Bogaty ojciec, biedny ojciec

Tłumaczenie: Krzysztof Szramko
Wydawnictwo: Instytut Praktycznej Edukacji
7,03 (2473 ocen i 257 opinii) Zobacz oceny
10
178
9
278
8
500
7
683
6
452
5
217
4
71
3
58
2
21
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392256144
liczba stron
238
słowa kluczowe
pieniądze
kategoria
poradniki
język
polski

"Bogaty ojciec, biedny ojciec czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa?" Dowiedz się, jak sprawić, aby pieniądze pracowały dla Ciebie i dlaczego nie musisz mieć bardzo wysokiej pensji, aby stać się zamożnym. Książka, która wstrząsnęła światem finansów.

 

źródło opisu: Instytut Praktycznej Edukacji, 2007

Brak materiałów.
książek: 1475
Beata | 2017-09-25
Przeczytana: 01 listopada 2017

No cóż, w zalewie dobrych książek, które przyszły do mnie w tym roku, mogła pojawić się jedna gorsza, żebym miała szansę docenić te lepsze. I właśnie mi się trafiła.

Przedstawiam (anty)poradnik na temat inteligencji finansowej, w którym, jak przyznał autor po latach, mało które słowa są prawdziwe. O ile jeszcze byłabym w stanie przymknąć oko na stworzenie (na potrzeby książki, fikcji literackiej, itp.) mitycznej postaci bogatego ojca, o tyle na podawanie mętnych informacji na temat swoich lukratywnych inwestycji na rynku nieruchomości, które nie zostały udokumentowane - już nie.

Zarzut kolejny: Kiyosaki wyraźnie namawia do unikania płacenia podatków. Samo w sobie nie jest to niczym odkrywczym i wiele osób z tej rady pewnie z powodzeniem korzysta, ale po poradniku finansowym oczekiwałabym raczej omawiania legalnych metod pomnażania majątku. Co po raz kolejny dowodzi, że oczekiwania to szkodliwa rzecz.

Drugim przekrętem, uzyskującym przychylność autora, jest unikanie wierzycieli, "płacenie najpierw sobie", rzekomo w celu zmobilizowania się do zgromadzenia środków na pokrycie pozostałych należności. A jak zdobyć te środki, pracą może? A gdzie tam! To pieniądze mają pracować dla nas, więc uzyskujemy je szukając okazji lub grając na giełdzie. A najlepiej zostając rentierem. Proste, prawda?

I wreszcie zarzut ostatni, kto wie, czy nie najcięższy: toporny styl, jakim ta książka jest napisana. Na Trygława i Swaroga, czy ten człowiek naprawdę określa samego siebie jako mówcę motywacyjnego? Serio? Tak, ja wiem, że dar pięknego mówienia nie zawsze idzie w parze z łatwością pisania. I odwrotnie. Ale jest chyba coś takiego, jak redakcja? Przypuszczam, że gdyby wyrzucić z tej książki wszystkie powtórzenia, jej objętość zmalałaby o jakieś 2/3. Nie dosyć, że nie nabrałam po tej lekturze ochoty na udział w seminarium autora (do czego namawia), to jeszcze powzięłam postanowienie trzymać się od jego twórczości z daleka.

Mogę o tej książce powiedzieć tylko jedną, dobrą rzecz: Przypomina o różnicy między pasywami a aktywami, a nawet dosyć przystępnie tę różnicę wyjaśnia. I jestem przekonana, że niewiele więcej dobrego mi nie przyniosła. Odradziłabym jej czytanie nawet wrogowi, gdyby akurat nabrał chęci zapytać mnie o zdanie.
https://www.facebook.com/ksiazkikawaija/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziwne losy Jane Eyre

"Dziwne losy Jane Eyre"... Od czegóż by tu zacząć? Z pewnością od tego, że we współczesnym świecie wcale nie wydają się one aż tak dziwne, j...

zgłoś błąd zgłoś błąd