Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kroniki portowe

Tłumaczenie: Paweł Kruk
Wydawnictwo: Rebis
6,57 (546 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
38
8
89
7
167
6
120
5
64
4
13
3
26
2
4
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Shipping News
data wydania
ISBN
8373011862
liczba stron
336
język
polski
dodała
olka76

Inne wydania

Quoyle, trzeciorzędny dziennikarz traci w wypadku zdradzającą go żonę. Brutalnie wyrwany z kolein codzienności przenosi się z córkami na wybrzeże Nowej Funlandii - skąd pochodzi - by doprowadzić do ładu swe rozchwiane życie. Zanim jednak nauczy się żyć bez bólu po utraconej miłości, będzie się musiał zmierzyć z dręczącymi go demonami.

 

źródło opisu: Rebis, 2002

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1177)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-07-28

Przegrany mężczyzna, zawiedziona kobieta. Oboje przytłoczeni beznadzieją i porażką, ona próbuje jeszcze siebie ocalić z dumą unosząc głowę, on kolejne kopniaki od życia przyjmuje z pokorą. Rozbitek i kobieta w deszczowcu. Ich losy splotły się na Nowej Fundlandii, dokąd Quoyle przybywa, by w rodzinnych stronach przecierpieć kolejne rany. I tak zacznie się ich historia… miłości? Raczej odzyskiwania tożsamości, budzenia wiary w siebie i jej hartowania. Naszych bohaterów pożegnamy, gdy odnajdą w sobie cząstkę nadziei i zaczynają wierzyć we własne siły. Gdy mocno trzymają w dłoniach liny swego życia i już tylko od nich zależeć będzie, jaki węzeł na nich splotą.
Annie Proulx przedstawiła opowieść o zagubieniu nie owijając nas nadobnymi słowami, uczuciami i barwami jak ciepłym szalem. Niby nudna, surowa i wiejąca chłodem jak niegościnna przyroda Nowej Fundlandii, odpychająca czasem swą monotonią i zapomnianym okrucieństwem, trafia prosto tam dokąd powinna – w nasze serca. Przypomina, co...

książek: 566
Lilian | 2016-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2016

Najciekawszy z całej książki jest klimat. Surowe, sztormowe i zimne wybrzeże Nowej Funlandii. Przez to, że aura jest tu szczególnie kapryśna i ekstremalna specyficzni są również ludzie tu żyjący - zahartowani, przyzwyczajeni do ciężkiej pracy i pokorni wobec przyrody. A pomimo swej prostoty i zewnętrznej powłoki oschłości, życzliwi i serdeczni. O romantyzmie i bogatej gamie uczuć jednak można zapomnieć.

Z ciekawości spróbowałabym chętnie wszystkie potrawy tu wymienione, oparte głównie na tym co daje morze.

To chyba na tyle plusów, bo niestety sam styl pisania mnie nie porwał. Opisy łodzi, marynarskich pojęć i terminów momentami bardzo nużyły a losy bohaterów i przypadki opisane w kronikach niekoniecznie interesowały.

książek: 516
Ani | 2015-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2015

Nowa Fundlandia – piękna w swojej surowości, smagana wiatrami, pachnąca solą morską. Idealna sceneria dla historii o odzyskiwaniu wiary w to, że po każdym sztormie na wodach życia można dobić do bezpiecznej przystani. I nie potrzeba robić wielkich rewolucji, wystarczy po prostu dać się ponieść nurtowi. Główny bohater - Quoyle, po śmierci żony, powraca w rodzinne strony. Wraz z ciotką i córeczkami pragnie zbudować swój świat od nowa. Nieco niezgrabnie wsiąka w życie nadmorskiej miejscowości, a poznając jej mieszkańców poznaje też siebie. Tutaj każdy nosi jakieś rany, ale ludzie są silni i zahartowani. Quoyle uczy się tej siły i rozplątując nieśpiesznie węzły swojej przeszłości daje sobie szansę na miłość i kolejny początek.

książek: 1619
Wojciech Gołębiewski | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 maja 2017

UWAGA! BEŁKOT!!
Edna Annie Proulx (ur. 1935) - zadebiutowała po pięćdziesiątce, a jej druga książka to właśnie omawiane "Kroniki portowe", za które zdobyła Nagrodę Pulitzera i Natonal Book Award w 1994 roku. Popularność książki wzrosła po zekranizowaniu jej przez Lasse Hallströma w 2001 z udziałem Kevina Spaceya.

Ofiara losu, nieudacznik Quoyle żeni się z, delikatnie nazywając, nadpobudliwą kobietą, która uprawia seks z każdym i wszędzie. I nagle opis ich związku (s. 14):
„Był jakby drzewem, ona zaś ciernistą gałęzią wszczepioną przypadkowo do jego boku, raniącą jego korę przy każdym podmuchu wiatru...”

Doprawdy, nie wiem co o tym sądzić, bo z kontekstu wcale nie wynika, że to zgrywa. Tym bardziej, że z poprzedniego akapitu wiemy, że.....
„...Nienawidziła go. Życzyła mu najgorszego...”

Sodoma i Gomora pojawia się już na stronie 16, gdy żona sprowadza ...

książek: 230

Ktoś tu napisał, że ta książka ociera się o arcydzieło. Ma rację. Też tak uważam. Nie darmo otrzymała zresztą nagrodę Pulitzera. A co mnie w niej urzekło? Klimat. Surowy klimat nowofundlandzkiej przyrody z elementami magii. Zaczynam w tę magię Nowej Funlandii wierzyć, kiedy czytam takie powieści jak "Kroniki Portowe" albo "Dostatek". Przecież to nie może być zbiorowa halucynacja ;D W "Kronikach..." jest wszystko: znęcanie się i handel dziećmi, gwałt, podwójne samobójstwo, bezczeszczenie zwłok itepe itede... Główny bohater Quoyle jest strasznym życiowym nieudacznikiem. Miałoby się ochotę go kopnąć w tyłek, żeby wziął się wreszcie w garść. Czytałam tę powieść gdy byłam chora. Miałam straszną anginę. Źle się czułam i do tego ta przygnębiająca książka! Tak mi się zdawało, bo doprawdy czytałam ją do połowy na siłę - tylko dlatego, że nie miałam nic innego pod ręką. Czytałam i zastanawiałam się - po cholerę ja to robię? Jak temu bęcwałowi udało się dorobić dwóch córek? Które w dodatku,...

książek: 1837
Sławka | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane

Jak mogłam nie napisać o jednej z moich najulubieńszych pozycji??????
Książka ociera się o arcydzieło (w mojej skali).Mróz i zaspy w przyrodzie i wieczna zmarzlina w życiu bohaterów. Pewnie ten klimat i surowość przyrody stwarza takie potwory emocjonalne jak w tej książce. Musi być jakieś wytłumaczenie, bo skąd się tacy biorą? Jak łatwo niektórym przychodzi krzywdzenie innych, jak by to było normą.Bez refleksji i wyrzutów, o empatii nie wspomnę.Na szczęście w tym klimacie i mrozie hibernuje tez dobro, czasami przez niektórych rozmrożone.I jest nadzieja.
Piękna , bardzo poruszająca historia, jak wszystkie tej Pani.

książek: 1648
Pablos | 2014-12-07
Na półkach: Przeczytane, [2014]
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Uwielbiam ten film. Widziałem kilka razy, nawet kupiłem swoją kopię na DVD, która potem zaginęła gdzieś u kogoś, kto pożyczył i nie zwrócił. Ale nie wiedziałem, że scenariusz powstał na podstawie książki. Oczywiście musiałem ją przeczytać. A to nie koniec szokujących wiadomości ;) - Annie Proulx jest także autorką opowiadania zatytułowanego "Tajemnica Brokeback Mountain" - tego filmu też jestem fanem. Czuję, że mocno się zainteresuję twórczością tej pani.

Nie ma sensu przygotowywać jakiegoś specjalnego wstępu - powiem krótko: "Kroniki portowe" w wersji książkowej są tak samo dobre, jak film. Ani lepsze, ani gorsze, ani nawet niespecjalnie inne (drobne różnice) - książka czyta się sama. Historia Quoyle'a, niezdarnego, pozbawionego pewności siebie nieudacznika, który jest nieudacznikiem tylko dlatego, że mu to wmówiono, to rewelacyjna opowieść. Jest tu wszystko, co na dobrą lekturę się składa - prawdziwi bohaterowie, tacy z krwi i kości, interesujące miejsce akcji i wspaniale...

książek: 2960
edit3008 | 2012-04-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Książka bardzo mi się podobała, w przeciwieństwie do filmu mimo jego gwiazdorskiej obsady. Pozostawiła ta historia we mnie jakiś ślad na dnie serca.

książek: 1839
buhaha | 2011-05-23
Na półkach: Przeczytane, Pulitzerki
Przeczytana: 23 maja 2011

obejrzałam film ale w wyobraźni pozostała Nowa Funlandia o wiele bogatsza pieknem natury i ludzi, która kiełkowała i dojrzewała w czasie lektury

książek: 1316
IwonaGa | 2016-07-03
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 03 lipca 2016

Niezwykła, nietypowi bohaterowie i nie spotykane klimaty.On niezdarny brzydal, ona głupia puszczalska, która tragicznie kończy na samym początku, i dobrze, bo właśnie wtedy wszystko się zaczyna. Przenosimy się dzięki Ciotce do magicznej krainy, pełnej legend, twardych, jednocześnie bardzo ludzkich mieszkańców gdzieś z końca świata.Dużo naprawdę dziwnych zdarzeń i bardzo zwykłe, a jednocześnie trudne życie tworzą nie spotykany klimat tej śnieżno-morskiej historii.

zobacz kolejne z 1167 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd