Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

To nie jest dziennik

Tłumaczenie: Maria Zawadzka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,04 (51 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
9
7
21
6
14
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
This is not a Diary
data wydania
ISBN
9788308050057
liczba stron
456
słowa kluczowe
dziennik, notatki, refleksje
język
polski
dodała
jusola

Osobisty, pisany na gorąco, dziennik lektur, rozmaitych refleksji dotyczących najbardziej bieżących wydarzeń etc. Przewrotnie względem tytułu książka ma charakter dziennika. Są to notatki z datami miesięcznymi i dziennymi od września 2010 do marca 2011. Pierwszy cel tych notatek był autoterapeutyczny. Zaczął je bowiem Bauman prowadzić po śmierci żony, i te osobiste wyznania są bardzo...

Osobisty, pisany na gorąco, dziennik lektur, rozmaitych refleksji dotyczących najbardziej bieżących wydarzeń etc. Przewrotnie względem tytułu książka ma charakter dziennika.


Są to notatki z datami miesięcznymi i dziennymi od września 2010 do marca 2011.
Pierwszy cel tych notatek był autoterapeutyczny. Zaczął je bowiem Bauman prowadzić po śmierci żony, i te osobiste wyznania są bardzo przejmujące – Bauman pisze o stracie żony, o przemijaniu, o tym, co najważniejsze. Jak wielu autorów dzienników analizuje Bauman swój stosunek do pisania przyznając się do swoistego przymusu. Obserwuje u siebie silny związek procesu myślenia z koniecznością zapisywania myśli.


Oprócz spraw osobistych komentowane są najważniejsze wydarzenia w Europie w tym czasie i problemy znane nam wszystkim. Tematyka jak zwykle u tego autora jest różnorodna, ale jak zawsze udaje mu się uchwycić na bieżąco kwestie aktualne, palące, sporne, nowe zjawiska, trendy, o których już jest lub zaraz będzie głośno.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2440/T...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3401

To nie jest dziennik

I rzeczywiście. Nie jest to zapis rejestracyjny wydarzeń dnia, nie są to wynurzenia dotyczące siebie samego. Wpisów bardzo prywatnych prawie nie ma. Jest za to szerokie spectrum spraw społecznych.

Kto tak pisze? Zygmunt Bauman - socjolog, filozof, eseista, laureat wielu międzynarodowych nagród z dziedziny humanistyki. Jeden z najważniejszych twórców koncepcji „ponowoczesności” czy inaczej „płynnej nowoczesności” określającej czasy, w których żyjemy. Bez trudu informacje o nim znaleźć można w ważniejszych portalach informacyjnych.

Dlaczego pisze? Bo to rodzaj narkotyku, który zakłada dialog, a więc strzeże przed samotnością, bo nie potrafi myśleć bez pisania, bo wypowiadane słowo to sprawozdanie z istnienia, bo gra słów to „najbardziej niebiańska z uciech”. Bo wreszcie niezaspokojona w nim ciekawość świata, choć – jak sam mówi – możliwości jej zaspokojenia już nie te. Pierwszy wpis z 3 września 2010 r. zatytułowany „O sensie i bezsensie pisania dziennika” zdradza te i inne powody, jest niezwykle osobisty w tonie, choć i jednocześnie w pewien sposób ponadindywidualny, bo mówi o doświadczaniu świata. Zapiski zamyka wpis z 1 marca 2011 r., będący jakby swego rodzaju rozrachunkiem z założeniami własnej pracy intelektualnej, swoistym testamentem intelektualnym, któremu patronuje H.G.Wells.

Poszczególne wpisy inspirowane są różnorodnymi lekturami. Wśród nich refleksje wyrosłe z artykułów z opiniotwórczych dzienników, np. New York Times’a (wpis o problemie przemian...

I rzeczywiście. Nie jest to zapis rejestracyjny wydarzeń dnia, nie są to wynurzenia dotyczące siebie samego. Wpisów bardzo prywatnych prawie nie ma. Jest za to szerokie spectrum spraw społecznych.

Kto tak pisze? Zygmunt Bauman - socjolog, filozof, eseista, laureat wielu międzynarodowych nagród z dziedziny humanistyki. Jeden z najważniejszych twórców koncepcji „ponowoczesności” czy inaczej „płynnej nowoczesności” określającej czasy, w których żyjemy. Bez trudu informacje o nim znaleźć można w ważniejszych portalach informacyjnych.

