Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Portal zdobiony posągami

Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,76 (140 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
11
7
32
6
41
5
21
4
10
3
13
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375748659
liczba stron
544
język
polski
dodała
Wiedźma

To z pewnością nie jest zwyczajny gmach. W jego piwnicach, za metalowymi drzwiami płoną ludzie. Powieszeni za stopy. Inni siedzą w wannach pełnych odpadków. To piekło? A może czyściec? Jaką rolę w tym koszmarze odgrywa diabli malarz, Quinten van den Cuyperen? Ioanneos musi się tego dowiedzieć. Być może od gigantycznych, chodzących posągów albo metalowych szkieletów. Musi także odzyskać...

To z pewnością nie jest zwyczajny gmach.

W jego piwnicach, za metalowymi drzwiami płoną ludzie. Powieszeni za stopy. Inni siedzą w wannach pełnych odpadków. To piekło? A może czyściec?

Jaką rolę w tym koszmarze odgrywa diabli malarz, Quinten van den Cuyperen? Ioanneos musi się tego dowiedzieć. Być może od gigantycznych, chodzących posągów albo metalowych szkieletów. Musi także odzyskać miłość... Zanim sam zamieni się w proch.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3
Konrad | 2013-02-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2013

Ioanneos uczestniczy w konferencji naukowej. Jego grafik jest przeładowany kolejnymi wykładami. Samowolnie nie należy go zmieniać, gdyż jest to bardzo niemile widziane przez organizatorów. Niesubordynacja może skończyć się bardzo niemiłą rozmową podczas "godziny integracyjnej". Wszyscy przestrzegają przed Uczestniczką Baldugą, której wściekłe ataki wytykające niewłaściwe zachowanie na długo zostawiają poczucie pustki, wysysają z serca wszelką radość i pozytywne myśli. Ioanneos stara się zatem nadążać za programem, zresztą co miałby robić innego? Ośrodek położony jest co prawda w pięknych okolicznościach przyrody, odosobniony gdzieś w górach, w głębokim lesie, ale pogoda nie dopisuje. Ołowiane chmury gnane wściekłym wichrem przetaczają się po niebie. Deszcz siąpi, kapie, leje, siecze w okna. Atmosfera w pogrążonym w wiecznej szarówce ośrodku jest co prawda senna, ale budzi zastanowienie. Pod powierzchnią rzeczywistości przesuwają się niepokojące cienie. Łazienka nocą zmienia się w szyb wypełniony kosmatą ciemnością, w której łatwo przepaść. Biblioteczna pozycja "O posągach najpiękniejszych" budzi niezrozumiałe zainteresowanie. No i te sny. Realistyczne, do pewnego stopnia prorocze. Wyczekiwane, lecz niezrozumiałe. Zaintrygowany Ioanneos powoli odkrywa reguły rządzące tym miejscem. I poznaje kobietę piękną do bólu, jakiego nigdy jeszcze nie zaznał.

Huberath w mistrzowski sposób stopniuje poczucie odrealnienia. Tak jak żaba w wolno podgrzewanym garnku nie czuje narastającej temperatury dopóki nie jest za późno, tak czytelnik zanurzany powoli w coraz bardziej surrealistycznym świecie nie czuje kiedy traci kontakt z rzeczywistością. A porwany raz w ten świat, otoczony coraz gęściej pojawiającymi się demonami, nie sposób zejść ze ścieżki, którą prowadzi nas autor "Kary większej". I choć od pewnego momentu zakończenie jest oczywistością, nie przestaje intrygować. Podobnie jak i nasze życie, chociaż jego zakończenie jest dobrze poznane, nie przestaje zastanawiać.

Zapewne "Portal..." da się odbierać jako powieść erudycyjną. Nie wiem, nie znam się na epoce quattrocenta do której prowadzi większość odniesień. Podskórnie czuję, że podejście analityczne, tłumaczenie niuansów i metafor, odarłoby tę powieść z wdzięku. Z wdzięku opowieści prowadzącej z przyziemnej, szarej rzeczywistości do fantastycznej podróży, coraz mniej zrozumiałej, coraz bardziej odległej i coraz bardziej oczywistej. Jedna z książek, które czyta i rozumie się sercem, nie rozumem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władcy i Nowe Stworzenia

Kiedyś postanowiłam zebrac wszystkie książki Morrisona, które zostały wydane. We Władcach i Nowych Stworzeniach znalazłam to, czego szukałam w poezji...

zgłoś błąd zgłoś błąd