Frankenstein 100 lat w kinie

Wydawnictwo: Yohei
7,08 (13 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
7
6
0
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363131043
liczba stron
264
słowa kluczowe
Frankenstein, film grozy, filmy, kino
język
polski

Barona Frankensteina i stworzone przez niego monstrum powołała do życia literacka wyobraźnia Mary Shelley, ale dopiero za sprawą medium filmowego wątek „nowego Prometeusza”, tworzącego człowieka z kawałków zwłok, stał się jednym z najważniejszych mitów współczesności. Odkąd Boris Karloff zdefiniował wizerunek monstrum w słynnym filmie z 1931 roku, w świadomości milionów ludzi słowo...

Barona Frankensteina i stworzone przez niego monstrum powołała do życia literacka wyobraźnia Mary Shelley, ale dopiero za sprawą medium filmowego wątek „nowego Prometeusza”, tworzącego człowieka z kawałków zwłok, stał się jednym z najważniejszych mitów współczesności. Odkąd Boris Karloff zdefiniował wizerunek monstrum w słynnym filmie z 1931 roku, w świadomości milionów ludzi słowo „Frankenstein” zagościło jako synonim filmowego potwora, symbol całego nurtu opowieści grozy.


Frankenstein 100 lat w kinie Rafała Donicy to bogate źródło informacji na temat powieści Mary Shelley i pasjonująca historia zadomawiania się frankensteinowego mitu w kulturze masowej. Bogato ilustrowane, napisane barwnym językiem kompendium przedstawia ewolucję legendy, począwszy od kart powieści, poprzez adaptacje sceniczne, ponad sto pięćdziesiąt ekranizacji i zaskakujących wersji filmowych, na parodiach, reklamach i nawiązaniach do postaci Frankensteina kończąc.

 

źródło opisu: http://www.yohei.com.pl/

źródło okładki: http://www.yohei.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 311
Karolina | 2016-03-19
Na półkach: Przeczytane

Zapraszam do lektury całości recenzji na blogu Czepiam się książek

http://czepiamsieksiazek.pl/?p=1220

Oczekiwania miałam wielkie. Spodziewałam się monografii totalnej, opracowania na miarę "Wampira. Biografii symbolicznej" Janion, dostałam coś podobnego, a równocześnie całkiem innego. "Frankenstein. 100 lat w kinie" to studium wcieleń Frankensteina i zjawisk frankensteinopodobnych w popkulturze, w której jednak akcent z interpretacji i analizowania symboliki przełożono na historię kinematografii i śledzenie zmieniającego się wizerunku jednego z najsłynniejszych potworów.

Nie jest to literatura naukowa – bliżej jej do krytyki filmowej – zbyt dużo tu swobodnych, subiektywnych obserwacji i ocen, ale nie można książce odmówić głębi. Treść publikacji i obszerne przypisy świadczą o tym, że twórca gruntownie zbadał temat. Tytuł sugeruje, że czeka nas lektura o Frankensteinie z wielkiego ekranu, tymczasem autor niemało miejsca poświecił literackiemu oryginałowi – powieści...

książek: 311
Karolina | 2016-03-19
Na półkach: Przeczytane

Zapraszam do lektury całości recenzji na blogu Czepiam się książek

http://czepiamsieksiazek.pl/?p=1220

Oczekiwania miałam wielkie. Spodziewałam się monografii totalnej, opracowania na miarę "Wampira. Biografii symbolicznej" Janion, dostałam coś podobnego, a równocześnie całkiem innego. "Frankenstein. 100 lat w kinie" to studium wcieleń Frankensteina i zjawisk frankensteinopodobnych w popkulturze, w której jednak akcent z interpretacji i analizowania symboliki przełożono na historię kinematografii i śledzenie zmieniającego się wizerunku jednego z najsłynniejszych potworów.

Nie jest to literatura naukowa – bliżej jej do krytyki filmowej – zbyt dużo tu swobodnych, subiektywnych obserwacji i ocen, ale nie można książce odmówić głębi. Treść publikacji i obszerne przypisy świadczą o tym, że twórca gruntownie zbadał temat. Tytuł sugeruje, że czeka nas lektura o Frankensteinie z wielkiego ekranu, tymczasem autor niemało miejsca poświecił literackiemu oryginałowi – powieści...

książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2013-07-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lipca 2013

Frankensteina znają wszyscy. Przynajmniej większość. No dobra, mało kto wie tak naprawdę kim tak był - o przeciwległych "obozach" oraz o problemie tożsamościowym "kwadratowego łba" pisałam w recenzji książki Mary Shelley. Doszły mnie nawet plotki, że większość ludzi nigdy nie czytała ba, nawet nie macała cudownej wersji drukowanej. Skąd zatem ta sława? Ano z wielkiego ekranu, a następnie z mniejszego - szklanego cycka.

Jeśli myślisz, że wiesz o nim wszystko, bo czytałeś książkę - jesteś w błędzie. Jeśli myślisz, że wiesz naprawdę dużo, bo nie odpuściłeś ani jednego filmu na jego temat, z "Frankenweeniem" włącznie - jesteś w błędzie. Rafał Donica niczym Chuck Norris zawstydza tłumy. Czytał chłopak. Oglądał. A potem jeszcze bezczelnie usystematyzował wiedzę i napisał książkę. Czułam się jak przygłup (czyli właściwie wszystko w normie) - wiedza autora powala*. Spokojnie oprzecie na tej książce swoją pracę dyplomową.

Wiecie, co jest najfajniejsze? Pomimo, że Frankensteina lubiłam...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd