Gargantua

Tłumaczenie: Jan Maria Kłoczowski
Wydawnictwo: Format
6,53 (15 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
4
6
3
5
1
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361488095
liczba stron
56
słowa kluczowe
klasyka, ilustrowane
kategoria
satyra
język
polski
dodała
swita77

Po raz pierwszy w Polsce słynne, kontrowersyjne i przewrotne arcydzieło francuskiego odrodzenia ukazuje się w wersji uwspółcześnionej, kierowanej do każdego, także młodego czytelnika. Barwna opowieść o dynastii dobrych olbrzymów to w istocie szalona wizja świata na opak, której żywe i kipiące rubasznym humorem opisy na stałe weszły do skarbnicy światowej kultury. Dopełnieniem pięknego...

Po raz pierwszy w Polsce słynne, kontrowersyjne i przewrotne arcydzieło francuskiego odrodzenia ukazuje się w wersji uwspółcześnionej, kierowanej do każdego, także młodego czytelnika. Barwna opowieść o dynastii dobrych olbrzymów to w istocie szalona wizja świata na opak, której żywe i kipiące rubasznym humorem opisy na stałe weszły do skarbnicy światowej kultury.

Dopełnieniem pięknego języka, jakim Jan Maria Kłoczowski przełożył (na podstawie mistrzowskiego tłumaczenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego) składające się na ten tom fragmenty dzieła Rabelais’go, są wysmakowane obrazy i rysunki wielokrotnie nagradzanego francuskiego artysty Ludovica Debeurme’a.
Fantastyczne, doskonale rozegrane wprowadzenie w klasykę literatury przez wielkie L.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Format, 2012

źródło okładki: http://www.wformat.com/page.php?p=223

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Olbrzymi, opasły i nienażarty

Zanim młody czytelnik sięgnie w szkole po klasyczne wydanie „Życia Gargantui i Pantagruela” (o ile po kolejnych wspaniałych pomysłach nadal będzie w kanonie lektur), ma świetną okazję zaznajomić się z kontrowersyjnym dziełem François Rabelais. W oryginale cykl składa się z pięciu powieści, których fabuła jest osnuta wokół przygód Gargantui i jego syna Pantagruela. Choć w nowej wersji autorzy skupiają się jedynie na Gargantui, bez obaw - przeróbka udała się wyśmienicie.

Nie mogło być zresztą inaczej, skoro Christian Poslaniec uwspółcześnił starofrancuski, a Jan Maria Kłoczowski całość przełożył, hojnie czerpiąc z kapitalnego tłumaczenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Gargantua w nowych szatach nic nie stracił ze swej żarłoczności, a czytelnik ma wszelkie prawo czuć do niego niechęć. Jest koszmarny: wielki, tłusty i nienasycony. Jego życie już od narodzin jest podporządkowane ważkim zasadom: najeść się i napić do syta, a potem uciąć sobie drzemkę. Wszędzie tam, gdzie się pojawi, wywraca do góry nogami zastany porządek. To zresztą stanowi wyróżnik tej opowieści: absurdalne przygody, dosadny humor i groteskowe postaci z przejaskrawionym charakterem.

Arcydzieło Rabelais powstało na podstawie ludowej legendy, więc i opisywana historia olbrzymów jest prosta, podobnie jak jej niewybredny język okraszony wulgaryzmami. Autorzy nowego „Gargantui” oszczędzili czytelnikom dosadnego stylu pierwowzoru. Nie znajdziemy tu też anatomicznej analizy krwawych scen bitewnych czy szczegółowych...

Zanim młody czytelnik sięgnie w szkole po klasyczne wydanie „Życia Gargantui i Pantagruela” (o ile po kolejnych wspaniałych pomysłach nadal będzie w kanonie lektur), ma świetną okazję zaznajomić się z kontrowersyjnym dziełem François Rabelais. W oryginale cykl składa się z pięciu powieści, których fabuła jest osnuta wokół przygód Gargantui i jego syna Pantagruela. Choć w nowej wersji autorzy skupiają się jedynie na Gargantui, bez obaw - przeróbka udała się wyśmienicie.

Nie mogło być zresztą inaczej, skoro Christian Poslaniec uwspółcześnił starofrancuski, a Jan Maria Kłoczowski całość przełożył, hojnie czerpiąc z kapitalnego tłumaczenia Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Gargantua w nowych szatach nic nie stracił ze swej żarłoczności, a czytelnik ma wszelkie prawo czuć do niego niechęć. Jest koszmarny: wielki, tłusty i nienasycony. Jego życie już od narodzin jest podporządkowane ważkim zasadom: najeść się i napić do syta, a potem uciąć sobie drzemkę. Wszędzie tam, gdzie się pojawi, wywraca do góry nogami zastany porządek. To zresztą stanowi wyróżnik tej opowieści: absurdalne przygody, dosadny humor i groteskowe postaci z przejaskrawionym charakterem.

Arcydzieło Rabelais powstało na podstawie ludowej legendy, więc i opisywana historia olbrzymów jest prosta, podobnie jak jej niewybredny język okraszony wulgaryzmami. Autorzy nowego „Gargantui” oszczędzili czytelnikom dosadnego stylu pierwowzoru. Nie znajdziemy tu też anatomicznej analizy krwawych scen bitewnych czy szczegółowych (i raczej nie dla przewrażliwionych) opisów fizys. Rabelais był z zawodu lekarzem i świetnym znawcą anatomii, stąd jego skłonność do malowniczych charakterystyk.

Jednak książka byłaby niekompletna bez ilustracji. Tekst uzupełniają całostronicowe ilustracje oraz rysunki francuskiego artysty Ludovica Debeurme (nagrodzonego za twórczość m.in. nagrodą im. René Goscinny’ego - za komiks „Lucille”). Całostronicowe, ogromne ilustracje mogą wywoływać skojarzenia z obrazami wiszącymi w galerii. Choć odmienne od znanych zapewne dorosłym czytelnikom ilustracji z wydania z roku 1873 Gustave Dore, są nie mniej przerażające, ale i fascynujące. Przytłumione kolory naśladują barwy jedzenia (zwłaszcza soczystego mięsa), potęgując mroczny klimat opowieści. Ilustracje podkreślają zwłaszcza rozbuchany apetyt Gargantui i jego hedonistyczne podejście do życia.

Gargantuę można „czytać” według uznania: zachwycając się językowym kunsztem lub skupiając się wyłącznie na mistrzowskich ilustracjach. Dzięki temu możliwa jest lektura na różnych poziomach znaczeniowych, uwzględniająca wiek czytelnika. Czy książka bardziej spodoba się dorosłym czy dzieciom – niech rozstrzygną czytelnicy. Przełożenie arcydzieła bywa zadaniem niełatwym i obarczonym sporym ryzykiem. A w tym przypadku, z której strony nie patrzeć, jest to klasyka w najlepszym współczesnym wydaniu. Tym samym spełnił się zamysł Rabelais twierdzącego, że jego dzieło zawiera cenne przesłanie i nie wolno go lekceważyć.

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1810
chiave | 2012-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2012

To kolejna książka, którą kupiłam dla ilustracji (jako że wielbicielką "Gargantui i Pantagruela" zdecydowanie nie jestem). I nie zawiodłam się: są znakomite! Nieco mroczne, trochę groźne, a zarazem bardzo zmysłowe - idealnie w klimacie tej klasycznej bajki dla dorosłych.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd