Last minute. 24 h chrześcijaństwa na świecie

Wydawnictwo: Znak
7,1 (606 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
58
8
128
7
180
6
143
5
28
4
16
3
6
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324022038
liczba stron
429
kategoria
religia
język
polski
dodała
Ewa Gawlik

Miłośnik egzotycznych lotnisk i najgorszych hoteli Szymon Hołownia – przemierzył setki tysięcy kilometrów, aby odkryć dla nas chrześcijaństwo na nowo. Kardynał Maradiaga, kandydat na papieża, pilotował dla niego śmigłowiec w Hondurasie. Od księdza komandora US Navy na Guam dowiedział się, że w amerykańskiej armii też można zostać świętym. Miejsca spotkania z koptyjką Mariam nie ujawni nigdy...

Miłośnik egzotycznych lotnisk i najgorszych hoteli Szymon Hołownia – przemierzył setki tysięcy kilometrów, aby odkryć dla nas chrześcijaństwo na nowo.

Kardynał Maradiaga, kandydat na papieża, pilotował dla niego śmigłowiec w Hondurasie. Od księdza komandora US Navy na Guam dowiedział się, że w amerykańskiej armii też można zostać świętym. Miejsca spotkania z koptyjką Mariam nie ujawni nigdy – w Egipcie wydano na nią wyrok śmierci za porzucenie islamu.

Dotknij chrześcijaństwa w jego niezwykłej różnorodności. Poczuj się częścią wspaniałej wspólnoty, żywej 24h na dobę.

Złotówka ze sprzedaży każdego egzemplarza książki zostanie przeznaczona na sierociniec Kasisi Children’s Home w Zambii.

 

źródło opisu: Znak, 2012

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 945
bibliofilka | 2013-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2013

Długo ta książka czekała na swoją kolej. Jakoś nie miałam przekonania do autora. Jawił mi się jako wymądrzający się pseudoteolog. Jednak parę rozdziałów już wystarczyło, aby uświadomiła sobie, jak bardzo się myliłam. Dawno nie czytałam tak poruszającej, wzruszającej książki, która rozłożyła mnie emocjonalnie. To podróżne zapiski katolika – tak pisze Szymon Hołownia we wstępie i zamiast spędzić jakieś egzotyczne wakacje all inclusive leżąc na plaży i sącząc drinki z palemką, spakował walizki i pojechał szukać chrześcijan w innych zakątkach ziemi. Odwiedził między innymi Filipiny, Salwador, Honduras, Szkocję, Australię, Papuę-Nową Gwineę, Guam, Bhutan, Zambię, Hongkong.

Dla odmiany zacznę od minusów, żeby nie było zbyt cukierkowo. Styl pisania pana Szymona momentami (tylko) jest zbyt kwiecisty, trochę przekombinowany, wyluzowany. Takie silenie się na spoko-gościa. Jednak to jedyny minus i aż tak nie przeszkadza w czytaniu, wręcz przeciwnie, czyta to się bardzo przyjemnie, bo treść wszystko tu rekompensuje, nawet małe niuanse w formie.

Wraz z Szymonem poznajemy plejadę fascynujących postaci. Właściciel księgarni przy katedrze w Guamie, ojciec jedenaściorga dzieci, pogromca ustaw o związkach partnerskich, organizuje spotkania w swojej księgarni, aby zainteresowani lepiej zrozumieli trudne tezy w nauczaniu Kościoła. Spodobało mi się jego zdrowe podejście i takie logiczne tłumaczenie. Większość katolików ma tendencję do narzekania, psioczy na Kościół, na księży, że są zepsuci i obłudni. Wybieramy sobie przykazania, które chcemy respektować, aborcja – nie, ale antykoncepcja już tak. Swoboda obyczajów, swoboda religijna oraz szeroko pojęta wolność - to główne powód kryzysu w Kościele. Ta wolność sprawia, że nie respektujemy żadnych nakazów ani zakazów. W cywilizowanym świcie tak powinno być: są ograniczenia prędkości, znaki stopu. Wielu je respektuje. Tak samo powinno być z przykazaniami, z nauką Jezusa.