Dlaczego pisze? Bo to rodzaj narkotyku, który zakłada dialog, a więc strzeże przed samotnością, bo nie potrafi myśleć bez pisania, bo wypowiadane słowo to sprawozdanie z istnienia, bo gra słów to „najbardziej niebiańska z uciech”. Bo wreszcie niezaspokojona w nim ciekawość świata, choć – jak sam mówi – możliwości jej zaspokojenia już nie te. Pierwszy wpis z 3 września 2010 r. zatytułowany „O sensie i bezsensie pisania dziennika” zdradza te i inne powody, jest niezwykle osobisty w tonie, choć i jednocześnie w pewien sposób ponadindywidualny, bo mówi o doświadczaniu świata. Zapiski zamyka wpis z 1 marca 2011 r., będący jakby swego rodzaju rozrachunkiem z założeniami własnej pracy intelektualnej, swoistym testamentem intelektualnym, któremu patronuje H.G.Wells.

Poszczególne wpisy inspirowane są różnorodnymi lekturami. Wśród nich refleksje wyrosłe z artykułów z opiniotwórczych dzienników, np. New York Times’a (wpis o problemie przemian gospodarczych), czy mniej znaczących, a równie poczytnych serwisów internetowych, np. „Yahoo! News” (wpis o rzeczywistości wirtualnej). Także rozważania inspirowane lekturami o walorach literackich (m.in. Wells, Conrad, Houellebecq, Saramago).Wiele z nich wyrasta także po prostu z obserwacji zjawisk życia społecznego, obserwacji współuczestniczącej. Czytając zapiski Zygmunta Baumana wiemy, że mamy do czynienia z niezwykle świadomym uczestnikiem życia społecznego.

Jego dziennik daje materiał do refleksji, stawiając niezwykle istotne pytania, albo inaczej: „niedorzeczne pytania, stosowne w tych niedorzecznych czasach”. Profesor rozważa i kwestie wolności, jaką daje Internet i zniewolenia, jakie niesie, np. poprzez Facebook. Pisze o konsumpcji i cnocie oszczędzania, ale także o tych, których na tę cnotę nie stać. O amerykańskiej gospodarce, jej problemach i pułapkach. O Berlusconim. O frustracji młodych ludzi. O kapitalizmie. O wartościach demokratycznych, których broni się w sposób zgoła nie demokratyczny. O prawdzie w polityce. O mechanizmach wykluczania społecznego. O wielozadaniowości wreszcie…

Kończą się zapiski zdaniem, które przekonuje mnie bardzo do tego, że warto czytać Baumana. Można się przecież nie zgadzać, sądy ostatecznie formułować inne, ale chodzi o to, by „uchronić nasz samokrytycyzm (…), podkopać, a przynajmniej osłabić naszą próżność. (…) odsłonić ciemne skały i wzburzone fale kryjące się za świecącymi, ale improwizowanym ad hoc, tymczasowymi i przenośnymi latarniami morskimi.”

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (250)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2013-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2013

Z. Bauman, światowej sławy socjolog, znawca mechanizmów zachodzących we współczesnym świecie w swoim dzienniku o przekornym tytule „To nie jest dziennik” dzieli się z Czytelnikiem swoimi przemyśleniami dotyczących bieżących wydarzeń natury politycznej i społecznej.

W sumie w drobnych zapiskach Autor mierzy się z obszernymi zagadnieniami. Odnosi się on bowiem, na przykład, do kontrowersyjnej pracy T. R. Malthusa „Prawo ludności”, której autor twierdzi, że jeśli nie spadnie przyrost naturalny albo nie wzrośnie śmiertelność, ludzkość będzie zmuszona zmierzyć się z ogromnym problemem przeludnienia, którego wynikiem będzie katastrofalny niedobór żywności w wyniku którego zapanuje głód dziesiątkujący populację naszego globu (Ponieważ moje rozmowy z ludźmi na tematy dotyczące otaczającego nas świata udowadniają, że wielu z nas uważa, że Polska jest krajem, który zostaje pomijany przez wiele światowych zjawisk, dodam od siebie, że owszem, ten problem dotyczy także Polski!). Należy...

książek: 2244
Michał P | 2013-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2013

