Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Godzina dzieci

Tłumaczenie: Agnieszka Podruczna
Wydawnictwo: Replika
6,56 (66 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
10
7
26
6
16
5
4
4
2
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Children's Hour
data wydania
ISBN
978-83-7674-215-1
liczba stron
368
język
polski
dodała
Commando

Wzruszająca saga rodzinna, osadzona w malowniczej scenerii pachnących wrzosami wzgórz Kornwalii! Ottercombe – duży, stary dom z widokiem na morze – to spokojna przystań dla wszystkich, którzy pragną chwili wytchnienia. To tu Lydia Shaw zwykła czytać swoim córkom i małemu Timmiemu baśnie i inne niezwykłe historie. Tu dzieci Państwa Shaw spędziły idylliczne dzieciństwo, bawiąc się na plaży, w...

Wzruszająca saga rodzinna, osadzona w malowniczej scenerii
pachnących wrzosami wzgórz Kornwalii!

Ottercombe – duży, stary dom z widokiem na morze – to spokojna przystań dla wszystkich, którzy pragną chwili wytchnienia. To tu Lydia Shaw zwykła czytać swoim córkom i małemu Timmiemu baśnie i inne niezwykłe historie. Tu dzieci Państwa Shaw spędziły idylliczne dzieciństwo, bawiąc się na plaży, w ogrodzie i w lasach.

Teraz, po wielu latach, dwie z sióstr – Nest i Mina – wciąż mieszkają w tym pięknym domu rodzinnym, rozkoszując się urokami przyrody, towarzystwem trzech terierów oraz odwiedzinami ich ulubionej siostrzenicy. Spokój tego miejsca zostaje jednak zakłócony, gdy do Ottercombe przybywa Georgie, a wraz z nią – najgłębiej spychane w przeszłość wspomnienia. Jako dziecko Georgie lubiła twierdzić, że zna wszystkie, nawet najbardziej wstydliwe tajemnice związane z domem i jego mieszkańcami. Teraz chce się nimi podzielić...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2012

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 37
werjust | 2012-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2012

Opowiem wam historię — rzekł Bajarz — ale nie możecie się zbytnio wiercić ani kaszleć, ani wydmuchiwać nosa częściej, niż potrzeba… I nie możecie rozplatać już więcej papilotów. A kiedy skończę, musicie natychmiast zasnąć.

Ktoś napisał kiedyś, że otwieranie książki Marcii Willett jest jak powrót do starego przyjaciela. Czytelnik sięgający po najnowszą powieść tej autorki na polskim rynku – „Godzinę dzieci” – bez problemu może się przekonać, ile w tym zdaniu prawdy.

„Godzina dzieci” to wzruszająca, pełna życiowej mądrości saga rodzinna, która ujmuje ciepłem i zapada w pamięć. Na długo.

Georgie, Mina, Henrietta, Josie, Timmie i Nest praktycznie wychowali się w Ottercombe, w należącym do rodziny Shaw wiejskim domu, położonym w pobliżu morza i wrzosowisk. Tu, wśród śmiechów i zabaw, spędzili beztroskie dzieciństwo oraz wczesną młodość, punktualnie o siedemnastej zasiadając u stóp matki, by za pomocą jej melodyjnego głosu zostać wprowadzonym w magiczny świat opowieści. Sielankę w niewielkim zaledwie stopniu zakłóciła szalejąca po Europie druga wojna światowa.

Minęły lata. Teraz w Ottercombe mieszkają już tylko Mina oraz Nest (od czasów wypadku samochodowego, w którym zginęli jej siostra i szwagier, poruszająca się na wózku). Mimo przeciwności i ograniczeń, z którymi przychodzi im się mierzyć każdego dnia, dzięki pogodzie ducha i zdrowemu rozsądkowi stanowią prawdziwe oparcie dla całej rodziny. A dla tej nadchodzą ciężkie czasy – oto do Ottercombe przybywa Georgie, najstarsza z sióstr. Jako dziecko uwielbiała tajemnice, często szantażując swoją wiedzą wszystkich dookoła. Teraz, kiedy nie do końca panuje nad sobą, chce się podzielić sekretami. Atmosfera staje się niezwykle napięta – Mina i Nest nie potrafią odmówić chorej siostrze, jednak wciąż zastanawiają się, ile Georgie tak naprawdę wie... Jednocześnie czarne chmury gromadzą się nad głową ich siostrzenicy Lyddie i jej młodego małżeństwa.

Marcia Willett umiejętnie i z niezwykłym czarem wprowadza czytelnika w historię rodziny Shaw, co rusz przenosząc go to w teraźniejszość bohaterów, to znów w ich wspomnienia, ukazując myśli, odczucia i reakcje. Przeszłość Nest, Lydii czy Miny pozwala nam lepiej rozumieć podejmowane przez nie decyzje, a całość sprawia, że wszyscy bohaterowie „Godziny dzieci” wydają się bardzo realni i dziwnie bliscy. Ich problemy mogłyby być naszymi problemami, decyzje – naszymi decyzjami, obawy – naszymi wątpliwościami.

Najnowsza książka Marcii Willett jest w pewnym sensie lekarstwem na nieumiejętność odnalezienia się w życiu lub poradzenia sobie z przyszłością. Autorka pokazuje przede wszystkim, jak czerpać niezwykłą siłę z więzów krwi – w jaki sposób rodzina może stać się oparciem dla nas w najtrudniejszych chwilach życia, w jaki sposób przezwyciężać dzięki niej nasze lęki, jak szukać w niej ukojenia po stracie. Lyddie uzmysławia nam, że w obecnych czasach często niesłusznie zapominamy o mądrości osób starszych; Nest – jaką ulgę może sprawić wyjawienie tajemnicy, nawet tej skrywanej przez dziesięciolecia, Mina – że z każdą słabością można i należy walczyć z uśmiechem, a życie trzeba przyjmować takim, jakie jest.

Już w „Letnim domku” oraz „Tygodniu w zimie” Marcia Willett udowodniła, że potrafi opowiadać jak nikt inny, podbijając serca polskich czytelniczek. „Godziną dzieci” udowadnia także to, że jest niezwykłą obserwatorką rzeczywistości po prostu – kobietą pełną życiowej mądrości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Dwa chutory

„Dwa chutory” to dwa domy, dwa folwarki, które są prawdopodobnie wspomnieniem tego, co było. Można też pomyśleć, że jeden reprezentuje przeszłość, a d...

zgłoś błąd zgłoś błąd