Kolejną ciekawą postacią jest ksiądz Thomas w mundurze komandora pełniący swoją posługę w Bazie Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczony na Guam. Miejsce to tkwi w sercu toczącego dziś ten świat zła, stąd wychodzi wojna, stacjonują ludzie, którzy obsługują maszyny do zabijania. Po co więc tu katolicki ksiądz, w miejscu, gdzie każdy żołnierz podpisał kontrakt, w który swoje życie oddał wojsku, gdzie misją jest - zabić. Kapelan przekonuje jednak, ze armia i wiar nie muszą się wcale wykluczać. A jego postawa świadczy o ty, że można. Ale jak to zrobić? Ile poświęcić?

Moje emocje najbardziej jednak rozchwiała relacja z domu dziecka w Zambii, prowadzonego przez 5 Polek i 4 Zambijki ze zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny. Telewizja tu nie dociera, wieczorne godziny wypełniają więc straszne opowieści o wypadkach, napadach lwów i wściekłych małp. Do zagrożeń dochodzą jeszcze komary i muchy tse-tse. Jak w takim miejscu - gdzie żaden dzień nie jest oczywisty i po jego skończeniu trzeba dziękować Bogu, że się go przeżyło, a po przespanej nocy dziękować, że nic nas nie pogryzło – mieć siłę, by trwać i wierzyć. "To esencja chrześcijaństwa, do której nie dorosłem", [str.336] "Himalaje człowieczeństwa" [str.337]. Nie da się tego opisać, trzeba to zobaczyć na własne oczy. Doświadczyć. Poczuć.

Równie mocno poruszył mnie pewien obraz znajdujący się na Filipinach – reprodukcja “Ostatniej wieczerzy” Leonarda da Vinci, na której apostołów zastąpiły miejscowe dzieci ulicy. Namalował go miejscowy pisarz i rzeźbiarz Velasco. "Jezus wygląda tak, żeby nie można było mieć wątpliwości, że to Bóg, otaczające go dzieciaki przemalowane są jeden do jednego z fotografii". [str.205] Valasco modeli do swojego obrazu szukał w najbiedniejszych częściach miasta - pod mostami, na cmentarzach, w slumsach. "Przyzwyczajony do utożsamiania ludzkiej biedy z głodem, nie był chyba gotowy na tak dobitne przekonanie się, ile nędza może mieć odcieni. Gdy skradzione twarze ożyły, przeżył wstrząs. Pięcioletnia Tiany jest wykorzystywana seksualnie przez ojca, Nene żyje wraz z setkami sobie podobnych na cmentarzu Północnym – mieszkają w grobach…" [str. 206]

Szymon pisze, że książka ta spełni swój cel, gdy choć jeden w Polsce katolik "ruszy się z miejsca, otworzy na nowe więzi, podniesie głowę i poczuje dumę z tego, że jest częścią wielkiego i tak nieprawdopodobnie fascynującego organizmu". [str.7] Daleko mi jeszcze do takiej refleksji, ale nadal - kilka dni po przeczytaniu - mam przed oczami byłą siatkarkę-Beatę, która w Papui Nowej Gwinei tłumaczy "Biblię" na miejscowe języki, dzieci z sierocińca w Zambii, arcybiskupa Romero z Salwadoru, który został zamordowany podczas Eucharystii, czy mnichów z przepięknie położnego klasztoru w Szkocji. Panie Szymonie, chylę czoła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom, który się przebudził

Gdy tylko zobaczylam ilustracje do tej ksiazki nie moglam sie powstrzymac przed zakupem tej ksiazki. Niby dla dzieci, niby czyta sie w 15 minut,...

zgłoś błąd zgłoś błąd