Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bogaty ojciec, biedny ojciec

Tłumaczenie: Krzysztof Szramko
Wydawnictwo: Instytut Praktycznej Edukacji
7 (2136 ocen i 222 opinie) Zobacz oceny
10
144
9
241
8
432
7
601
6
374
5
194
4
61
3
55
2
20
1
14
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392256144
liczba stron
238
słowa kluczowe
pieniądze
kategoria
poradniki
język
polski

Inne wydania

"Bogaty ojciec, biedny ojciec czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa?" Dowiedz się, jak sprawić, aby pieniądze pracowały dla Ciebie i dlaczego nie musisz mieć bardzo wysokiej pensji, aby stać się zamożnym. Książka, która wstrząsnęła światem finansów.

 

źródło opisu: Instytut Praktycznej Edukacji, 2007

Brak materiałów.
książek: 518
aAtlanta | 2016-01-02
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2015
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Robert Kiyosaki to niewątpliwie sprzedawca, biznesman i człowiek, który bardzo dobrze rozumie zapotrzebowanie rynku, samych ludzi i ryzyko związane z robieniem pieniędzy. Na jego temat można by było powiedzieć wiele. Ale to, że uczy ludzi ‘bycia bogatym’ jest całkiem nowe. On jak sam przyznaje jest dobrym sprzedawcą. Dlatego sprzedaje swoje domy, książki i wiedze. Robi interes na tym, iż my chcemy być bogaci.
Książka jest przeznaczona dla dorosłych, którzy powinni uczyć swoje dzieci o potędze pieniądza i wszystkich innych rzeczy, których nie nauczą się w szkole. Lecz nie myślcie sobie, że napisał on poradnik z niewyjaśnionymi pojęciami, trudny do przeczytania i nieciekawy. Jest zupełnie odwrotnie. Zwykły nastolatek jest w stanie przeczytać go w 3 dni, wynieść z niego masę pomysłów, a do tego dobrze się bawić. I zdobyć wiedzę większa, od połowy dorosłych. Bo tak szczerze ile studentów posiada jakąkolwiek wiedzę na temat finansów? Bardzo mało. Jeśli w domu nie mówi się o nich, w dorosłym życiu, będziemy robić to co rodzice, czyli o nich nie rozmawiać. A więc w czym tkwi sekret bogatych? W tym, że uczą oni swoje dzieci tego co jest im potrzebne, aby stać się ich następcami. Opowiadają im historie z życia, wydarzenia na rynku w danych latach, o kryzysach gospodarczych, bankach, kontach i ludziach – tych biednych i klasie średniej.
Przechodzę do dziwnej rzeczy. Która jestem zszokowana. Mam 15 lat i nigdy nie słyszałam o aktywach i pasywach. W mojej rodzinie się o nich nie mówi, ponieważ nie inwestuje się w aktywa, a przynajmniej nie tak duże. W telewizji nigdy nie słyszałam o takich rzeczach. Może jest to trudne do zrozumienia i nie umiemy tego użyć w życiu? Ponieważ jest to coś w co inwestujemy. Pasywa to jest to na czym tracimy. Młody człowiek powinien znać te terminy. Kiyosaki stawia na wiedzę, korzystając ze swoich doświadczeń.
Dla mnie, młodej osoby jest to niebywale przydatne. Chcę powiększac swoją wiedzę finansować, nie chce pozostać bierna w tej sprawie tak jak moi rodzice. Chce być bogata. Chcę, aby moje inwestycje kupiły mi perfumy CHANEL. I mam nadzieję, że to jest możliwe. W końcu nadzieja matką głupich, ale i umiera ostatnia.
Jednak Kiyosaki nie jest rzeczywisty. Czasem miałam wrażenie, że pisze o innym świecie. Opisuje sytuacje swojego bogatego ojca, który mieszka w nienajlepszych warunkach. To kłóci się troche z definicją tego, że jest bogaty. Widząc bogaty dom, wiemy, iż właściciel pewnie jest równie bogaty, a widząc dom, który jest w opłakanych warunkach, ponieważ właściciel ciągle inwestuje i nie ma pieniędzy, ponieważ jego pieniądze zwrócą mu się dopiero za kilka miesięcy, jest dziwne, jeśli wiemy, że właściciel jest bogaty. Robert mówi o tym, że wcale nie trzeba pokazywać, że jest się bogatym, ale w końcu po co to robimy? Żeby żyć w lepszych warunkach. Żeby mieć coraz więcej. Lecz wtedy bylibyśmy klasą średnią! Ponieważ im więcej mamy, tym więcej kupujemy i nasze pasywa idą w góre. To przykre.
Mi osobiście ksiązka się bardzo podobała. Nie jest najlepsza, ale to mój pierwszy poradnik finansowy, więc mam nadzieję, że zmieni to cos w moim życiu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prześniona rewolucja. Ćwiczenie z logiki historycznej

Po przeczytaniu ,,Miodowej pułapki'' Unni Lindell, która srodze mnie wynudziła, postanowiłem przeczytać coś bardziej rozrywkowego, tusząc, że ,,Prześ...

zgłoś błąd zgłoś błąd