Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lucyfer. Moja historia

Wydawnictwo: Psychoskok
6,9 (41 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
6
7
10
6
11
5
2
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lucyfer. Moja historia
data wydania
ISBN
978-83-6354-815-5
liczba stron
456
język
polski
dodała
Aneta

Do napisania książki "Lucyfer. Moja historia" skłoniła mnie zasłyszana legenda o Lucyferze, która mówi, że na początku istnienia świata zakochał się on w pewnej kobiecie. Niestety za swoje uczucia został strącony do ciemnej otchłani. Bracia Lucyfera widząc jego tęsknotę oraz cierpienie, postanowili wstawić się w jego imieniu u swego Ojca, Pana Boga. Prosili go, aby pozwolił Lucyferowi związać...

Do napisania książki "Lucyfer. Moja historia" skłoniła mnie zasłyszana legenda o Lucyferze, która mówi, że na początku istnienia świata zakochał się on w pewnej kobiecie. Niestety za swoje uczucia został strącony do ciemnej otchłani. Bracia Lucyfera widząc jego tęsknotę oraz cierpienie, postanowili wstawić się w jego imieniu u swego Ojca, Pana Boga. Prosili go, aby pozwolił Lucyferowi związać się z kobietą, którą obdarzył tak wielkim uczuciem. Minęło sporo czasu za nim aniołom udało się przekonać Stwórcę. Niestety jego decyzja nie była taka, jakiej można się było spodziewać. Oto bowiem Bóg postanowił, że Lucyfer owszem będzie mógł wyjść ze swojej samotni, ale tylko raz na sto lat. Kiedy więc wreszcie anioł wyszedł na wolność kobieta, którą kochał już dawno nie żyła. Legenda głosi także, że Lucyfer co sto lat przez jakiś czas błąka się po świecie i tęskniąc szuka swojej ukochanej.

Warto wspomnieć, ponieważ nie jest to wiedza powszechna, że w nauce nazwanej antropozofią Lucyfera uznaje się za brata Jezusa. Jest on inspiratorem religii orientalnych, takich jak buddyzm czy hinduizm. W myśl tej nauki anioł, którego imię dziś kojarzy się przede wszystkim ze złem, reprezentuje ideę poprawy ziemskiego życia, demokrację, ekologię, a także technikę, literaturę i erotyzm.

Wszystkie wydarzenia historyczne zawarte w książce oraz inne zdarzenia znajdują swoje potwierdzenie w rzeczywistości i miały miejsce naprawdę. Zasadniczo większość pojawiających się na kartach powieści postaci żyła w realnym świecie i w większym lub mniejszym stopniu miała wpływ na świat polityki, gospodarki oraz na współczesne sobie społeczeństwa. Poprzez swoją niezwykłość historie tu przedstawione udało się połączyć z postacią Lucyfera tak, aby jego obecność w tym, czy innym miejscu nie budziła zdziwienia, a wręcz wydawała się możliwa.

Akcja powieści dzieje się w nieokreślonym bliżej współczesnym mieście, w nieokreślonej bliżej teraźniejszości. Kanwa opierająca się na swoistym wywiadzie koncentruje się przede wszystkim na retrospekcjach. Te ostatnie zaś prowadzą czytelnika nie tylko do czasów Starożytnego Egiptu, ale także do innych okresów historycznych, przedstawiając owe czasy z dużą skrupulatnością i dbałością o historyczne szczegóły.

Na końcu pragnę zaznaczyć, że prezentowana powieść jest pierwszym z zaplanowanych trzech tomów. Oznacza to, że przekazując tom pierwszy w ręce Czytelników, zabieram się do pracy nad kolejną książką, która zaprezentuje dalsze losy jej bohaterów. - http://www.ebooki123.pl/lucyfer-moja-historia_p22

 

źródło opisu: http://www.ebooki123.pl/lucyfer-moja-historia_p22

źródło okładki: http://www.ebooki123.pl/lucyfer-moja-historia_p22

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1438
Tetiisheri | 2013-01-31
Przeczytana: 30 stycznia 2013

