonego czynnika opiniotwórczego. Właśnie przeczytałam, że według magazynu „Time” film rozpoczyna ranking najgorszych filmów 2012 roku. Przez jednego z krytyków został określony, jako połączenie „ambitnego science fiction z kiczowatą bajką o reinkarnacji”. Wydaje mi się, że jeśli widz ma zdolność jedynie pobieżnej analizy przedstawianej historii to rzeczywiście nie jest w stanie wyczuć głębi tego przedsięwzięcia i kino będzie opuszczał z negatywnymi emocjami. Film wychwalany jest za efekty specjalne, charakterystykę postaci, muzykę, ale odmawia mu się głębszego sensu. Szkoda!
„Atlas chmur” polecam ambitnemu czytelnikowi, bowiem jest to lektura wymagająca skupienia i zaangażowania. David Mitchell w „Atlasie chmur” poruszając rozliczne problemy dotyczące zarówno jednostki jak i społeczeństwa prowokuje do zatrzymania na nich uwagi. Dla chcących obejrzeć jedynie film powiem, że powieść jest doskonałym jego dopełnieniem. Film bowiem ze swej natury nie jest w stanie pomieścić rozlicznych bohaterów i wątków dlatego zasadne jest przed obejrzenie produkcji przeczytanie powieści.

EVERYTHING IS CONNECTED!

Polecam, bo warto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Losy Tearlingu

Z początku pewnikiem było dla mnie 9/10 na koniec, lecz przy samym zakończeniu definitywnie zmieniłam decyzję gdyż było ono okropnie zamieszane, ewide...

zgłoś błąd zgłoś błąd