Małe kobietki

Tłumaczenie: Anna Bańkowska
Cykl: Małe kobietki (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,83 (1990 ocen i 177 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
176
8
342
7
631
6
422
5
208
4
67
3
37
2
14
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Little Women
data wydania
ISBN
9788377791134
liczba stron
304
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Ameryka, lata sześćdziesiąte XIX wieku. W domostwie zwanym Orchard House od pokoleń mieszka rodzina Marchów. Pod nieobecność ojca walczącego w wojnie secesyjnej, opiekę nad czterema córkami sprawuje samodzielnie ich matka, Marmee. Marmee wyraźnie wyprzedza swoją epokę, wpajając dziewczynkom ideały wolności i namawiając je, by znalazły własną drogę w życiu. Córki pani March - stateczna Meg,...

Ameryka, lata sześćdziesiąte XIX wieku. W domostwie zwanym Orchard House od pokoleń mieszka rodzina Marchów. Pod nieobecność ojca walczącego w wojnie secesyjnej, opiekę nad czterema córkami sprawuje samodzielnie ich matka, Marmee. Marmee wyraźnie wyprzedza swoją epokę, wpajając dziewczynkom ideały wolności i namawiając je, by znalazły własną drogę w życiu.
Córki pani March - stateczna Meg, żywa jak iskra Jo, nieśmiała, uzdolniona muzycznie Beth i nieco przemądrzała Amy - starają się, jak mogą, by urozmaicić swoje naznaczone ciągłym brakiem pieniędzy życie, chociaż boleśnie odczuwają nieobecność ojca. Bez względu na to, czy układają plan zabawy czy zawiązują tajne stowarzyszenie, dosłownie wszystkich zarażają swoim entuzjazmem. Poddaje mu się nawet Laurie, samotny chłopiec z sąsiedniego domu, oraz jego tajemniczy, bogaty dziadek. Dziewiętnastowieczna autorka Louisa May Alcott napisała "Małe kobietki" na podstawie własnych doświadczeń. Ten klasyczny już utwór doczekał się licznych adaptacji filmowych i cieszy się nieprzemijającym powodzeniem wśród kolejnych pokoleń.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/male-kobietki/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2682
Bacha85 | 2016-06-07
Przeczytana: czerwiec 2016

Louisa May Alcott to dziewiętnastowieczna amerykańska pisarka a Małe kobietki jest zdecydowanie najbardziej rozpoznawalną jej powieścią. Choć określona „pionierką literatury kobiecej” niewiele się wyróżnia spośród autorek jej współczesnych a recenzowana książka budzi równie pozytywne, chociaż nieco inne wrażenia, co książki sióstr Bronte, czy proza Lucy Maud Mongomery.

Osią wokół której toczy się fabuła opowieści jest niewielki dom Orchard House, w którym pani March mieszka wraz z czterema nastoletnimi córkami. Kobiety tęsknie wypatrują powrotu męża i ojca z wojny secesyjnej, radząc sobie w miarę swoich możliwości z przeciwnościami. Wspominają z rozrzewnieniem przeszłość, gdy nie musiały martwić się o kolejny dzień, nie popadając przy tym w nadmierny sentymentalizm. Zarówno matka, jak i dwie najstarsze córki pracują, by zapewnić byt rodzinie a przy okazji nie stronią od pomocy biedniejszym od siebie.

Tytułowe „małe kobietki”, to cztery siostry, najstarsza, osiemnastoletnia Meg, młodsza o rok Jo, Beth oraz ledwie dwunastoletnia Amy to cztery zupełnie inne charaktery i temperamenty. Margaret jest nieco dumną i próżną damą, która pilnuje, by zawsze zachować się właściwie i zawsze wyglądać jak należy. Zupełnym jej przeciwieństwem jest zwariowana Jo, gdyż do damy jej wyjątkowo daleko. Lubi się bawić i szaleć a pożegnanie z dzieciństwem jawi się jej jako przykra konieczność. Roztrzepana i wesoła, zawsze ma mnóstwo pomysłów a jej porywczy temperament niekiedy sprowadza na nią kłopoty. Trzecia z sióstr Beth, to cichutka szara myszka o wielkim talencie muzycznym i ogromnym sercu. Skromna i obowiązkowa do szczęścia potrzebuje jedynie pianina i możliwości grania. Najmłodsza Amy, to oczko w głowie wszystkich pozostałych. Rozpieszczana przez wszystkich dziewczynka ma w sobie sporo egoizmu i dziecięcej jeszcze złości. Jednak nawet w niej kryje się dobre serce i chęć pracy nad sobą.

To właśnie chęć doskonalenia charakterów dziewcząt jest głównym motywem powieści. Siostry przeżywają liczne przygody, z których wyciągają wnioski i starają się zmienić, by być jak najlepszymi osobami. Każda z nich próbuje przezwyciężyć swoje wady i choć często nie jest to dla nich łatwe, nie ustają w próbach. Ogromną pomocą jest dla nich matka, która w bardzo moralizatorski ale i pełen miłości sposób tłumaczy im, jak doskonalić własną osobowość. Drugą podporą w ich drodze do ideału jest Bóg i chęć przypodobania mu się jest dla dziewcząt bardzo ważna. I choć panny Marchy pokładają w nim nadzieję i ufność, to jednak matka próbuje przekazać im, że same są kowalami własnego losu i tylko od nich zależy to kim będą i jakie będą w przyszłości.

Tym co w powieści najbardziej irytuje jest moralizatorski ton, jakim pani March rozmawia z córkami. Większość przytoczonych przez autorkę rozmów jest w pewnym sensie formą kazania, lekcją, z jakiej dziewczęta mają wynieść naukę. Na szczęście nie ma tych fragmentów zbyt wiele a nawet jak się pojawiają, przepełnione są ciepłem i uczuciem, jakim matka obdarza swoje małe kobietki. Dzięki temu nie są one męczące i lektura książki upływa przyjemnie.

Pod względem językowym powieść niczym się nie wyróżnia. Jest napisana lekko, stosunkowo prostym językiem, nienajeżona przesadnie słownictwem, które już wyszło z użycia. Dzięki temu nie powinna sprawić wielkich problemów nawet młodym czytelnikom. Jest łatwiejsza w odbiorze niż niektóre z powieści Lucy Maud Montgomery, gdzie dość często można było znaleźć archaizmy, bądź dawno już nieaktualne zwroty.

Małe kobietki to typowa lektura przeznaczona dla młodych czytelniczek i mająca na celu wzbudzenie w nich autorefleksji oraz chęci do kształtowania charakterów. Perypetie dziewcząt są zabawne i nawet jeśli nie kończą się dla nich najlepiej, nie są pozbawione swoistego ciepła. Różnorodność charakterów tytułowych bohaterek sprawia, że każda „mała kobietka” czytająca powieść, znajdzie w którejś z panien March jedną, która będzie jej wyjątkowo bliska i z którą będzie mogła się utożsamić. Dzięki temu, przekaz powieści może dotrzeć do każdego, a ponieważ niezależnie od czasów ważne jest samodoskonalenie własnej osobowości, książka wciąż jest aktualna. Pomimo wyraźnie edukacyjnej natury pozostaje ciepłą i pełną uroku opowieścią, co sprawia, że lektura upływa nad wyraz przyjemnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym

To moje drugie spotkanie z twórczością Brett. Zanim sięgnęłam po pierwszą książkę, byłam bardzo sceptyczna. Okazało się, że zupełnie bez powodu. Bardz...

zgłoś błąd zgłoś błąd