Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapora

Cykl: Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski (tom 1) | Seria: Ja Gorę
Wydawnictwo: Oficynka
6,28 (93 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
3
8
9
7
19
6
23
5
10
4
9
3
8
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465552
liczba stron
306
słowa kluczowe
morderstwo, zwłoki
język
polski

Monumentalna zapora, dzikie, opuszczone tereny i tajemnicze morderstwa Na dolnośląskiej zaporze w Pilchowicach pewien wędkarz nocą znajduje zmasakrowane zwłoki kobiety. Widok jest tak wstrząsający, że nawet najbardziej doświadczeni policjanci z Jeleniej Góry z trudem ukrywają przerażenie. Jak się okazuje, to dopiero początek makabrycznej serii zabójstw, a każde kolejne znalezione ciało budzi...

Monumentalna zapora, dzikie, opuszczone tereny i tajemnicze morderstwa

Na dolnośląskiej zaporze w Pilchowicach pewien wędkarz nocą znajduje zmasakrowane zwłoki kobiety. Widok jest tak wstrząsający, że nawet najbardziej doświadczeni policjanci z Jeleniej Góry z trudem ukrywają przerażenie. Jak się okazuje, to dopiero początek makabrycznej serii zabójstw, a każde kolejne znalezione ciało budzi coraz większy lęk i panikę mieszkańców okolicznych miejscowości. Co jeszcze może wydarzyć się tej jesieni?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2013

źródło okładki: http://oficynka.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1258
awiola | 2013-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 lutego 2013

Wszystko zdąża ku śmierci (…) i nikt z nas nie ma na to żadnego wpływu."



Biorąc do ręki „świeżutką” jeszcze książkę, zawsze zaglądam na tylną okładkę w celu przeczytania krótkiej notki o autorze. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy okazało się że "Zaporę" stworzył, kolekcjoner i miłośnik książek, a do tego niepohamowany kawosz. Zupełnie jak ja. Po tej informacji miałam przeczucie, że lektura nie będzie czasem straconym.

Hubert Hender oprócz swojej pasji do książek, ceni sobie również góry. Autor zaczytuje się w klasykach takich jak Fiodor Dostojewski czy Umberto Eco. Jego preferowanym gatunkiem literackim jest kryminał oraz powieść grozy, dlatego też w swoim debiucie starał się połączyć je obydwa. A czy mu wyszło? Zobaczcie…

Byliście kiedyś na Dolnym Śląsku? Jeśli nie to zapraszam was do Pilchowic i drugiej co do wysokości zaporze w Polsce. Tam bowiem toczy się akcja książki, w mrocznym miejscu jakim staje się ta stuletnia budowla po zapadnięciu zmroku. Zapora powstała w celu ochrony mieszkańców przed powodziami, nie uchroniła niestety przed bestialską śmiercią starszej kobiety, której zmasakrowane zwłoki znajduje pewnej nocy przypadkowy, miejscowy wędkarz. Podkomisarz Gawłowski początkowo nie zdaje sobie sprawy, że to dopiero początek bestialskich mordów. Gdy policja znajduje okaleczone ciało męża denatki, w sprawę zostaje wciągnięty urlopujący komisarz Iwanowicz. Śledczy nie będę mieli łatwego zadania, bowiem morderca, niczym duch przemieszcza się po okolicznych lasach, zostawiając za sobą krwawe ślady, a seria zabójstw nie jest przypadkowa. Tajemnicę niewinnych śmierci zna tylko tytułowa zapora…

Trudno jest mi uwierzyć, że "Zapora" to debiut powieściowy autora. Na łamach każdej strony można zauważyć świetny styl prowadzenia narracji, budowanie odpowiedniego napięcia oraz doskonale skonstruowaną fabułę. W pewnych momentach tytułowa zapora stała się autentycznie strasznym miejscem, w którym nie chciałabym się nigdy znaleźć, a to wszystko dzięki zręcznym opisom i budowaniu odpowiedniego klimatu. Deszczowa pogoda, dziewicze lasy, opuszczone budowle to wszystko w połączeniu z tajemnicą i strasznymi morderstwami daje piorunujący efekt. Wydawałoby się, że takie zwyczajne miejsce jak wodna zapora nie może stać się kanwą do fabuły powieści, do tego kryminału połączonego z horrorem. Wydawałoby się, gdyż zręcznie utkana intryga spowodowała, że miejsce to nabrało innego wyrazy, mrocznego wyrazu.

Na uznanie zasługuje również kreacja dwóch głównych bohaterów powieści. Policjanci, którzy zajmują się rozwikłaniem przyczyny tak wielu pozornie przypadkowych morderstw, Gawłowski i Iwanowicz, nie ukrywają swojego strachu przed tajemniczym oprawcą. W książce znajdziecie dosyć dobre studium psychologiczne oficerów śledczych. Ludzi, którzy także maja prawo się bać i mieć przeróżne myśli. Dzięki temu postacie te nabrały "żywej" barwy, dodając kolorytu całej powieści. Finał i zakończenie dochodzenia policyjnego pozostawia pewną dozę niedopowiedzenia, co cenię w tego typu książkach, po lekturze mam wówczas o czym myśleć i dociekać.

Debiut Huberta Hendra uważam, za nadzwyczaj udany. Doskonała korelacja grozy i kryminału oraz wypośrodkowanie tych dwóch gatunków ukazało, że takie połączenie ma przyszłość. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że autor pisze już drugą książkę, przy której nie będę mogła się oderwać do ostatniej strony. Przeczytajcie koniecznie.

http://subiektywnie-o-ksiazkach.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kruchy lód

To książka pełna sprzeczności. Nie umiem jej jednoznacznie ocenić. Raz czytało mi się beznadziejnie. Gdy już za chwilę już mi się podobała. Nie było w...

zgłoś błąd zgłoś błąd