Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Shaq bez cenzury

Tłumaczenie: Michał Rutkowski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,12 (421 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
38
8
95
7
141
6
87
5
25
4
9
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shaq Uncut: My Story
data wydania
ISBN
9788363248413
liczba stron
325
słowa kluczowe
koszykówka, nba, shaq
język
polski
dodał
lub24

Superman. Diesel. The Big Aristotle. Shaq Fu. The Big Daddy. The Big Shaqtus. Wilt Chamberneezy. The Real Deal. The Big Shamrock. Shaq. Znasz go pod wieloma imionami. Istnieje nawet szansa, że wiesz wszystko na temat jego koszykarskiej kariery: czterokrotny mistrz NBA, trzykrotnie uznany za najbardziej wartościowego gracza, 28 596 punktów na koncie, 13 099 zbiórek, 3 026 asyst, 2 732 bloki i...

Superman. Diesel. The Big Aristotle. Shaq Fu. The Big Daddy. The Big Shaqtus. Wilt Chamberneezy. The Real Deal. The Big Shamrock. Shaq.

Znasz go pod wieloma imionami. Istnieje nawet szansa, że wiesz wszystko na temat jego koszykarskiej kariery: czterokrotny mistrz NBA, trzykrotnie uznany za najbardziej wartościowego gracza, 28 596 punktów na koncie, 13 099 zbiórek, 3 026 asyst, 2 732 bloki i 15 występów w meczu gwiazd. Fakt, te statystyki są prawie tak spektakularne, jak on sam. Jego psychiczne i fizyczne predyspozycje stanowiły o tym, że Shaq dominował w grze przez prawie dwie dekady.

Jednak Shaquille O’Neal to nie tylko koszykówka.

Słynie przecież ze swojego wesołego i czasami dość prowokacyjnego usposobienia. Rapując w swoich pięciu albumach, wyzywając gwiazdy w programie telewizyjnym „Shaq vs.”, robiąc doktorat czy służąc jako rezerwowy oficer policji, udowadniał na niemal każdym kroku, że jest unikatowy, a jego życie – wielowymiarowe. W niniejszej autobiografii, Shaq opowiada o swojej niesamowitej podróży, od trudnego dzieciństwa, przez epizod z wydaleniem ze szkolnej drużyny, aż do etapu, kiedy kariera koszykarska stała się dla niego ważniejszej niż życie.

Jeśli jednak myślisz, że książka, którą trzymasz w rękach, to kolejna grzeczna biografia, mylisz się – znajdziesz tu spory bagaż kontrowersji, konfliktów między koszykarzami, słownych (i nie tylko) utarczek z trenerami.

W Shaq. Bez cenzury całkowicie obnaża siebie i NBA.

 

źródło opisu: http://wydawnictwosqn.pl

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 52
posportowejstronie | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2012

Któż z nas nie chciałby, aby to właśnie jemu ziścił się American dream. Amerykański sen, który przejawia się doznaniem szczęścia, zarobieniem pieniędzy, założeniem rodziny, stworzeniem domu. Ja na spełnienie swojego amerykańskiego marzenia muszę jeszcze poczekać. Jest jednak człowiek, który zrealizował swoje marzenia z dzieciństwa. I nie ma w tym nic dziwnego, bowiem komu jak komu, ale Amerykaninowi musi spełnić się American dream.

Mowa o Shaquillu O'Nealu, żyjącej legendzie NBA, który niedawno zakończył swoją bogata karierę koszykarską (w 2011 roku). O'Neal czterokrotnie sięgnął po tytuł mistrza ligi NBA, zdobył mistrzostwo olimpijskie i mistrzostwo świata. W sporcie wykonał swoje zadanie, pozasportowo także nie mógł narzekać. Posiadał własny program telewizyjny, wydał albumy muzyczne, został policjantem, a na dodatek w 2012 roku obronił doktorat! Czy jednak człowiek jest zdolny do tego wszystkiego? Przykład Shaqa pokazuje, że tak!

Kulisy tych wszystkich wydarzeń można znaleźć w autobiografii koszykarza: ,,Shaq bez cenzury”. Shaquille O'Neal przy pomocy Jackie MacMullan uchylił rąbka tajemnicy ze swojego bogatego życia. Śmiało można nazwać amerykańskiego koszykarza człowiekiem renesansu. Pokazuje, że warto marzyć i dążyć do ich spełnienia. W autobiografii pisze: ,,Zawsze lubiłem marzyć. I miałem wielkie marzenia. Owszem, zdarzały się dni, kiedy myślałem. że się nigdy nie spełnią’’.

W autobiografii znajdziemy podstawowe fakty z życia Shaquille O'Neala. Ze szczerością opowiada on o trudnym dzieciństwie, dorastaniu w narkotykowej dzielnicy, czy życiu w biedzie. W książce ONeal opowiada o kontaktach z rodziną, wielkim wpływie na jego życie babci, mamy i Sierżanta (ojciec, który uważał, że kary cielesne najlepiej wpłyną na wychowanie czarnoskórego chłopca).

W publikacji znajdziemy wiele ciekawych wydarzeń z życia O'Neala. I nie jest to żaden banał, bo życie Shaqa takie właśnie było, ciągle coś się działo i wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie. Shaq prowadzi czytelnika przez najważniejsze, sportowe wydarzenia z parkietów NBA. Zanim jednak dotarł na szczyt, musiał pogodzić się faktem usunięcia ze szkolnej drużyny, to jednak tylko wzmocniło O'Neala. Tym samym nie mogło zabraknąć wspomnień z 1992 roku, kiedy to został wybrany w drafcie z numerem pierwszym przez Orlando Magic. Oczywiście są szczęśliwie wspomnienia z czterech wygranych finałów. Sportowe pasmo sukcesów nie było jednak wieczne, są porażki, są kontuzje i są kłótnie z gwiazdami NBA. W autobiografii Shaq wiele miejsca poświęca swoim relacjom z Kobe Bryantem. Moim zdaniem zdecydowanie za dużo, czasem łapałem się za głowę myśląc: To biografia Shaqa czy Kobe? Innym koszykarzom, Shaq także przeznacza parę stron, robi swoisty przegląd następców wymieniając Blake Grifinna, Kevina Love, czy Kevina Duranta.

Shaq tak bardzo skoncentrował się koszykarskich osobowościach z parkietów NBA, że zapomniał wspomnieć o swoim życiu osobistym. Brak wieści o życiu prywatnym, jest o tyle kłopotliwy, bowiem są w książce takie fragmenty, w których wspomina o swoich córkach czy drugiej żonie. Nie ma natomiast żadnego tła, retrospekcji tych wydarzeń, dlatego żałuję, że Shaq nie wrócił pamięcią, do pierwszego spotkania z żoną, czy momentów związanych z przyjściem na świat ukochanych pociech. Szkoda, że nie ma nic o występach w reprezentacji narodowej. Jest to zastanawiające, bowiem Shaq święcił triumfy z kadrą USA, a przecież dla każdego Amerykanina występ w barwach narodowych jest czymś niewyobrażalnym, czymś wyjątkowym. Tyle o minusach. Plusem jest cześć graficzna. Przykuwające uwagę i intrygująca okładka, ponadto znajduję się dwie wkładki ze zdjęciami, które stanowią świetne uzupełnienie, tego wszystkiego, o czym mogliśmy przeczytać.

Książka nie daje odpocząć, na każdej ze stron coś się dzieje. Z rozrzewnieniem i ciekawością przerzucałem kolejne kartki. Czytając ,,Shaqa bez cenzury nie zazna się nudy”. Nawet nie spostrzeżesz, jak pochłoniesz to dzieło w całości, dowiadując się przy okazji, jak być ciepłym i wesołym człowiekiem, a z drugiej przerażającym i śmiertelnie skutecznym koszykarzem.

Kilka cytatów z książki:

,,W domu często byłem karany. Zamykali mnie wtedy w pokoju, a ja żeby nie zwariować, wyobrażałem sobie różne rzeczy. Marzyłem, że jestem Hulkiem, przemykałem oczy i warczałem: ,,Aaaaahhhhh”. (...) Ale czasem, kiedy zamykałem oczy wyobrażałem sobie, że jestem jednym z handlarzy narkotyków zza rogu. Oni zawsze mieli kasę. (...) Myślałem sobie, że fajnie by było zostać kimś takim jaki oni, ale ponieważ miałem szlaban, nie mogłem wyjść i zobaczyć, jak to jest zrobić coś głupiego”.

,,Rozejrzałem się po chłopakach, byli spięci. Naprawdę spięci. Co pięć minut ktoś gnał do kibla. W końcu padło na mnie, zachciało mi się kupę. Ale jak się podcierałem, to wpadłem na świetny pomysł. Dosyć obrzydliwy, ale uznałem, że zadziała. Wyszedłem z kibla z papierem toaletowym wysmarowanym gównem. I zacząłem ganiać kolegów po szatni. Wrzeszczeli, piszczeli, śmiali się i w końcu się wyluzowali. Zadziałało”.

Więcej na mateuszminda.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kopalnie króla Salomona

Bardzo ciekawa a zarazem wciągająca pozycja od niej zaczęła się moja przygoda z tego typu gatunkiem oraz pisarzem Haggardem ,póki co się jeszcze nie z...

zgłoś błąd zgłoś błąd