Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,25 (4 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-05004-0
słowa kluczowe
poeci współcześni, listy
język
polski
dodała
jusola

Zbiór niezwykle ciekawej korespondencji wymienianej pomiędzy czołowymi polskimi pisarzami ubiegłego stulecia, reprezentantami elit intelektualnych w kraju i na emigracji. Julia Hartwig, jej mąż Artur Międzyrzecki oraz Czesław Miłosz wymieniają się spostrzeżeniami na temat literatury (krytyczne opinie o Zbigniewie Herbercie), sztuki, polityki, podróży, amerykańskiej codzienności, kraju i...

Zbiór niezwykle ciekawej korespondencji wymienianej pomiędzy czołowymi polskimi pisarzami ubiegłego stulecia, reprezentantami elit intelektualnych w kraju i na emigracji.

Julia Hartwig, jej mąż Artur Międzyrzecki oraz Czesław Miłosz wymieniają się spostrzeżeniami na temat literatury (krytyczne opinie o Zbigniewie Herbercie), sztuki, polityki, podróży, amerykańskiej codzienności, kraju i emigracji.



Większość listów pisana była w latach 1971-1988, niektóre, rzadsze pochodzą z późniejszego okresu, aż do roku 2004.



Jest to bez wątpienia ważny dokument , o cechach już historycznych, dotyczący świadomości, światopoglądów i personalnych kontaktów polskich literatów w latach 1970 -1990.

prof. Marta Wyka

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2443/K...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3306

Spotkanie via air mail

Okropnie jest tak być wyrzuconym. Przechodzi się przez długą noc duszy – pisze w 1971 r. w odpowiedzi na jeden z listów Artura Międzyrzeckiego Czesław Miłosz. Przebywa on już na emigracji od lat 50., w Stanach mieszka od 1960 r., a jego rozmówca przyjechał w 1970 r. na zaproszenie Uniwersytetu w Iowa na International Writing Program (Międzynarodowy Program Pisarski). Intensywnie korespondują ze sobą przez 4 lata pobytu państwa Międzyrzeckich w USA: Artura i Julii Hartwig, ale również przez następne, nawet gdy po śmierci Artura Międzyrzeckiego (1996 r.) pisze już tylko Julia Hartwig, choć sporadycznie, bo Czesław Miłosz mieszkać będzie już w Polsce (na stałe od 1993 r.).

Głównym bohaterem listów jest polski poeta, prozaik, tłumacz, krytyk literacki Artur Międzyrzecki. Pisze on do „niedźwiedzia” z Berkeley o perypetiach związanych z pobytem w Stanach, m.in. o trudnym oczekiwaniu na żonę i córkę, problemach finansowych, adaptacyjnych, niepewności bytowej. Z czasem, gdy rodzina się połączy, ton bywa i mniej pesymistyczny, zawsze jednak podszyty dylematami polskiego literata, dotyczącymi powrotu do komunistycznego kraju, powrotu właściwie oczywistego, choć niełatwego. Wynikają one z docierających cały czas wieści z kraju o kondycji środowiska politycznego i intelektualnego. Międzyrzecki wyjechał z Polski po objęciu go zakazem druku w związku z aktywnością Związku Literatów Polskich (był wiceprezesem) po zdjęciu z afisza przedstawienia Mickiewiczowskich „Dziadów”.

Przebywając w...

Okropnie jest tak być wyrzuconym. Przechodzi się przez długą noc duszy – pisze w 1971 r. w odpowiedzi na jeden z listów Artura Międzyrzeckiego Czesław Miłosz. Przebywa on już na emigracji od lat 50., w Stanach mieszka od 1960 r., a jego rozmówca przyjechał w 1970 r. na zaproszenie Uniwersytetu w Iowa na International Writing Program (Międzynarodowy Program Pisarski). Intensywnie korespondują ze sobą przez 4 lata pobytu państwa Międzyrzeckich w USA: Artura i Julii Hartwig, ale również przez następne, nawet gdy po śmierci Artura Międzyrzeckiego (1996 r.) pisze już tylko Julia Hartwig, choć sporadycznie, bo Czesław Miłosz mieszkać będzie już w Polsce (na stałe od 1993 r.).

Głównym bohaterem listów jest polski poeta, prozaik, tłumacz, krytyk literacki Artur Międzyrzecki. Pisze on do „niedźwiedzia” z Berkeley o perypetiach związanych z pobytem w Stanach, m.in. o trudnym oczekiwaniu na żonę i córkę, problemach finansowych, adaptacyjnych, niepewności bytowej. Z czasem, gdy rodzina się połączy, ton bywa i mniej pesymistyczny, zawsze jednak podszyty dylematami polskiego literata, dotyczącymi powrotu do komunistycznego kraju, powrotu właściwie oczywistego, choć niełatwego. Wynikają one z docierających cały czas wieści z kraju o kondycji środowiska politycznego i intelektualnego. Międzyrzecki wyjechał z Polski po objęciu go zakazem druku w związku z aktywnością Związku Literatów Polskich (był wiceprezesem) po zdjęciu z afisza przedstawienia Mickiewiczowskich „Dziadów”.