Anna jest lekarką związaną z Markiem - dziennikarzem. Pewnego dnia zabiera go na spotkanie. To tutaj Marek spotyka szkolnego kolegę, z którym nie widział się od lat. Robert opowiada Markowi o niespotykanym przypadku, jaki przydarzył się ostatnio w szpitalu. Trafił tam mężczyzna w bardzo złym stanie zdrowia. Pomimo niewróżących nic dobrego prognoz lekarzy, mężczyzna wraca do zdrowia. Badania wykazują jednak pewne nieprawidłowości. Mało tego, wyników badań w sposób racjonalny nie da się wyjaśnić. Marek, za namową Roberta, udaje się do pokoju pacjenta, by tam porozmawiać z nim i dowiedzieć się czegoś o życiu chorego, czegoś co pomogłoby znaleźć odpowiedzi na powstałe już pytania dotyczące badań. Okazuje się, że w szpitalnym łóżku leży sam Lucyfer, a usłyszana przez Marka historia będzie wędrówką przez lata; wędrówką, która wprowadzi w życiu Marka wiele zmian.

Początek powieści Victorii Gische „Lucyfer. Moja historia”, w moim przekonaniu, wypadł idealnie. Czytając pierwsze kilkadziesiąt stron naprawdę z rosnącą ciekawością przyglądałam się rozmowie Marka z Lucyferem. Ta historia wywołała burze moich myśli. Muszę przyznać, że ogromną niespodzianką było dla mnie przedstawienie przez autorkę Lucyfera. Powszechnie postrzegany jako zło i wszystko co z nim związane diabeł w powieści Victorii Gische ukazany jest jako postać o dobrym sercu i szczerych, nikogo niekrzywdzących intencjach. Takie zaskakujące elementy w powieściach cenię i lubię. Czyż one nie wywołują na naszej twarzy zdziwienia w pozytywnym tego słowa aspekcie? Na mojej owszem. Tym bardziej miałam ochotę brnąć dalej w historię Lucyfera. Wątek romantyczny również podsycił moje zainteresowanie. Zatracona miłość, próba odnalezienia ukochanej, wieczne oddanie i zaufanie świetnie wplecione w opowieść Lucyfera przemawiają na plus. Kolejny walor powieści pojawi się również w pierwszej połowie powieści. Starożytny Egipt od zawsze mnie fascynował, a motyw Nefretete naprawdę przypadł mi do gustu.

Z optymistycznym nastawieniem i niekrytą iskierką uczucia, które towarzyszy nam podczas czytania świetnej powieści, zabrałam się za kolejne strony. I chyba ustawiłam zbyt wysoko poprzeczkę. Historii nie lubiłam nigdy i nie da się zaprzeczyć, że to właśnie ona sprawiła, że powieść stała się dla mnie ciężka w odbiorze. Lucyfer w swojej spowiedzi wspomina liczne wydarzenia ze swojego długiego życia. Retrospekcje te obfitują w historyczne fakty, które jak dla osoby stroniącej od historii, są przedstawione ze zbyt wielką dokładnością. Rozumiem, że taki był zamiar. Rozumiem, że opowieści Lucyfera o przeszłości służą wykazaniu jak dobrą jest postacią. Rozumiem, że wreszcie – jak mówi tytuł powieści – jest to jego historia, od początku istnienia do czasów współczesnych. Nie mogę nie wspomnieć, że wątki historyczne omówione są z licznymi szczegółami, co świadczy o ogromnej wiedzy autorki. Pani Gische po mistrzowsku umieściła samego Lucyfera w historii świata, a czytelnik podczas lektury może nawet zacząć zastanawiać się czy Lucyfer faktycznie nie brał udziału w ukazanych bitwach i zdarzeniach historycznych. To wielki plus. Zdaję sobie sprawę, że jedynie moja ułomność - brak sympatii do historii - przeszkodziła mi w tym wypadku w spokojnym i przyjemnym odbiorze całej lektury.

Podsumowując. Świetny pomysł na fabułę, niezwykle ciekawe i nowatorskie – według mnie - przedstawienie Lucyfera, nakreślenie jego osobowości na tle historycznych wydarzeń oraz nieszczęśliwa miłość to elementy budujące debiutancką powieść Victorii Gische „Lucyfer. Moja historia”. Dla miłośników opowieści z większą dozą historii niewątpliwie będzie to obiecujący początek trylogii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Shantaram

słuchanie tej książki było jak najwspanialsza uczta! Co za klimat, nastój i co za niesamowita historia! Czytać!!! Koniecznie!!!! Tak sobie właśnie wyo...

zgłoś błąd zgłoś błąd