Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Finale

Cykl: Szeptem (tom 4)
Wydawnictwo: Otwarte
8,04 (7170 ocen i 709 opinii) Zobacz oceny
10
2 088
9
1 085
8
1 472
7
1 183
6
740
5
323
4
137
3
85
2
38
1
19
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Finale
data wydania
ISBN
9788375152449
liczba stron
424
język
polski
dodała
Nelyt

Nora jeszcze nigdy nie była tak pewna swej miłości do Patcha. Upadły czy nie, to on jest tym jedynym. I choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że ta dwójka stanowi dla siebie śmiertelne zagrożenie, dziewczyna nie ma zamiaru rezygnować z ukochanego. Teraz muszą połączyć siły, by stoczyć ostateczną walkę o życie. Starzy wrogowie powrócą, pojawią się nowi, a ktoś zaufany okaże się...

Nora jeszcze nigdy nie była tak pewna swej miłości do Patcha. Upadły czy nie, to on jest tym jedynym. I choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że ta dwójka stanowi dla siebie śmiertelne zagrożenie, dziewczyna nie ma zamiaru rezygnować z ukochanego. Teraz muszą połączyć siły, by stoczyć ostateczną walkę o życie.

Starzy wrogowie powrócą, pojawią się nowi, a ktoś zaufany okaże się zdrajcą. I choć role zostały rozdzielone, Nora i Patch nie wiedzą, po której stronie przyjdzie im walczyć.

Czy istnieją takie przeszkody, których nawet miłość nie pokona?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3527,Finale

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 329
Nessie | 2013-04-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 stycznia 2013

To już ostatnia część sagi "Szeptem", która okazała się bestsellerem. Nie wiem na czym polega wielki sukces autorki, ale sama wciągnęłam się w tę serię. Chociaż ma ona nawet sporo wad jest też miłą lekturą, odskocznią od rzeczywistego świata. "Finale" miały okazać się zapierającym dech w piersiach tomem, który miał być uwieńczeniem i świetnym zakończeniem serii. Czy książka spełniła swoją rolę?

'W wojnie nie ma nic bohaterskiego. Może ona jedynie doprowadzić do absolutnej destrukcji'

Kiedy Nora zaczęła odzyskiwać pamięć i wszystko zaczęło się układać w logiczną całość jej życie znowu się skomplikowało. Wbrew swojej woli musiała podjąć decyzję, która na zawsze miała ją odmienić. Teraz nie jest już w pełni człowiekiem. Co nie byłoby dla niej może takie złe, gdyby nie fakt, że odpowiada za całą armię Nefilów, którzy nie są zachwyceni zmianą przywódcy. Nie ufają jej i Nora dobrze o tym wie. Przysięga krwi motywuje ją jednak, by nie poddawała się tak łatwo.

'Nie ma nic gorszego niż władza dla władzy'

Misją Nory ma być doprowadzenie do walki między upadłymi aniołami a Nefilami. Bohaterka nie zdawała sobie sprawy z tego, jak ważne jest to dla członków armii. Kiedy sama stała się jedną z nich wszystko stało się dla niej oczywiste, bo sprawa dotyczyła również jej samej. Nie może dopuścić by pozbawiono jej władzy. Nie jest to proste, kiedy jest oskarżana o związek z wrogiem, upadłym aniołem. Co jest prawdą. Nora nigdy nie czuła się jeszcze taka szczęśliwa. Znalazła swoje miejsce u boku Patcha i wie, że to jej jedyny. Zakochani muszą jednak ukrywać swój związek dla dobra ich obojga.

'Z tajemnic nigdy nie wynikało nic dobrego'

W domu głównej bohaterki zamieszkuje Marcie, której szczerze nie znosi. Jako że umarł jej ojciec postanowiła lepiej poznać się z Norą, z którą łączy ją pokrewieństwo. Dziewczyna jej jednak nie ufa i uważa, że zjawiła się tam nie bez powodu. Natomiast w kierowaniu armią pomaga bohaterce jej doradca Dante, który jest również znajomym Scotta i który nie wzbudza zaufania. Nora nie ma jeszcze pojęcia z kim przyjdzie jej walczyć, ale jej głównym celem okazuje się usunięcie diabelskiej mocy raz na zawsze. Wkrótce okazuje się, że ktoś zaufany jest zdrajcą. Czy bohaterce uda się pokonać wszystkie przeszkody, aby móc być ze swoim ukochanym na zawsze?

Po zakończeniu tej serii oczekiwałam dużych emocji. Muszę przyznać, że zostałam usatysfakcjonowana. Wszystko ułożyło się logicznie i trochę niespodziewanie, biorąc pod uwagę fakt, że sytuacja była nieco skomplikowana. Często podczas czytania książki zastanawiałam się jak autorka rozwiąże dany problem. Nawet jeśli zniknęły niektóre postacie nie byłam tym bardzo rozczarowana. Po prostu tak już musiało być. Becca Fitzpatrick miała pewnie już cały plan w głowie. A może była to wina tego, że nie zdążyłam, nie miałam szansy przywiązać się do bohaterów. Tego nie wiem. Szkoda, że to już koniec, ale nie zniosłabym już chyba kolejnej części. Polubiłam tę serię a dalsza kontynuacja byłaby dla mnie przesadą.

Nawet jeśli miałam wrażenie, że autorka nie poświęciła dużo czasu bohaterom, niektórych polubiłam. Nie będę tu wspominać o Patchu, którego pewnie uwielbiają wszystkie fanki sagi. Jak to się dzieje, że źli chłopcy wbrew pozorom wzbudzają największą sympatię? Nie ważne, chciałabym się skupić na Scottcie. Wcześniej nie zwracałam na niego wielkiej uwagi, podczas kolejnych części zmieniał się, nigdy nie wiedziałam jak jest z nim do końca. Teraz jednak wiem doskonale i stał się jednym z ulubionych postaci. Vee stała się dla mnie trochę nijaka, chociaż w "Szeptem" była nawet interesująca.

W ciągu poznawania kolejnych faktów w "Finale" akcja często zmieniała swój bieg. Było to dla mnie korzystnym posunięciem, gdyż nie nudziłam się tak jak w przypadku "Ciszy". Tym razem ostatnia część nie tylko zaczyna się Prologiem jak pozostałe, ale też kończy się Epilogiem. Bardzo miło było mi czytać o tym, co stało się trzy lata później, co słychać u bohaterów. Ostatnio spotkałam się z czymś takim w "Harrym Potterze" i wtedy też byłam zachwycona. Dlatego z mojej strony wielki plus dla autorki za pomysł. Styl pisania nadal jest przyjemny, szybko czyta się również tę książkę. Zakończenie było dla mnie tak jak wspomniałam dużo wyjaśniające i piękne. Lubię takie zakończenia, a to było też świetne dla całej sagi. Zawsze mam problem z ocenieniem czy część pierwsza czy ostatnia z serii jest najlepsza. Tutaj też mam ten problem, dlatego ocenię je na równi i "Finale" otrzymują ode mnie ocenę 8,5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec... czyli jak psuliśmy plany naszym sąsiadom

Jednego nie rozumiem: czemu hetmana Stanisława Żółkiewskiego w tej książce cały czas nazywa się Stefanem Żółkiewskim?

zgłoś błąd zgłoś błąd