Przebywając w Stanach, poeta nieustająco komentuje polską rzeczywistość. To ona jest stałym punktem odniesienia wymienianych z Czesławem Miłoszem uwag. Nie są one jednak wyłącznie doraźne. Intelektualna siła rozmówców przenosi je także na poziom natury ogólniejszej – jest próbą określenia polskiej czy nawet szerzej: wschodniej (środkowowschodniej) formacji intelektualnej, tak mocno definiowanej przez historię.

Tom korespondencji poetów jest lekturą nie dla każdego. Wymaga podstawowego choćby obeznania ze światem literackim, inaczej może być po prostu nudny i nieczytelny. Przykładem choćby sprawa wydania pamiętników „Mój wiek” Aleksandra Wata, redagowanych przez Czesława Miłosza. A jednak, gdy wybiera się go świadomie, kategoria literackiej „nudy” jest poza nim. Oczywiste jest, że i ci zorientowani czytać ten dialog będą odmiennie. Przeciętnym czytelnikom, takim jak ja, niuanse są na pewno niedostępne. Nie wszystkie okoliczności poruszanych spraw są w pełni jasne. Jednak przecież dużo satysfakcji czerpie się z tomu rozmów dwu ważnych poetów, gdy zrozumiałe są wypowiadane przez nich sądy. Niekoniecznie trzeba się z nimi zgadzać, poeci są bardzo krytyczni, szczególnie Czesław Miłosz, jednak ma się świadomość (milczącego wprawdzie, ale jednak) współuczestniczenia w literackiej dyskusji. Wiem, że to określenie trochę na wyrost, ale przecież czy nie tego czasem szukamy? – zbliżenia do tych, których znamy z kart literatury, nieśmiałego przycupnięcia przy wspólnym stole, gdy rozmawiają?

Tom korespondencji Artura Międzyrzeckiego i Julii Hartwig z Czesławem Miłoszem z lat 1970-2004 to lektura przebogata. Podsuwa nazwiska, tytuły, problemy, które warto czasem rozważyć samodzielnie, ale i przy pomocy dzieł interlokutorów. To lektura wymagająca intelektualnego zaangażowania, ale przecież dużo oddająca temu, kto po nią świadomie sięgnie.

Zapraszam do literackiego spotkania via air mail.

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (41)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7
blekitnybalonik | 2014-07-15
Na półkach: Przeczytane

Bardzo ciekawa korespondencja trójki pisarzy. Jest ona dobrym kompasem dla tych, co nie mają co czytać. Pojawia się w niej wiele inne innych tytułów czy autorów.

książek: 143
Metumtam | 2013-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 stycznia 2013

Artur Międzyrzecki w 1970 roku pisał do swojego przyjaciela Czesława Miłosza: „W dzień, kiedy hinduscy astrologowie zapowiadali koniec świata, powiedział mi taksówkarz warszawski, co następuje: — Panie, lipa. Końca świata nie będzie — tak będziemy się męczyć”. Wtedy to z kraju, w którym koniec świata był widziany jako zbawczy kres mąk, do Stanów Zjednoczonych przyjechał Międzyrzecki objęty zakazem druku w Polsce za potępienie zdjęcia z afisza Dziadów. Zrzekłszy się wiceprezesury Związku Literatów Polskich, musiał opuścić kraj. Wybrał Stany Zjednoczone i tym samym znalazł się w środku huraganu rozterek patrioty, literata, i ojca rodziny na emigracji za oceanem.
W ubiegłym roku do rąk czytelników trafiły korespondencje: Miłosz–Iwaszkiewicz, Miłosz–Herbert, Miłosz–Jeleński. W każdym z tych zestawów ujawniał się inny wizerunek autora Zniewolonego umysłu: powściągliwy i rzeczowy, wręcz uczniowski, w rozmowach z Jarosławem Iwaszkiewiczem; rozemocjonowany i adorujący w listach do...

książek: 408
Marek | 2013-01-07
Przeczytana: 07 stycznia 2013

Od kilku dni, gdy czytałem "korespondencję", byłem w stanie "błogo uszczęśliwionym". Czy może być inna reakcja czytelnika gdy przenosi się nagle z codziennego bełkotu gazetowo-telewizyjnego na język polski którym to dzisiaj już nieczęsto się posługujemy. Znakomita lektura o historii, tęsknocie i miłości do książek.

książek: 2855
książek: 3215
gggagg | 2013-01-02
Na półkach: Przeczytane
książek: 589
Ślimaczek_97 Paula | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 630
książek: 8614
Ewelina Kędziora | 2016-08-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 762
VeraSonatti91 | 2016-03-15
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 31 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd