Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prezenterki

Wydawnictwo: Świat Książki
6,83 (69 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
12
7
21
6
18
5
9
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-273-0171-0
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura polska, telewizja, PRL
język
polski
dodała
Ag2S

Z nostalgią i humorem, odrobina plotek, więcej historii i mnóstwo fascynujących szczegółów z tamtych, minionych już lat. Od samych początków, od roku 1957, kiedy zaczęła powstawać polska telewizja, kiedy Włodzimierz Sokorski, będący szefem Radiokomitetu, przyjął do pracy pierwszych spikerów - niezapomnianego Jana Suzina I Eugeniusza Pacha. Anegdoty i zakulisowe polityczno-towarzyskie smaczki,...

Z nostalgią i humorem, odrobina plotek, więcej historii i mnóstwo fascynujących szczegółów z tamtych, minionych już lat. Od samych początków, od roku 1957, kiedy zaczęła powstawać polska telewizja, kiedy Włodzimierz Sokorski, będący szefem Radiokomitetu, przyjął do pracy pierwszych spikerów - niezapomnianego Jana Suzina I Eugeniusza Pacha. Anegdoty i zakulisowe polityczno-towarzyskie smaczki, rozdziały poświęcone realiom PRL-u, materiały archiwalne i najważniejsze - historie prawdziwych gwiazd tamtych czasów - prezenterek telewizyjnych - Ireny Dziedzic, Edyty Wojtczak, Bogumiły Wander, Bożeny Walter, Krystyny Loski i Katarzyny Dowbor.

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1163
Agata_Adelajda | 2012-11-19

Niedawno oglądałam Wielki Test o Telewizji. Lubię wspominać, zwłaszcza, że pamiętam większość gości zgromadzonych w studio.
W zeszłym tygodniu przyszła zamówiona książka, na którą bardzo się cieszyłam - Prezenterki - Aleksandra Szarłat. Książka zawiera wspomnienia, anegdotki, zdjęcia, a także wywiady ze spikerkami Telewizji Polskiej, Edyty Wojtczak (na zdjęciu z pierwszym z dwu spikerów, Janem Suzinem), Krystyny Loski, Bożeny Walter, Bogumiły Wander, Katarzyny Dowbor, a także Ireny Dziedzic. Przyznam, że nazwisko tej ostatniej oczywiście obiło mi się o uszy, ale - to już nie moje czasy, nie pamiętam pani Dziedzic. Nazwisko Bożeny Walter jest przeze mnie kojarzone przede wszystkim z fundacją, którą prowadzi - nawet nie wiedziałam, że mój ulubiony program z dzieciństwa został wymyślony właśnie przez nią (chodzi o 5.10.15). Przyznam, że Katarzyny Dowbor raczej nie skojarzyłabym ze spikerowaniem, a właśnie od tego zaczynała.
Za to doskonale pamiętam Bogumiłę Wander, Edytkę Wojtczak, oraz Krystynę Loskę. Uwielbiałam je. Tęsknię za czasami, kiedy miłe uśmiechnięte spikerki zapowiadały doskonałe filmy, czy interesujące programy. Zresztą sama Edyta Wojtczak zapytana o to, czego jej brakuje w telewizji wyznaje, że czegoś "interesującego.(...) Nie tańce na lodzie i nie tańce z gwiazdami.(...) Telewizyjni decydenci kierują się jakimiś wirtualnymi słupkami. Co to oznacza? Że normalni ludzie nie mają na co patrzeć, bo tłum ogląda bełkot." Trudno się nie zgodzić.

Właściwie nie zdawałam sobie sprawy z tego, że spiker musiał przejść egzamin na tak zwaną kartę spikera. "Pod względem poprawnej wymowy - wspomina Krystyna Loska - pilnowali nas redaktorzy z radia(...) Dyżurowali pod telefonem i udzielali wszelkich językowych porad. Zawsze można było do nich zadzwonić i o coś zapytać. A oni nie tylko mówili, jak dane słowo się wymawia, ale też tłumaczyli, dlaczego tak się wymawia".
Każda z pań podkreśla, że to były inne czasy, teraz telewizja zupełnie nie przypomina tej, sprzed lat. Dziś prezenterzy, aspirują do miana celebrytów, nie mają za grosz pokory.
Ja sama z ręką na sercu potrafię wymienić ze trzy, cztery nazwiska prezentów, których znam. Z młodszego pokolenia najbardziej lubię Orłosia i Grażynę Torbicką, którą jest córką wspomnianej Krystyny Loski.
W książce Szarłat znajdziemy również dużo wspomnień o ludziach związanych z telewizją - od Adama Hanuszkiewicza, przez Xymenę Zaniewską, po Jerzego Urbana (którego prywatnie nie trawię). Przemiany, którym podlegała przez lata Telewizja Polska były wymuszone nie tylko przez technikę, ale i... przez politykę.
Właściwie autorce mogłabym tylko jedno zarzucić - za mało zdjęć! Mogłabym w kółko oglądać archiwalne zdjęcia ze złotego okresu TVP.
Myślę, że książka zainteresuje każdego, kto jest urodzony w czasach PRLu, tak, jak ja, i pamięta jak kiedyś wyglądała telewizja

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W Krakowie i w Paryżu. Wspomnienia i szkice

Ważna rzecz dla poznania ruchów awangardowych XX-lecia. Cenna dla polemiki z Jalu Kurkiem ("Mój Kraków"), Przy czym, ja raczej serce skł...

zgłoś błąd zgłoś błąd