"To nie jest dziennik" to jednak dziennik. Dziennik nietypowy, dziennik, w którym autor nie sięga, jak by się można było spodziewać, wgłąb siebie i nie rejestruje zdarzeń ze swojego najbliższego otoczenia, ale skupia się na problemach całego globu, na tym czym żyje dzisiejszy świat.
W swoich komentarzach do rzeczywistości popartych dogłębną lekturą największych światowych gazet, Bauman nie tyle ocenia, co diagnozuje zachowania, postawy społeczeństwa, rozgryza mechanizmy nim rządzące.
Bauman w swoim dzienniku stawia też wiele pytań o sprawy podstawowe - o to na ile technologia służy ludzkości, o tym jak narody uczą się na własnych błędach i czy w ogóle, wreszcie o obecność kłamstwa w dyskursie politycznym, a także ukazuje czytelnikowi istotę szacunku i jego wagę w życiu codziennym. To tylko niektóre z kwestii roztrząsanych na łamach dziennika. Autor niejednokrotnie podpiera swoje wywody myślami zaczerpniętymi od innych twórców (Camus, Saramago, Arendt i inni), co pokazuje, że...

książek: 1305
Ines | 2013-02-08
Przeczytana: 06 lutego 2013

Zygmunt Bauman – filozof, socjolog, eseista. 88-latek, który za nic ma upływa czasu, a będąc znawcą problemów społecznych dostrzega wszystko to, co zdawałoby się być dla człowieka w jego wieku zakryte. Mając dużo doświadczenia, ogrom wiedzy i stosunkowo lekkie pióro, wciąż pisze, tworzy, filozofuje w świecie ogarniętym kryzysem, gdzie króluje brak nadziei i złudzeń. Jest przy tym rzeczowy, niezwykle elokwentny i szczery, nie unika też krytyki. Jego najnowsza książka „To nie jest dziennik” ukazała się po śmierci ukochanej żony, Janiny. I choć niektórzy czytelnicy pewnie liczyli, że Bauman da się w niej poznać jako człowiek cierpiący, zmagający się z żałobą, przeliczą się. Ten wybitny filozof uchyla jedynie drzwi własnego gabinetu, by czytelnik mógł rzucić okiem na jego notatki, z których złożył 55 rozdziałów, każdy opatrzył konkretną datą i tematem, który omawia. Zagadnienia, w których ustosunkowuje się do problemów współczesnego świata pozwalają przejrzeć na oczy czytelnikowi,...

książek: 317
martka | 2012-12-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 grudnia 2012

Może i dziennik, ale na pewno nie dziennik intymny czy pamiętnik. Zbiór esejów dotyczących różnych aspektów współczesności od Facebooka po kryzys gospodarczy w USA czyta się jednak z takim zainteresowaniem, jakby zawierał najskrytsze sekrety myśliciela. Wszystko dzięki potoczystemu, gawędziarskiemu, po prostu Baumanowskiemu stylowi, który pozwala przebrnąć przez zawiłe kwestie społeczno-polityczne także laikom. Przyjemna i pożyteczna lektura dla wszystkich obserwatorów współczesnego świata.

książek: 652
jusssi | 2012-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2012

„Nie o cel wędrówki tu chodzi, ale o to, by pozostać w ruchu, pokonać przeszkody lub się ich pozbyć – to właśnie daje życiu smak.”*

Przede mną nie łatwe zadanie. W obliczu prozy Zygmunta Baumana czuje się onieśmielona. Bo co taki podlotek jak ja, może wiedzieć o życiu? Już dawno nauczyłam się, że książki wielkich myślicieli, ikon czy po prostu mądrych ludzi trzeba czytać w najwyższym skupieniu i starać się wyciągnąć jak najwięcej dla siebie. Nie chodzi o to, aby naśladować sposób postrzegania pewnych zjawisk, ale o to by dostrzec, uszanować i rozważyć inny punk widzenia. A gdy ten punkt widzenia przedstawia jeden z największych autorytetów w dziedzinie wiedzy o społeczeństwie i mechanizmach współczesnego świata to nie pozostaje nic innego słuchać i wyciągać wnioski.

„To nie jest dziennik” to wbrew pozorom dziennik, będący odwzorowaniem refleksji autora na temat aktualnych zjawisk politycznych. Rozpoczęty z dniem 3 września 2010 roku, a skończony dnia 1 marca 2011 roku. By...

książek: 1
Małgorzata | 2013-01-06
Na półkach: Przeczytane

Specjalista od "płynnej nowoczesności" nieustannie mnie zaskakuje. To nie tylko światowej miary socjolog, ale też znakomity filozof naszej ery. W "To nie jest dziennik" widać to bardzo wyraźnie. Jestem pod wrażeniem jego postrzegania codzienności. Warto spojrzeć jego oczami. Widzi się i więcej, i głębiej.

książek: 417
Paweł Banach | 2017-09-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 203
HWalczyński | 2017-09-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 97
Kinga | 2017-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2014
książek: 148
Dietierichs | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 240 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd