Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cwaniary

Wydawnictwo: Świat Książki
6,35 (686 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
28
8
84
7
190
6
215
5
87
4
37
3
14
2
6
1
8
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-273-0187-1
liczba stron
240
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Całkiem współczesna powieść łotrzykowska autorki brawurowej „Dzidzi” i „Kieszonkowego atlasu kobiet”. Cztery kobiety z warszawskiego Mokotowa postanawiają wymierzać sprawiedliwość na własną rękę. Właściwie na cztery pary rąk, żadna z nich bowiem nie boi się bezpośredniej walki. Działają pod osłoną nocy, która sprzyja vendetcie. Brutalni mężowie i chciwi deweloperzy muszą się mieć na baczności!...

Całkiem współczesna powieść łotrzykowska autorki brawurowej „Dzidzi” i „Kieszonkowego atlasu kobiet”.
Cztery kobiety z warszawskiego Mokotowa postanawiają wymierzać sprawiedliwość na własną rękę. Właściwie na cztery pary rąk, żadna z nich bowiem nie boi się bezpośredniej walki. Działają pod osłoną nocy, która sprzyja vendetcie. Brutalni mężowie i chciwi deweloperzy muszą się mieć na baczności! Opowieść o nocnej Warszawie, śmierci i idealnie skrojonej zemście. Ta śmieszno-smutna historia jest zarazem głosem w dyskusji o kobietach i polskości. Książka z ilustracjami Marty Zabłockiej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/cwaniary-sylwia-chutnik,p90089855.html

pokaż więcej

książek: 674
Robert | 2012-12-30
Przeczytana: 07 listopada 2012

Biorąc „Cwaniary” do ręki, spodziewajcie się książki mocnej, bezpośredniej i niekiedy brutalnej w przekazie. Bo trudno o literacką laurkę, gdy traktuje się o marginesie społecznym i ciemnej stronie miasta. Szkoda tylko, że w tym mroku autorka nie dała rady rozpalić światełka na końcu tunelu. Bo przy tej ilości bez-nadziei, przydałaby się chociażby iskierka nadziei.

Poznajcie Halinę Żyletę, Celinę Cios, Stefanię i Bronkę – cztery kobiety, w różny sposób pokrzywdzone przez los. Halina jest kobietą w zaawansowanej ciąży i świeżą wdową po swoim narzeczonym Antku. Regularnie chodzi na cmentarz i tak samo regularnie uczestniczy w ulicznych bójkach, dodając sobie odwagi setką wódki. Celina Cios również nie stroni od profilaktycznego łomotu. Za dnia miła ekspedientka, po pracy natomiast, z pałką w ręce wojowniczka o swoje ideały. Stefania z kolei widzi przemoc i ciosy z innej perspektywy, zaznając jej regularnie od swojego męża. Niejako bierna wyznawczyni koncepcji, że „tak musi być”. W tym niecodziennym skupisku patologii, ale właściwie jakby obok znajduje się również czwarta kumpela. Bronka, zna dobrze świat swoich koleżanek, ale poprzez dobrą sytuację finansową jakby separuje się od takich przyziemnych nieszczęść. Tyle tylko, że dopadło ją inne, mniej przyziemne, przed którym trudno uciec – nowotwór.

Kumpele mają ciężki żywot, ale traktują go raczej jako swoją misję czy ‘drogę wojownika’. Za dnia zwykłe kobiety – żony i pracowniczki, z nocą przeradzają się w chuliganice walczące o swoją wolność i dobre samopoczucie, spuszczające łomot wszystkim napotkanym mężczyznom, winnym czy nie. A jak zajdzie potrzeba również w słusznej sprawie, dla dobra ogółu, przeciwko deweloperom i nieuczciwym kamienicznikom.

Sylwia Chutnik prezentuje nam świat potencjalnie odmienny od znanego na co dzień, jednak znajdujący się tuż obok. Bagno patologii, przemocy i różnych depresji. Co najgorsze, nie poprzestaje na kreacji tego świata i prowadzonej fabule. Dorzuca ciężki i wulgarny język głównych bohaterek, który jest często wprost uzewnętrznieniem ich myśli. Nie spodziewajcie się górnolotnych sentencji, a brutalnej prawdy prosto w twarz. Trafne spostrzeżenia? – owszem, ale raczej doprowadzające do stanów depresyjnych niż poprawiające humor.

Mimo tego dobitnie dołującego krajobrazu i czasami dosyć ‚płytkiej’ fabuły, próbuję się doszukać drugiego dna, czy też rzeczonej na wstępie iskierki nadziei w morzu beznadziei. Czuję, że gdzieś tu jest, ale chyba nie dorosłem do oświecenia. Mam nadzieję, że poza tym co fabuła przedstawia – prawdziwie silne kobiety piorące po pyskach pozornie silnych facetów, czy przejmujących inicjatywę w pozornie beznadziejnej sytuacji – ma jakieś głębsze przesłanie, niwelujące brak happy-endu. Jeśli nie, to niestety „Cwaniary” pozostanie książką dla wąskiego grona odbiorców lubujących się w tego typu trudnych i kontrowersyjnych tematach. A podświadomie chciałbym, aby zyskała szersze grono odbiorców. Nie tylko dla specyficznego języka i opisywania rzeczywistości, ale i głębszego przesłania, które pewnie jest zawarte pod podszewką fabuły.

[ Recenzja pierwotnie opublikowana na blogu www.Zakladnik-Ksiazek.pl ]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pudełko z guzikami Gwendy

Rewelacyjna nowelka! Ostatnia powieść ("Śpiące królewny") mnie rozczarowała, "Pudełko z guzikami Gwendy" to jednak stary, dobry Ki...

zgłoś błąd zgłoś błąd