Kawowe biuro matrymonialne

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
4,63 (8 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
1
5
3
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378051985
liczba stron
378
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Monika

Zapraszamy w podróż po smakach, uczuciach i... Polsce. Matka, córka, dawno niewidziana przyjaciółka. Jedzenie, picie, podróże. W "Kawowym biurze matrymonialnym" połączenie tych elementów daje bombę ? kaloryczną, zmysłową i emocjonalną. Wybucha ona pod sam koniec... Oczekiwanie na eksplozję mija niepostrzeżenie: kawa w powieści się leje strumieniami, dodaje i tak energicznym i ruchliwym...

Zapraszamy w podróż po smakach, uczuciach i... Polsce.
Matka, córka, dawno niewidziana przyjaciółka. Jedzenie, picie, podróże. W "Kawowym biurze matrymonialnym" połączenie tych elementów daje bombę ? kaloryczną, zmysłową i emocjonalną. Wybucha ona pod sam koniec...
Oczekiwanie na eksplozję mija niepostrzeżenie: kawa w powieści się leje strumieniami, dodaje i tak energicznym i ruchliwym kobietom wigoru oraz napędza akcję. Bohaterki snują wspomnienia, przerzucają się ripostami, podczas spontanicznych wypraw poznają przyjaciół.
Przyjaźń, troska o najbliższych, żywe dialogi, przedziwne zbiegi okoliczności, które prowadzą do ? no właśnie.... Zapraszamy w podróż. Koniecznie weźcie kawę!

 

źródło okładki: madbooks.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 462
ElizaMaria | 2015-02-03
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 03 lutego 2015

O mój boże! chciałoby się powiedzieć (co tam powiedzieć, krzyknąć pełną piersią!. O co tu chodzi? O czym to jest?
Zbiór słodkopierdzących zdrobnień imion i otaczającego świata. Anulka, Bogunia, Emilka, Asiunia, Irenka w świecie kawusi, spacerków, słonka, winka, jedzonka i oblepiającego wszystko lukru. W wolnych chwilach robią sobie i najbliższym brewki, fryzurki, pazurki.Do porzygania nie czytania.

książek: 823
catalinka | 2013-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przez pierwsze 160 stron jest mega schematycznie. Kobiety wstają w szlafrokach, Paweł stwierdza, że taki widok to raj i piją sobie kawusię (koniecznie trzeźwą!). Przyjeżdża Bogusia, więc zaczyna się wyciąganie z Emilki jej opowieści z dawnych lat. Oczywiście kobieta się wzbrania, ale koniec końców opowiada. Następnie znowu kawusia, Anna chwali córkę jak to jest kochana bo pomogła jej sprzątać ze stołu. Później winko, wódka, ogólnie napoje alkoholowe. I tak cały czas. Nuda, nuda, nuda! Za tą część powieść dostaje 2/10. Książka szła mi bardzo opornie, aż do czasu, kiedy Anna, Emilia i Bogusia wyruszyły w Polskę.

W końcu zaczyna się coś dziać, oprócz picia, jedzenia i wspominek. Nasze bohaterki poznają dwóch interesujących mężczyzn, zawierają nowe przyjaźnie, pomagają innym w opresji, no i zwiedzają trochę miejsc. Autorka wreszcie skończyła ze schematem, co odczytałam na spory plus, zwłaszcza w porównaniu z wcześniejszymi wydarzeniami opisanymi w książce.

Kolejnym plusem powieści...

książek: 597
Kermitek96 | 2013-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2012

„Kawowe biuro matrymonialne” autorstwa Lucyny von Schickendantz jest powieścią obyczajową, na pozór wyglądającą na coś odmiennego, co może wprowadzić świeżość w nasze czytelnicze życie. Książka jest debiutem autorki. O Pani Lucynie na ten moment prawie nic nie wiemy. Jedyne co możemy wywnioskować z jej nazwiska to pochodzenie z niemieckojęzycznego kraju, bądź ożenek z obcokrajowcem. Przyznam, że początkowo obdarzyłam tę lekturę wielką nadzieją na to, iż mnie zaskoczy. Z każdą stronicą zmieniałam swoje zdanie.


W tak naprawdę całej historii, chodzi o opowieści prowadzone przy kawie, które przeplatają się przez całą książkę i o każdej porze abstrakcyjnego dnia. Gdy do Ani przyjeżdża jej przyjaciółka z zagranicy – Emilka, mamy nadzieję na jakiś zwrot i rozwój akcji. Jednak jedyne co się zmieniło, to częstotliwość pojawiania się historii. Jednym słowem jest ich wtedy wręcz na potęgę. Pojawia się jeszcze jedna okazja do punktu kulminacyjnego. Jednak nawet...

książek: 14765
Mońcia_POCZYTAJKA | 2012-12-01
Przeczytana: 01 grudnia 2012

Już dawno tak się nie zmęczyłam przy czytaniu książki. Szczęśliwie dobrnęłam do końca, chociaż kusiło mnie aby definitywnie przerwać lekturę. Miałam jednak nadzieję,że w końcu coś zacznie się dziać. Ale od początku...
Zaintrygował mnie opis na okładce zaczynający się od słów:
"Zapraszamy w podróż po smakach, uczuciach i... Polsce" i spodziewałam się przyjemnej lektury, która przeniesie mnie w ciekawe zakątki aby towarzyszyć bohaterom w ich życiu. Zawiodłam się!

"- Wiecie, jakby ktoś patrzył na nas z boku, toby mu wyszło, że tylko jemy, pijemy i wspominamy"

Ta zacytowana konkluzja pochodzi z fragmentu rozmowy bohaterek i niestety w ogromnej części oddaje istotę tej powieści.

Anna i Bogusia to matka i dorosła córka, szczęśliwe mężatki, które są energicznymi kobietkami mającymi ogromną słabość do kawy. Są wręcz uzależnione od tego napoju i nie ma dnia kiedy by sobie odmówiły filiżanki "małej czarnej"( choć może nie zupełnie czarnej, bo zabielonej mleczkiem). Niebawem dołącza do...

książek: 1858
Na półkach: Przeczytane, WFW

"Kawowe biuro matrymonialne" jest to powieść zdecydowanie dla kobiet. Pełno w niej zapachu kawy oraz pysznych słodkości, ponieważ jej bohaterki w taki właśnie sposób umilają sobie czas wspólnie spędzany. Jest to opowieść o matce, córce, przyjaciółce, mężach, podróżach oraz wspomnieniach. Tak to ostatnie zdecydowanie tutaj przeważa :)

Anka to mama dorosłej już córki - Bogusi, która jeździ na taksówce. Anka jest też żoną Pawła, oraz teściową Leoncia. Ale jest ona również babcią, koleżanką, przyjaciółką, sąsiadką... Razem z Pawłem wybudowali sobie dom. Wielki, ogromny dom, sami nie mają pojęcia po co im tyle miejsca, przecież mieszkają we dwójkę... Ale teraz już za późno, a kupić nikt nie chce... Pewnego dnia Ania otrzymuje telefon. Nie byle jaki, bo aż z Ameryki. Jej najlepsza przyjaciółka - Emilka - postanawia przylecieć do nich w odwiedziny na dni kilka. I praktycznie właśnie w taki sposób zaczyna się ta książka. Teraz kiedy Ania, Emilka i Bogusia są już w komplecie zaczynają się...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd